Mentionsy
O co tak naprawdę chodzi w wojnie Izrael vs Palestyna?
W tym odcinku Kolasinska Podcast rozmawiamy o konflikcie Izrael–Palestyna, jego korzeniach, najnowszych wydarzeniach i społeczno-politycznych uwarunkowaniach tej wojny. Gościnią jest Karolina Wójcicka, autorka reportażu Z nakazu Boga. Izraelczycy i wojna w Strefie Gazy, która w przystępny sposób tłumaczy, jak historia, narracje i decyzje wpływają na dziś. Rozmawiamy o tym, o co naprawdę chodzi w sporze o ziemię, jakie są argumenty obu stron i jak zrozumieć złożone mechanizmy konfliktu — spokojnie, bez uproszczeń i propagandy.
Szukaj w treści odcinka
W podniesieniu do takiego pojedynczego człowieka to nie jest wcale takie rzadkie, że ofiara się staje oprawcą ostatecznie i to trochę można przełożyć też na to, co robi dzisiaj Izrael.
Więc może wyjdźmy od tego, o co w ogóle chodzi w tym konflikcie pomiędzy Izraelem i Palestyną.
szukali schronienia i uważali, że właśnie to, co oni uważają za ziemię Izraela, będzie wreszcie miejscem, w którym oni zeznają spokoju i pokoju.
To znaczy Izrael stał się takim państwem mocarnym, to znaczy mają niezwykle silną armię, mają super nowoczesne technologie zbrojeniowe, a Palestyńczycy nie mają nic.
Co ciekawe, jeszcze rok temu mniej więcej takie zarzuty o tym, że Izrael dokonuje ludobójstwa na Palestyńczykach wysuwały organizacje międzynarodowe, na przykład Amnesty International.
W tej chwili mamy sytuację, w której to już sami Izraelczycy
Oczywiście to jest zdecydowana mniejszość Izraelczyków, która wychodzi przez szereg i przyznaje, że ich państwo popełniło te zbrodnie nad zbrodniami.
To być może jest uzasadnione tym, że nigdy wcześniej nie doszło do tak poważnego ataku na Izraelczyków, na Żydów od Holokaustu rzecz jasna.
Dlatego dla Żydów to była ogromna tragedia i przyciągnęła ona uwagę świata zachodniego, czyli tego, w którym funkcjonujemy, głównie dlatego, że świat zachodni jest sojusznikiem Izraela.
To znaczy, zanim pomyśli o krzywdzie Palestyńczyków, pomyśli o krzywdzie Izraelczyków.
I nad Izraelczykami będzie się pochylał i tak dalej, i tak dalej.
Ta krzywda izraelska przyciągnęła tak silnie uwagę świata.
Izrael był postrzegany jako ofiara w tych pierwszych chwilach po 7 października, ale bardzo szybko ta sytuacja się odwróciła i Izrael wszedł w rolę bardzo brutalnego aktora, który jest bezwzględny, który morduje dzieci, który chce właściwie zniszczyć życie.
Większość miejsca zajmuje Izrael.
Izrael bardzo chciałby zająć również tę terytorię i to...
Bardzo otwarcie o tym mówią różni ministrowie w obecnym rządzie, w poprzednich rządach izraelskich, dlatego trochę ten atak 7 października i ta żądza zemsty za to, co się stało Izraelczykom posłużyła do tego, żeby
Oczywiście ginęło wielu Palestyńczyków, Izraelczycy również czasami ginęli w atakach terrorystycznych, chociaż tutaj też należy podkreślić, że...
Palestyńczyków ginęło zawsze zdecydowanie więcej niż Izraelczyków.
Bo są dwie tak naprawdę, to znaczy można wierzyć w to, że ta ziemia faktycznie należy się Izraelowi.
To są ludzie, którzy myślą, że no dobra, mamy państwa katolickie, mamy państwa muzułmańskie, no ale nie ma na świecie żadnego poza Izraelem, rzecz jasna, państwa żydowskiego.
forsowaną oczywiście przez władze Izraela.
jak to, co się dzieje w Palestynie i w Izraelu.
kto tu jest właśnie dobry, kto jest zły, skoro ci 7 października zamordowali z zimną krwią ponad tysiąc osób, porwali 250 Izraelczyków, ludzi starszych, dzieci do strefy gazy, przytrzymywali ich w tunelach.
Z drugiej strony mamy właśnie Izraelczyków, którzy...
co jakiś czas na drodze napotkają checkpointy, czyli miejsca, w których izraelscy żołnierze według własnego widzimia się zdecydują, czy mogą ich puścić dalej, czy nie.
na właśnie Izraelczykach, no bo jeśli Palestyńczycy są przez Izrael w ten sposób traktowani, to znaczy mieszkali w swoich domach, najpierw zostali z nich wypędzeni, potem nakładano na nich coraz więcej obostrzeń, no to naturalnie oni będą próbowali albo jakoś się buntować, albo wyrządzać krzywdę tej drugiej stronie, czyli izraelskiej.
To jest ciekawe, co teraz powiedziałaś, nie tylko w kontekście tego konfliktu izraelsko-palestyńskiego, ale w ogóle te komentarze, o których mówisz, bo to też jakby potwierdza to, co myślę wszyscy też obserwujemy w ostatnim czasie, czyli taka w ogóle radykalizacja poglądów absolutnie wszędzie.
Ja w mojej książce, pisząc ją, bardzo często łapałam się na tym, że widziałam pewne paralele między tym, jak postępuje Izrael, a jak to może wpłynąć na sytuację w Europie, co mogłoby się wydawać, że jakiś tam konflikt na Bliskim Wschodzie.
opisuje w książce zawieszenie broni w strefie gazet, którego doszło, w tej chwili mamy już takie obowiązujące trochę dłużej od października, ale na początku 25 roku w życie weszło takie trochę wymuszone przez już taką schyłkową administrację Bidena i początkowego Trumpa, to była taka trochę wspólna praca obu prezydentów, zawieszenie broni między Izraelem a Hamasem.
Pierwszy był najprostszy, ale było jakieś takie podejrzenie, że Izrael może to porozumienie złamać.
To znaczy nie nałożyliśmy żadnych sankcji na Izrael za to i tak dalej.
I Rosja widzi, że jeśli jedna strona, czyli na przykład w tym wypadku właśnie Izrael, za nic ma porozumienie, to znaczy po prostu je w pewnym momencie złamała, no to Rosja też będzie to mogła zrobić w Ukrainie.
Oczywiście mogłaby to zrobić bez Izraela, ale mając taki już przykład, że to już się wydarzyło, że świat nic z tym nie zrobił, Rosja może potem wyjść i powiedzieć, no halo, no ale...
Waszemu sojusznikowi Izraelowi nic nie powiedzieliście, kiedy on to porozumienie złamał.
Ale no Izrael co jakiś czas to porozumienie łamie, zarzucając Hamasowi, że to Hamas wyszedł z tuneli i ostrzeliwał na przykład izraelskich żołnierzy.
rzeczywiście się dzieje, ale zostając na chwilę przy Trumpie, no bo oczywiście przy tym, jak on został wybrany ponownie prezydentem, tam było sporo deklaracji, również te dotyczące wojny i tej na Ukrainie i tej izraelsko-palestyńskiej.
Jest pewnego rodzaju tendencja raczej taka względem Izraela ze strony Donalda Trumpa.
I oczywiście istnieje bardzo duże ryzyko, że ta wojna zostanie wznowiona, a jeśli nie zostanie wznowiona w strefie gazy, to w Libanie, który jest po drugiej stronie granicy izraelskiej na północy, a nie na południu, tak jak strefa gazy, może dojść do jakiejś kolejnej konfrontacji z Iranem.
Jeden z rozdziałów dotyczy izraelskiego sektora zbrojeniowego.
Izraela ma najnowocześniejsze rozwiązania technologiczne, rozwiązania, których pożąda Polska, których pożąda cała Europa.
Okej, może wysłać część do Ukrainy, ale to nie jest to samo, co Izraelczycy, którzy są w stanie wysłać swoje drony, swoje jakieś różne elementy uzbrojenia do Gazy, do Iranu, do Libanu i przetestować je w bardzo różnych warunkach.
I faktycznie, efekt tego jest taki, że Izraelczycy mają topową broń, topowe rozwiązania, które chcą eksportować światu i w ten sposób też trochę uzależniać świat od siebie.
Albo jeśli miałby wyjść na przykład nasz minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski, i powiedzieć, że w strefie gazy dochodzi do ludobójstwa, to jest coś, czego on nie chce przyznać, no to w takiej sytuacji on trochę nie mógłby, znaczy Polska, jeśli to by było oficjalne stanowisko naszego kraju, no nie wypadałoby raczej kupować tej broni od Izraela, no bo to się kłóci.
Tutaj Izrael jako ta strona silniejsza powinien być stroną, która idzie na jakieś ustępstwa, ale tutaj znowu jest ta paralela z Rosją, że tak Rosja jak i Izrael nie chcą się zatrzymywać, to znaczy nieważne co Donald Trump powie,
To jest to, co mówiłam na początku rozmowy, że Izraelowi marzy się zasiedlenie całego terytorium tego, co uważa za ziemię Izraela.
Izrael prowadził potajemne rozmowy z różnymi państwami, aby przyjęły tych palestyńczyków, którzy tam mieszkają.
I początkowo tym celem Izraela było wysłanie, znaczy przeprowadzenie czystki etnicznej i wyrzucenie palestyńczyków do Egiptu albo do Jordanii.
Państwa sąsiadujące, państwa arabskie, Izrael utrzymuje jakieś tam stosunki z tymi państwami.
Jeśli grupa dwóch milionów straumatyzowanych palestyńczyków zostanie wysłana, dajmy to, do Egiptu, no to oni będą się radykalizować, oni będą gdzieś tamten Izrael z terytorium Egiptu atakować.
Egipt tego nie chce, rzecz jasna, chce mieć spokój, nie chce wojny z Izraelem.
Potem Izrael zaczął więc szukać innych państw.
Doszło do takich abstrakcyjnych sytuacji, że próbował negocjować z Indonezją, bo jest państwem muzułmańskim, z różnymi państwami w Afryce, które są same niestabilne i są same pogrążone w kryzysach humanitarnych, potrzebują pomocy, a Izrael chciał im wysłać jeszcze straumatyzowanych palestyńczyków.
Więc Izrael idzie na całość,
I Izrael nie chce się zatrzymywać.
I ja podróżując do tego kraju, rozmawiając z zarówno tymi radykałami z prawej strony, którzy bardzo jawnie nawołują doczystki etniczne i ludobójstwa, jak i z tymi Izraelczykami, którzy...
quasi przerwę, to nie należy tego właśnie traktować jako taki koniec definitywny, bo Izrael chce iść dalej i jeśli ktoś chce iść dalej, no to ciężko jest potem jakiejś Unii Europejskiej, która co do zasady ma niewielkie przełożenie na sytuację na świecie, czy Stanom Zjednoczonym, które są ogromnym sojusznikiem Izraela mimo wszystko.
Były takie momenty, kiedy Donald Trump karcił bardzo, bardzo ostro Benjamin Netanyahu, czyli premiera Izraela.
To były takie sytuacje wyjątkowe, bo zazwyczaj Amerykanie bardzo delikatnie się z Izraelczykami obchodzą.
No bo właśnie ten cel, którym jest zawojowanie całego regionu jest ważniejszy niż współpraca z państwami zachodu, co wydawałoby się jeszcze kiedyś, że może być takim kluczowym priorytetem Izraela i jego największą gwarancją bezpieczeństwa.
To jest ciekawe, miałam inny wątek, ale zanim do tego przejdziemy i do tego, jak to wygląda od środka, czyli właśnie między innymi w Izraelu, bo tak jak powiedziałaś, rozmawiałaś też z ludźmi, którzy tam są, to...
To też oczywiście wszystko ma sens, ale chociażby w tym kontekście tego kupowania broni, czy tej wymiany w ogóle Polska-Izrael, to...
Izrael po prostu wie, że zmieniają się nastroje na świecie.
I o ile jeszcze parę lat temu, jeszcze przed tą konfrontacją, przed 7 października 23 roku, Zachód był w przeważającej większości proizraelski.
To znaczy starsze pokolenia, młodsze, wszyscy wspierali Izrael.
Stany, czyli ta kolebka proizraelskości.
Po raz pierwszy w 24 roku odnotowano tam ogromny spadek poparcia dla Izraela.
I oni będą pamiętać, co Izrael zrobił w gazie.
Więc Izrael będzie tracił w coraz większym stopniu poparcie świata.
i przygotowuje się do takiego scenariusza, w którym faktycznie będzie postrzegany jako parias, jako państwo, które nie przestrzega zasad, nie jest, bo Izrael postrzegał się właściwie od początku swojego istnienia jako państwo zachodnie, państwo, które jest takie jak my, no ale te dzieciaki, które dzisiaj dorastają na zachodzie, sobie pomyślałem, nie, chwila, jakby
Więc Izrael się na taką ewentualność przygotowuje.
To jak to wygląda w środku, w Izraelu?
Tak, izraelskie społeczeństwo niestety w bardzo dużym stopniu, w przeważającym stopniu popiera to, co się dzieje.
To może często wynikać z takiej nieświadomości tego, co tam się dzieje, bo izraelskie media...
właściwie nie pokazują sytuacji tak jak na przykład nasze media pokazują wojnę w Gazie, czy amerykańskie, brytyjskie, bo tam nie ma narracji takiej zrównoważonej, to znaczy izraelczycy, izraelscy dziennikarze nie mówią o tym, że na przykład jest głód w Gazie, nie mówią o tym, że
Głównie jest taka narracja pokazująca cały czas to cierpienie Izraelczyków.
Więc Izraelczycy nie są w pełni świadomi tego, co się dzieje i teraz wiem, że może się pojawić, że no dobra, ale mamy internet, przecież każdy może sobie otworzyć, nie wiem, TikToka, cokolwiek, Instagrama i zobaczyć, co się dzieje.
No tylko, że Izraelczycy...
że to jest nieprawda, bo pytasz o dezinformację, to na tyle państwu udało się wmówić swoim obywatelom, że zachodnie media kłamią, że wszyscy są przeciwko Izraelowi, że na świecie jest bardzo wysoki poziom antysemityzmu.
Ale to nie oznacza, że krytyka wojny w strefie gazy czy krytyka działań Izraela jako takich wynika z antysemityzmu.
No nie, wynika z tego, że Izrael przesadza, że Izrael zamordował dziesiątki czy właściwie nawet niektóre szacunki mówią, że ponad 100 tysięcy osób w strefie gazy.
No i teraz Izraelczycy w to nie wierzą, bo na tyle władzom udało się przekonać ich, że świat jest przeciwko nam, więc robi wszystko, żeby pokazać nas jako tych winnych, jako tych złych.
Więc jeśli widzą jakiś artykuł, na przykład w New York Timesie, który mówi o tym, że dzieci umierają z niedożywienia, no to Izraelczycy wtedy mówią nie, no halo, to są fake newsy.
Izraelski rząd...
Forsował taką narrację, że to dziecko choruje na jakąś tam poważną chorobę genetyczną i dlatego tak wygląda, a nie dlatego, że jest wygłodzony przez Izrael, który uniemożliwiał w tamtym okresie dostawę pomocy humanitarnej do gazy.
I Izraelczycy, którzy...
Jeśli dorasta się w państwie, które i to znowu coś, co ja też opisuję w książce, opisuję system edukacji w Izraelu, który sprawia, który stara się sprawić w tych młodych wrażenie, że oni cały czas, im cały czas grozi kolejny Auschwitz.
Młodzi Izraelczycy nie dorastają w taki sposób jak my.
Mamy to wojsko, które radykalizuje, które sprawia, że Izraelczycy czują się lepsi i też uczeni są takiej przemocy, takiej brutalnej, bezwzględnej, bo jedno to jest zabijanie, ale jeden z bohaterów mojej książki, Joel Carmel z takiej organizacji Breaking the Silence,
To jest organizacja, która zrzesza izraelskich weteranów, którzy po służbie w wojsku uświadomili sobie, że oni robią coś bardzo złego.
do sił obronnych Izraela i jego zadaniem trafił do takiej jednostki, która właśnie działała na zachodnim brzegu i raz uczestniczył w takiej misji nocnej.
I dlatego właśnie młodsze pokolenie w Izraelu jest zdecydowanie bardziej prawicowe, bardziej agresywne, mniej rozumiejące tę drugą stronę.
że okupacja Palestyny i apartheid prowadzą do tego, że jest coraz mniej, właściwie w tej chwili już nie ma żadnych takich punktów stycznych, kiedy Izraelczycy i Palestyńczycy mogą się spotkać.
Izraelczycy, izraelskie władze nie chcą, żeby dochodziło do jakiegokolwiek kontaktu między tymi stronami.
Ta sytuacja jest o tyle skomplikowana, że mamy Palestyńczyków w Gazie, mamy Palestyńczyków na zachodnim brzegu, ale mamy też 20% obywateli Izraela, którzy są Palestyńczykami.
Więc w tym sensie Izraelczycy czasami mają jakiś kontakt z sąsiadami.
Więc zmierzam to w niezbyt dobrym kierunku, bo jak rozmawiam z na przykład różnymi takimi emerytami, powiedzmy, osobami w wieku emerytalnym w Izraelu,
to ja widzę, że często ci ludzie, nawet jeśli są bardzo proizraelscy, nawet jeśli uważają, że powinni posiadać większość przynajmniej tej ziemi, to w nich jest jakaś nuta współczucia.
To, co mówiłam, izraelskie media przedstawiają, nie opowiadają o tej drugiej stronie historii, to znaczy
Kiedyś to jeszcze tak wyglądało, że rozmawiałam z taką korespondentką, z dziennikarką izraelską, Anadzera Gusti, o niej też piszę w książce.
Ona była kiedyś korespondentką izraelską w strefie gazy.
sposób życia Palestyńczyków, jakieś ich historie do mainstreamowych mediów izraelskich, bo ona była tą korespondentką dla największej izraelskiej telewizji.
I to też jest bardzo problematyczne, bo nie dość, że nie ma tam izraelskich dziennikarzy, którzy mogliby jakoś pokazać tą inną stronę, nie tylko źli terroryści swojej publicy, to tam nie ma żadnych dziennikarzy z zachodu czy generalnie z zagranicy.
Bo Izrael tego zabrania.
Oczywiście to jest celowe działanie ze strony Izraela, no bo jeśli nie będzie zachodnich dziennikarzy w strefie gazy, no to nie będą w stanie trochę dojść do tych wszystkich zbrodni, które się tam dokonują.
Ilu dziennikarzy zostało w strefie gazy zabitych przez Izrael.
Więc jeszcze łatwiej jest budować narrację, że tam są sami terroryści, że to są okropni ludzie, że tak jak Izrael bardzo często mówi, że tam nikt nie jest niewinny, że dzieci już są od urodzenia hamasowcami i tak dalej.
A czy w Izraelu w ogóle przechodzi takie słowo jak ludobójstwo w kontekście Palestyny?
to właśnie Izrael, który jednak przeszedł przez Holokaust, byłby ostatnim krajem, narodem, który dopuści się czegoś bardzo podobnego.
Wiedziałam, że Izraelczycy nie tylko podczas tej wojny, ale też wielu poprzednich
to, co się stało w gazie, bo uważa w jakiś pokrętny sposób, że to wzmocni bezpieczeństwo Izraela, no to pokazywanie czegoś takiego dzieciom wydaje mi się bardzo dziwne.
No i ta matka też w końcu opowiedziała mi, że wyemigrowała 16 lat temu ze Stanów Zjednoczonych do Izraela, że to jest szczęśliwa.
I to, co mnie zdziwiło, zaczęło mi opowiadać, bo to był dzień, w którym Izraelczycy obchodzili takie święto Tisha B'Av.
Więc takie jest myślenie wielu Izraelczyków.
Ludzi, którzy, Izraelczyków, którym przez gardło przechodzi słowo ludobójstwo,
I to, co ty powiedziałeś, że Żydzi, Izraelczycy, którzy doświadczyli Holokaustu, powinni być właśnie tymi, którzy w największym stopniu pilnują tego, żeby nigdy więcej... Tak, żeby to się nigdy więcej nie przytrafiło.
nasze ludobójstwo, tak się nazywał ten raport, popełniliśmy ludobójstwo w Gazie, ten raport wyszedł latem tego roku, to ta gazeta jako jedyna w całym Izraelu, jako jedyna z mainstreamowych mediów napisała o tym.
I to, co jest chyba w tym wszystkim najgorsze, to przemoc i agresja, z jaką Izraelczycy, ci, którzy wierzą, że wojna, która jest prowadzona w strefie gazy, to jest wojna w ob...
Ci Izraelczycy z taką przemocą reagują na
I w momencie, kiedy ja próbowałam, chciałam wyjąć telefon dopiero, żeby zrobić to zdjęcie, podeszła do mnie para takich na oko 50-60-letnich Izraelczyków i zaczęli na mnie wydzierać się.
Więc tak wygląda krajobraz w Izraelu.
Izraelczycy nie wierzą, że zrobili coś złego.
Że Izraelczycy w pewnym momencie zorientują się, że przesadzili, że zrobili coś strasznego, że zrobili to, co zrobiono im lata temu.
I bardzo wiele osób, czy to polityków izraelskich, którzy gdzieś tam starali się, znaczy nieczynnych już polityków, na przykład rozmawiałam z byłym premierem Ehudem Olmertem, który sam w swoim życiu niejednego Araba zabił, ale dzisiaj jest takim moralnym głosem narodu i sprzeciwia się temu wszystkiemu, co się dzieje i mówi o zbrodniach wojennych.
Minęło parę miesięcy od tego zawieszenia broni, tego quasi zawieszenia broni i jak ja obserwuję Izrael, to tam wszyscy wracają po prostu do normalnego życia.
W Hebronie, do którego prawa roszczą sobie Izraelczycy, bo uważają, że ze względów religijnych jest to miejsce dla nich niezwykle istotne.
Osadnicy to są ludzie, którzy, Izraelczycy, którzy przeprowadzają się na zachodni brzeg
Byli w stanie ocenić pewnie po wyglądzie, że żołnierze izraelscy, że nie jestem palestynką.
No ale właśnie przez to, że to jest taka postać popularna, to czasami dostaje zgodę faktycznie, no bo Izrael też nie chce zawsze narażać się swoim sojusznikom, nie wiem, Stanów Zjednoczonych na przykład, którzy zaprosili tego Isę, żeby wystąpił przed ONZ-em w Nowym Jorku czy coś takiego.
Jest utrudnione przemieszczanie się też Izraelczycy.
jest w pełni zależny od Izraela, to znaczy nie są w stanie robić eksportu, importu, współpracować, handlować ze światem, no bo Izrael ich bardzo ogranicza.
Też od momentu, kiedy doszło do tego zawieszenia broni w strefie gazy, Izrael przyrzucił swoją uwagę w większym stopniu na zachodni brzeg.
To znaczy tam zaczynają być stosowane, Izraelczycy zaczynają stosować bardzo podobne metody do tych wykorzystywanych w strefie gazy.
To znaczy Izrael pod pretekstem walki z terroryzmem zaczyna wchodzić do różnych obozów dla uchodźców.
duża część Palestyńczyków została wygnana z domów, no to musieli szukać schronienia w innych częściach na przykład zachodniego brzegu, więc powstawały takie obozy, w których warunki są rzecz jasna trudne, tam też radykalizm jak najbardziej postępuje, no i Izrael wchodzi do takich obozów, wypędza z nich ludzi.
Religia służy jako takie narzędzia w rękach Izraelczyków.
Już na tych ziemiach, które zostały Izraelowi, że tak powiem, przypisane.
Nie lepiej żyć w tej części izraelskiej i mieć jakąś większą gwarancję bezpieczeństwa.
Ładny widok ze wzgórza, to jest rzeczywiście i Palestyna, i Izrael leżą na, i cały Bliski Wschód jest pięknie położony.
I stąd się wziął ten tytuł, że właściwie każdy problem, każda zła polityka, czy działanie Izraela, to co mówiłam, apartheid, okupacja, ludobójstwo,
O tym też piszę w książce, bo przez to, że Izraelczycy tłumaczą wszystko swoją wiarą i tłumaczą, że na przykład walczą w imieniu wszystkich Żydów na świecie, mówią, że robią to w imię Boga itd., to potem Żydzi na całym świecie kojarzeni są z tymi zbrodniami, które popełnia Izrael.
Oczywiście, że są tacy, którzy to popierają, którzy mieszkają w Nowym Jorku, czy w Paryżu, czy w Warszawie i uważają, że to, co robi Izrael jest super, przyklaskują temu i mówią chwała Izraelowi.
No ale w momencie, w którym Izraelczycy tak bardzo łączą te dwie kwestie, to świat zaczyna...
I to jest coś, czego ja bardzo często krytykuję Izrael.
Ale też dostrzegam to, że dużą winę za ten rosnący antysemityzm ponosi właśnie sam Izrael, co jest znowu pewną ironią, że to państwo, które niby ma być taką ostoją dla Izraelczyków, dla Żydów, prowadzi do tego, że ci Żydzi są coraz mniej lubiani na świecie.
To jest ciekawe, bo pewnie tak z punktu widzenia psychologicznego, jakby tak gdzieś usiąść z jakimś specjalistą, to w podniesieniu do takiego pojedynczego człowieka to nie jest wcale takie rzadkie, że ofiara się staje oprawcą ostatecznie i to trochę można przełożyć też na to, co robi dzisiaj Izrael.
Znowu, ja nie chcę, broń Boże, porównywać Izraelczyków do nazistów.
która przyciąga właściwie obcokrajowców głównie, bo tam są książki po angielsku, dyplomatów, dziennikarzy, to jest taka mekka dla osób, które są zainteresowane Izraelem, Palestyną.
No ale Izraelczykom nie podobało się bardzo, bo Izraelczycy dążą też do wymazania palestyńskiej kultury, no bo to też jest problem, to znaczy jakiekolwiek forsowanie palestyńskiej narracji, czy to przez kulturę, czy to przez literaturę,
Tak, tak, tak, żeby ta wizja izraelska, ta narracja izraelska była jedyna.
No więc któregoś dnia w 25 roku Izraelczycy, izraelskie służby zrobiły nalot na tę księgarnię.
I to pokazuje, jak bardzo Izrael wchodzi i próbuje zabijać życie palestyńskie, bo kultura to też jest jakaś forma życia.
W Izraelu będą wybory.
Izraelem rządzi wieloletni przywódca, pan Benjamin Netanyahu.
I warto obserwować to, co będzie się działo w tym kraju, w Izraelu w tym roku.
Bo w tej chwili kiedyś w Izraelu istniał ruch pokojowy.
Mówię o Izraelu, dlatego że to jest ta silniejsza strona i to od nich bardziej zależy, czy do tego pokoju dojdzie, czy nie, czy do jakiegoś rozwiązania, kompromisu, czegokolwiek.
Jeśli ci ludzie wygrają, to to społeczeństwo izraelskie będzie się jeszcze bardziej radykalizować i będzie jeszcze gorzej.
Ostatnie odcinki
-
Przeżyli ŚMIERĆ KLINICZNĄ.
02.02.2026 11:36
-
Zakazana psychologia.
30.01.2026 06:09
-
Depresja i keto: medyczny skandal czy przełom? ...
25.01.2026 15:26
-
O co tak naprawdę chodzi w wojnie Izrael vs Pal...
24.01.2026 09:35
-
Były policjant CBŚ: system jest groźniejszy niż...
21.01.2026 16:45
-
Lifting twarzy BEZ SKALPELA?
18.01.2026 05:05
-
Detektyw: nikt nie znika przypadkiem.
15.01.2026 08:26
-
Profesor Cichosz ma rację!
11.01.2026 07:54
-
Zostajemy razem dla DZIECI?
07.01.2026 05:41
-
Co dalej z Podcastem Rozmowy w dresie?
04.01.2026 07:49