Mentionsy
Przełożono start rakiety Falcon 9 z polskimi satelitami. Komentarz eksperta
Kwadrans przed startem przełożono zaplanowany na 19:18 w środę start rakiety Falcon 9 firmy SpaceX z polskimi satelitami. "Najprawdopodobniej był to problem techniczny wynikający z rozszczelnienia się przewodów, które dostarczają paliwo przed startem" - powiedział Robert Szaj, popularyzator astronomii, dyrektor Obserwatorium Astronomicznego w Truszczynach koło Działdowa w Warmińsko-Mazurskiem. Ekspert był gościem Krzysztofa Urbaniaka w Radiu RMF24.
Szukaj w treści odcinka
Wieczorny program w Radiu RMF24.
Jak mówiliśmy przed chwilą, planowany na 19.18 start rakiety Falcon 9 z Kalifornii z tak zwanymi polskimi satelitami podwójnego zastosowania został przełożony na 15 minut przed odlotem z przyczyn technicznych.
Nowa data startu to jest najbliższy piątek, 28 listopada o tej samej porze.
No i teraz porozmawiamy o tym z naszym gościem, którym jest pan Robert Szaj, miłośnik astronomii, dyrektor Obserwatorium Astronomicznego w Truszczynach, koło Działdowa, Warmińsko-Mazurskie.
Dobry wieczór panie dyrektorze, witamy.
Co mogło być powodem przełożenia startu rakiety?
Najprawdopodobniej był to problem techniczny wynikający z rozstrzelnienia się tych węży, tych przewodów, które dostarczają paliwo w ostatnim etapie przed startem, czyli w ciągu kilkudziesięciu minut tak naprawdę tankowanie rakiety rozpoczyna się mniej więcej 33 minuty przed startem i wszystko wskazuje na to,
że nastąpiło jakieś rozszczelnienie lub usterka pompy lub podobna usterka, która mogłaby spowodować to, że rakieta nie będzie się zachowywała we właściwy sposób.
Ta część rakiety, która wynosi satelity, ten ładunek bardzo cenny, bo oprócz pięciu polskich satelitów w ładowni rakiety Falcon 9 znajduje się ponad 100 satelitów,
z całego świata, w związku z tym nikt nie będzie ryzykował tego, by taki ładunek podczas startu utracić.
Ale może to nic poważnego, bo nowy start zaplanowany akurat na piątek, prawda?
Najprawdopodobniej to jest niewielka usterka.
Ten start piątkowy zaplanowany jest między godziną 18.19 a 19.15 czasu polskiego.
To jest okno startowe, by w tym czasie rakieta Falcon 9 mogła dostarczyć tę setkę satelitów na orbitę.
Tam jest bardzo dokładna sekwencja.
wypuszczania tych satelitów w odpowiedniej kolejności na orbitę, tak żeby nie nastąpiła kolizja tych satelitów na niskiej orbicie.
No i oczywiście to wielki dzień dla polskiego przemysłu kosmicznego, dla polskiego sektora kosmicznego.
Czekamy na ten wielki dzień od 11 listopada, bo przypomnę, pierwszy termin startu.
tych pięciu satelitów zaplanowany był w ten symboliczny dzień 11 listopada.
No ale niestety właśnie ze względów najprawdopodobniej technicznych i pogodowych, bo firma SpaceX nie informowała szczegółowo o przyczynach przesuwania startu misji Transporter 15 na kolejne daty, no to dzisiaj nadal oczekujemy na ten start, by polskie pierwsze satelity wojskowe znalazły się na niskiej orbicie.
Panie dyrektorze, ile prób startu takich rakiet zwykle musi być zanim rzeczywiście do niego dojdzie i co jest tego powodem?
Najczęściej powodem odwoływania lub przesuwania terminów startu są przyczyny techniczne, ale też przyczyny pogodowe, dlatego że aby ten start mógł nastąpić muszą być odpowiednie warunki pogodowe, nie może padać deszcz, nie może być burz.
I też nie może być silnych wiatrów w górnych warstwach atmosfery, które mogłoby zakłócić przebieg całego procesu startu.
Więc najprawdopodobniej w tym przypadku jest to przyczyna techniczna, ale w innych przypadkach to są zazwyczaj przyczyny i techniczne i meteorologiczne.
jakaś inna rakieta musi wystartować wcześniej, albo na przykład awaria ładunku, który znajduje się w ładowni takiej rakiety, takiego kompleksu startowego.
Panie dyrektorze, jak wiemy w Falconie 9 mają być m.in.
tzw.
polskie satelity podwójnego zastosowania.
Statelity podwójnego zastosowania to są statelity, które możemy używać zarówno w celach militarnych, w celach podglądania tego, co się dzieje na przykład na polu wojny, na polu bitwy, ale także mogą być używane do analizy tego, co jest wykorzystywane później w celach pokojowych na przykład.
Analizy związane z powodziami, z zagrożeniami w lasach, czy też analizy tego, jakie są na przykład choroby w uprawach.
Natomiast te 5 satelitów, z tych 5 satelitów 4 satelity mają oczywiście przede wszystkim zastosowanie militarne, zastosowanie wojskowe, bo...
Pierwszy z nich, satelita radarowy SAR, który został przygotowany przez polsko-fińską spółkę ISAI.
Zresztą ISAI w tej ładowni ma kilka satelitów, w tym właśnie jeden satelita, który będzie służył polskiej armii.
On jest naprawdę niezwykły, dlatego że on ma urządzenie, które pozwala...
na przenikanie przez chmury, przez pyły, przez zanieczyszczenia w atmosferze i docieranie radarem do samej powierzchni.
Ten radar może analizować zarówno ruchy wojsk, zarówno ukryte instalacje wojskowe, na przykład w lasach, czy niezbyt głęboko pod gruntem.
ale może także analizować zagrożenia powodziowe, może analizować zagrożenia pożarowe, więc to jest satelita, który może być wykorzystany do naprawdę różnych celów, ale głównym jego zastosowaniem ma być to, że Polska wreszcie, Polska Armia wreszcie otrzyma oczy, które będą mogły analizować to, co się dzieje w Polsce, ale także w pobliżu polskiej granicy.
I oby doszło już do startu tej misji w takim razie.
Panie dyrektorze, czy Sławorz Uznański-Wiśniewski znów poleci w kosmos?
Oczywiście bardzo bym chciał, żeby Sławorz poleciał, dlatego że Sławorz jest tym astronautą, który wykonuje swoje zadania z wielkim entuzjazmem i z wielkim zaangażowaniem.
Myślę, że on chciałby powrócić w kosmos, tym bardziej, że...
pewnie czuje niedosyt i on na każdym ze swoich spotkań, które teraz odbywa w różnych miejscach w Polsce, on chciałby podczas tych spotkań po pierwsze przekazywać wiedzę dla uczestników tych spotkań, dla studentów, dla uczniów,
ale sam również mówi, że chciałby powrócić w kosmos, by kontynuować badania dla polskiej nauki, dla polskich instytucji, dla polskich firm, które przygotowały do tej misji Sławosza, która miała miejsce na przełomie czerwca i lipca, wiele eksperymentów, ale polscy naukowcy też są żądni podboju i eksploracji kosmosu i myślę, że dla Sławosza byliby w stanie przygotować kolejnych kilkadziesiąt eksperymentów, które mógłby wykonać w kosmosie.
Gościem Radia RMF24 był pan Robert Szaj, miłośnik astronomii, dyrektor Obserwatorium Astronomicznego w Truszczynach koło Działdowa w Warmińsko-Mazurskiem.
Spokojnego wieczoru.
Ostatnie odcinki
-
Braki pelletu na składach. Ekspert: Nikt nie pr...
04.02.2026 11:50
-
Możliwości odbudowy Ukrainy. Piotr Arak: Najist...
04.02.2026 10:05
-
Ppłk Korowaj o zatrzymaniu szpiega w MON: Zasko...
04.02.2026 09:40
-
Czy da się "bankować" sen? "Bard...
03.02.2026 21:05
-
Jak na rozwój sztucznej inteligencji wpłynie fu...
03.02.2026 20:59
-
Czy układ Nowy Start wygaśnie? "Wejdziemy ...
03.02.2026 20:48
-
Ruch polskich władz ws. afery Epsteina. "P...
03.02.2026 14:55
-
Koniec z czekoladową drożyzną? Analityk: Ma być...
03.02.2026 14:15
-
Zimowe awarie infrastruktury kolejowej. "N...
03.02.2026 11:55
-
Nie żyje Marian Kasprzyk, legenda polskiego bok...
03.02.2026 10:55