Mentionsy
Na czym może polegać "odwieszenie" poboru w wojsku? Komentarz eksperta
"Może to oznaczać, że jeżeli wystąpią niedobory w liczbie ochotników do rozbudowujących się sił zbrojnych (...), to jakaś forma odwieszenia zasadniczej służby wojskowej będzie niezbędna" - mówił Andrzej Kiński, redaktor naczelny czasopisma "Wojsko i technika". Ekspert odnosił się do słów wicepremiera i szefa MON-u Władysława Kosiniaka-Kamysza, który powiedział w czwartek, że jeżeli chodzi o sprawę „odwieszenia” poboru do wojska, on sam jest zwolennikiem dobrowolnych szkoleń i ćwiczeń rezerwistów. Polityk przyznał jednak, że taka możliwość istnieje.
Szukaj w treści odcinka
Wieczorny program w Radiu RMF24, mamy dla Was jeszcze więcej informacji.
Wicepremier, szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział dzisiaj, że jeżeli chodzi o sprawę odwieszenia poboru do wojska, on sam jest zwolennikiem dobrowolnych szkoleń i ćwiczeń rezerwistów, przyznał jednak, że taka możliwość istnieje.
Przypomnę, że wczoraj szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Sławomir Cenckiewicz,
powiedział w popołudniowej rozmowie w RMF FM, że tu cytat, musimy odwiesić zasadniczą służbę wojskową i zacząć mówić o zagrożeniach wprost, również przez przygotowanie społeczeństwa do takich zagrożeń.
O tym poborze porozmawiam teraz z moim gościem, którym jest pan Andrzej Kiński, naczelny czasopisma Wojsko i Technika.
Dobry wieczór, witamy.
Dobry wieczór panie redaktorze, dobry wieczór państwu.
Panie redaktorze, zacznijmy od tego, jak pobór wojskowy wyglądał w III RP przed 2010 rokiem, kiedy zasadnicza służba wojskowa została zawieszona.
Właśnie jeśli chodzi o te czasy, bo przypomnijmy, że 1 stycznia 2010 roku została zawieszona zasadnicza służba wojskowa.
Wcześniej obowiązywała zasadnicza służba wojskowa, którą byli objęci wszyscy mężczyźni, którzy kwalifikowali się ze względów zdrowotnych.
do takiej służby i nie przysługiwały im z tego tytułu żadne odroczenia związane czy to z nauką, czy to z jakimiś innymi ważnymi okolicznościami.
Od, jak wspomniałem, 1 stycznia 2010 roku ten system został zawieszony i rekrutacja do Sił Zbrojnych przeszła na system ochotniczy, niemniej został on zawieszony.
W każdej chwili ta służba zasadnicza może być przywrócona rozporządzeniem prezydenta RP na wniosek
Rady Ministrów, a tutaj głównym aktem, który określa te kwestie jest Konstytucja RP, której artykuł 85 mówi, że wszyscy obywatele są zobowiązani do obrony ojczyzny, aczkolwiek szczegóły jak ta obrona ma wyglądać regulują odpowiednie ustawy.
A ile trwała służba przed 2010 rokiem?
Ta służba zmniejszała się jej okres, długość.
U schyłku jeszcze dawnych czasów to było 24 miesiące w wojskach lądowych, siłach powietrznych, nawet...
36 miesięcy na jednostkach pływających marynarki wojennej, później to było 24, 18, 12 miesięcy.
O ile pamiętam, to właśnie przed tym 2010 rokiem to było 12-18 miesięcy.
To przejdźmy teraz do teraźniejszości, a może i przyszłości.
Co hipotetycznie może się zmienić, jeżeli chodzi o odwieszenie poboru wojskowego?
Co to może oznaczać dla Polek i dla Polaków?
Może oznaczać to to, że jeżeli wystąpią niedobory w liczbie ochotników do rozbudowujących się sił zbrojnych,
A można spekulować, biorąc pod uwagę ile ta liczba ochotników wynosi, że rzeczywiście jakaś forma odwieszenia zasadniczej służby wojskowej będzie niezbędna, jeżeli nasze siły zbrojne mają osiągnąć docelową liczebność ochotników.
300 tysięcy ludzi.
To nie oznacza oczywiście powrotu do tego systemu, że wszyscy będą powoływani spełniający określone wymagania, ale może być to jakaś formuła mieszana przy zachowaniu jako zasadniczej formy rekrutacji tego systemu ochotniczego, który...
dziś obowiązuje.
Przypomnijmy, że mamy w tej chwili i tę służbę ochotniczą zawodową i terytorialną służbę wojskową.
To całkowicie ochotnicze formacje i mamy również dobrowolną zasadniczą służbę wojskową wprowadzoną w kwietniu 2022 roku.
To jest służba okresowa, również pełniona przez...
ochotników w wymiarze 12 miesięcy, która jest takim przedsionkiem do zawodowej służby wojskowej.
W tym okresie ci, którzy pełnią tę służbę, otrzymują wynagrodzenie, które jest porównywalne do szeregowego w zawodowej służbie wojskowej.
Nie możemy wykluczyć, że cały czas oczywiście trwa rejestracja przedpoborowych, czy potencjalnych poborowych, a więc każdy mężczyzna, który ukończył 18. rok życia jest zobowiązany do...
stawienia się przed Komisją Wojskową, która dokona kwalifikacji, ale oczywiście jak dotychczas to było istotne tylko dla tych, którzy zamierzali później podjąć służbę wojskową czy też ewentualnie w innych formacjach ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Tutaj, jak zresztą obowiązujące akty prawne mówią, niezbędne są w tym kierunku regulacje ustawowe, ale coraz więcej tych głosów się podnosi, że tych kandydatów i biorąc pod uwagę poza tym zagrożenie dla...
naszego kraju, że będzie niezbędne w jakiś sposób zwiększenie skali przeszkolenia młodych ludzi, niekoniecznie w formule zasadniczej służby wojskowej.
Tak jak to zresztą mówi wicepremier minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, ale intensyfikacji systemu szkolenia rezerwistów być może również poprzez jakieś formy obowiązkowe.
A jak liczna jest teraz polska armia?
Pan mówi docelowo ma być 300 tysięcy żołnierzy.
W tej chwili jest to około 210 tysięcy ludzi, z tym, że w tę liczbę wchodzą i zawodowe siły zbrojne, i wojska obrony terytorialnej.
Wojska obrony terytorialnej to jest około 43 tysięcy ludzi i kilkanaście tysięcy żołnierzy pełniących dobrowolną służbę wojskową, z tym, że w to wylicza się również
studentów wyższych uczelni wojskowych, których też w tej chwili jest kilka tysięcy.
Czy Pana zdaniem powinna zostać w Polsce przywrócona ta zasadnicza służba wojskowa?
Jeśli tak, to kiedy?
W jakim zakresie?
Możemy się nad tym zastanawiać.
Mamy tutaj doświadczenia naszych sąsiadów, na przykład Litwy i Łotwy, gdzie służba wojskowa była zawieszona, tak jak było to w Polsce, obowiązkowa służba wojskowa, ale jednak Litwa zdecydowała się w 2015 roku, oczywiście po rozpoczęciu tej pierwszej fazy konfliktu rosyjsko-ukraińskiego na odwieszenie
służby wojskowej.
Łotwa zdecydowała się na to w roku 2023 i to nie są bardzo obciążające formy przeszkolenia, bo na przykład jeśli chodzi o Litwę, takie szkolenie trwa dzisiaj 9 miesięcy.
Jeśli chodzi o Łotwę, to jest system mieszany do 11 miesięcy, ale niekoniecznie musi być to 11 miesięcy.
Są też różne formuły, takie jak stosowane w krajach skandynawskich na przykład, których we wszystkich, i w Norwegii, i w Szwecji, i w Finlandii, służba wojskowa jest obowiązkowa.
Co ciekawe, w Norwegii i w Szwecji obejmuje ona także kobiety.
ale tutaj te formy szkolenia są różne.
To są na przykład szkolenia w formule 90-dniowej, mogą być one i dłuższe, czy szkolenia typu 12-miesięcznego, a później 7 miesięcy szkolenia specjalistycznego.
Tu nie ma jakiegoś jednolitego systemu, nawet w państwach NATO te różnice są bardzo duże, ale Skandynawowie chociażby stawiają na powszechność obrony.
I nawet jeżeli dana osoba nie chce pełnić, tak jak na przykład w Finlandii, służby wojskowej z bronią w ręku, może ona odbyć odpowiednie przeszkolenie, czy to w obronie cywilnej, czy to w formacjach nieuzbrojonych.
Ale takie przeszkolenie na wypadek sytuacji kryzysowej przechodzi praktycznie każdy obywatel, a jak już wspomniałem, w przypadku Norwegii i Szwecji
to jest niezależne od płci.
A Pana zdaniem jesteśmy gotowi na przywrócenie zasadniczej służby wojskowej?
No to jest bardzo trudne pytanie, czy nasze społeczeństwo jest gotowe do przywrócenia zasadniczej służby wojskowej, ale ja myślę, że to nie jest pytanie do społeczeństwa.
Jeżeli taka konieczność jest i ona wynika...
z potrzeb bezpieczeństwa państwa, to po prostu takie przeszkolenie, taką formę służby wojskowej trzeba przewrócić.
Czy ona będzie, będzie ona oczywiście w jakiś sposób dokuczliwa dla tych, którzy będą musieli ją pełnić, niemniej nie porównujmy tej sytuacji do zasadniczej służby wojskowej sprzed roku 2010,
czy wręcz do tej służby wojskowej, jaka była w okresie, kiedy Polska była członkiem Układu Warszawskiego.
Tutaj różnych formuł może być bardzo wiele, ale musimy zdać sobie sprawę i wydaje się, że te zrozumienie społeczeństwa dla kwestii związanych z obronnością jest bardzo duże.
W związku z tym również tego typu...
dolegliwości będą musiały zostać zaakceptowane, jeżeli, jeszcze raz podkreślę, nasze władze, a przede wszystkim dowództwo naszych sił zbrojnych stwierdzi, że taka jest po prostu konieczność, jeżeli mamy osiągnąć te wspomniane pułapy wielkości sił zbrojnych, bo może się okazać, że w tym bardzo już w tej chwili zaawansowanym procesie
modernizacji technicznych naszej sił zbrojnych, będziemy mieli więcej sprzętu niż obsługujących go żołnierzy.
Oczywiście trywializuje, bo nowoczesny sprzęt wojskowy raczej nie będzie obsługiwany przez żołnierzy zasadniczej służby wojskowej, ale potrzebna jest cała rzesza ludzi w wojsku do czynności pomocniczych.
którzy po prostu pozwolą na to, że ci zawodowcy będą mogli szkolić się właśnie na tym skomplikowanym sprzęcie wojskowym bądź pełnić różne specjalistyczne zajęcia, które są nieosiągalne dla człowieka, mówiąc kolokwialnie, zabranego z ulicy.
Bardzo panu dziękuję za rozmowę.
Gościem Radia RMF24 był pan Andrzej Kiński, redaktor naczelny czasopisma Wojsko i Technika.
Jeszcze raz bardzo dziękuję.
Spokojnego wieczoru.
Dziękuję bardzo.
Do usłyszenia.
Do usłyszenia.
Tu Radio RMF24.
Mamy dla was jeszcze więcej informacji.
Ostatnie odcinki
-
Możliwości odbudowy Ukrainy. Piotr Arak: Najist...
04.02.2026 10:05
-
Ppłk Korowaj o zatrzymaniu szpiega w MON: Zasko...
04.02.2026 09:40
-
Czy da się "bankować" sen? "Bard...
03.02.2026 21:05
-
Jak na rozwój sztucznej inteligencji wpłynie fu...
03.02.2026 20:59
-
Czy układ Nowy Start wygaśnie? "Wejdziemy ...
03.02.2026 20:48
-
Ruch polskich władz ws. afery Epsteina. "P...
03.02.2026 14:55
-
Koniec z czekoladową drożyzną? Analityk: Ma być...
03.02.2026 14:15
-
Zimowe awarie infrastruktury kolejowej. "N...
03.02.2026 11:55
-
Nie żyje Marian Kasprzyk, legenda polskiego bok...
03.02.2026 10:55
-
Kolejna runda negocjacji Rosja-Ukraina-USA. &qu...
03.02.2026 10:30