Mentionsy
Mariusz Staszek, przewodniczący RM w Piotrkowie
Mariusz Staszek, przewodniczący RM w Piotrkowie
Szukaj w treści odcinka
O tym się teraz mówi.
Zapraszamy Państwa bardzo serdecznie, to jest O tym się mówi, przed mikrofonem Beata Hołbowicz-Stachaczyk, a w studiu Strefy FM Piotrków Mariusz Staszek, przewodniczący Rady Miasta, ale specjalista do spraw obrony cywilnej, cyberbezpieczeństwa i nadzwyczajnych zagrożeń.
Dzień dobry Panie Przewodniczący.
Dzień dobry Pani Redaktor, witam radiosłuchaczy.
Pomyliłam coś w tym stanowisku?
Nie, właśnie ten tytuł jest dość długi, ale bardzo dobrze Pani przeczytała.
To dziękuję bardzo.
Musiałam sobie właśnie zapisać.
I mam od razu takie pytanie.
Często mówią o panu Cyberstaszek.
Dobrze się pan czuje w tej roli, jaką pan niedawno objął?
Muszę powiedzieć, że bardzo dobrze, bo to jest nowe wyzwanie w moim życiu.
Bardzo ważne wyzwanie, jeżeli chodzi o mieszkańców Piotrkowa.
A praca w Piotrkowskiej Wodociągach i Kanadce jest dla mnie zaszczytem, dlatego że to jest strategiczna spółka i z punktu widzenia jako przewodniczący, którym bardzo zależy bezpieczeństwo miasta, kwestia ochrony wody i kwestia cyberbezpieczeństwa związanego z oszustami internetowymi jest bardzo ważna dla nas jako społeczeństwa.
Niektórzy krytykują pana stanowisko, że jest połączone z przewodniczącym Rady Miasta.
Pan jest pracownikiem spółki, której właścicielem jest również miasto, więc czy tu nie ma konfliktu?
Szanowni Państwo, moją pracę można porównać do zawodu nauczyciela.
Mamy wielu radnych nauczycieli, którzy pracują w szkołach.
Ja jestem pracownikiem Piotrkowskiej Wodociągi i Kanalizacji, a nie jestem kierownikiem, czyli prezesem spółki, dlatego mogę pełnić taką funkcję.
Pani Kinga Mazur, jedna z radnych, powiedziała coś takiego do pana.
Z tego co wiem, to jest 17 tysięcy brutto.
Pan zarabia, panie przewodniczący, nie przychodząc do pracy, przepraszam netto, podpisując listę raz na miesiąc.
Panie przewodniczący, to jest nie do uwierzenia.
Raz na miesiąc podpisuje pan listę, a pracownicy nigdy nie widują pana na co dzień w pracy.
Tak, to są słowa z sesji, które pani tutaj w tym momencie przytoczyła.
Powiedziała to publicznie.
Tak, powiedziała publicznie.
No niestety to już nie jest pierwszy raz, kiedy w jakiś sposób jestem pomawiany.
Oczywiście moja skóra jest bardzo gruba, ale tutaj w tym przypadku to nawet i pracownicy, których pozdrawiam serdecznie, jeżeli chodzi o Piotrkowskie Wododrzągi i Kanalizację, ale też i znajomi mówią, Mariusz, ile możesz to znieść?
Dlatego też, jak pani tutaj przeczytała te słowa, muszę poinformować wszystkich radiosłuchaczy, że niestety moja cierpliwość dobiegła końca i przygotowałem pismo, w którym wnoszę, aby pani Kinga Mazur mnie przeprosiła te słowa, dlatego że nie jest żadną tajemnicą i nie mam zamiaru też nic ukrywać.
Moje życiorys jest bardzo prosty, oświadczenie majątkowe, które składam co roku jest jawne i mogę Państwu powiedzieć, że mój zarobek, zasadnicza pensja to jest 6700 zł w tej spółce.
Dlatego też te oszczerstwa, te kłamstwa, niestety, jeżeli pani Kinga mi nie przeprosi, to spotkamy się w sądzie.
Tym bardziej, że jest tam napisane, że raz w miesiącu przychodzę do pracy i podpisuję listę.
No niestety, to właśnie stanowisko wymaga dużej odpowiedzialności i dużego zaangażowania mojego.
Ja zostałem tutaj powołany w tej spółce do obrony cywilnej.
Jestem szefem, kierownikiem odpowiedzialnym za struktury.
powstałe w Piotrkowskich Wodociągach i kanalizacji obrony cywilnej.
Jest tym kierownik stałego dyżuru.
Także mam bardzo dużo funkcji, które jest bardzo ważne w kwestiach, w przypadku, kiedy by wybuchła woda.
To powiedzmy jeszcze taką rzecz.
Czy pan faktycznie jest codziennie w pracy wtedy, kiedy jest taka, no nie ma pan urlopu, nie ma pan po prostu sytuacji, kiedy pan może nie być w tej pracy?
Czy rzeczywiście, tak jak pani Kinga Mazur mówi, raz w miesiącu?
no, muszę powiedzieć, że jestem codziennie w pracy, chyba, że mam urlop na sesję, albo też mam potrącane z diety, z pensji i mam też dużą sympatię, nawet wychodząc do studia, tutaj koleżanki powiedziały, trzymam kciuki za ciebie, Mariusz, także serdecznie koleżanki pozdrawiam.
W takim razie proszę powiedzieć, co pan robi na co dzień w tej pracy, bo ktoś powie, no co to za stanowisko, bez przesady, no tylko pilnowanie wody, ujęcie wody, ale jak to jest w rzeczywistości?
Tak naprawdę ta moja praca jest podzielona na trzy części.
Tą, od której zacząłem, to jest kwestia cyberbezpieczeństwa i dlatego to powiedzenie cyberstraszyk... Ale ona jest bardzo łatwa.
Moim zdaniem, jeżeli bym nie wykonywał tego, co robię, to bym mógł się wstydzić, a ja się szczycę, dlatego, że złożyliśmy, ja odpowiadam za złożenie wniosku na kwotę brutto ponad 1,2 mln zł.
Rozstrzygnięcie miało być 1 grudnia.
Czekamy cały czas, ale niestety wiemy, jak to działa.
w naszym kraju, że są pewne opóźnienia.
Co prawda, jeżeli pozyskamy te środki, to musimy zrealizować je do końca czerwca.
No dobrze, ale panie przewodniczący, środki to są środki.
Ale dlaczego to jest takie ważne, jeśli chodzi o wodę?
Bo niektórym, jak powiedziałam, wydaje się, co tam woda.
Żyjemy w takich czasach, gdzie niebezpieczeństwo jest oprócz fizycznego, to jest też w kwestiach przekazu internetowego.
Wiemy dobrze, jakie są sytuacje w Polsce, gdzie są schakowane całe sieci, gdzie firmy po prostu nie mogą funkcjonować.
Schakowanie naszej bazy danych spowoduje, że jest paraliż techniczny w kwestii rozliczeń z naszymi klientami.
Coś, co u nas oczywiście funkcjonuje, bo mamy odpowiednie zabezpieczenia, ale jesteśmy już w czasach o poziom wyżej i te zabezpieczenia musimy zmienić, dostosować do norm, nie mówię już nic dwa, ale też norm, które w jakiś sposób spowodują, że będziemy czuć się bezpiecznie.
To jest kwestia cyberbezpieczeństwa.
Czyli to jest ten system, który działa na co dzień, a sama woda?
Ujęcia wody.
To jest kwestia właśnie związana bardziej już technicznie.
Połączona z cyberbezpieczeństwem mamy auti, kwestie urządzeń, które też mogą być zhakowane, ale też kwestia fizyczna zabezpieczeń samych studni.
Studni mamy w Piotrkowie, to mogę powiedzieć, bo pewnych rzeczy publicznie powinienem mówić, bo to chodzi o bezpieczeństwo, ale mamy 17 i te studnie są bardzo dobrze zabezpieczone, ale...
Ostatnia kwestia, którą teraz nawet dzisiaj będziemy audytować, to jest kwestia pomysłu, aby te wszystkie studnie były nadzorowane poprzez system dronowy, czyli dron, który będzie monitorował te studnie.
Kwestia zabezpieczeń, czy ktoś się nie przedostał przez zabezpieczenia, czyli ogrodzenia na teren studni, czy nie próbuje czegoś zrobić negatywnego.
Bo panie Mariuszu, to jest też tak, że chyba technika dzisiaj pozwala na to, że trzeba naprawdę mieć oczy na około głowy, bo nie wiadomo kto co może wymyślić i my nawet sobie nie zdajemy chyba sprawy, jako przeciętny mieszkaniec.
Natomiast czy my umielibyśmy bez wody żyć?
Tu pani ma rację.
Ja muszę powiedzieć, że sam jestem w pewnych kwestiach bardzo zaskoczony, gdyż zawsze byłem z nowinkami technicznymi, a po ostatnim szkoleniu dowiedziałem się, że my już nie powinniśmy się bać, czy nas oszukają, tylko co zrobić, jak nas oszukają.
Dlatego, że są takie już aplikacje w internecie, są takie profile, gdzie można, jak Allegro, gdzie można już za jakieś pieniądze w dolarach, euro zakupić sobie odpowiedni pakiet do...
Gdzie nie będzie człowiek namierzony?
Za odpowiednie pieniądze można kupić sobie bazę danych do oszustwa, czyli dane PESEL-a, związane z PESEL-em i próbować oszukować społeczeństwo.
Takich phishingowych, czy jakichś telefonów tajemniczych na wnuczka jest mnóstwo.
My już musimy myśleć, co zrobić, jak by nas oszukali i w jaki sposób się zabezpieczyć.
Przecież wodę można po prostu na przykład zatruć, odciąć.
Możemy być pozbawieni.
Parę dni bez wody i jest dramat, prawda?
Dlatego moje zadanie jest związane z tym, co zrobić w przypadku, gdy.
I przypomnę, a może tutaj w jakiś sposób poinformuję, że mieliśmy okazję niedawno pozyskać środki z Urzędu Wojewódzkiego na zakup, łącznie miasto, ponad 5 milionów złotych na zakup związany z obroną cywilne urządzeń.
W naszym przypadku chodziło o ponad 2 miliony złotych w kwestii stacji uzdatniania wody.
Takiej stacji, którą bezpośrednio z zbiornika Bugaj moglibyśmy filtrować wodę do spożywania.
Jeżeli byśmy, zakładam oczywiście dość tutaj czarny stan, zbombardowany, czy w jakiś sposób zablokowane zostałyby ujęcia wody, to zostają nam popularne abysynki, w których Piotrkowie mamy 19 oczywiście.
Ta woda nie nadaje się do spożycia bezpośrednio.
Ale wiemy dobrze, że w przypadku, kiedy jest problem z wodą, to nawet dobrze sfiltrowana woda z kałuży nadaje się do picia.
To są tylko takie rzeczy dotyczące sytuacji już takiej katastroficznej.
Ale wie pan, panie przewodniczący, że w tej chwili na pewno parę osób się śmieje z tego tematu.
o którym mówimy, natomiast nawet nie musi być wojna, ale zagrożenia osób, które mają misję do spełnienia w cudzysłowie, nie brakuje jak widać na świecie.
Zgadza się, dlatego jednym z pomysłów jest na przykład zakupienie paczkowarki do wody, czyli takich paczkowarki w woreczkach foliowych, które mogłaby być rozdawana mieszkańcom w przypadku zagrożenia.
Panie przewodniczący, to powiedział pan, że można świetnie łączyć tę funkcję, że jest pan radnym i przewodniczącym, z tym, co pan robi na co dzień, bo właśnie, bo rozmawia pan z radnymi na te tematy, że są mimo wszystko zagrożenia i trzeba je przewidzieć, a lepiej śmiać się później, że takich zagrożeń nie było, niż płakać, kiedy już będą?
Niestety żyjemy w takich niebezpiecznych czasach, że musimy mieć oczy szeroko otwarte.
Musimy patrzeć na wszelkie zagrożenia.
Oczywiście to, co pani redaktor powiedziała, czasami wydaje się to śmieszne.
To, co mówię, to jest taka wizja katastroficzna, ale niestety taka jest moja rola, aby być zabezpieczony w każdej sytuacji.
Cieszmy się, że jest spokój, cieszmy się, że jest dobrze.
I oby był jak najdłużej.
Ale pamiętajmy, tak samo jak podkrowie, są schrony, ale te schrony, wiemy, jak wyglądają.
Wymaga to dużej renowacji, dużych włożenia środków, aby one spełniały te funkcje, które...
odpoczątkowo były im przypisane.
Tak samo u nas, jeżeli chodzi o spółkę.
Spółka jest bardzo dobrze zabezpieczona, ale ten postęp idzie tak cały czas do przodu, że musimy cały czas... Dobrze, a jak radni podchodzą do tego, bo tu się pani radna zainteresowała pana pieniążkami, natomiast czy radni próbują dowiedzieć się czegoś od pana, co można zrobić jeszcze w mieście, żeby było bezpiecznie?
No to teraz wchodzimy na poziom rady i tutaj trzeba powiedzieć, może mieszkańcom wyjaśnić w jaki sposób...
bo samorząd składa się z władzy wykonawczej i uchwałodawczej.
Rada pracuje na komisjach i podejmuje uchwały na sesjach.
Na komisjach możemy zapytywać, ja dałem uprawnienia wszystkim przewodniczącym, żeby dopraszali odpowiednie osoby, żeby podwójne komisje robili, jeżeli chcą dopytać się radni.
Powiem szczerze, tu jest problem, bo tu tych pytań jest mało.
Ale te pytania są zadawane na sesji, a sesja jest to miejsce, w którym podejmujemy uchwałę i tam mamy punkt dotyczący dyskusji.
I w dyskusji dla mnie oczywiście, po zapoznaniu się na komisjach z wiedzą, radny powinien przedstawić swoje stanowisko, zdanie, żeby przekonać swojego adresaża, który zagłosuje.
Czy tak nie jest?
No niestety kwestia zadawanych pytań na sesji, kiedy jest włączona ta właśnie kamera, która w jakiś sposób powoduje
że uruchamiają się osoby, które zadają mnóstwo pytań.
I przypomnę, że te pytania powinny być zadawane na komisji po to, żeby dowiedzieć się.
One są merytoryczne, chociaż te pytania.
No i właśnie, tu schodzimy właśnie na ten poziom, że ważniejsza jest kwestia, kto ile zarabia, pomówić kogoś, niż zadać konkretne pytanie.
Oczywiście nie wszyscy radni tacy są.
Są wyjątki i muszę pochwalić kilku radnych, którzy na ostatniej sesji budżetowej wyrazili swoje stanowisko, zadając konkretne swoje przekonanie do budżetu.
Nawet jeżeli negatywne, nie, nie, nie, tu nie o to chodzi.
Ja jak mówię, dobre zawsze będę chwalił, ale to złe, osoby, które zadają pytania, które powinny być zadawane na komisjach, no to jest widać wyraźnie nieprzygotowanie tych radnych do sesji.
Nadzwyczajna sesja Rady Miasta, czego ma do tego?
No i tu mamy kolejny przykład.
Sesja, która została zwołana, czy też przygotowane pismo i przedłożone wczoraj do Biura Rady.
Po mojej głębszej analizie, no niestety trochę uśmiech ma na mojej twarzy powstał, dlatego że po pierwsze pismo było przygotowane 2 grudnia, nie 3 grudnia.
z prośbą o przedstawienie raportu trzech spółek, Piotrkowski Wodociąg i Kanalizacja, Towarzystwa Mieszkaniowego i TBS Polarnego i Miejskiego Zakładu Komunikacji.
I teraz tak, przypomnę, że w grudniu na sesji mieliśmy
spotkanie, ponad dwugodzinną rozmowę z prezesem odchodzącym, który ma największą wiedzę i najściślejszą w kwestii Piotrkowskiej Wodociągu kanalizacja.
W listopadowej sesji obiecałem, bo na dyskusji na sesji jedna z pani radnych zaproponowała, żebyśmy w styczniu spotkali się z prezesem MZ-ek.
I to też właśnie jest zaplanowane, aby w styczniu na normalnej sesji było takie spotkanie.
I została nam jeszcze spółka dotycząca TBS-u, którą, jak dobrze wiemy, w grudniu został zmieniony prezes.
No to o co chodzi?
I przypomnijmy jeszcze jedną rzecz, że nowi prezesi dwóch spółek, jeden będzie dopiero od poniedziałku, drugi jest od 1 stycznia i nagle jest zwoływana sesja nadzwyczajna, żeby sprawdzić, raportować to, co się dzieje w mieście.
Jak ci panowie mają przedstawić cokolwiek, jeżeli oni jeszcze nie weszli w funkcję swojej funkcji?
Mówiąc bardzo patycznie.
Kto ma zrozumieć, kto zrozumie.
Czy polemizować na ten temat?
No nie, pieniactwo jest, było i będzie.
To jeszcze jedno pytanie.
Czy w dalszym ciągu są w pewien sposób zamknięte posiedzenia Rady Miasta, sesje Rady Miasta?
Robię wszystko zgodnie z prawem.
Jak napokazuje prawo, tak też realizuję.
Pewne rzeczy, które były, które miały miejsce, stworzyły pewne niebezpieczeństwo.
Moim zadaniem, zgodnie z regulaminem, zadbać o bezpieczeństwo radnych.
Czyli są zamknięte.
A kiedy pan myśli o tym, żeby... Sesje są wszystkie otwarte dla tych, którzy chcą zabrać dotycząc sprawy mieszkańców.
Zawsze każdy mieszkaniec może złożyć odpowiedni pismo.
Może przyjść i może brać udział na tej sesji.
spełniając wszelkie warunki.
Czy jest taka szansa, że pan powie, wszyscy mogą przyjść, kiedy chcą, czy na razie pan się wstrzyma?
Pani redaktor, muszę powiedzieć, że troszeczkę pani w jakiś sposób próbuje tutaj mi powiedzieć, że jest otwarta.
Oczywiście, sala ma też swoją pojemność.
Pamiętajmy, że my wszystkim jesteśmy otwarci dla wszystkich mieszkańców.
Sesje są monitorowane poprzez system wideo, ale też nie możemy przesadzać z ilością osób, które wchodzą na sesję.
Czy to się trzeba zapisać teraz, jak się chce przyjść?
Nie, panie redaktor, jeżeli...
Zrobiłem pomieszczenie dodatkowe z sale 109 dla kierownictwa, po to, żeby mogli też pracować merytorycznie.
Dlatego, że jeden dzień, kiedy bierze udział kierownik w sesji, powoduje, że jest wycięty z życia swojej pracy w danej jednostce.
Dlatego też pomysł utworzenia pokoju 109, gdzie kierownice mogą się spotkać, często powoduje, że te sprawy, które czasami pisemnie, załatwiają ustnie poprzez dyskusję.
Bo my na sesji często odchodzimy bardzo od tematu...
I rozmawiamy, przepraszam, tak powiem nieładnie, o pierdołach.
Dlatego ci państwo, ci kierownicy, których bardzo serdecznie pozdrawiam, nawet są bardzo zadowoleni, że oni mogą sami siedzieć w pokoju i rozmawiać o sprawach związanych z rozwojem miasta.
Można przyjść, czy nie można przyjść?
Zawsze można przyjść do mnie.
Ja serdecznie zapraszam.
Nie do pana.
Oczywiście, jeżeli sprawa dotyczy mieszkańca i chce zabrać głos, jeżeli złoży takie pismo zgodnie z regulaminem, zawsze będzie mógł zabrać głos.
Mariusz Staszek, specjalista do spraw obrony cywilnej i cyberbezpieczeństwa.
I nadzwyczajnych zagrożeń przewodniczący Rady Miasta.
Tytuł jest dość długi.
Długi.
Kartka jest niezbędna, żeby się nie pomylić.
Ale proszę się nie martwić.
Realizuje wszystkie swoje zadania zgodnie z swoimi obowiązkami.
Ja tu się nie martwię.
Myślę, że są inne osoby, które mają możliwości.
Bardzo im prosił, żeby zajęli się kwestią problemów merytorycznych miasta niż takimi, przepraszam, nieładnie pierdoleni.
Dziękujemy bardzo.
Dziękujemy bardzo.
Do usłyszenia i do zobaczenia.
Do usłyszenia.
Ostatnie odcinki
-
Piotrkowskie Minibusy
04.02.2026 10:23
-
Tadeusz Janusz
04.02.2026 10:12
-
Łódzkie dla Ciebie 22-01-2026
04.02.2026 09:14
-
Łódzkie dla Ciebie 11-12-2025
04.02.2026 09:13
-
Łódzkie dla Ciebie 27-11-2025
04.02.2026 09:13
-
Łódzkie dla Ciebie 13-11-2025
04.02.2026 09:12
-
Łódzkie dla Ciebie 30-10-2025
04.02.2026 09:12
-
Łódzkie dla Ciebie 16-10-2025
04.02.2026 09:11
-
Łódzkie dla Ciebie 1-10-2025
04.02.2026 09:11
-
Łódzkie dla Ciebie 18-09-2025
04.02.2026 09:10