Mentionsy
Paweł Wysocki, zielonogórski radny Zielonej Razem
Gościem Krzysztofa Baługa jest Paweł Wysocki, zielonogórski radny Zielonej Razem
Szukaj w treści odcinka
Rozmowa o dziewiątej
Tak, znaczy my rozmawiamy ze stroną prezydenta już od, już w zeszłym roku też poparliśmy budżet.
W tym roku jedyne co nas martwiło to deficyt na poziomie 192 miliony, ale jakby też przed uchwaleniem budżetu, gdzie negocjowaliśmy też nasze rzeczy, które chcielibyśmy, chcieliśmy, żeby zostały wprowadzone do budżetu, pytaliśmy się o ten deficyt i jakby przekonała nas ta rzecz, że...
Teraz jest taka konstrukcja, jeżeli są środki unijne, jeżeli są jakieś inwestycje, na które są przewidziane środki zewnętrzne, to miasto wprowadza jakby całość do budżetu i tak było też, gdy głosowaliśmy nad pieniędzmi na amfiteatr w listopadzie, a teraz już wiemy, że zakontraktowane bodajże 42 miliony mają wpłynąć i mam nadzieję, że właśnie ten deficyt się pomniejszy, jak tylko wpłyną środki.
Czyli teraz jest zmiana systemu wprowadzania i obliczenia budżetu, polegające na tym, że nie wpisuje się tych
deklarowanych środków, tylko dopiero kiedy one wejdą, zmniejszają deficyt.
Więc jakby z budżetu miasta te środki przeznaczyliśmy.
Jak dostaniemy dotacje, jak dostaniemy zwrot tych pieniędzy, mam nadzieję właśnie, że takie rzeczy będą pomniejszać ten deficyt.
Zresztą wiele innych środków z KPO, jest wiele projektów prowadzonych przez miasto i więcej zewnętrznych środków, tak?
Między innymi stadion lekkoatletyczny, więc mam nadzieję, że ten deficyt się będzie zmniejszał, będziemy się przypatrywać.
I mieliśmy jakby dwie drogi.
Albo być taką totalną opozycją, krytykować wszystko, głosować przeciwko, robić konferencję i robić zadymę polityczną.
Albo próbować, i to co ja zawsze powtarzam, że polityka dla mnie to sztuka zawierania kompromisu na rzecz dobra ogółu.
I dogadywać się, żeby rzeczy naszych wyborców zostały wprowadzone.
No właśnie, co udało wam się wprowadzić.
Więc tak, między innymi kilka dróg w dzielnicy Nowe Miasto.
To tutaj zasługa Tomka Stroszyńskiego i Wiesia Kuchty z naszego klubu.
Również projekty dróg na razie i realizacja w 2027 roku na terenie Starej Zielonej Góry drogi.
Dofinansowania do różnych miękkich inicjatyw, m.in.
też udało się zdobyć środki i będzie dofinansowany sprzęt dla Państwowej Straży Pożarnej.
Zakup motoambulansu, to już Roberta Górskiego, tutaj pomysł do pogotowia ratunkowego, bo jest tylko jeden taki pojazd.
I jak wyjedzie i gdzieś jest ciężko dostępny dojazd do poszkodowanego, to taki drugi pojazd się przyda.
No i tutaj coś, o czym będziemy chcieli powiedzieć w nowym roku.
Aż 600 tysięcy tutaj prezydent wprowadził z rezerwy na system dozoru zwierząt domowych.
Ale myślę, że o tym niebawem poopowiadamy, bo myślę, że to może być, mówiąc kolokwialnie, gruby temat na całą Polskę.
I jakby to są rzeczy naszych wyborców.
Już nie będę mówił o szeregu miękkich inicjatyw, które też wprowadziliśmy.
Czyli każde zwierzę będzie miało chip taki?
Nie chciałbym na razie zdradzać.
To jest coś innego, coś nowatorskiego.
Na świecie takiego czegoś nie ma.
Po tych tragediach, które stały się ostatnio w Raculi jakby...
Wiedzą Państwo, że ja współpracowałem kiedyś przy schronisku dla zwierząt.
Wiem, że te zwierzaki często uciekają.
Wiemy, jak jest przede wszystkim zwierzęta odbierane ze schroniska, więc mamy pomysł.
Spotkaliśmy się z ludźmi, którzy coś fajnego wymyślili.
Myślę, że w styczniu nie chcielibyśmy w tym sezonie, nie chciałbym mówić o górkowym, ale przedświątecznym o tym mówić, bo gdzieś ten temat zaginie.
Więc myślę, że w styczniu przedstawimy Państwu nasz pomysł.
Rozbudził Pan naszą ciekawość.
przed świętami.
A jeżeli chodzi o, wspomniał pan o ambulansie, no, ta dotacja 30 milionów do oddziału onkologii czy do szpitala onkologicznego też wywołała pewnego rodzaju emocje.
Niektórzy radni twierdzili, że nie powinniśmy jako miasto dopłacać do tego, ponieważ to jest szpital podlegający urzędowi marszałkowskiemu.
Tak, to znaczy tutaj jakby są dwie kwestie.
Wszyscy są na pewno zgodni, że ten szpital jest bardzo potrzebny.
Konkurs ogłoszony jeszcze przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, oczywiście nie popieram tej partii, ale jakby chciałbym przedstawić historię, zakładał, że 100% środków na ten szpital będzie miała Zielona Góra.
Konkurs przez rząd Koalicji Obywatelskiej jakby unieważnił ten konkurs.
Został ogłoszony nowy konkurs, gdzie punktacja była tak stworzona, że jak samorządy wchodzą w kooperację z innymi samorządami, czyli tutaj województwo lubuskie, Urząd Marszałkowski i miasto Zielona Góra dokłada, to są dodatkowe punkty i wtedy jakby była większa szansa na wygraną.
W tym projekcie.
Pytanie jakby, czy musieliśmy dokładać z naszego budżetu, z budżetu naszych podatników aż 30 milionów, bo resztę tylko jakby przypomnę, że pochodzą ze środków Unii Europejskiej.
300 milionów jest w sumie.
Czy Urząd Marszałkowski nie mógł dołożyć jakby też ze swojego budżetu, tak?
To tutaj trochę jakby zostaliśmy podstawieni, myślę, jako Zielona Góra pod ścianą.
Ja tylko powiem krótko, że Urząd Marszałkowski ma mniejszy budżet niż Zielona Góra.
Tak, no oczywiście, tylko jakby to są też inne zadania, mamy szereg zadań poprzez oświatę, która zżera, mówiąc kolokwialnie, ponad 50% naszego budżetu, różne sprawy społeczne, utrzymanie bieżące całego miasta, więc jakby tutaj jest dyskusja, nie wiem jak się odbywały negocjacje.
Ale jakby ponieśliśmy za tym rękę.
Też w budżecie jest wpisane właśnie 30 milionów od miasta Zielona Góra.
Urząd Marszałkowski jest inwestorem tej inwestycji.
W województwie lubuskim jest też dyskusja na temat ewentualnej partycypacji w port lotniczy o nazwie Zielona Góra.
Jak pan do tego podchodzi?
W zeszłych latach również raczej się wstrzymywałem albo głosowałem przeciw.
To jest znowuż właśnie zadanie Urzędu Marszałkowskiego, teraz jak my mamy problemy i nam nikt nie dopłaca do na przykład Zakładu Gospodarki Komunalnej, gdzie wywożone są śmieci i musimy zaraz te koszty zrzucać na mieszkańców, czy powinniśmy dotować takie rzeczy?
Zależy jakby co za to, bo to, że taka argumentacja, że w nazwie jest Zielona Góra i to jest wielka promocja dla naszego miasta, bo jak ktoś pojedzie na lotnisko z Poznania i widzi nazwę Zielona Góra, to nie wiem, czy przyjedzie do tej Zielonej Góry, czy co.
Jakby dla mnie tutaj to się trochę kłóci.
Chciałbym jakby wiedzieć, jakie są negocjacje, co za to.
Nie chciałbym, żeby przyszli z uchwałą... Z tego co wiem, to Urząd Marszałkowski dokłada się na przykład do amfiteatru.
Nie dokłada się do amfiteatru jakby znowu ze swojego budżetu czy z budżetu Lubuszan, tylko to są znowu środki zewnętrzne.
To tak jak przy szpitalu właśnie, o którym rozmawialiśmy, to są środki zewnętrzne, środki unijne, które jakby jest dysponentem.
To jak przekazuje tylko dalej te środki, a jakby wkładu własnego ze swojego budżetu nie dokłada.
Więc jakby tutaj to są troszeczkę inne tematy.
Więc my musimy pomagać innemu samorządowi.
Tak samo moglibyśmy, nie wiem, do Sulechowa przekazać pieniądze, żeby tam...
Coś powstało na przykład dla mieszkańców.
Ale tak jak mówię, jesteśmy za tym szpitalem onkologicznym.
Jeżeli chodzi o lotnisko, to zależy jak przyjdzie prezydent z uchwałą, żeby nam przedstawił za co i dlaczego.
Kolejna sprawa to miasto nie chciało się pozbyć akcji falubazu, ale sytuacja tak się zmieniła, że niestety zostało nadal akcjonariuszem.
No tak, tutaj gdzieś z kuluarów wiemy, że było przeobiecane, że akcje miasta kupi pan Bieńkowski.
Okazało się inaczej i nagle była taka sytuacja, że zbył swoje akcje.
Na początku jak zobaczyłem tą informację, to stwierdziłem, że Falubas sam jest trochę w tarapatach, ale po kolejnych informacjach, po zmianie trenerów, po zobaczeniu jaki jest skład,
Jestem spokojny, tylko że boję się i pewnie tak będzie, że pod koniec roku, czy pod koniec sezonu, albo w środku sezonu przyjdzie falubaz do miasta, powie słuchajcie, no brakuje 3 miliony, tak?
Przypomnijmy, że były właśnie właściciel większościowy dołożył 3 miliony do falubazu, teraz pan Binkowski powiedział okej.
Więc jak na przykład będzie brakować tych trzech milionów w trakcie sezonu i przyjdą do Rady Miasta, przyjdzie Pan Prezydent, żeby półtora miliona na przykład dołożyć, pewnie podniosę rękę, bo uważam, ja też kocham Falubas, uważam, że to jest nasza marka, ale to już znowu gdzieś będzie trzeba znaleźć te pieniądze.
Budżet nie jest z gumy, więc jakieś źródło finansowania będzie trzeba wskazać.
Pan Binkowski powiedział, że ewentualnie inni akcjonariusze się pojawią
przedsiębiorstwa Zielonej Góry, inne.
No mam nadzieję, że właśnie życzę jak najlepiej naszemu klubowi.
To jest rzeczywiście nasza wizytówka, gdzie nie pojadę do Polski.
To właśnie mówią winobranie, kabarety.
Ale pytanie brzmi, czy miasto powinno mieć akcję klubu sportowego?
Nie, nie, ja jestem przeciwny.
Myślę, że też głosowałem za uchwałą o zbyciu tych akcji.
Pytanie, czy ktoś kupi te akcje w tej sytuacji, co się teraz dzieje.
Myślę, że jeszcze do końca nowego sezonu miasto pozostanie tym akcjonariuszem.
Była też dyskusja na temat stadionu lekkoatletycznego.
Czy rzeczywiście jest on potrzebny, ta modernizacja tak głęboka?
Ten stadion naprawdę już jest w opłakanym stanie.
Sam tam często biegałem po tej bieżni rekreacyjnie, sportowo.
Jest bardzo dużo osób, które trenuje ten sport i to właśnie porównując żużel, to jest naprawdę o wiele większa liczba osób.
Myślę, że jak jest dofinansowanie rządowe, to jak najbardziej.
Ja tylko też czekam na takie jakieś inwestycje, żeby rzeczywiście, bo prawda jest taka, że Koalicja Obywatelska tak rządzi w mieście, rządzi w województwie, rządzi w kraju,
Była w kampanii taka narracja, że to będzie pozytywne i że te pieniądze będą wagonami tutaj przyjeżdżać do Zielonej Góry.
Jeszcze nie ma takiej spektakularnej jakiejś rzeczy, żeby coś prezydent tutaj i miasto przyprowadziło ze środków krajowych.
Nie mówimy o środkach unijnych.
Amfite.
Teatr, lodowisko ma być kryte, tak?
Tak, tylko to są środki unijne, a chciałbym, żeby gdzieś z rządu, bo jednak jest to przełożenie, myślę, jak jest ta sama partia, żeby pojechali do jednego czy do drugiego ministra i przywieźli, nie wiem, 200 milionów na coś, tak?
Tak jak było z obownicą na przykład południową, tak?
Że to były naprawdę ogromne środki i to się udało, udało się to zrealizować.
Teraz obownica zachodnia też będzie budowana, ale to jakby już jest zakontraktowane jeszcze dawno, chyba za poprzedniego rządu jeszcze.
Co z punktu widzenia radnego jeszcze w Zielonej Górze właśnie powinno być finansowane?
Jakiego rodzaju działanie takie, które by było prorozwojowe, jeżeli chodzi o miasto?
Przede wszystkim w związku z kosztami wysokimi energii, ogrzewania.
Myślę, że właśnie termomodernizację budynków, czy oświatowych, czy budynków publicznych, żeby jak najmniej tego ciepła trzeba było tam generować.
A spalarnia odpadów?
Spalarnia odpadów, wiem, że ten temat pojawia się od lat i na pewno byłyby to duże oszczędności, ale z tego co wiem, to nie jest to możliwe obecnie.
Umieszczenie tej spalarni bodajże w Gorzowie chyba jest tylko zgoda, żeby w województwie takie coś postawić.
Wiem, że w Zielonej Górze...
Nie, ale jak najbardziej.
To też są milionowe inwestycje, ale mogłoby to zmniejszyć też koszty odbierania odpadów od mieszkańców.
Prezydent by nie przyszedł z podwyżką za wywóz odpadów, tylko właśnie z zmniejszeniem tej kwoty.
Inna sprawa, że ma być przeprowadzony w przyszłym roku remont Deptaka.
Ale pytanie brzmi, czy na Deptaku powinna być prohibicja, która zaogniła też dyskusję.
W klubie u państwa też chyba są różne opinie w tej sprawie.
Robert Górski przyszedł z takim pomysłem, ja akurat siedzę koło niego i przyszedł z tym projektem uchwały.
Spytał się mnie, czy podpiszę, ja go nie podpisałem.
Po dalszej dyskusji chciałem zaznaczyć, że prohibicja będzie nie tylko na Deptaku, ale w całej Zielonej Górze ma obejmować od godziny 22.00.
W całej Zielonej Górze?
Tak, w całej Zielonej Górze, tylko żeby mieszkańców uspokoić, tych, którzy by chcieli wypić sobie małe piwko w klubach, w barach, w knajpach, będzie można sprzedawać, tylko chodzi o stacje benzynowe, jakieś sklepy nocne, że tam wtedy nie można byłoby sprzedawać alkoholu.
Powiem tak, jakby te argumenty, że my patrzymy często przez swój pryzmat.
Ja nie mam takich problemów, żeby, że tak powiem, robić coś złego, jak nawet spożyję troszeczkę alkoholu.
Ale jest wielu ludzi, jest wiele tragedii.
Osoby, które wypiją za dużo i zazwyczaj jak kupują w nocy ten alkohol, to chcą się dopić, wracają do domu, może stać się tragedia.
Więc jakby tutaj są dwa takie...
dwa takie filary, że jest niby ta wolność, ale z drugiej strony są, jakby to miało chociaż jednej tragedii zapobiec, to jestem za, ale jeszcze nie podjąłem decyzji, czekam aż ta uchwała wejdzie na sesję, myślę, że jeszcze dyskusja się odbędzie, tym bardziej, że teraz odbywają się konsultacje, w klubie też o tym rzeczywiście burzliwie dyskutujemy, ale my właśnie mamy tą różnicę, że my dyskutujemy, nie mamy żadnej dyscypliny partyjnej i dogadujemy się, każdy robi to, co chce w naszym klubie, więc...
Andrzej Poniedzielski kiedyś śpiewał, że wolność jest po to, by czasem z niej nie korzystać.
Dziękuję bardzo i wszystkiego dobrego na święta.
Paweł Wysocki, radny Zielonej Razem był moim gościem.
Dziękuję bardzo, do widzenia i wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku wszystkim mieszkańcom życzę.
Ostatnie odcinki
-
Tomasz Lehman, przewodniczący Zielonogórskiej R...
04.02.2026 08:30
-
Agnieszka Pawłow, komendant Straży Miejskiej w ...
03.02.2026 08:33
-
Marcin Pabierowski prezydent ZG
02.02.2026 08:30
-
Piotr Barczak, radny Prawa i Sprawiedliwości
30.01.2026 08:33
-
Wiesław Kuchta, radny Zielonej Razem
29.01.2026 08:33
-
Janusz Rewers, radny Koalicji Obywatelskiej
28.01.2026 08:33
-
Krzysztof Pawlak, prezes spółki Lubuski Transpo...
27.01.2026 08:33
-
Joanna Malon, zielonogórski sztab WOŚP
26.01.2026 08:03
-
Artur Haładyn, dyrektor Aeroklubu Ziemi Lubuskiej
23.01.2026 08:03
-
Małgorzata Ragiel, dyrektor zielonogórskiej „Bu...
22.01.2026 08:33