Mentionsy

Rozmowy w Radiu RMF24
29.12.2025 15:15

Rośnie napięcie wokół Tajwanu. "Chiny pokazują, że nikt im nie pomoże"

Rząd Tajwanu poinformował o poważnym incydencie związanym z rozpoczętymi manewrami wojskowymi przez Chińską Armię Ludowo-Wyzwoleńczą. Chińskie jednostki w czasie ćwiczeń naruszyły tajwańskie wody terytorialne. "Chiny pokazują swoim współobywatelom na Tajwanie, że to, co mówią politycy prozachodni i państwa zachodnie, ma się nijak do rzeczywistości. Nikt nie będzie za Tajwan umierał. Jeżeli już to będą wykorzystywać Tajwan tak, jak wykorzystuje się w polityce wielkich imperiów współczesnego świata w formie wojen proxy. Oczywiście będą bronić wyspy, bo według konstytucji Chińskiej Republiki Ludowej to ich terytorium. W związku z tym Chiny mówią ‘stosujemy różnego rodzaju manewry wojskowe z użyciem ostrej amunicji, blokujemy wyspę i nikt wam nie pomoże’" – mówił w rozmowie z Marcinem Jędrychem w Radiu RMF24 politolog Leszek Ślazyk, publicysta i ekspert ds. Chin.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Armia Chin"

Jak słyszeliście w faktach, Armia Chin rozpoczęła ćwiczenia wojskowe z użyciem ostrej amunicji wokół Tajwanu.

No, wygląda to na dość niepokojącą sytuację, ale być może będziemy mieli jakieś bardziej uspokajające informacje od naszego gościa, którym jest pan Leszek Ślazyk, politolog, publicysta, ekspert do spraw Chin.

O tym, że Chiny ostrzą sobie, jak to się ładnie mówi, zęby na Tajwan, mówi się od dawna, tylko do tej pory to ostrzenie było takie dość ciche.

To jest taki teatr, który się odbywa od lat, od czasu, kiedy doszło po pierwsze do podziału pomiędzy Chińską Republiką Ludową i Republiką Chin w wyniku wojny domowej w 1949 roku, a potem świat postanowił, że jedynym przedstawicielem Chin jest Chińska Republika Ludowa.

W związku z tym to jest wieczna rozgrywka Zachodu z Chinami, które reagują zawsze historycznie.

ruchami separatystycznymi na Tajwanie, wszelkiego rodzaju wzmacnianiem tych ruchów czy odniesieniami do potencjalnej niepodległości Chin, przepraszam, Tajwanu.

Mieliśmy takie same sytuacje w 2024 roku, kiedy nowy prezydent Tajwanu William Lai formalnie opowiedział się przeciwko Chinom i zaczął mówić o tym, że Tajwan będzie się ubiegał o tą niepodległość rozpoznawalną.

Natomiast istotne jest to, że Chiny pokazują zdecydowanie już w tej chwili między innymi swoim współobywatelom de facto na Tajwanie, że to co mówią politycy pro-zachodni, to co mówią państwa zachodnie ma się nijak do rzeczywistości.

W związku z tym w tej chwili Chiny pokazują najzwyczajniej w świecie.

Czyli to takie trochę podrażnienie Chin, bo jeśli Ameryka czy USA sprzedaje ten uzbrojenie o wartości 11 miliardów dolarów, no to jest duża kwota, to jednak to powoduje, że Chińczycy zaczynają machać, ale my tu jesteśmy, w cudzysłowie, gospodarzami, albo my tej wyspy pilnujemy.

Gdyby coś takiego nastąpiło, Chiny zdecydowanie będą musiały zareagować, tak jak kiedyś zareagowały Stany Zjednoczone wobec Kuby, a de facto Związku Radzieckiego.

i są traktowani przez Chiny kontynentalne jako współobywatele.

Absolutnie tak i tu w drugą stronę tak samo działa, więc tutaj oprócz pewnej klasy politycznej, pewnej grupy w tej klasie politycznej nie ma zainteresowanych na Tajwanie, żeby wdawać się w wojnę z Chinami kontynentalnymi, bo ta wojna jest

Ona przegrana jest również dla Chin kontynentalnych, chociażby wizerunkowo.

Natomiast musimy wziąć pod uwagę, że Tajwan to jest dwadzieścia kilka milionów osób mieszkających, a w Chiny to jest miliard czterysta milionów.

Sama armia to są dwa miliony ludzi.

Wie pan co, jeżeli pojedziemy do Chin, do miejscowości

Proszę pana, to jeszcze jeden wątek, który też dotyczy Chin, ale już trochę jakby odchodząc od Tajwanu.

Tajwańczycy, jeżeli rysują mapę Chin, to rysują ją z tego szczytowego momentu dynastii Qing i tam właśnie te obszary, które w tej chwili należą do Rosji, a zostały utracone w wyniku traktatów nierównoprawnych, tam one znajdują się w granicach Republiki Chińskiej.

Natomiast jeżeli chodzi o rzeczywistość, to jest pewno jakiś nurt w dyskusji, nawet tej publicznej w Chinach, natomiast nikt na poważnie tego w tej chwili nie bierze, ponieważ dla Chin rozpad Rosji byłby absolutnie wielkim problemem.

To jest ponad 8 tysięcy kilometrów wspólnej granicy dla Chin.

Tutaj raczej, jeżeli chodzi o działanie polityczne Chin, ono będzie nakierowane na utrzymanie nawet bardzo słabego państwa, ale w jedności, niż dogadywanie się z być może nawet dziesiątkami mikro państw.

Nie tylko dla Chin.

publicznie oświadczył, że w przypadku jakiekolwiek zamieszania wokół Tajwanu wywołanego przez siły trzecie przeciwko Chinom, Rosja stanie po stronie Chin.

Pan Leszek Ślazyk, politolog, publicysta, ekspert do spraw Chin, był gościem w Radiu RM24.

0:00
0:00