Mentionsy

SOWINSKY Podcasts
06.11.2025 09:00

Czy Katolicy uwielbiają Maryję i stawiają na równi z Bogiem? [SOWINSKY Podcast 96]

🎙️W tym odcinku biorę na warsztat najgorętszy temat ostatnich dni: jak katolik ma czcić Maryję, żeby Jezus był w centrum?


Punktem wyjścia jest nowa nota doktrynalna Stolicy Apostolskiej o pobożności maryjnej („Mater Populi Fidelis”) 📜 oraz konkretne pytania padające w Kościele:


❓czy Maryję „uwielbiamy”?

❓czy można mówić „współodkupicielka”?

❓dlaczego Maryja nie jest „pośredniczką wszystkich łask”?

i gdzie kończy się zdrowa pobożność, a zaczyna teologiczny chaos?


O tym wszystkim mówię w tym odcinku.


Zapraszam Was do wysłuchania 🎧 i podzielenia się swoim spojrzeniem w komentarzach. 💬


📜 Tutaj możecie przeczytać wspomnianą notę „Mater Populi Fidelis”: https://www.vatican.va/roman_curia/congregations/cfaith/documents/rc_ddf_doc_20251104_mater-populi-fidelis_pl.html


Dziękuję, że jesteś z nami! ❤️


🏗 Razem możemy tworzyć więcej takich podcastów!

BUDUJ z nami Na Werandzie Studio 👉 https://bit.ly/3zjupUz


📚 Momentum Królestwa – Krzysztof i Maja Sowińscy

Tutaj kupisz naszą książkę ❣️ https://bit.ly/41fpz5N 📖


🎙 Nowe odcinki „SOWINSKY Podcast” w każdy czwartek o 10:00

🔔 Subskrybuj i zostaw dzwoneczek – nie przegap nowości!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Jezusa Chrystusa"

Dlatego, że osoba zadała takie pytanie, czemu nie uwielbiamy Maryi, skoro uwielbiamy Jezusa, bo przecież Maryja jest dla nas równie ważna, bo jesteśmy katolikami.

I to jest coś, co tylko Jemu przysługuje, czyli słowo uwielbienie tak naprawdę, uwielbiam Cię, powinno całkowicie być przypisane do Pana Jezusa, do Pana Boga.

Biorąc pod uwagę konieczność wyjaśnienia podporządkowanej roli Maryi wobec Chrystusa w dziele odkupienia, używanie tytułu współodkupicielki dla określenia współpracy Maryi jest zawsze niewłaściwe.

Tytuł ten grozi bowiem zaciemnieniem jedynego zbawczego pośrednictwa Chrystusa i może w związku z tym prowadzić do zamętu i zachwiania harmonii praw wiary chrześcijańskiej, ponieważ nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni.

W tym przypadku nie przyczynia się to do wywyższenia Maryi jako pierwszej i najważniejszej współpracowniczki dzieła, odkupienia i łaski, gdyż niebezpieczeństwo przesłonięcia wyłącznej roli Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, który stał się człowiekiem dla naszego zbawienia,

W istocie, jako służebnica pańska, wskazuje nam na Chrystusa i zachęca.

Nie jest to szczegół bez znaczenia, ponieważ ujawnia coś istotnego, że nawet w niej dar łaski ją poprzedza i wynika z całkowicie bezinteresownej inicjatywy Trójcy Świętej w oczekiwaniu na zasługi Chrystusa.

Jej drogocenna postać jest najwyższym świadectwem wierzącej otwartości tej, która bardziej niż cokolwiek inny otworzyła się z uległością i pełnym zaufaniem na dzieło Chrystusa, a jednocześnie jest najlepszym znakiem przemieniającej mocy tej łaski.

Na przykład Maryja jest przedstawiana tak, jakby posiadała oddzielny od Boga zasób łaski, gdzie nie widać tak wyraźnie, że Pan w swojej hojnej i wolnej wszechmocy chciał ją powiązać z przekazywaniem tego boskiego życia, który wypływa z jednego centrum, serca Chrystusa, a nie Maryi.

Wyobrażenia te wywyższają Maryję w taki sposób, że centralna rola Chrystusa może zniknąć lub przynajmniej zostać uwarunkowana.

Nasze zbawienie jest wyłącznie dziełem zbawczej łaski Chrystusa i nikogo innego.

Ewangelia mówi, czyńcie wszystko, cokolwiek wam powie w kontekście Jezusa, a kto to mówi?

I tak jak właśnie wspomniałem, nawet w pierwszym punkcie tego dokumentu jest o tym, że Matka Wiernego Ludu jest otaczana miłością i podziwem przez chrześcijan, ponieważ skoro łaska upodobnia nas do Chrystusa, a Maryja jest znamienitym wyrazem działania, poprzez które On przemienia nasze człowieczeństwo, jest Ona również kobiecym wyrazem wszystkiego tego, co łaska Chrystusa może uczynić w człowieku.

Dlatego, że Maryja urodziła Jezusa Chrystusa, który jest w stu procentach człowiekiem i w stu procentach Bogiem.

Boga, określa Jezusa jako Boga w momencie, kiedy On jest w łonie Matki.

Bóg się dzieli władzą hojnie, Bóg się dzieli swoją miłością hojnie, no ale pamiętajmy, że wszystko płynie z Niego, wszystko płynie z Jezusa Chrystusa i przez Chrystusa Pana Naszego.

Przez Chrystusa, Pana naszego.

I tak właśnie każda modlitwa, która jest zanoszona przez świętych i tak jest robiona w imieniu Jezusa.

Momentum Królestwa to jest właśnie książka, gdzie opisujemy różne historie związane z naszym życiem, jak Pan Bóg nadawał imiona naszym dzieciom, jak spotkaliśmy Jezusa.