Mentionsy

Rozmowy w Radiu RMF24
19.11.2025 10:10

Pierwsze polskie satelity wojskowe na orbicie. "To pewnego rodzaju rewolucja"

W środę z bazy Vandenberg w Kalifornii ma wystartować rakieta Falcon 9 firmy Space X. Ma ona wynieść na orbitę pierwsze polskie satelity wojskowe. "To pewnego rodzaju rewolucja, jeśli chodzi o polskie rozpoznanie. Dotychczas mieliśmy możliwości rozpoznania satelitarnego, natomiast korzystaliśmy z danych udostępnianych przez sojuszników. Teraz będziemy mieli możliwości własnych satelitów. To satelity rozpoznania optycznego, stosunkowo niewielkiej rozdzielczości. Satelity polskie są niewielkie rozmiarowo, mniej więcej jak duże pudełko po butach. Obecne trendy w zakresie eksploracji kosmosu, idą w kierunku konstelacji satelitów stosunkowo niewielkich, natomiast o dużych możliwościach i przede wszystkim bardzo licznych" – mówił w rozmowie z Piotrem Salakiem na antenie Radia RMF24 prof. Rafał Kopeć, kierownik Katedry Myśli Strategicznej z Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 72 wyników dla "Katedry Myśli Strategicznej Uniwersytet Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie"

Black Weeks.

Najgorętsza promocja w roku trwa.

Teraz w Black Red White.

Zgarnij do 60% rabatu na setki mebli i dodatków i kupuj w 20 wygodnych ratach 0%.

Radio RMF24, chciałem żebyśmy zatrzymali się teraz przy bardzo ważnym wydarzeniu, do którego dojdzie dzisiaj.

Mam nadzieję, że dojdzie dzisiaj, bo z bazy Vandenberg w Kalifornii ma wystartować rakieta Falcon 9 firmy SpaceX, która ma wynieść uwaga na orbitę pierwsze polskie satelity wojskowe.

Razem z nami profesor Rafał Kopeć, kierownik Katedry Myśli Strategicznej Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie.

Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.

Początkowo, ja mówię tak, chciałbym, żeby do tego doszło, dlatego że początkowo ten start był symbolicznie planowany na 11 listopada, prawda?

Dzisiaj powinno się wszystko udać?

Natomiast nawet jakby było jeszcze jakieś przesunięcie, no to już nie ma takiego... Dzień w tom czy w tom, to już nie ma takiego znaczenia.

Dlaczego to jest ważne wydarzenie, panie profesorze?

Dlaczego to, że polskie satelity wojskowe polecą na orbitę, dlaczego to jest istotne?

To jest pewnego rodzaju rewolucja, jeśli chodzi o polskie rozpoznanie.

Dotychczas mieliśmy pewne możliwości rozpoznania satelitarnego, natomiast one polegały na tym, że korzystaliśmy z danych udostępnianych przez sojuszników.

Głównie to były dane z włoskiej konstelacji satelitarnej Cosmos SkyMed.

Natomiast teraz będziemy mieli możliwości własne satelity.

To jest pierwszy krok dopiero, bo to będą...

Trzy takie nanosatelity w ramach konstelacji Piast to są satelity rozpoznania optycznego o stosunkowo niewielkiej rozdzielczości, pięciu metrów, natomiast satelity polskie.

Niewielkie rozmiarowo to jest mniej więcej takie duże pudełko po butach, tak to można powiedzieć, natomiast rzeczywiście obecne trendy w zakresie eksploracji kosmosu, także tej wojskowej, idą właśnie w kierunku konstelacji satelitów stosunkowo niewielkich, natomiast o dużych możliwościach, ale przede wszystkim bardzo licznych.

Oprócz tego jeszcze będziemy mieli satelity firmy IceA, to jest już satelita nieco większy, tzw.

mikrosatelita, czyli to jest mniej więcej 120 kg wagi i rozmiary takiej sporej walizki, tak to można określić, plus rozkładana antena.

I to jest satelita, pierwszy z trzech, które zakontraktowaliśmy, satelita rozpoznania radarowego, który pozwala na obserwacje niezależnie od oświetlenia, niezależnie od pory doby i przede wszystkim niezależnie od pokrywy chmur, co jakby w naszych warunkach ma istotne znaczenie.

Panie profesorze, a czy to zasadniczo zmienia nasze możliwości, nie wiem, kontrwywiadowcze chociażby naszych służb specjalnych?

służb specjalnych, ale też w ogóle wojsk operacyjnych.

Rozpoznanie satelitarne jest niezwykle ważne w tej chwili.

Kosmos jest tak zwaną piątą domeną działań zbrojnych.

Natomiast to rozpoznanie stopniowo schodzi od takiego poziomu

powiedzmy strategicznego, gdzie ono było jeszcze w czasach zimnej wojny, na poziom operacyjny, a nawet na poziom taktyczny, być może w dalszej przyszłości nawet na poziom pojedynczego żołnierza.

Są takie założenia, choćby w Stanach Zjednoczonych, że pojedynczy żołnierz

ma zamawiać sobie zobrazowania satelitarne i ma to być takie łatwe, jak zamówienie kursu przez Ubera.

Jeszcze nie jesteśmy na tym etapie, a nawet Amerykanie nie są.

Natomiast w tym kierunku idziemy, także generalnie też, jeśli chodzi zarówno o takie kwestie wywiadowcze, zarządzanie kryzysowego, pewne też zastosowania, jak najbardziej też w czasie pokoju tu rozpoznać.

A no właśnie.

A z punktu widzenia cywila te satelity, nasze wojskowe satelity, one mogą się też przydać?

Przede wszystkim w takich sytuacjach kryzysowych typu powódź czy jakaś katastrofa naturalna.

Oczywiście też teledetekcja satelitarna do celów cywilnych jest jak najbardziej przydatna.

Nawet jeśli chodzi o analizowanie strumieni ruchu drogowego.

W takich zastosowaniach satelity też się przydają.

A Panie Profesorze, bo satelity na orbicie to jest jedna sprawa, ale jak rozumiem, to jest część pewnego systemu, który musi funkcjonować, który musi być zbudowany, żeby to one spełniały swoją rolę.

Mamy taki system gotowy?

Mamy w tej chwili agencję rozpoznania geoprzestrzennego i usług satelitarnych, agencję ARGUS, w ramach której wchodzi ośrodek rozpoznania obrazowego w Białobrzegach, dwa samodzielne oddziały geoprzestrzenne w Toruniu i w Lesznie oraz ośrodek kartograficzny w Komarowie.

Natomiast tu jest też w ramach tego kontraktu, przede wszystkim z firmą ICE-A, jest to o tyle ważne, że ten kontrakt obejmuje...

Po pierwsze ten segment orbitalny, czyli te trzy satelity, ten pierwszy z nich akurat będzie teraz wystrzelony.

W przyszłym roku dwa kolejne.

W opcji jeszcze mamy trzy kolejne satelity oraz segment naziemny.

Jeśli chodzi o ten segment naziemny, to będzie taki rodzaj mobilnego kontenera z anteną satelitarną, gdzie te zobrazowania...

będą mogły być dostarczane prawie natychmiast po wykonaniu.

Tu się mówi o takim czasie około 15 minut, że te zobrazowania po wykonaniu będą dostępne dla analityka, więc jest to rozpoznanie prawie w czasie rzeczywistym.

I to, co podkreśliłem, że akurat w przypadku tego satelity i tych dalszych satelitów, które są w tej konstelacji, to są satelity rozpoznania radarowego, czyli one widzą przez pokrywy chmur, widzą w nocy, niezależnie od zadymienia i tak dalej, więc jakby to jest jakby tu...

tu kluczowe, a to, że mamy te nasze własne konstelacje, że to nie korzystamy już tylko ze zobrazowań, czy to komercyjnych, bo to też jakby komercyjne zobrazowanie, komercyjne konstelacje są wykorzystywane do celów wojskowych, czy z konstelacji sojuszniczych, jest to o tyle ważne, że tego satelitę i kolejne, które będą w tej konstelacji, możemy zadaniować, czyli on do pewnego stopnia ma możliwości manewrowania, mówimy o tym satelicie, tam są silniki jonowe, które

do pewnego stopnia umożliwiają mu manewrowanie.

Ma też kilka trybów działania, bodajże pięć, więc tu generalnie im mniejszy obszar analizowany, tym większa rozdzielczość, większa dokładność tych uzyskiwanych obrazów, więc my będziemy mogli tego satelitę zadaniować, ustalić.

jakie zobrazowanie w jakim trybie ma wykonywać.

Do tego ten satelita ze względu na zasadę działania, on nie obrazuje non stop, tylko w pewnych cyklach.

Tu chodzi o to, że w momencie, kiedy baterie słoneczne mogą się ładować, to jest za ich pomocą ładowana bateria i później ta energia elektryczna, która jest zgromadzona, wykorzystywana jest do tego, żeby

żeby ten radar mógł działać, więc on nie działa w trybie ciągłym, tylko jakby my ustalamy, kiedy i co ma być zobrazowane.

Panie profesorze, już tak na koniec, kończąc naszą rozmowę, rozumiem, że to jest pierwszy krok, jeśli chodzi o nasze budowanie systemu satelitarnego, własnych satelitów wojskowych.

Jak docelowo ta sieć miała wyglądać?

Ile tych satelitów, polskich satelitów, by było wojskowych na orbicie?

To znaczy tak, docelowo to trudno powiedzieć.

Na razie mamy jeszcze w opcji trzy kolejne satelity tego rozpoznania radarowego.

które będą wystrzelone już w tym locie, natomiast generalnie nanokonstelacje, takie konstelacje nanosatelitów, ich zasadność opiera się na tym, że jest tych satelitów dużo, natomiast tu jeszcze nie mamy kontraktów podpisanych.

Te satelity polecą najprawdopodobniej w przyszłym roku, jakby takie są założenia.

I to są dwa satelity rozpoznania obrazowego, natomiast takie bardzo duże, kosztowne, skomplikowane satelity

Więc na razie mamy kilka segmentów, kilka konstelacji, zarówno satelitów rozpoznania optycznego, które też mają swoje zalety, rozpoznanie radarowego.

Natomiast miejmy nadzieję, że to jest tylko pierwszy krok i pójdą za tym...

Następne, bo ta liczebność satelitów konstelacji też ma znaczenie, choćby ze względu na tak zwany czas rewizyty, czyli ile od danego zobrazowania, danego miejsca na świecie, które nas interesuje, od jednego zobrazowania do kolejnego upływa.

Więc ta liczebność też ma znaczenie i miejmy nadzieję, że ona się będzie zwiększała.

Bardzo panu dziękuję za te wyjaśnienia, bardzo panu dziękuję za spotkanie.

Profesor Rafał Kopeć, kierownik Katedry Myśli Strategicznej Uniwersytet Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie, był razem z nami w radiu RMF24.

Przypomnijmy, dzisiaj z bazy Vandenberg w Kalifornii ma wystartować rakieta, która wyniesie na orbitę pierwsze polskie satelity wojskowe.