Mentionsy

SOWINSKY Podcasts
08.10.2025 12:45

Jestem naukowcem. Bóg mnie uzdrowił! 3 razy! [Na Werandzie Podcast #226]

„Nauka sama w sobie jest dowodem na istnienie Boga!”Dzisiaj „Na Werandzie” spotykam się z Dominikiem Bobełą – naukowcem🧪, biotechnologiem medycznym, który na co dzień bada terapie onkologiczne. A jednocześnie człowiekiem, który przeszedł przez piekło: uszkodzenie mózgu, lęki, derealizację… aż do momentu, gdy Bóg go uzdrowił.Dominik bardzo szczerze opowiada o swoim życiu. O tym, że był na dnie i nie chciało mu się żyć. O modlitwie brata, która otworzyła drzwi do cudu. O chwili, gdy przyszła nagła radość – łzy i śmiech jednocześnie. I o uzdrowieniu, które potwierdziło się nie tylko w jego sercu, ale też w wynikach badań. 📊To nie jest rozmowa tylko o cudach. To jest rozmowa o tym, że nauka i wiara nie stoją w sprzeczności. Dominik mówi wręcz: „Nauka sama w sobie jest dowodem na istnienie Boga”. Jako naukowiec pokazuje, że cuda dzieją się naprawdę – i że można je zobaczyć także w medycynie.Rozmawiamy też o tym, że choroba nigdy nie pochodzi od Boga – i że każdy z nas może doświadczyć uzdrowienia, jeśli tylko zaufa Panu. 🫴Jeśli przechodzisz trudny czas, jeśli zmagasz się z lękiem albo chorobą – posłuchaj tego odcinka. 🎧 Bo Bóg naprawdę działa i może zmienić Twoje życie!❤️ Polecam Wam też (razem z Danielem Wojdą) kurs „Sumienie z odzysku”.👉 Zapiszesz się za darmo na stronie: http://bit.ly/46UHy3j 🌐 i w aplikacji Pogłębiarka 📲.To przestrzeń, która pomaga na nowo ukształtować sumienie – tak, by nie dać się manipulacji, lękom czy cudzym opiniom. To kurs o tym, jak żyć w wolności 🕊️ i słuchać głosu Boga w swoim wnętrzu.Tutaj obserwujesz Badania Wykazały — http://bit.ly/48g40pT🎥🧬 edukacyjny kanał medyczno-naukowy prowadzony przez Dominika Bobełę,Dziękujemy, że jesteś z nami! ❤️🏗 Razem możemy tworzyć więcej takich rozmów! BUDUJ z nami Na Werandzie Studio 👉 https://bit.ly/3zjupUz🎙 Nowe odcinki „Na Werandzie Podcast” w każdy poniedziałek o 8:00🔔 Subskrybuj i zostaw dzwoneczek – nie przegap nowości!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 123 wyników dla "EG"

Ze wszystkiego można wyciągnąć dobro i Pan Bóg chce właśnie ze wszystkiego wyciągnąć dobro.

a poprzez ten kurs pomoże Ci to dobro dostrzegać w sobie, w Twoim wnętrzu i w tym, jak Ciebie Pan Bóg prowadzi.

Więc jeżeli chcesz tego doświadczyć i ukształtować swoje sumienie... On nie wie, o czym jest ten kurs.

To właśnie, to sumienie jest czymś takim, co broni nas przed takimi rzeczami, żebyśmy my szli według tego, co uważamy, bo tylko my poniesiemy konsekwencje naszych decyzji.

A jest mnóstwo osób, które nas próbują do czegoś nakłonić, a decyzje spadną na nas i oni potem znikają.

Zachęca do tego, żeby nie popełnić błędów.

Dlatego tu przyjechałem, bo wiedziałem, że jak sam zapowiem to i zaproszę, to będzie źle.

Z Fundacją Świętego Józefa to robimy i bardzo dziękuję wszystkim, dzięki którym w ogóle ta aplikacja może się utrzymywać i pogłębiarka może funkcjonować i dzięki temu Krzysiu może tu przyjeżdżać do nas.

Tak, no z jednej strony może ktoś tak powiedzieć, niemożliwe, dla mnie to jest oczywiste i dla, już ze statystyk wynika, że większości naukowców, bo nauka w zasadzie to jest sama w sobie dowodem na istnienie Boga, na istnienie wielkiego twórcy tego całego piękna, tego co się dzieje w biochemii, w biologii molekularnej, tych procesów, które zachodzą na co dzień w twoim organizmie, ich ilości, złożoności, tego, że wszystko ma swój porządek, więc...

I jak ktoś tego nie widzi, no to powinien poszerzyć horyzont naukowy i po prostu zagłębić się prawdziwie, bo jest pełna, pełna dowodów.

W moim domu była miłość, było wszystko, czego trzeba.

od urodzenia, powiedzmy, miałem te wartości, ale później naprawdę musiałem przejść swoją drogą, taką, która bardzo mnie w tym utwierdziła i nigdy nie zwątpię w to, czego doświadczyłem.

No i Pan Bóg mnie z tego bardzo mocno wyciągnął.

Mogę w zasadzie wspomnieć, bo pewnego dnia z kolegami, ja skończyłem książkę Świętej Pęci Jerzego Wetulaniego, wybitny neurobiolog, miał kiedyś dostać Nagrodę Nobla de facto, z dziedziny swoich badań, które prowadził, niestety musiał wrócić do Polski, tutaj do ojca swojego, no i to się tak losy pozaczyły, tak to byśmy mieli pewnie jednego więcej noblista polskiego, naukowego.

tak w cudzysłowie trawka z dobrego źródła.

W pniu mózgu, tak podsumowując, jest strategiczny dla naszego życia w ogóle.

Natomiast jest coś takiego jak twór siatkowaty.

Cudem nie zszedłem z tego świata.

Czy na przykład jakieś fałszywe myśli na temat Boga, że może Bóg dał mi to cierpień, że coś przeżył, jak wyjdę z tego, to pomógł innym i tak dalej.

To był również element, dlaczego nie dostałem później uzdrowienia, wtedy kiedy prosiłem.

I bardzo chętnie z tego wyciąga, tak jak w Piśmie Świętym jest cały Nowy Testament.

I zachęcił mnie do tego, żebym z wiarą do tego podszedł.

Bardzo dużo mi prawdy powiedział, zachęcił do czytania Pisma Świętego, Nowego Testamentu i tego, żebym prawdziwie odkrył Pana Boga, tak jak sam Pan Bóg dodał nam na piśmie.

Słuchaj bracie, pomódlmy się z wiarą i wiesz, wiesz, że Pan Bóg cię wyciągnie z tego.

Później dowiedziałem się dopiero, że to jest taki język chyba niezrozumiały dla żadnego człowieka, ale Duch Święty go perfekcyjnie rozumie.

I na krześle się zgjąłem w kąt mojego biura i zacząłem się chichlać bardzo mocno i płakać.

Nie mogłem tego powstrzymać w ogóle.

I wiedziałem, że Pan Bóg nie dał mi tego, ale że chętnie to zabierze swoją mocą od tak...

To było doświadczenie, którego nikt nie zarzucił mi, że mogłem sobie to wkręcić, bo później de facto jako naukowiec udokumentowałem medycznie.

Miałem wcześniej rezonans robiony mózgu, miałem wcześniej robione EEG, było widać dużą aktywność propadaczkową.

I czwartego dnia poczułem się jakoś źle tak, jakby mi to wszystko wróciło.

I żeby okraść cię z tego daru, co otrzymałeś.

Tutaj raczej skłoniłem się wtedy o poradę do dobrego radiologa, radioanatoma, bo oni świetnie w tym śledzą i znają te wszystkie ewenementy.

Natomiast EG było super.

To jest taki zapis, takiego tańca, jakbyśmy to powiedzieli, ołówka na kartce.

I pokazuje to, czy jest patologia, najczęściej czy nie, szczególnie takie długotrwałe badania, pomiary holterowe.

Nie miałem tego.

Chociaż z tego zwykle się nie rozwija.

tak jakby PTSD, ten zespół stresu pourazowego, mentalnego mocno.

Natomiast tutaj akurat ze wspomnieniami, które miałem wcześniej i ze strachem o przyszłość, że może coś mi się jednak z tego rozwinie.

No i po murkach skakaliśmy, później salto, do tego doszły akrobacje.

Natomiast rok temu, też w takim okresie maj-czerwiec, byłem na treningu z kolegami i postanowiłem zrobić salto, którego bardzo dawno nie robiłem, bardzo takie wymagające i byłem po przeziębieniu osłabiony.

I dzwonię i mówię, bracie, słuchaj, tak mi się stało, ale dobra, ja już się wyciągnę, wezmę peptydy, które mogą mnie zregenerować, to też takie nie jest, to jest bardzo naukowe podejście, ale mniej mainstreamowe medycznie, natomiast świetnie udokumentowane.

I tak myślę, no zaraz się zaczyna odcinek mojego ulubionego serialu.

Wstałem, odrzuciłem kulę i zacząłem biegać po domu i płakać.

I de facto został mi jedna pięćdziesiąta tego bólu, który dokuczał mi i bardzo, bardzo niewielki obrzęk.

Z wody można się nim zainfekować i on może spowodować ci coś takiego jak na przykład zespół jelita drażliwego już na całe życie, albo nietolerancję laktozy.

A jedyny fajny lek, który chciałem ściągnąć, to mi trochę zajęło, z innego kraju, bo w Polsce został wycofany niestety, no to...

I pojechałem na Sardynię i doświadczyłem jakiegoś dużego lęku.

No a też lęk często się bierze z sygnalizacji nerwu błędnego z jelit właśnie, jeżeli jest infekcja.

Siedzę na tym samym, na werandzie de facto, na balkonie, tym samym we Włoszech, na Sardynii i modlę się, niech lęk odejdzie i jego przyczyna.

I wieczorem mieliśmy się spotkać z takim starszym panem, którego poznaliśmy, Giovanni.

nie mogłem jeszcze tolerować laktazy w leku, bo tak nie działają geny, tak nie działają komórki, tak nie działa ekspresja w ogóle całego transkryptomu, który de facto steruje tym, żeby wytworzyć enzym laktazy, żeby to rozłożył w jej tach inne enzymy od cięcia sacharydów.

I o przyczynę de facto nie znałem tego.

Może to była giardioza, może coś innego jeszcze.

Nie mam tego.

W zasadzie chyba dużo osób też rezygnuje z tej możliwości przyjęcia uzdrowienia z tego powodu, że

I Pan Jezus zawsze uzdrawia każdego.

Pan Bóg umie wyciągnąć z tego dobro, ale o wiele lepiej, o wiele widać lepiej, jak wyciągnie całkowicie tą osobę z choroby.

To było w latach 50. ubiegłego wieku.

Ogólnie teraz chłoniak Burkita jest takim nowotworem, bo to jest z komórek układu odpornościowego, limfocyt WB, który jest de facto chyba najbardziej agresywnym w zasadzie nowotworem, jaki jest ever u człowieka.

To było w latach 50. ubiegłego wieku.

I on doświadczył już cudów w swojej rodzinie, bo jego tata został uzdrowiony, mama i de facto wierzył w to.

I Bóg nagradza w zasadzie ten wysiłek, jak się do Niego zbliżamy wiarą.

Taka była aktoria, która na przykład żyje, wiecie, grubym, dostała mu się jakimś cudem dopłynu mózgu rdzeniowego i to jeszcze taki dziwny strzep.

Potem wychodzi z tego auta, śpiewając i jest zadowolony.

I rzeczywiście pełno jest tego.

I tak zyskując tą wiarę, zaufanie, patrząc, jaki Bóg jest dobry i leczyni, możemy sami po prostu z tego skorzystać i przyjąć to, co daje, bo daje dużo i w nadmiarze zawsze.

Tylko my tak trochę nie rozumiemy, jak Kościół funkcjonował i z jakiego dziedzictwa czerpał.

A czerpał z rzymskiego dziedzictwa.

dzięki kościołowi katolickiemu przetrwały i rozwinęły się procesy legislacyjne Rzymu, bo Rzym stał na tym rozwoju prawa, nie?

no to od pewnego momentu, już jak skończyły się te czasy santo subito, że tam ktoś umiera w opinii świętości santo subito, no i koniec, już trzeba, lud powiedział, to trzeba go ogłosić świętym, rozpoczęły się procesy stwierdzania, tak, świętości danej osoby.

No i do tych procesów, które były bardzo pieczołowicie przygotowane, bardzo szczegółowe, sławna przecież funkcja adwokata diabła, czyli człowieka, który podważał wszystko, taki sceptyk, nie?

I jeżeli Kościół, mając takie procesy, stwierdzał, że ktoś został wskrzeszony i na to jest, nie wiem, 300 świadków, które później, nie wiem, znały tą osobę, były z nią przez ileś lat od stwierdzonego zgonu, a czasami to były zgony w stylu, wiesz, ciało zdążyło się rozłożyć i tam już został tylko szkielet.

Wyśmiałam, jak opowiadałem to świadectwo, bo to było bardzo trudne świadectwo potrójnego, przypadkowego pozbawienia życia.

Później została uzdrowiona z długoletnich dolegliwości i zatańczyła przed Bogiem i przed wszystkimi i pokazała, powiedziała świadectwo, że słuchajcie, ja nie wierzyłam w to, co on gada, a nagle Bóg mnie dotknął.

Nijak tego nie zamkniemy.

Można dostrzegać Jego dzieła.

rzeczy, które też są świetnie zbadane, NDE, Near Deep Experience, i które są też takim fajnym uzupełnieniem od strony naukowej tego, jak możemy troszeczkę chociaż to spróbować zrozumieć, bo to jakby zamknąć ocean w butelce, a w zasadzie jeszcze więcej niż ocean w małej plastikowej butelce.

Wiesz, kiedyś X-Ray, rentgen, który mamy na SOR-ze, jego wynalazca był wyśmiewany, że to jest szarlatan.

I dopiero potem, długo po jego śmierci, tak mocno to się rozpowszechniło i teraz jest na każdym sorze.

Evidence-based medicine to jest taki żargon też, medycyna oparta na dowodach, używany przez wielu lekarzy, szczególnie początkujących, którzy dostali pewną wiedzę i tak trochę nieskromnie się w tym obracają.

Świetnie działa w monoterapii, czyli jako jeden sam per se, na guza wątrobowo-komórkowego u ludzi.

Absolutnie to nie szarlataneria, bo z tego jesteśmy daleko.

genomowego DNA.

Czyli de facto szukamy najlepszych rozwiązań jako naukowcy czy w praktyce, później w eksperymentach medycznych, które mają mały margines tego, żeby zaszkodziły.

De facto ten lek jest na zupełnie co innego, ale ten sam koncern produkuje leki, które są w głównym nurcie onkoterapeutycznym, czyli takie ogólne bombardowanie dywanowe na ciało i liczymy, że nowotwór pierwszy się podda.

Jak tego słucham, co mówisz, to werset mi się kotłuje w głowie.

Korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy.

I to jest właśnie to, że często nie widzimy dobroci, dobra drugiego człowieka, tylko widzimy to, co materialne dla nas.

No i z tego się rodzi mnóstwo problemów.

To jest ciekawa pułapka też złego, bo obawiamy się o finanse mocno i czasami niektórzy próbują coś na lewo zrobić, a potem coraz większe rzeczy większe, no i wychodzi z tego, że międzynarodowe mogą się dziać przestępstwa.

I de facto żyjąc z Panem Bogiem, również właśnie ufając Mu, robiąc coś dobrego w imię wiary, mądrze i naprawdę Mu ufając, prawdziwie, można osiągnąć jeszcze większe korzyści materialne na tym świecie również, aniżeli próbując samemu, pomimo, że wydaje się to jakieś takie bardziej oczywiste.

Jakbyśmy mieli pewność, nie było by czegoś takiego jak zaufanie ani wiara.

To jest innego rodzaju pewność, bo katechizm Kościoła Katolickiego mówi, że wiara jest pewnością, tylko to nie jest taka pewność empiryczna, tylko to jest taka metafizyczna pewność, coś takiego.

Natomiast polega na leczeniu chorób przewlekłych.

Na tym też jest, no, bo to jest odleczone w czasie, oddelegowane i to jest na tym, no, mogłoby być o wiele, wiele lepiej.

Wydać kupę kasy, nie utopić tego i potem, żeby FDA w Stanach Zjednoczonych czy EMA w Europie, Europejska Agencja Leków, zatwierdziła ci to.

Rzeczywiście to są wyizolowane związki, nie wiem, z kwiatuszka taki, barwinek mniejszy, czy z jodeł cisłu pospolitego, czy z igieł cisłu pospolitego, przepraszam.

No a my jako naukowcy staramy się doprowadzić do najlepszej jakości dowodów, najmniej niebezpiecznych rzeczy i tego, co jest najskuteczniejsze i może trwale wywołać efekt, remisję tak zwaną.

Dlatego to jest, jak ja byłem trenerem personalnym, to mój prowadzący kurs powiedział, że słuchajcie,

Słabo, bo są lepsze metabolity do tego, ale to się tak przyjęło.

I dzięki temu możemy mieć źródło energii przez fosfokreatynę, bo daje nam fosforan do nośnika energetycznego.

W sporcie się robiło loading kreatyny, czyli przez pięć dni, wiesz, 25 gram, 20, aż do biegunki, albo unikać biegunki, żeby wysycić mniejszy niż kreatowe kreatyną

Zwiększając po prostu nośnik energetyczny w mózgu, dzięki czemu już tam procesy same w sobie się regulowały dobrze.

Jeśli możesz, wszystko jest możliwe dla tego, kto wierzy.

Też na koncercie Chwałamu, rok temu, jak byłem, też byłeś, brat mi taką koszulkę zafundował z tym ulubionym cytatem, wszystko jest możliwe dla tego, kto wierzy.

I nie powinno się opierać na początkowych szczególnie odczuciach.

Trudne do nas do zrozumienia, ale jednak działa i jest jak najbardziej realne i prawdziwe, i bardziej realne chyba niż te nasze metody, bo wyciąga zwykle na zawsze z tego.

Pani miała takiego guza tutaj na szyi, no otworowego, nie wiem, czy łagodnego, czy złośliwego.

Tak się to było powiedziane raczej ze strony osoby, która nie jest w medycynie, więc chyba tego nie potrzebowała aż tak bardzo wybrzmieć.

Na kolejnych, jak już się podzieliła, to nie wytrzymali i powiedzieli do księdza prezydenckiego, proszę księdza, proszę ją upomnieć, bo to jakieś bzdury gada, może Pan Bóg ją w inny sposób dotknął, w inny sposób uzdrowił, a nie z szyją.

Została tylko plamka, widać może na znak tego, że to nie był sen, że to się stało.

I jeszcze jedno takie ciekawe świadectwo, że właśnie jak ktoś inny mówi, że to się nie zadziało, warto jest też zachować to najpierw uzdrowienie dla siebie, bo jak się rozpowie od razu, może to też w Biblii było, nie wiem, dlatego to akurat nie wiem, natomiast jak się rozpowie, to mogą inni pomóc zniechęcić i stracić wiarę.

Nie będę się z panią kłócił, niech pani sobie idzie do innego onkologa, tam skieruje na dalsze badania.

To możemy to tak po laicku odnieść do tego, że dobrze jest rozpalić wiarę i zaufać Bogu wcześniej, bo jak się nadejdzie jakiś sztorm wielki, chorobowy czy coś, czasami jest za późno.

Tak to z Bogiem, jak doświadczamy jego dobroci, to coraz bardziej mu ufamy i coraz bardziej możemy wierzyć.

Tu zależy od nas, od naszej wiary, od tego, jak to czujemy, jak wierzymy.

Nie, tego nie mam.

Uważam, że to jest bardziej szkodliwe niż pomocne, bo to jest takie oddelegowanie, że może Pan Bóg mnie kiedyś uzdrowi takie...

Nie wiem, takie jest moje odczucie po prostu, że to może bardziej szkodzić niż... Więc dobrze jest się trzymać słowa Bożego w Piśmie Świętym, tam gdzie Bóg kieruje.

Przesłanie to jest... Wszystko jest możliwe dla tego, kto wierzy.

A Jego słowo nie kłamie, jest nieomylne absolutnie.