Mentionsy
O podwyżkach w Xboksowie i Nobody Wants to Die
Audycja jedenasta, a w niej spory segment o niedawnych podwyżkach w Game Passie, ciekawostki z The Last of Us oraz po raz pierwszy w duecie - dyskusja o Nobody Wants to Die.
Szukaj w treści odcinka
Może wreszcie kupię porządny mikrofon, taki jak Marysław, który jest fenomenalny.
Zarówno mikrofon, jak i ja, oczywiście.
mam wrażenie jakiegoś, może nie paniki, ale takiego dezorganizacji pewnej i w końcu mamy to, o czym mówiliśmy już jakiś czas temu w jednym z pierwszych odcinków, że problem Game Passa i Microsoftu jest to,
I że Sony to robi trochę inaczej, bo Sony też ma w Plusie bardzo dużo ciekawych gier, natomiast oni nigdy nie dają gier na premierę.
Jeśli się pojawia jakaś gra w Plusie, no to się pojawia po pewnym czasie roku.
A tutaj w Game Passie zawsze gry od Microsoftu były w dniu premiery dostępne.
Więc tak się waham, czy usunąć, czy nie.
Więc pewnie sobie zostawię tego Game Passa, ale ewidentnie widać, że w Microsoftzie ktoś tam sobie pewnie policzył, że jednak chyba im się to nie spina.
Poszły ceny w górę i chcą, zakładam, wymusić
Microsoft będzie musiał mocno popracować, żeby zachęcać osoby mające Game Passa do jednak kupowania tych gier, no bo Game Pass nie utrzyma.
Bo jest na pewno sporo gier, które zostają trochę przytłumione przez te behemoty wielkie od Microsoftu, które zgarniają większość uwagi i sądzę, że
Korzystam zarówno z Plusa, jak i z Game Passa.
Ona była na premierę dostępna właśnie w Plusie.
Tak, na premierę wyszło w plusie.
No i zwłaszcza, że miało mocną konkurencję podobną wcześniej w roku, czyli Prince of Persia, który z całym szacunkiem dla zał w każdym aspekcie praktycznie jest lepszy.
Natomiast poruszyłeś bardzo ciekawą kwestię, bo faktycznie od samego początku istnienia tego podcastu, zwłaszcza na początku, dużo rozmawialiśmy o Game Passie,
No bo Microsoft ogólnie to stać na to, żeby robić gry i ładować w nie potężne.
Ja się tak naprawdę zastanawiam, Rysław, czy cały czas nie mamy do czynienia z tym dokręceniem kurka, że ktoś tam jednak stwierdził, że po tylu latach trzeba zacząć zarabiać i to jest podstawowy problem, bo gdyby tego nie było, to dalej żylibyśmy w takim fajnym świecie, gdzie te gry by wychodziły, Microsoft dalej by kupował te studia czy tam wydawców i wszystko byłoby okej.
Te gigantyczne zwolnienia Microsoft przeprowadził, czy też restrukturyzację.
Chyba, że to jest taki sygnał puszczony do ludzi.
za mało ogarniam, ale to jest dla mnie cały czas postępowanie Microsoftu jest taka dychtomia.
Jakby tam były dwa wilki w Microsoftzie, które z sobą walczą i ścigają się, bo...
odpalam bibliotekę Plusa i tak sobie przeglądam, co tam jest i nie wiem, może sobie zagram w coś, co bym nigdy nie zagrał normalnie, w sensie nie kupiłbym np.
takiej gry, a w Plusie jest, to może spróbuję.
Tylko, że moim zdaniem te gry zarówno w Plusie, jak i w Xboxie, to są gry, które nie otrzymują odpowiedniego nagłośnienia.
Jest dużo gier takich też, o których może nie tyle, że pierwszy słyszałem, bo pewnie tytuł gdzieś mi się obił o uszy, ale o których niewiele wiem i o których mogę dowiedzieć się dopiero wtedy, kiedy je odpalę, bo nie było jakichś reklam.
i z Xbox Game Passem i z Plusem jest podobnie, że po prostu tych tytułów jest tyle, że nawet jak włączasz konsolę z w miarę sprecyzowanym planem, to coś cię zachęci, żeby zacząć przeglądać i przeglądasz, przeglądasz, przeglądasz.
i szukałem jakiegoś filmu, w sensie już się kładłem na wieczór do poduszki i mówiłem Ci o tym, odpaliłem Carrie, ten stary horror z 76 roku i tak sobie potem o tym myślałem, dlaczego w ogóle to odpaliłem, to nawet nie o to chodzi, że miałem chęć zobaczenia tego filmu i nagle wielką, kurde, sprawdzę sobie jak to się zestarzało, nie?
Więc nie muszę za to płacić.
Sam byłem ofiarą tego, bo naciąłem się przy pierwszym meczu Polaków na Euro, czyli z Holandią i też mi się wywaliło.
Ja testowałem chyba wszystkie te usługi.
Cały czas jest w becie, chociaż ostatnio nawet pojawiła się chyba na Amazonie reklama, że teraz Xbox bez konsoli, że kupujesz sobie tylko takiego USB sticka i dżingla takiego i pada i już możesz grać.
Musiałbym odpalić po prostu.
Powiem Ci taki przykład ostatni, akurat z Game Passem, bo robiłem materiał o modzie do Doom Eternal i najpierw wybrałem wersję Game Passową, bo była i chciałem tego moda tam zainstalować, okazało się, że są z tym jakieś problemy, musiałem tak czy siak skorzystać ze Steamowej, więc ostatecznie skończyło się na wersji Steamowej, ale
Czy po prostu nie stworzono wersji pecetowej w tym środowisku Microsoft Store'owym?
Bethesda, Softworks, zainstaluj.
Wiesz co, kusi mnie, żeby podejść teraz do konsoli i sprawdzić czy jest w plusie, bo bardzo dużo gier jest w plusie.
Jest w plusie.
Dobra, zmienimy trochę temat, bo chyba zgadzamy się co do tego, że Game Pass ogólnie podrożał, bo musiał podrożyć.
Dyskusyjna.
Dyskusyjna, tak.
Dyskutujemy o tej komunikacji i ja mam wrażenie, że tak jak już wcześniej powiedziałem, to dwa wilki drzemiące w Microsoftzie, walczące z sobą i ujadające i jakby tam oprócz Phila Spensera, a może Phil Spencer ma złego brata bliźniaka, jest jak dwie twarze i tam...
Albo po prostu potrafi oddzielić bycie graczem od byciem krwiożerczym człowiekiem korporacji, który wprowadza żelazną ręką pewne decyzje, chociaż moim zdaniem te decyzje są dyskusyjne, tak bym powiedział.
Fantastyczna konsola, najlepszy czas dla Microsoftu, moim zdaniem.
To już jest po prostu usługa.
Microsoft też, wydaje mi się, może iść w tym kierunku.
Zresztą mówiliśmy o tym, że oni muszą sobie zrekompensować takiego Hellblade'a, że go wydadzą ostatecznie na PlayStation 5.
Gdyby, pamiętasz zresztą te plotki, gdyby w tamtym czasie, kiedy ogłoszono pierwsze gry Microsoftowe, które wejdą na Play'aka, czyli tam Pentiment, Hi-Fi Rush i tak dalej.
Fakt, że możliwe, że ja popełniłem błąd, bo gdybym przełączył konsolę w tryb offline, poza siecią, to możliwe, że by poszło, ale po prostu nie pomyślałem o tym.
Szczególnie teraz, kiedy tych wersji fizycznych wychodzi coraz mniej, Sony powoli wycofuje się z produkowania wersji fizycznych, znaczy zamknęło tam dział jakiś wewnętrznie, który zajmował się przygotowywaniem tych wersji.
Oczywiście możesz, jeśli zrobisz sobie tryb offline.
I to jest właśnie pointa tego wszystkiego, bo kiedy zainstalowałem sobie tego Kingdom Coma na PS4, zobaczyłem ile muszę gigabajtów ściągnąć, to stwierdziłem, że to nie ma absolutnie żadnego sensu, a wtedy nie miałem dobrego internetu.
było to korzystniejsze ze względu na to ile danych musiałem ściągnąć.
Jest też problem finansowy, bo nie wiem czy wiesz, pewnie wiesz, ale może słuchacze i widzowie nie wiedzą, że wystawienie każdej wersji na serwerach Sony czy Microsoftu, jak nie jesteś ich...
Więc wydanie każdej, każda aktualizacja, wypuszczenie każdej aktualizacji to jest, to są sumy jakieś całkiem spore.
i spodziewałem się, że zostanie puszczona łatka bardzo szybko, zwłaszcza, że to miała być niewielka, ale nie.
Nasze poprawki musiały czekać chyba z miesiąc, aż się zbierze ich więcej, żeby nie wypuszczać kilku drobniejszych łatek, tylko żeby wypuścić jedną większą, bo to będzie po prostu taniej.
I może to też tłumaczy, że one się pojawiały rzadziej, dlatego że musieli płacić Sony za wypuszczenie każdej takiej poprawki.
Włączasz ten tryb offline, żeby nie mieć problemu.
Na plus, bardzo na plus się zmieniła.
Musiałeś go przytrzymać i dopiero z bardzo dużym opóźnieniem pojawiały się te stacje radiowe.
Bardzo fajna stacja radiowa z kapitalnymi kawałkami, najlepszymi w tej grze, muszę przyznać.
I przejażdżkę nocą i In The Edge Night Phila Collinsa.
To miał być utwór, który miał się pojawić na płycie Duke, a pozostali członkowie zespołu powiedzieli, że już mają materiał i że żeby Phil zabrał In The Edge Night na swoją solową płytę.
Kurczę, to jest najsłynniejsze solo perkusyjne w historii, no.
Phil Collins to tak niedoceniany perkusista.
Mało osób zdaje sobie sprawę, ile on wprowadził w ogóle nowych technik i rozwiązań do gry na perkusji.
Obawiam się, Rysław, że większość ludzi nawet nie wie, że Phil Collins był perkusistą.
To muszę sprawdzić.
i dlatego poruszał się szybko samochodem.
Tak samo tam w jednym z odcinków, który był czystą zrzynką z Cossia, z The Thing, wystąpiła Felicity Huffman.
Ty jako fan i nawet nie zobaczyłeś misji Kill Phil, musisz to nadrobić.
Na przykład pod tym względem kapitalny jest The Last of Us.
Ja w The Last of Us trzy razy podchodziłem do tej gry.
I dochodziłem chyba tam do drugiego aktu, tam gdzie wyruszają w podróż, tam gdzie jest żyrafa, który jest...
I nigdy nie skończyłem Last of Us.
W dwójkę w ogóle nie grałem, nawet nie kupiłem już, bo uznałem, że muszę skończyć jedynkę.
Kiedyś skończę, kiedyś skończę, ale teraz tak mnie chwyciło, jak już taka malutka dygresja, tak kłamstwa Pinokia mnie chwyciły, Lines of Pi, że nie mogę się po prostu oderwać od tej gry.
Jeszcze nie odpaliłem, znaczy w sensie nie zacząłem grać, ale zbliża się ten moment, że faktycznie zacznę, bo w tym tygodniu debiutuje F1 Manager i zastanawiam się, czy go ruszać teraz, czy go zostawić na później jednak.
Jak ruszy F1 Manager, to UV odpłynie i nie będzie dostępny i będzie tylko...
To jest oficjalna gra F1.
były prezentacje elektroników, takie klasyczne, że się przychodziło na taką niby konferencję i oglądało się to wszystko, co oni tam mają do zaoferowania.
I to wychodzi na konsolach Microsofta.
Dobra, muszę wrócić do tego.
Musimy sprzedać ciekawostkę naszym widzom, słuchaczom.
A jednak The Last of Us jeszcze przez chwilę.
Wiadomo, sprzęt Sony musiał się w tej grze pojawić, więc pojawiały się PS3.
Wyobraź sobie, że ten kawałek oni faktycznie, bohaterowie tej gry, mogli usłyszeć, bo on był wcześniej, ale płyta już wyszła...
Już pomijam nawet fakt, że twórcy The Last of Us zrobili zarąbistą akcję na Twitterze i są te tweety do odnalezienia, że wszystkie fikcyjne interesy, na przykład Westons jest taka sieć aptek,
One miały profile na Twitterze.
Nie wiem, czy to zostało zrobione po fakcie, czy przygotowane odpowiednio wcześniej i puszczone z wyprzedzeniem.
W tych dniach, kiedy była już epidemia, kiedy rozpoczynało się ten cały proces, puszczali takie info typu, że dzisiaj szpital jest na przykład, mamy już krytyczne zapełnienie tego szpitala.
Ja wielokrotnie miałem tak, że podchodziłem do jakiegoś tytułu po kilka razy i za którymś razem mnie chwytało i już nie puszczało.
Natomiast jedna rzecz strasznie mnie raziła w Last of Us i to było zachowanie tej postaci.
No to jest niestety podstawowa kwestia, która jest problemem w The Last of Us, że faktycznie ty się skradasz, kucasz, chowasz się na przykład w trawie
Po raz pierwszy, jak to się stało, myślałem, że kapucz, że muszę od nowa zaczynać, bo to głupia sztuczna inteligencja, ale okazuje się, że ona jest chyba niewidzialna dla tych potworów.
Ale ogólnie najczęściej te moje trzy podejścia kończyły się na tym, że po prostu coś się pojawiało, że musiałem się zająć jakąś inną rzeczą i kiedy miałem już wrócić, to nie pamiętałem za bardzo, o co tam chodziło.
No ale słyszałem już, bo tam obracam się w towarzystwie osób, dla których last of us to religia.
No wiesz, skoro kupiłem tę grę na PlayStation 3, kupiłem ją na PlayStation 4, no to do kolekcji muszę kupić na PlayStation 5.
Wydawało się, że konsola jest wręcz nawiedzona, bo żadna inna gra nie wyciskała chyba z PlayStation 3 takich dziwnych emocji, takich dziwnych dźwięków, jak właśnie Last of Us.
Nie, tam z tego, co obiło mi się o uszy, tam będzie dużo zmienione.
Dariuszu Dia.
I jest ten profesor, który potem marnie kończy w Velen pod drzewem wisielców.
I tam jest taki patent, że zaraz jak podchodzisz do tego stolika, to właśnie ten profesor, który próbuje wytłumaczyć tam wieśniakom, jak się w tego gwinta gra, a potem tobie, mówi, że są cztery fakcje, czy frakcje, nie pamiętam jakiego słowa użył.
ma swoją wersję też na Gamecube'a, która jest odbiciem lustrzanym w wersji na Wii.
Kup naszą grę, ponieważ oferujemy Ci zupełnie nowe doświadczenie, odwracając wszystko.
Tylko nie wiem, czy na transmisjach, bo na transmisjach to pewnie bym musiał z 30 transmisji przeznaczyć to za dużo, by to było zbyt jednostajne.
jak ogarniasz niektóre rzeczy i muszę przyznać, że w większości podobnie podchodziliśmy do sprawy, bo wybory były podobne.
Ja w ogóle po raz pierwszy usłyszałem o tej grze chyba w lutym, czy w marcu pojawił się pierwszy zwiastun.
Nie musisz tak naprawdę, gdyby tę grę dać do testowania osobie, która nie zna na przykład języka, ani angielskiego, ani polskiego, tylko żeby klikała na miejsca, które się podświetlają.
Ktoś porównywał podczas mojej transmisji tę grę do Return of the Obra Dinn.
A w Return of the Obra Dinn to ja byłem rekonstruktorem.
to jest dym i lustra, to jest wszystko ułud, ale masz wrażenie trochę, to jest wrażenie, że coś tam robisz.
Nagle podczas dochodzenia nasza współpracowniczka Sara dorzuca nowe informacje wzięte z... Cała gra powinna się nazywać Deus Ex.
Deus ex machina, bo wszystko pojawia się na pstryknięciach.
Wyobraź sobie, że dostajesz takiego remake Deus Exa tak wyglądające.
To w ogóle mnie prowadzi do takiej, mam nadzieję, ciekawej dyskusji na temat tego silnika, bo... Znasz jakieś jeszcze gry, które zrobiły na Tobie takie wrażenie, jeżeli chodzi o wizualię na Unreal 5?
wizualnej, ale na przykład już w większym świecie, większe mapy, większa swoboda poruszania się.
Nie mówię, że to musi być otwarty świat, ale tutaj się samo też narzuca, że zobaczenie na przykład takiego Nowego Jorku, po którym moglibyśmy swobodnie się poruszać, no to by było coś.
coś takiego, o takim poziomie szczegółów i tak wyglądające, jeśli faktycznie jesteś tak bardzo ograniczony, jeżeli chodzi o poruszanie się i nie wiem, wielkość mapek.
Czy jest jedna taka scena, że faktycznie dostajesz trochę namiastki, że jesteś w tym mieście nie tylko na zasadzie obserwatora, ale że możesz się poruszać.
Ja mówię, koniecznie to w VR-ze muszę sprawdzić.
które może na graniu samym sobie się nie skupiają na tyle, ale oferują Ci jakieś doświadczenie.
Nie musisz być fanem Lema, żeby po prostu słyszeć tego typu rzeczy.
I wydaje ci się, że to jest taki arsenał, z którego będziesz musiał korzystać, nie wiem, jak jakaś klasyczna L.A.
Noire też masz... Musisz wyciągać wnioski z różnych rzeczy, a tutaj gra za ciebie wyciąga wnioski.
I które, mówię, biorą się Deus ex machina po prostu, bo tak chcą twórcy.
Ale tam, tak jak mówiłeś, nie ma oficjalnego wsparcia.
Nie ma oficjalnego wsparcia.
Czyli taki krótki czas od zapowiedzi do wprowadzenia, tylko jeśli oni chcą rzeczywiście to w listopadzie wprowadzić na rynek, no to już muszą mieć, produkcja musi huczeć, a do tej pory nie pojawiły się jakieś przecieki potwierdzające to.
Właśnie sobie uświadomiłem, że w sumie jako nowa konsola to by mi się przydało, bo mam rozwalony jeden port USB w tej konsoli, a są całe trzy.
Muszę to sprawdzić, bo nie wiem właśnie czy w przypadku PS4, ale ja doskonale pamiętam takiego mema, który krążył, że z porównaniem zdjęć konsoli i budynków prawdziwych.
Trzeba te płaty, te takie plastikowe rzeczy ściągnąć i dopiero wtedy możesz przewieźć, na przykład wsadzić do plecaka.
Kodowanie w języku, w assemblerze tego systemu iMUSE, który pozwalał, to był pierwszy system, który pozwalał na płynne zmiany muzyki w zależności od tego, jak się rozwijała akcja.
Będzie wcześniej panel dyskusyjny o muzyce z Final Fantasy, w którym wezmę udział ja, Marcin Giełzak, Arek Arhon oraz Aleks Mukala.
Dokładnie, zwłaszcza, że będziemy musieli też go wypełnić treścią i z racji tego, że też celujemy zawsze w jakieś dwie godziny.
Trzymajcie się, dziękujemy bardzo i do usłyszenia, do zobaczenia.
Ostatnie odcinki
-
Highguard i Resident Evil 9
28.01.2026 23:04
-
Rok 1992
13.01.2026 11:58
-
Nietypowe podsumowanie roku
07.01.2026 07:56
-
NAJLEPSZE GRY 1991 ROKU
26.12.2025 13:31
-
Podsumowanie Game Awards
18.12.2025 06:07
-
Na Małpiej Wyspie, czyli rok 1990
05.12.2025 05:56
-
Nie rozmawiamy o Xboksie i Half-Life 3
30.11.2025 09:16
-
O nominacjach do Game Awards
21.11.2025 10:21
-
Steamowa konsola
15.11.2025 19:12
-
Do trzech razy sztuka, czyli kolejne opóźnienie...
07.11.2025 19:41