Mentionsy

Rozmowy w Radiu RMF24
02.02.2026 14:10

Zima nadal nie odpuszcza. IMGW: Mamy do czynienia z rozpadem wiru polarnego

Tak silnej fali mrozów nie było w Polsce od wielu lat. Temperatura w ostatnich dniach miejscami spadła poniżej 25 stopni Celsjusza. Co może nas czekać w kolejnych dniach? "Ostatnia zima z tak mroźnym i arktycznym powietrzem na przeważającym obszarze kraju to lata 2009-2010. (…) Mamy do czynienia z rozpadem wiru polarnego, czyli tak zwaną czapką lodową nieba, w której uwięzione jest arktyczne powietrze, kierujące się w głąb kontynentu. Do połowy lutego będą z nami epizody silnego mrozu" – przyznała w rozmowie z Michałem Zielińskim na antenie Radia RMF24 synoptyk Agnieszka Prasek, rzeczniczka prasowa Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 46 wyników dla "Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej"

Radio RMF24, teraz będzie o pogodzie.

Tak silnej fali mrozów to najstarsi górale nie pamiętają, no może przynajmniej ci w średnim wieku.

Temperatura w ostatnich godzinach miejscami na wschodzie kraju spadała poniżej minus 25 stopni.

O tym, co nas może czekać w kolejnych dniach, porozmawiam teraz z Agnieszką Prasek, synoptykiem i rzecznikiem prasowym Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Dzień dobry.

Pytanie numer jeden.

Czy najostrzejsze mrozy już za nami?

Jeszcze dzisiejsza noc z tym silnym mrozem.

Tutaj lokalnie właśnie na wschodzie kraju, północnym wschodzie, temperatury mogą spadać nawet do minus 30, gdzie w głębi lądu lokalnie do minus 20.

I właściwie kolejna noc nadal z silnym mrozem, ale tutaj już te temperatury lokalnie minus 18, minus 19, no minus 20, głównie na wschodzie i północnym wschodzie.

Natomiast już od południa dotrze do nas

... niż wraz z frontem atmosferycznym i on na południu przyniesie opady marznące, powodujące gołoleć i z każdą godziną ta strefa tych opadów będzie kierować się ku centrum na północ Polski.

Także trudne warunki na drogach.

Apel do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności.

Co prawda jeszcze początkowo w centrum to tutaj opady śniegu, lokalnie ta intensywność może być nieco większa.

Natomiast, tak jak mówiłam, w kolejnych godzinach tutaj spodziewamy się głównie opadów marznących i te temperatury będą powoli wzrastać.

I właściwie na południu w połowie tygodnia, końcówka tygodnia tutaj lokalnie nawet do 8 stopni na plusie.

Natomiast to ocieplenie też nie potrwa z nami długo, ponieważ już pod koniec weekendu i początek przyszłego tygodnia ponownie powrót

Silnych mrozów te temperatury będą spadać lokalnie do minus 20, ale nie wyobrażone, że te wartości będą znacznie niższe.

Mówi się, że kwiecień plecień wciąż przeplata, ale tutaj nam styczeń i luty przeplata.

Co prawda no nie wiosnę z latem czy zimą, ale zimę z taką polarną zimą.

To chyba dość niezwykła sytuacja, żeby tak gwałtowne zmiany w pogodzie miały miejsce tak szybkie.

Przede wszystkim tak, w ostatnich latach zimy raczej były z tymi temperaturami średnimi, wyższymi.

Natomiast taka ostatnia zima z takim mroźnym i arktycznym powietrzem i to na przeważającym obszarze kraju, to lata 2009-2010, poprzednio 2005-2006, natomiast już w kolejnych latach co prawda występowały takie epizody z tym napływem tego arktycznego powietrza, ale to były, można powiedzieć, pojedyncze

Stacje, na których były notowane silne mrozy.

Natomiast mamy do czynienia przede wszystkim z rozpadem wiru polarnego, czyli tak zwaną czapką lodową nieba, w której uwiezione jest to arktyczne powietrze i po rozpadzie tego wiru właśnie to arktyczne powietrze

Kieruje się właśnie w głąb kontynentu.

Także do połowy lutego te epizody silnego mrozu jak najbardziej będą z nami.

Co prawda będzie to przeplatane z lokalnym napływem cieplejszych mas powietrza, ale w perspektywie długoterminowej na tą chwilę widać, że ta zima z nami pozostanie.

A co za tym idzie, w związku z tymi wskaźnikami pogodowymi, właśnie jak wir polarny, laninia, tutaj spodziewamy się, no to są tak zwane naleciałości pogodowe i patrząc na te statystyki, jakie były w poprzednich latach, jeżeli mamy do czynienia z tymi wskaźnikami, to możemy śmiało mówić, że

Ta pogoda będzie właśnie wyglądać w ten sposób jak w poprzednich latach, tych typowo zimowych.

Także wiosna też na tą chwilę zapowiada się raczej chłodna, ale oczywiście są to odległe terminy.

Im bliżej startu modelu, tym te prognozy oczywiście są bardziej wiarygodne.

Natomiast patrząc na wskaźniki pogodowe, możemy mówić, że ta zima jeszcze z nami pozostanie.

Czapka lodowa nieba, tak pani powiedziała?

Dokładnie tak.

Wir polarny, który umiejscowiony jest w rejonach Arktyki nad biegunem północnym i tam właśnie wieją wiatry z zachodu na wschód, czyli jakby mamy tą taką właśnie czapkę lodową nieba i jeżeli dojdzie do jakichkolwiek zaburzeń, to właśnie powoduje, że ten wir słabnie i w końcowym efekcie dochodzi do rozpadu, czyli do rozlania tego arktycznego powietrza na dużą część kontynentu.

Mówi Pani o naturze tego zjawiska i o wieloletnich trendach, mówi Pani o dalekim, odległym czasie, kiedy przyjdzie wiosna.

Proszę nam dać jakąś nadzieję.

Patrząc na te długoterminowe prognozy, to tak do połowy marca raczej będziemy mieć te epizody z tym arktycznym i mroźnym powietrzem.

Ale tak jak mówię, to jest dość odległy termin, także im bliżej startu modeli numerycznych, także te prognozy będą bardziej pewne.

Natomiast na tą chwilę do końca lutego, do połowy marca te epizody z nami pozostaną.

Czapka lodowa nieba zatem sprawia, że ciepłą czapkę mieć trzeba.

Agnieszka Prasek, synoptyk i rzecznik prasowy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Bardzo dziękujemy.

No cieszymy się tą zimą w miarę możliwości, razem na przykład z uczniami z zamkniętych szkół, ale też chyba już marzymy o lecie.

0:00
0:00