Mentionsy
Rzecz o AI | AI czyli kolejna innowacja
Technologia umożliwia tworzenie nowych modeli biznesowych, aby przygotować firmę na jeszcze bardziej cyfrową gospodarkę - ocenia Wojciech Rosa, dyrektor finansowy i członek zarządu Polpharma Group.
Szukaj w treści odcinka
Efektywne wykorzystanie sztucznej inteligencji może być jednym z głównych tematów 2026 roku.
Gdy jedni zastanawiają się, czy mają do czynienia z giełdową bańką dotyczącą AI, inni próbują wykorzystywać ją w codziennej działalności i wplatać w strategie biznesowe firm.
Ale czy biznes faktycznie może pochwalić się już konkretnymi efektami i wynikającymi z wprowadzenia elementów sztucznej inteligencji efektami właśnie?
Jak do tego podchodzą pracownicy firm?
Dziś w podcaście Rzecz o EI porozmawiam o tym z przedstawicielem jednej z najbardziej znanych firm farmaceutycznych w Polsce.
Moim gościem jest pan Wojciech Rosa, dyrektor finansowy i członek zarządu Polpharma Group.
Paweł Czuryło, witam i zapraszam.
Dzień dobry, cześć, witaj w Rzeczpospolitej.
Dzień dobry Pawle, bardzo miło mi tutaj ten poniedziałkowe popołudnie rozpocząć z tobą i porozmawiać o tym niezwykle interesującym, ciekawym tematem, jakim AI jest.
Tak się składa, że dziś prawie jak codziennie piszemy w Rzeczpospolitej właśnie o sztucznej inteligencji.
Dziś w kontekście rynku pracy, który naszym zdaniem dopiero się szykuje na rewolucję związaną ze sztuczną inteligencją, mamy też badania, które wskazują, odpowiadają na pytanie, czy pracownicy korzystają z narzędzi AI.
Okazuje się, że jeszcze część wciąż pracowników podchodzi z pewną ostrożnością do tego elementu, do sztucznej inteligencji, choć ten odsetek oczywiście rośnie.
Z kolei pracodawcy o zaletach korzystania z AI mówią w ten sposób, że to będzie oznaczać większą efektywność, większą wydajność pracy, większą produktywność.
To jak dziś na sztuczną inteligencję patrzy członek zarządu Polfarmy.
Wiesz co, na pewno temat sztucznej inteligencji jest z nami od samego początku w Polpharmie, jak tylko ten temat powstał i to wynika z tego, że Polpharma od samego początku jest firmą, która element innowacji ma bardzo wysoko w naszym organizacyjnym DNA.
I wcześniej była to kwestia digitalizacji robotyzacji procesów więc bardzo naturalnie przeszliśmy do rozszerzenia naszej palety rozwiązań technologicznych także o sztuczną inteligencję i tutaj poziom.
czy umiejętność wykorzystania tej technologii w organizacji jest, jak sobie porównuje i dyskutuje z innymi kolegami, dyrektorami, koleżankami, dyrektorami finansowymi, no to jesteśmy do przodu.
Aczkolwiek, czy to jest początek podróży?
gdzieś pół metek, to ja raczej uważam, że jesteśmy na początku naszej podróży i to nie tylko jako Polpharma, ale jako organizacje biznesowe, jako ludzie także, ponieważ sztuczna inteligencja będzie miała duży wpływ na społeczeństwa całe.
Rozmawiając z dyrektorem finansowym i jednocześnie członkiem zarządu takiej firmy jak Polpharma, nie mogę nie zapytać też w kontekście sztucznej inteligencji, jak dyrektor finansowy patrzy dziś na sztuczną inteligencję, ale w kontekście efektywności i kosztów.
Wcześniej przez wiele lat dyrektor finansowy to był taki gość w firmie, który pewnie patrzył na koszty i próbował je z jednej strony obcinać.
Oczywiście firma powinna maksymalizować przychody i zyski.
Od jakiegoś czasu ludzie na takich stanowiskach odpowiadają również za strategię firm i tak naprawdę ten dyrektor finansowy został wpleciony w strategię firm.
To jak dziś ty patrzysz, to jest koszt czy taki element, który może dać w dłuższej perspektywie firmie właśnie przychody?
Dziękuję za tą przestrzeń do odczarowania roli dyrektora finansowego, ponieważ ja rolę dyrektora finansowego przede wszystkim postrzegam jako osoba, która jest strażnikiem wartości i osoba, która buduje wartości dla udziałowców.
I to jest nasze podstawowe zajęcie i taki fokus, który każdy dyrektor finansowy powinien mieć.
I teraz od technologii nie uciekniemy.
I teraz dyrektor finansowy, który by próbował nie myśleć o technologii jako o możliwości, która będzie budować tę wartość firmy, no to to nie zadziała.
To nie poleci.
Teraz z mojej perspektywy są dwie drogi i one się wcale nie wykluczają.
Droga numer jeden to jest możliwość wykorzystania technologii, w tym AI do
przebudowania, ulepszenia, zmienienia aktualnych procesów biznesowych, które mamy i to zarówno tych takich procesów kluczowych, nazwijmy to core'owych, ale także tego back office'u, czyli tam gdzie mamy finanse, HR'y i inne funkcje pomocnicze i tutaj możemy wykorzystując technologię zbudować nasze procesy
w sposób bardziej efektywny, tak żeby były szybsze, ale także tańsze.
Od tego nie uciekniemy.
Natomiast to, co ja o wiele bardziej cenię i to, czego poszukujemy w biznesie, to jest możliwość stworzenia nowych modeli biznesowych.
w oparciu o technologię tak, żeby być gotowym do tej cyfrowej gospodarki, która tworzy się i która, ja jeszcze nie wiem jak ona będzie wyglądać za 5-10 lat, ale na pewno się zmieni i wtedy my jako organizacja biznesowa, my jako pracownicy musimy być też na to gotowi, czyli tworzenie nowych modeli biznesowych w oparciu o nowe technologie to jest coś, co...
co myślę, że jest takim złotym gralem dla wielu menedżerów.
W tym badaniu, na które się na początku naszej rozmowy powoływałem, to badanie Haze Poland, pracodawcy wskazując zalety korzystania z AI w miejscu pracy, mówią o większej produktywności, większej wydajności pracy, to w sumie oczywiste, o tym też mówimy.
o kreatywności, generowaniu pomysłów, ale także o wsparciu procesów analitycznych i o lepszej, bardziej przejrzystej komunikacji, a wreszcie o wyższej jakości pracy.
A jak pracownicy na co dzień podchodzą właśnie do takiego elementu nowego w sumie w działalności firmy, albo też można powiedzieć takiej kolejnej innowacji, jaką jest sztuczna inteligencja właśnie?
Użyję dwóch przykładów i zacznę od Polfarmy.
w Polfarmie ten element innowacji jest właśnie tym kluczowym elementem naszego DNA, no to jest kolejny krok, czy kolejna technologia do zaadoptowania i raczej to jest kwestia poszukiwania, gdzie i jak możemy wykorzystać.
Nie czuję tego oporu i to jest bardzo cenne.
Natomiast też w swojej pracy takiej edukacyjnej ze studentami, no to
czuć, szczególnie w ramach studiów podyplomowych, czy takich spotkań mentoringowych, że są osoby, które mówią, ale ja będę niepotrzebny, niepotrzebna, co ja mam zrobić ze sobą?
Fajna rzecz, że szukają tych rozwiązań, szukają i potrafią zadać to pytanie.
Natomiast ta obawa jest i to jest wśród księgowych było, taki artykuł się kiedyś pojawił, czy księgowi podzielą rolę kowali,
nie podzielili, księgowi są bardzo wysoko cenionymi specjalistami i zostaną, tylko sposób w jaki pracują jest zupełnie inny.
I myślę, że tutaj ten strach, który towarzyszy zmianom, musi być zamieniony na taką refleksję.
Gdzie ja chcę być za 10 lat?
Gdzie świat będzie za 10 lat?
Jak ja się w niego wpiszę?
I co ja dzisiaj muszę zrobić, żeby umieć się w to wpisać?
Pewnie jest wyzwanie dla każdego z nas i także ja sobie zadaję to pytanie.
Jak będzie wyglądać rola dyrektora finansowego, czy gdzie ja będę za te 10 lat i co dzisiaj muszę robić, żeby nie ominąć jakiegoś elementu ciągłej edukacji, który każdy z nas musi przechodzić.
W trakcie naszych rozmów w ramach cyklu Rzecz o AI rozmawiamy z praktykami biznesu, pytając ich także o takie konkretne zastosowania AI w firmach, ale ja jeszcze wróciłbym do tych pracowników.
A jak wciągać w takim razie pracowników w wykorzystanie AI?
jak to wygląda od środka, czy to jest tak, że po prostu firma im narzuca, tutaj i tutaj musicie skorzystać z takich i takich elementów, czy też jest taki element współpracy, że to oni mogą zgłaszać na przykład, bo niektóre firmy o tym wspominają, że to pracownicy zgłaszają te pomysły, gdzie można wykorzystać te nowe narzędzia, by też firma rozwijała się lepiej, szybciej, by te procesy były prostsze.
Wiesz co, chciałbym poznać osobę, która by przyszła do organizacji i by coś narzuciła.
To znaczy, że musi być niesamowicie odważna, bo to znaczy, że ma monopol i pewność tego, co będzie.
A z technologiem jest tak, że my...
Dzisiaj możemy przewidywać, w którą to stronę pójdzie.
Czy jeszcze pięć lat temu temat AI istniał?
Nie.
To po prostu powstaje momentalnie i musimy się z tym zmierzyć.
Więc ja jestem wyznawcą teorii, że my musimy angażować osoby od dołu.
i uczyć się i wykorzystać ten potencjał, który jest w organizacji.
Czyli rolą menedżerów jest stworzenie takiego środowiska, w którym pracownicy czują się bezpiecznie, zgłaszają swoje pomysły.
Organizacja jest w stanie je przeanalizować, wybrać te, które
pasują nam do strategii biznesowej, którą mamy i dać także środki i czas na realizację tych zadań, bo to jest kluczowe, że te pomysły muszą być dostosowane i zaadoptowane do codzienności biznesowej i wtedy jak pracownicy zobaczą, ok, ktoś zrobił, zadziałało, to może mój pomysł też będzie przyjęty i program, który my mamy, który jest szerokim programem do budowania,
czy wdrażania innowacji w Polfarmie, Leonardo jest taką platformą, w której pracownicy mogą zgłaszać, jest proces ewaluacji, proces wdrożenia różnego rodzaju innowacyjnych rozwiązań, także rozwiązań AI-owych.
I jak to wychodzi w praktyce?
Wiesz co, setki zgłoszeń.
Mega pozytywna energia, która jest wokół tego.
To jest program, w którym demokratyzacja biznesu jest...
faktem, czyli tam nie ma znaczenia czy jesteś dyrektorem, kierownikiem, pracownikiem, każdy ma te same prawa, każdy ma tą samą szansę zgłoszenia pomysłu, po czym ten pomysł na specjalnej platformie jest dyskutowany, jest czat, jest możliwość wypowiedzenia się przez osoby, które czasami też powiedzą nie, to nie zadziała, a ktoś powie nie, bo ty na to źle patrzysz, więc
To jest pełna możliwość takiego sprawdzenia pomysłu, sprawdzenia siebie też jako pomysłodawcy i później te setki projektów przechodzą przez taki lejek, czy są wybierane te, które przechodzą do następnego etapu, do ewaluacji, później te, które podlegają ostatecznemu wyborowi, które dostaną budżety i są takie, które są realizowane i przynoszą
odzywa się we mnie dyrektor finansowy w tym momencie, realny wymiar finansowy także.
Ale nie ukrywajmy, że budując innowacje, ten wymiar finansowy, nie powinniśmy od niego zaczynać.
Powinniśmy zaczynać od tego,
jak taki program budowania innowacyjności w organizacji przygotuje nas na przyszłość, przygotuje organizację na to, co jest nieuniknione, czyli zmiana.
Czyli to jest też taki element, żeby nie przespać tego momentu, że inni pójdą szybciej z wykorzystaniem właśnie tych nowych technologii?
Dokładnie tak.
Myślę, że największym strachem wielu członków zarządu jest to, żeby nie powtórzyć przykładów,
które każdy z nas się na nich uczy, przykład Nokii, przykład Kodaka, to chyba jest taki element naszego strachu menadżerów, żeby nie być tym przykładem, a być wręcz odwrotnie przykładem takim jak case Microsoftu jest i że można zbudować coś więcej na dojrzałym biznesie.
Wracając do tego programu innowacji Leonardo, to jak ty mierzysz skuteczność takiego programu?
Przede wszystkim takim kluczowym miernikiem, który biorę sobie, to jest w ramach badania zaangażowania pracowników.
ocena, czy ich feedback, który dają nam jako menadżerom, czy to jest platforma, która ma sens.
I tutaj dostajemy bardzo wysokie noty.
I to jest dla mnie najważniejsza nota, najważniejsza ocena, że pracownicy patrzą na to pozytywnie, a nie jako kolejny jakiś tam wymysł i jakiś program, który jest martwy.
Druga rzecz to ilość pomysłów, które jest zgłaszane i ilość później wdrożeń, która jest robiona.
Ten element finansowy myślę, że gdzieś tam na ostatnim, gdzieś plasuje się.
Aczkolwiek patrząc na to, jak pracownicy są zaangażowani w to, to ja widzę też benefit tego, że za jakiś czas tych pomysłów będzie na tyle dużo, że ta łączna wartość skumulowana z tego będzie na tyle istotna, że w perspektywie właściciela to będzie miało znaczenie.
Trochę takie budowanie społeczności wokół tych projektów AI-owych, tak można o tym też powiedzieć?
Integracja firmy tak naprawdę?
Wiesz co, to ten element właśnie zbudowania takiej demokratycznej platformy, w którym każdy jest równy, daje szansę...
komunikacji czy poznania się pracowników z różnych działów o podobnych kompetencjach czy zainteresowaniach.
Bo jednak realizując te swoje zadania w różnych obszarach, w firmie, która ma prawie 5 tysięcy osób, to można czasami się nawet poczuć samotnym.
A tutaj takie społeczności jak Digital Tribe, który mamy, czy też społeczność, która się tworzy wokół innowacji, powoduje, że
nasi pracownicy rozmawiają ze sobą, że czują się częścią czegoś większego i że mają sprawczość.
I to jest bezcenne.
No dobrze, to wiemy jak podchodzą do tego pracownicy, jak podchodzi firma i dyrektor finansowy.
A jakie przykłady wykorzystania sztucznej inteligencji można dziś wskazać w Polfarmie?
Bo we wcześniejszych rozmowach w ramach cyklu rzeczy AI przedstawiciele np.
sektora finansowego mówili o wykorzystaniu sztucznej inteligencji właśnie do analizy danych.
do tego, by te procesy w firmie były szybsze.
A jak to dziś wygląda w takiej firmie, która, no nie ukrywajmy, odpowiada w dużym stopniu także za bezpieczeństwo lekowe w naszym kraju.
Tak, myślę, że Polpharma to jest firma i prowadząc firmę taką jak Polpharma to jest nie tylko odpowiedzialność za finanse tej firmy, ale także odpowiedzialność za bezpieczeństwo lekowe kraju, bo co trzeci lek w szpitalach to jest lek produkowany przez nasze fabryki, czy co ósmy w aptekach, więc my nie mamy wpływu tylko na to, czy
dyrektor finansowy, czy wynik będzie odpowiedni, ale przede wszystkim na to, czy moja mama będzie miała leki, które musi przyjmować.
I to jest to, z czym się mierzymy.
I sztuczna inteligencja, rozwiązania technologiczne to jest element, który jest nam potrzebny także do tego, żeby to bezpieczeństwo lekowe budować.
Zacznę od takiego największego projektu, który realizujemy.
To jest planowanie popytu i to jest projekt, który też jest współfinansowany przez fundusze z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.
I tutaj...
Przewagą tego rozwiązania jest to, że możemy wziąć znacząco więcej parametrów, które do tej pory nie były brane pod uwagę, prognozując popyt, niż to byłby w stanie objąć człowiek.
Efekt jest całkiem ciekawy, bo w tym momencie nasze algorytmy są w stanie prognozować na tym samym poziomie sprawności i efektywności, co ludzie.
Oczywiście mi by się śniło, żeby to już było znacząco wyżej, żeby tu już była stuprocentowa sprawdzalność.
ale krzywa uczenia.
Algorytmy muszą pokonać to, co nasi pracownicy i to, co organizacja nauczyła się przez ostatnie kilkanaście lat, więc tutaj jest czas.
Moim ulubionym takim projektem, trochę wynika to z mojego DNA i tego zacięcia produkcyjnego, jest analiza zleceń produkcyjnych.
To są tysiące
zleceń tygodniowo, które do tej pory ludzkim umysłem nie byliśmy w stanie nawet objąć.
Mieliśmy mechanizmy kontrolingowe do analizowania tego, ale masa tych danych, która jest...
Nie da rady było tego w szczegółach analizować.
Sztuczna inteligencja jest w stanie to robić, jest w stanie syntetyzować informacje, pokazywać długoterminowe trendy.
Muszę powiedzieć, że dla mnie to jest niesamowite narzędzie, które jest w stanie wychwycić coś, czego do tej pory
nasze ludzkie umysły nie były i rozpocząć trochę inną dyskusję z biznesem, pokazać, a zobaczcie tutaj, a zobaczcie tam.
I wtedy ten fokus biznesowy jest przeniesiony zupełnie w inną stronę.
Tak samo analogiczne rozwiązanie, ładnie to się nazywa golden badge, czyli
poszukiwanie optymalnych parametrów fizyko-chemicznych reakcji chemicznej, w której uzyskujemy największy możliwy uzysk produktu.
Czyli to troszeczkę jak z gotowaniem w kuchni, czyli wkładamy te same składniki, ale możemy odpowiednio mieszać przy odpowiedniej temperaturze, przy odpowiednim ciśnieniu i pytanie, jakie są te parametry?
i jaka długość tego procesu powinna być, żeby tego ciasta dostać jak najwięcej.
Sztuczna inteligencja radzi sobie z tym doskonale i mamy świetne przykłady i świetne już tutaj rezultaty z tym i to się zwraca i za tym stoją konkretne pieniądze i konkretny payback.
Świetnie to działa.
No właśnie chciałem także o ten element zapytać, o skuteczność i efektywność tych procesów, o których przed chwilą wspomniałeś.
Jak z kolei mierzyć i badać takie innowacje?
Wiesz co, to jest...
chyba najczęściej pojawiające się pytanie w kontekście dyskusji o sztucznej inteligencji i o biznes case'ach.
I to był też ten taki element, który na forum dyrektorów finansowych podnieśliśmy.
To jest też taki element, który pracuję z studentami.
I uciekłem od jednej rzeczy.
Uciekłem od prostych miar finansowych.
A stworzyliśmy pewnego rodzaju katalog, wręcz to zostało nazwane dekalogiem AI, w którym są przykazania, czyli takie kroki, na które powinniśmy spojrzeć, czy pytania, które sobie zadać przed tym, jak ocenimy projekt.
I w ramach tego katalogu jest przede wszystkim pytanie dlaczego to robimy i czy to jest czy to się wpisuje w ogóle w strategię naszej firmy.
To są pytania czy my mamy dane niezbędne do tego żeby zasilić sztuczną inteligencję.
To są pytania czy to rozwiązanie jest zgodne z przepisami prawa bo
jesteśmy biznesem, nas obowiązują przepisy prawa, które w kontekście AI robią się coraz bardziej skomplikowane jeszcze dzisiaj.
To jest kwestia też możliwości i skalowalności tego biznesu, tego biznes case'u i chyba gdzieś na samym końcu jest ok, to połóżmy to na taką zwykłą miarę finansową i zobaczmy po ilu latach to się zwróci.
Ale bez zadania tych wcześniejszych wszystkich pytań, to ostatnie nie ma sensu.
To w takim razie jaką firmą może być Polpharma, grupa Polpharma za 5-10 lat, zakładając, że ten rozwój, postęp związany ze sztuczną inteligencją będzie tak dynamiczny, nawet jeszcze większy, jeszcze szybszy niż do tej pory to widzieliśmy.
Zresztą to musimy sobie na to pytanie odpowiedzieć z perspektywy, czego będą potrzebować pacjenci.
I tutaj marzyłoby nam się, żeby nasze produkty były dostosowane do indywidualnych potrzeb każdego pacjenta.
Marzyłoby nam się, żeby nasze produkty spełniały, czy były
równie konkurencyjne jak produkty z tych krajów które nie mają tak restrykcyjnych warunków produkcji jak Europa tą efektywność musimy uzyskać.
Marzy mi się.
o wiele szybszy i lepszy proces logistyczny, w którym pomiędzy tym, kiedy wytwarzamy, a kiedy pacjent dostaje lek, ten okres jest o wiele krótszy.
Też kwestia komunikacji z pacjentem.
Myślę, że dzisiaj mamy ulotki, które trochę można tutaj popracować i zobaczyć, co w ramach tej komunikacji można poprawić.
Myślę, że farmacji jest dużo.
Jak sobie patrzę, na które obszary stawiałbym, to przede wszystkim na obszar produkcyjny.
obszar R&D, czyli badań i rozwoju, tam jest dużo do zrobienia, ale także obszar komercji, komunikacji z pacjentem.
To są te światy, w których my wykorzystamy i już wykorzystujemy technologię i to widać, że działa.
A jak przedstawiciel tak dużej firmy farmaceutycznej patrzy na to, że pojawiają się także czaty zdrowotne, które mogą być wykorzystywane przez użytkowników internetu?
Wiesz co, to jest tak, że mieliśmy efekt doktora Google, teraz mamy efekt lekarza AI-owego.
Nie umiem ci odpowiedzieć na ten, bo w kontekście naszej odpowiedzialności, no to my nie realizujemy i nie dostarczymy produktu, szczególnie takich leków na receptę, których
nie zleci, nie przepisze lekarz.
To jest kwestia tutaj odpowiedzialności i etyki.
Natomiast ja myślę, że to jest duże zmartwienie dla twórców AI, jak zapanować nad tym.
Odpowiedzialność, etyka.
Dokładnie tak.
Więc...
Nie uchronimy się od tego, że ludzie będą się pytać, jak się mam leczyć, tak jak się nie uchroniliśmy pytania się przeglądarek.
Jest to pewnego rodzaju wyzwanie.
Ja nie wiem, czy to jest aż takie, wiesz, to taka dodatkowa opinia może.
Nie wiem, czy lekarze wtedy nie mają trochę trudniej, bo... Mogą być sprawdzeni.
Tak, pacjent powie, że tutaj AI powiedział, że to tak.
No myślę, że to ciekawa dyskusja wtedy jest.
Na koniec tego naszego dzisiejszego spotkania, gdybyś miał wskazać taką jedną najważniejszą lekcję z dotychczasowej transformacji związanej ze sztuczną inteligencją w Polfarmie, to co mogło to by być dla innych przedstawicieli biznesu?
Zresztą ja myślę, że najważniejszym to jest zapanować nad strachem, skatalizować ten strach na chęć do działania, a w kontekście samego AI to myślę, że najważniejszą rzeczą jest, żeby przekonać samego siebie i swoich pracowników.
że my musimy się nauczyć pracować przy wykorzystaniu AI, a nie bać się, że AI nas zamieni.
To jest najważniejsza kwestia.
Tak jak chyba dzisiaj już się nikt nie zastanawia, czy komputer w pracy jest potrzebny, to tak za parę lat nie będziemy się zastanawiać, czy AI w pracy jest potrzebne, ale cenić będziemy tych, którzy będą potrafić.
wykorzystać tę technologię do tego, żeby pracować sprawniej, lepiej i budować wartość dla udziałowców, tworząc mocniejsze, silniejsze firmy, które poradzą sobie na rynku nie tylko polskim, ale globalnym.
O skalowalności biznesu, ale także o demokratyzacji z wykorzystaniem sztucznej inteligencji Wojciech Rosa, członek zarządu i dyrektor finansowy Polpharma Group.
Bardzo Ci dziękuję za rozmowę.
Dziękuję bardzo.
Podcasty Rzeczpospolitej.
Ostatnie odcinki
-
Twój Biznes | Wpadka KSeF, boom na rynku kurier...
04.02.2026 05:00
-
Twój Biznes | Krach na metalach szlachetnych, o...
03.02.2026 05:00
-
Twój Biznes | Polska gospodarka przyspiesza, sa...
02.02.2026 05:00
-
Rzecz o geopolityce | USA zmienia się w drapież...
31.01.2026 19:00
-
Polityczne Michałki | Pod Wawelem Miszalski ma ...
30.01.2026 16:00
-
Magazyn o biznesie | Szef browaru Pinta: piwo s...
30.01.2026 13:00
-
Twój Biznes | POLSTR zamiast WIBOR, cyfrowa woj...
30.01.2026 05:00
-
Twój Biznes | Tarcza antydronowa, UE i Wietnam,...
29.01.2026 05:00
-
Twój Biznes | Umowa UE–Indie, europejska spółka...
28.01.2026 05:00
-
Twój Biznes | Zwolnienia grupowe, umowa UE–Indi...
27.01.2026 05:00