Mentionsy

Podcasty Rzeczpospolitej
29.11.2025 19:00

Rzecz o geopolityce | Islamska Francja? Terroryzm i zamachy. Mercosur testuje Europę

Gośćmi dwudziestego pierwszego odcinka programu „Rzecz o geopolityce” Mateusza Grzeszczuka byli dr Aleksander Olech z redakcji Defence24 oraz Aleksandra Ptak-Iglewska, dziennikarka ekonomiczna Rzeczpospolitej.W pierwszej części odcinka rozmawiamy o bezpieczeństwie Francji, roli islamu we francuskim życiu publicznym oraz o tym, jak kolejne ataki terrorystyczne zmieniły debatę polityczną i społeczną w Europie. W drugiej części przyglądamy się trwającym negocjacjom między Unią Europejską a Mercosur i analizujemy, co może oznaczać ich ewentualne porozumienie dla gospodarek po obu stronach Atlantyku.

Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "Mercosur"

Polskie rolnictwo jest z tych rolnictwa, na tle rolnictwa Unii Europejskiej dosyć mocno wystawione na ryzyka związane z importem z Mercosuru.

Rozmawiamy o Mercosur.

Ten blok, a mowa Mercosur, staje się, i tutaj mam nadzieję, że sobie też odpowiemy na to pytanie, jakimś narzędziem geopolityki, a nie tylko handlu.

Mercosur.

Mercosur to jest takie porozumienie handlowe krajów Ameryki Południowej.

I w Polsce Mercosur kojarzy się z rolnictwem.

Jest tutaj ogromne zamieszanie, ogromne napięcie, zwłaszcza jeśli chodzi o rolnictwo, które wcale nie gra w tym Mercosurze aż tak wielkiej roli tej faktycznej, jakby się wydawało.

Motoryzacja, która może zyskać na Mercosurze, bo Mercosur bardzo ułatwi wysyłanie samochodów do Mercosuru z Unii Europejskiej, to jest jakieś 7-8% unijnego PKB.

jednego z banków, które mówi o tym, że akurat polskie rolnictwo jest z tych z rolnictwa, na te rolnictwa Unii Europejskiej dosyć mocno wystawione na ryzyka związane z importem z Mercosuru, ponieważ to są te same produkty.

Po prostu wejdzie Mercosur w życie, tydzień później przyjedzie pierwszy statek z produktami i już nic nie sprzedamy.

I tutaj były główne zastrzeżenia, że boimy się tych zewnętrznych partnerów i Ukrainy i Mercosuru, ponieważ oni nie muszą do końca produkować według takich standardów jak Unia Europejska, ale oni mogą tak sobie produkować dowolnie źle na swoje potrzeby.

No właśnie, brakuje w tym trochę takich wyciągania wniosków, że może umowa nie jest zawsze tą umową na zawsze, a z drugiej strony, przepraszam, po co Unii ten Mercosur?

chyba sobie trochę niewyraźnie dopisałam, ale cła na samochody to jest około 35% w Mercosurze.

My potrzebujemy nowych klientów i dlatego Mercosur nie jest jedynym krajem, przepraszam, nie krajem, jedyną taką umową o wolnym handlu, nie jedynym blokiem.

Poza tym razem Mercosur to jest 260 milionów ludzi, czyli połowa populacji Unii Europejskiej.

Mercosury, również USA traktują Amerykę Południową jako taką strefę wpływu w tradycyjnie od takiej doktryny Monroe.

Myślę, że Unia Europejska mocno by się ośmieszyła, gdybyśmy teraz z jakichś błahych powodów odpuścili zupełnie Mercosur.

Ale na wagę Mercosuru trzeba spojrzeć z trochę wyższego poziomu niż rolnictwo i takie partykularne interesy.

Komisarz chwalił Mercosur, kiedy był komisarzem, a teraz mówi, że to zniszczy polskie rolnictwo.

Ja widziałem polityków poprzedniej partii rządzącej, robili sobie zdjęcia na konferencjach prasowych z ministrami państw Mercosur, nawet chyba ministrem rolnictwa, więc cóż.

Soj bardzo dużo importujemy i Polska i zwiększa import soj z tamtych rejonów w ciągu ostatnich kilku lat, więc my nie potrzebujemy do Mercosuru do tego, żeby zwiększać import surowców rolnych, bo części z nich po prostu potrzebujemy, no soja w Polsce nie rośnie.

Więc handel ma moc cywilizacyjną, ale ja w ogóle musimy wrócić do koopolityki, jeśli rozmawiamy o Mercosurze.

W grudniu w ubiegłym roku Komisja Europejska osiągnęła takie polityczne porozumienie, co oznaczało, że wszyscy myśleli o ranę, to ten Mercosur już, ale to nie, bo później te dokumenty musiały trafić do Rady.

I teraz w grudniu będzie głosowanie rady i czas biegnie, ponieważ 20 grudnia jest szczyt Unii Europejskiej z krajami Mercosuru i tam pani prezydent Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen chce podpisać tą umowę, więc no mamy 25, 26.

Podsumowując, to Polska chce być rejtanem Mercosuru, bo jesteśmy chyba już teraz jedyni na politycznej scenie.

Tymczasem ocenia się, że potencjał do wzrostu eksportu na rynki Mercosur jest znaczący, zwłaszcza w tych sektorach właśnie jakie maszynowe, branża farmaceutyczna, kosmetyczna.