Mentionsy

Rozmowy w Radiu RMF24
28.11.2025 11:15

Co z planem pokojowym dla Ukrainy? "Rozmowy dotyczyły kwestii zawieszenia broni, a nie pokoju"

Od kilku dni trwają dyskusje na temat planu pokojowego dla Ukrainy, opartego na projekcie przygotowanym przez Biały Dom. Donald Trump chciał, aby Ukraina zaakceptowała go najpóźniej do minionego czwartku. Później jednak projekt planu został zmieniony. Obecnie dokument zawiera 19 punktów. "Na razie trudno mówić o negocjacjach. Miały miejsce spotkania konsultacyjne w Abu Zabi. (…) Spekuluje się, że te rozmowy dotyczyły raczej kwestii zawieszenia broni, niż pokoju. Mówi się o dwóch fazach całego przedsięwzięcia mającego na celu zakończenie wojny. W pierwszej fazie zawieszenie broni i równoległe prowadzenie rokowań już o charakterze pokojowym. W drugiej części rozmów na razie mamy do czynienia z czymś, co określiłbym mianem prezentacji stanowiska negocjacyjnego stron, bo do samych rozmów nie doszło" – zauważył w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim w Radiu RMF24 Marek Budzisz, analityk "Strategy&Future", ekspert ds. bezpieczeństwa.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 6 wyników dla "Federacji Rosyjskiej"

który obecnie jest sekretarzem Rady Bezpieczeństwa i Obrony, więc to z pewnością wpływa na taką pozycję negocjacyjną zarówno wobec sojuszników, jak i wobec rywali, czyli Federacji Rosyjskiej, Administracji Zełenskiego.

Po stronie rosyjskiej jakieś nieustalone osoby w tych rozmowach uczestniczyły.

Bo wydaje się, że stanowisko na tym etapie strony rosyjskiej znamy, bo ono jest zawarte w całości tego 28-punktowego programu, o którym Rosja mówi, że nie ustąpi w żadnym kluczowym elemencie.

I Zełenski, co zrozumiałe, nie chce być ojcem zgniłego pokoju, nie chce iść do tych wyborów jako człowiek, który po prostu ustąpił czy oddał część ukraińskich terytoriów Federacji Rosyjskiej, a jeszcze na dodatek człowiek, na którym ciążą podejrzenia o korupcję, a przynajmniej na jego otoczeniu.

Z rosyjskiej perspektywy osiągnięcie maksymalnych celów politycznych bez ryzykowania dalszych ofiar jest pewnym zyskiem.

I to jest bardzo ryzykowna polityka, zwłaszcza wobec Federacji Rosyjskiej.