Mentionsy

Kolasinska Podcast
10.09.2025 06:43

Byłem fotografem Prezydenta.

W najnowszym odcinku Rozmowy w dresie gościem jest Jakub Szymczuk – fotograf prezydencki, który od lat dokumentuje najważniejsze wydarzenia polityczne w Polsce i na świecie. To wyjątkowa rozmowa, w której odsłaniamy kulisy pracy fotoreportera stojącego zawsze tuż obok głowy państwa.Jakub opowiada o swojej drodze zawodowej i pierwszych spotkaniach z Prezydentem Andrzejem Dudą, wspomina Lecha Kaczyńskiego, a także zdradza, jak wygląda codzienność w Pałacu Prezydenckim. W rozmowie poruszamy wiele trudnych i emocjonalnych wątków: • hejt wobec pierwszej damy i jego konsekwencje dla prezydenckiej pary, • Majdan i czarny czwartek – dramatyczne zdjęcia i chwile, które na zawsze pozostają w pamięci, • Smoleńsk – kulisy dokumentowania tragedii i życia po katastrofie, • fotografia polityczna od kuchni – różnica między oficjalnym wizerunkiem a tym, co dzieje się poza kamerami, • relacje z Prezydentem Andrzejem Dudą – kim jest prywatnie, jak reaguje na krytykę i jaką cenę płaci za politykę, • życie w cieniu historii – jak wygląda codzienność człowieka, który zawsze stoi o krok od najważniejszych decyzji państwowych.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 48 wyników dla "Biały Dom"

Tak, jeżeli chodzi też o fotografię reporterską, bo pewnie, bo to też trzeba rozdzielić, bo jest fotografia reporterska, reklamowa, modowa, każda, to są trochę inne, trochę inne jednak dziedziny, czy fotografia ślubna, która też się świetnie rozwija, jest też, potrafi być pięknym reportażem i wiadomo, że ci najlepsi fotografowie ślubni, no to polują na takie śluby vipowskie, celebryckie, można powiedzieć, które są też piękne w obrazku, ale i dobrze płatne, więc gdzieś tam każdy ma jakiś swój, każda ta dziedzina ma swój Mount Everest.

Nie tylko, jak to się mówi, plecy u prezydenta, żeby było wiadomo, że jak w ten sposób pokazuje, to znaczy, że on wie, co robi.

To byłeś młodym chłopakiem i wiadomo, że katastrofę smoleńską kojarzy myślę każdy.

I to był taki moment, kiedy zaczęła się kształtować też moja taka opinia i świadomość.

Domyślałem się, że się dowiedziałeś pewnie wcześniej o tym.

COVID wcześniej, czyli też takie miejsce, moment, w którym naprawdę widziałem, jak władze Polski w te pierwsze dni były postawione przed jedną wielką niewiadomą i nikt nie wiedział, nie było procedur, jak tym zarządzać, co zrobić.

A tak patrząc z perspektywy osoby z zewnątrz, to było takie rzeczywiście naturalne, że on chciał być między ludźmi, czy to było, wiesz, po prostu zrobione gdzieś tam na pokaz z racji tego, że to wiadomo, że wizerunkowo też wygląda dobrze?

Jego bardzo dużo ciężej było pokazać w takich sytuacjach mocnych, kiedy trzeba było wyrazić taką siłę w sensie... Jak by to dobrze powiedzieć, żeby to... Bo wiadomo, o co mi chodzi.

Podejmowane w różnym stopniu, świadomie, nieświadomie, bo to nie jest tak zawsze, że my... Fotoreporter wojenny z doświadczeniem wieloletnim jedzie na konflikt.

zapłacił najwyższą cenę w domu, u siebie.

bo właśnie takie sytuacje najbardziej mi zapadały w pamięć, kiedy ci tacy najnormalniejsi ludzie, którzy na oko mogli być tam, nie wiem, rolnikiem, budowlańcem, ostatnie pieniądze swojego życia wydali po to, żeby tutaj się znaleźć z dzieckiem, z chorą żoną, z mężem i wiadomo, jak tutaj jest.

I możemy jedynie zazdrościć naszym zachodnim sąsiadom, że mieli ten okres takiej beztroski dużo dłużej niż my, bo u nich to trwało właściwie w Francji czy w Portugalii.

Jak rozmawiam z przyjaciółmi, którzy mieszkają na przykład w Józefowie, to są na świadomość, że 180 bodajże, czy 200 maksymalnie kilometrów dzieli nas do granicy białoruskiej.

Nie jest do pozazdroszczenia i musimy przestać myśleć, znaczy uratować może nas jedynie to, że będziemy tego świadomi, w jakim jesteśmy położeniu i przestaniemy od tego uciekać.

front właśnie takiej też świadomości narodowej dużo dłużej, bo mam wrażenie też, że właśnie przez social media, internet i to jest ta druga strona, bo wcześniej mówiłem, że super, że ten internet i że media już nie mają kontroli, ale to jest wszystko, co jest dobre i otwarte, ma też zawsze te swoje miękkie podbrzusza i to jest ta druga strona, czyli ta propaganda, która się wlewa, która próbuje nam jakby na przykład to, że

A też w dobie sztucznej inteligencji, o której wspomniałeś w kontekście chociażby dronów, no to wiadomo, że też dużo zdjęć dzisiaj, które się pojawia w przestrzeni internetowej, to nie są prawdziwe zdjęcia.

Tak jest i tak może być i dużo filmów będzie nieprawdziwych i to jest ta spirala, jeszcze tylko dokończę, bo to jest, wydaje mi się, że bardzo ważne, żeby też była pełna świadomość tego, jak to działa.

Na pewno kojarzysz tego z Białego Domu, gdzie byli liderzy Europy i niby siedzieli na korytarzu.

A co jest najśmieszniejsze, że nakręciliśmy się tym fejkiem, a potem to, co było na zdjęciach prawdziwych z Białego Domu, czyli prezydent Trump siedzący naprzeciwko tych liderów, jak jakiś przywódca, to jacyś zamorscy gubernatorowie, którzy tam odbierają od niego rozkazy, było tak naprawdę dużo mocniejsze niż to, co było fejkowe.

No wiadomo, że jakiś tam fundament mam stały, ale no pewne rzeczy są płynne u każdego, bo też zmienia się świat i fajnie jest dostosowywać poglądy do warunków.

zawieszałem w domu i po prostu robiłem to, co głowa państwa, co urząd ode mnie wymagał, jako po prostu człowieka, który tworzy oficjalny przekaz.

I na tym rola polega prezydenta, ale ta świadomość pomaga im nieść ten hejt.

Pełnie świadomie jakby zrezygnowała z własnego zdania, dlatego żeby mąż mógł pełnić urząd prezydenta.

I jej wybór, wybór świadomej kobiety, która wzięła na swoje barki ten ciężar jako kobieta tak naprawdę.

I czy to będzie kiedyś pani prezydent i będzie pan prezydentowy, nawet nie wiem, jak to nazwać, ale to symetryczne, więc to w ogóle bardzo łatwo oceniamy te prezydentowe, czy w przyszłości może będzie pierwszy dam, czy pierwszy mąż, nigdy nie wiadomo.

która na pewno przyniesie jakieś owoce, no bo przecież te spotkanie z tymi dziesiątkami tysięcy, często kobiet, w całej Polsce, z mniejszych miejscowości, które naprawdę czuły się doceniane, że przyjeżdża do nich prezentowa, że mogą im zrobić ciasto, zaprosić do domu, właśnie te koła gospodań wiejskich, to jest wielka rzecz, która jakby, takie docenienie w ogóle może zmienić losy jednej rodziny gdzieś.

Oczywiście, prezydent, mam nadzieję, że każdy, kto startuje, ale z reguły są to politycy, którzy jest świadomy tego, że musi być odporny.

Więc myślę, że to była świadoma decyzja.

Ale myślisz, że dla niej to jest teraz okazja, żeby... To pewnie twoje domysły będą bardziej niż jakaś tam wiedza.

No bo domyślam się, że teraz sytuacja jednak już się zmieniła.

Myślę, moje domysły zupełne, nie mam wiedzy, myślę, że tak.

I para prezydencka była bardzo świadoma tych reguł i się ich trzymała.

Wiesz, dla przeciętnego człowieka to jest niewyobrażalne i oczywiście każdy świadomie podejmuje decyzję tego, że się decyduje startować na stanowisko prezydenckie.

Wiadomo, jak to jest na dyskotekach.

To jest po prostu takie przenikanie się dwóch światów właśnie, czyli... A z drugiej strony na przykład ten Biały Dom.

No ten Biały Dom jest otrzaskany, wszyscy oglądamy, ja tam byłem raz, drugi, trzeci, za każdym razem jak tam byłem trzęsły mi się nogi, nie?

Merkel, bodajże, które chyba z pocałunkiem w dłoń, czy coś takiego, czy z jakimś też później był bezdomnym i to były takie zdjęcia, których prezydent nie chciał, żeby zobaczył, wiesz, żeby to ujrzało światło dzienne.

Ja to pierwsze zdjęcie z bezdomnym to jest zdjęcie w ogóle mojej koleżanki z pracy, Elizy, która była też fotografką wcześniej Aleksandra Kwaśniewskiego i ona zrobiła to zdjęcie i to jest jedno tam z dwóch zdjęć, które nie są moje, ale musiałem je pokazać, bo uważam, że to było jedno z piękniejszych zdjęć.

Wychodzimy i po wyjściu podchodzi do prezydenta bezdomny i po prostu zaczyna mu opowiadać

żeby jakby tym zdjęciem grać, żeby ono, nie wiem, było wrzucone na przykład na Twittera, bo to zupełnie jakbyśmy wrzucili na Twittera, o, prezydent z bezdomnym, tak?

To jest takie jego, on mówi, że wyniósł to z domu, a z drugiej strony trochę go też rozumiem, bo w tym świecie, w tym właśnie klasztorze, w tym pałacu prezydenckim, gdzie wszyscy chcą cię zmienić i uformować inaczej, ty musisz mieć jakieś swoje rzeczy, gdzie jesteś sam sobą, tak?

ta fotografia taka oficjalna, że to musi być bardzo świadomie dobierane.

ADHD pomaga, jak jest, jak się dużo dzieje, jak trzeba właśnie jechać do białego domu, jak się zaczął konflikt na Ukrainie, trzeba było te wyjazdy robić, wszystko było na już, wszystko było w atmosferze poczucia zagrożenia, jednej wielkiej niewiadomej.

Natomiast przeszkadzało w takiej codzienności, bo praca, fotografa, prezydenta, to oczywiście my oglądamy te zdjęcia z Białego Domu, dzisiaj też prezydenta Karola Nawrockiego i o tym dyskutujemy.

sytuacjach funkcjonuje, bo do momentu, jak ta dopamina i się dużo dzieje i jest na jakimś tam wysokim poziomie, to jest super i można przenosić góry i robić dosłownie wszystko, no ale te zjazdy potem są bardzo nieprzyjemne i niekomfortowe, a domyślałam się, że w tej pracy, którą ty wykonywałeś, no to tak właśnie mogło wyglądać.

Tak, odczułem ulgę, no bo to wiadomo, to jest też wyjście ze strefy komfortu, no bo to jest stała praca, dobrze płatna dosyć, sprzęt jest zapewniony, tak naprawdę fotograf na wolnym rynku, no to musi wszystko sobie ogarnąć, sprzęt, leasing i tak dalej, klientów, faktury księgowe i tak dalej, i tak dalej.

super hotel, baseny, wszystko, jakieś tam masaże, nie wiadomo, mogliśmy z tego korzystać.

Wiadomo, można iść w terapię, można iść w leki, ale to też nie jest tak, że to zawsze w stu procentach pomaga.

0:00
0:00