Mentionsy

Kolasinska Podcast
03.09.2025 16:31

Odeszłam z sekty!

W tym odcinku Rozmów w dresie poruszamy temat, o którym rzadko mówi się głośno – jak naprawdę wygląda życie w zamkniętej społeczności religijnej i co dzieje się z ludźmi, którzy próbują się z niej wyrwać. Moja gościni, Tulia Topa, autorka książki o swoich doświadczeniach jako była Świadkini Jehowy, opowiada o dzieciństwie pełnym zakazów, o szkoleniach, podczas których uczono manipulacji, oraz o dramatycznych sytuacjach, gdy rodzice odmawiali leczenia dzieci ze względów religijnych.


W rozmowie usłyszysz m.in.:

• jak wygląda mechanizm werbowania nowych osób do organizacji,

• dlaczego pieniądze i majątek wiernych często stają się celem manipulacji,

• jakie konsekwencje psychiczne niesie dorastanie w sekcie,

• jak wygląda proces odcięcia się od bliskich i „ostracyzm” wobec osób, które odeszły,

• czy możliwe jest ułożenie sobie życia po latach spędzonych w zamkniętej wspólnocie.


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Chowy"

To jest jednak proces, który odejście z organizacji Świadków Jochowy...

I ja dopiero sobie z tego zdałam sprawę, kiedy odeszłam i kiedy zaczęłam rozmawiać z ludźmi, którzy byli wychowywani zupełnie inaczej.

Poprzedzone bardzo często u nas to było też jakimś głoszeniem z rana, jakimś czytaniem Biblii, takimi duchowymi aspektami.

Nie ma prezentów, żadnego składania życzeń, czyli to jest takie wszystko utrzymane bardzo w duchowym stylu.

Także moje dzieciństwo, to były takie dwa punkty każdego roku, które pamiętam, plus właśnie te regularne głoszenie i zebrania i takie dużo aktywności duchowych, których moi sąsiedzi nie mieli.

I Świadkowie Chowy też mają swoje techniki dla tych młodych, nauki, jak sobie radzić, kiedy się spotyka kogoś ze szkoły, ale najczęściej jednak Świadkom się to zdarza rzadko, jeśli na przykład mieszkają w Warszawie.

żeby skupili się na sprawach duchowych i żeby wykorzystali swoją młodość dla Jehowy.

Świadkowie chowy mają swoje biura oddziałów w każdym kraju, więc ja na początku musiałam się skontaktować z polskim biurem tutaj w Nadarzynie.

Świadkowie chowy tłumaczą to tak, jeżeli lekarz zakaże ci alkoholu, to czy będziesz go sobie do żył nie wprowadzać?

I oni, kiedy zdarza się sytuacja, że ktoś jest w szpitalu, świadek jechowy, potrzebuje krwi, to oni wtedy wkraczają do akcji, rozmawiają z lekarzami.

Dzisiaj, jeśli jest sytuacja świady kiechowy, nie chcesz krwi, natychmiast.

Ja rozumiem dokładnie, dlaczego moi rodzice się tak zachowywali, a nie inaczej.

0:00
0:00