Mentionsy
Wiceszef MSWiA o sprawie funkcjonariusza SOP: Sprawdzamy przebieg jego służby
Żeby można powiedzieć, co było powodem tego zachowania, trzeba poczekać na wyniki śledztwa. Sprawdzamy przebieg służby funkcjonariusza, w tym badania okresowe. Badania psychologiczne są dostosowane do zadań osoby posiadającej broń – powiedział w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 wiceszef MSWiA Czesław Mroczek, odnosząc się do sprawy 44-letniego funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa, który w poniedziałek wieczorem w Ustce zaatakował nożem członków swojej rodziny. 4-letnia dziewczynka zmarła w wyniku tego ataku.
Szukaj w treści odcinka
Dzień dobry, a gościem rozmowy o siódmy jest Czesław Mroczek, wiceminister resortu spraw wewnętrznych i administracji.
Dzień dobry panie ministrze.
Dzień dobry panie redaktorze, dzień dobry państwu.
Panie ministrze, czy system badań i kontroli psychologicznej zawiódł w sprawie funkcjonariusza z Ustki?
Sprawdzamy przebieg służby, w tym badania okresowe, lekarskie, badania psychologiczne.
Badamy, czyli inspektor nadzoru wewnętrznego MSWiA prowadzi to badanie.
Natomiast funkcjonariusz przeszedł te badania okresowe.
No właśnie, jak to możliwe?
Panie ministrze, rząd przechodził te badania, regularnie je przechodził.
Z tego co wiemy, to przeszedł je ostatni raz w październiku zeszłego roku.
Tak, to potwierdzam.
Natomiast Panie Redaktorze ja bym poczekał do ustaleń, które w tej sprawie poczyni prokurator.
Jest prowadzone śledztwo i dowiemy się więcej.
Z całą pewnością to jest olbrzymia tragedia, która
dotknęła tę rodzinę coś strasznego rzeczywiście.
A panie ministrze, jeszcze wejdę panu w słowo, czy te badania to są rutynowe badania, które przechodzi każdy, który ma pozwolenie na broń, czy to są specjalne badania psychologiczne dla funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa?
To są badania okresowe, w skład wchodzą badania psychologiczne i tak, one są dostosowane do charakteru badanej osoby z punktu widzenia właśnie posiadania broni, no zadań funkcjonariusza, tak.
Czesław Mroczyk, wiceszef resortu spraw wewnętrznych i administracji z gościem rozmowy o siódmej.
Dziękujemy słuchaczom RMF FM, ale kontynuujemy nasze spotkanie w radiu RMF24.
Panie ministrze, jest badany przebieg służby, powiedział pan.
Czy jakiekolwiek przypadki, takie budzące wątpliwości zdarzały się podczas przebiegu służby zatrzymanego Piotra K., czy nie?
Ale ja jeszcze raz chcę powiedzieć, że należy poczekać do ustaleń prokuratury, jeżeli chodzi o przebieg tego zdarzenia, co spowodowało, że takie zachowanie funkcjonariusza.
Natomiast jeśli chodzi o te wymogi dopuszczenia do służby
w Służbie Ochrony Państwa.
To jest przedmiotem tego badania, które prowadzi zewnętrznie Inspektor Nadzoru Wewnętrznego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
W szczególności będzie się skupiał oczywiście na przebiegu służby tego funkcjonariusza, czy właśnie te wszystkie dopuszczenia on posiadał.
Wiemy, że były te aktualne badania.
No tak, ale wie pan, sprawa jest o tyle bulwersująca, że wiadomo, że ten funkcjonariusz między innymi pracował przy ochronie polskiej placówki w Iraku.
Pytanie, czy pracował przy ochronie najważniejszych osób w państwie.
Pytanie, czy to jest kwestia pewnych niedoskonałości systemu, czy to jest po prostu tragedia, która się wydarzyła.
Żeby można, po raz trzeci o tym wspomnę, żeby można było odpowiedzieć, co jest, co było powodem tego zachowania, to trzeba poczekać na ustalenia w tym śledztwie, które jest wprowadzone.
Tam będą się wypowiadać zapewne biegi lekarzy.
Natomiast jeżeli chodzi o
Przebieg służby tego funkcjonariusza, on nie był w grupach ochronnych, był pirotechnikiem w ostatnich latach, wykonywał takie zadania.
Co tam się dzieje w Sopie?
Czy jest jakiś problem z funkcjonowaniem Służby Ochrony Państwa?
W jakim zakresie?
Chociażby w tym, że wiemy o tym, że trwa kontrola MSWiA.
Wieloaspektowa kontrola.
Tak mówiła nam rzeczniczka MSWiA.
Wiemy o tym, że został zawieszony generał Radosław Jaworski.
Jeszcze kilkanaście dni temu, przed tą tragedią.
Co takiego dzieje się w służbie ochrony państwa?
ta kontrola zakończyła się i dlatego na podstawie ustaleń wykonanych w wyniku tych postępowań wyjaśniających i kontrolnych
Podjęto decyzję co do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego i zawieszenia komendanta głównego w tym postępowaniu.
Zostanie wyjaśniona jego odpowiedzialność.
A jakie zarzuty, za co został zawieszony konkretnie generał Jaworski?
To jest przedmiotem tego postępowania, natomiast chodzi tutaj o kwestie związane z polityką kadrową, finansową i tak jak powiedziałem trwały te
wyjaśnienia i czynności kontrolne kilka miesięcy i jest zebrany materiał, który stanowi przesłanki do tego, żeby strząć postępowanie dyscyplinarne, co zostało uczynione.
Pan wypowiedział, panie ministrze, że dobrze się dzieje w Służbie Ochrony Państwa?
Z całą pewnością ta sytuacja, w której komendant główny formacji ma wszczęte postępowanie dyscyplinarne nie jest okolicznością pozytywną, ale
Wyciągnęliśmy wnioski z punktu widzenia nadzoru, który sprawuje Minister Spraw Wewnętrznych.
Przeprowadzone zostały postępowania, ustalono nieprawidłowości i w związku z tym...
Formacją kieruje jeden z zastępców.
Pan generał Jaworski został najpierw w ramach tego postępowania wyjaśniającego skierowany na zaległy urlop, którego miał bardzo dużo.
Okazało się, że... Ale panie ministrze, nieoficjalnie wiadomo, z tego co czytam na przykład w Onecie, że generał Jaworski miał się między innymi zgodzić na zatrudnienie funkcjonariusza, który wcześniej został skazany za jazdę po pijanemu.
Tam oczywiście ten wyrok został zatarty, ale to też było pewnego rodzaju, rozumiem, zachowanie, przynajmniej to wiemy nieoficjalnie, które było działaniem wbrew procedurom.
Czy takich zachowań wbrew procedurom było więcej w Służbie Ochrony Państwa?
Panie redaktorze, szanowni państwo, ja nie mogę w tej chwili omawiać każdego przypadków tych nieprawidłowości, które są podstawą toczącego się postępowania dyscyplinarnego, natomiast tak jak informowaliśmy i teraz przekazuję,
To są sprawy z zakresu polityki kadrowej, polityki finansowej i w związku z tym spraw finansowych i w związku z tym, że jest to postępowanie dyscyplinarne.
Niedługo będzie, za kilka miesięcy będzie rozstrzygnięcie w tym... Pan mówi, że za kilka miesięcy będzie wynik kontroli dopiero w tej sprawie, tak?
Nie, nie, postępowania, wynik kontroli jest, natomiast jest wprowadzone postępowanie dyscyplinarne, w której osoba objęta takim postępowaniem ma prawo przedstawiać...
prowadzić własną obronę w ramach tych zarzutów.
Więc ja nie mogę przesądzać, ile potrwa to postępowanie dyscyplinarne, ale kilka miesięcy potrwa.
Natomiast istotą tego, co dzieje się w służbie, bo o to pan pytał, jest to, że mamy stabilne kierownictwo.
Trzech zastępców dotychczasowych od października wykonuje zadania.
i mamy stabilną sytuację kadrową, więc zadania są wykonywane, co oczywiście lepiej byłoby, gdyby ta sprawa komendanta została rozwiązana szybciej niż w wielomiesięcznym postępowaniu dyscyplinarnym, ale inaczej w tej sprawie się postępować nie da.
Panie ministrze, co się dzieje w sprawie gwałtu na komisariacie w Piasecznie?
Czy zakończyła się już kontrola inspektora nadzoru wewnętrznego MSWiA?
Przede wszystkim prowadzone jest postępowanie karne.
Sprawca został tymczasowo aresztowany już drugiego dnia po zdarzeniu i prokuratura prowadzi tam intensywne i informowała o tym intensywne śledztwo.
Natomiast jeżeli chodzi o elementy związane z funkcjonowaniem samej jednostki, właściwym nadzorem, tam już w pierwszych godzinach pierwszego dnia było wszczęte postępowanie wyjaśniające bezpośredniego przełożonego, czyli komendanta stołecznego policji.
Jednocześnie komendant główny policji poprzez pion kontroli też prowadził postępowanie wyjaśniające
Więc w tej sprawie... Ale coś już wiemy?
Czy cały czas na razie jeszcze trwają czynności i cały czas jeszcze trwa wyjaśnianie tej sprawy?
No wiemy bardzo dużo spraw podejrzane w tej sprawie.
Jak powiedziałem, jest w Areście, przebywa już... Ale mi bardziej chodzi o systemowe funkcjonowanie tej jednostki.
Chodzi o spożywanie alkoholu po prostu.
Pytanie jest, o jakim skali problemu my mówimy.
Bo pamiętam, że komendant główny miał zwiększyć kontrolę trzeźwości na komisariatach.
nie tylko na komisariatach, we wszystkich jednostkach policji to wyraźny przekaz, który my dajemy z punktu widzenia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, ale również Komendant Główny Policji.
Jest prosty, jasny i wcześniej w wielu przypadkach od 23 roku, kiedy przejęliśmy odpowiedzialność za policję mówiliśmy, nie ma miejsca w policji dla osób naruszających prawo, a w szczególności popełniających
przestępstwa i taka osoba nie znajdzie żadnej ochrony, zostanie wydalona ze służby.
Ten funkcjonariusz, niezależnie od tego, że prowadzone jest postępowanie karne przez prokuraturę, został natychmiast wydalony ze służby.
Jeżeli chodzi o trzeźwość, przystępowanie do pracy
w stanie nietrzeźwym.
Tutaj od lat policja ma możliwość i wykonuje, sprawdza trzeźwość funkcjonariuszy przystępujących do pracy.
Komendant Główny Policji w związku z tym zdarzeniem wydał szereg
zaleceń już na podstawie tego postępowania komendanta stołecznego, ale również własnego.
W tym sposób w większej skali niż do tej pory.
A pan potrafi powiedzieć, panie ministrze, o jakim skali problemu mówimy?
Ile w tych nieprawidłowości stwierdzono w tej chwili?
Czy ma pan jakieś wyniki kontroli, jeśli chodzi o tę trzeźwość policjantów na komisariatach, czy w ogóle w jednostkach policji?
statystyki, jeżeli chodzi o badania, wyniki tych badań, bo tych badań przeprowadzonych rocznie to są setki tysięcy, w skali całej Policji więcej pewno.
Te statystyki osób ujawnionych, które
Próbowały podejmować służbę, bądź były w trakcie służby ujawnione, że podjęły służbę w stanie nieczynności.
Nie zmieniają się jakoś, one na przestrzeni ostatnich lat są podobne.
No to są jakie, panie ministrze?
Tych przypadków w tej chwili nie chcę wprowadzić w błąd.
Ja patrzyłem na dynamikę, więc sytuacja się nie zmienia, ale chcę wyraźnie powiedzieć, że akceptujemy te działania komendanta, przyjmujemy z zadowoleniem działania komendanta.
głównego, który wskazał, zalecił w większym zakresie jeszcze bardziej intensywną kontrolę.
Nie ma absolutnie żadnego przyzwolenia na to, by funkcjonariusze przystępowali do pracy z tym syndromem dnia poprzedniego.
To jest w ogóle niemożliwe i będziemy z tym walczyć.
Panie ministrze.
To jeszcze jedna sprawa, bo pamięta pan listopad ubiegłego roku, wtedy pod Lublinem dwóch ukraińskich dywersantów działających na zlecenie rosyjskiego wywiadu chciało wykoleić pociąg.
Polska wtedy miała podpisać, to się w grudniu doszło do tego porozumienia, pisze o tym dzisiejsza Rzeczpospolita.
międzynarodową umowę o współpracu, zapobieganiu, wykrywaniu i zwalczaniu przestępczości, także chodziło o przekazywanie danych między stroną polską i ukraińską.
Teraz się okazuje, tak pisze dzisiejsza Rzeczpospolita, że ta umowa nie weszła w życie, że ciągle nie dostajemy od Ukraińców informacji na temat tego, czy obywatele przekraczający polską granicę, obywatele ukraińscy, byli skazani na przykład za współpracę z rosyjskim wywiadem.
Działa ta umowa, czy nie działa?
Przed wejściem w życie umowa została podpisana.
Oczywiście przed wejściem w życie tej umowy mieliśmy dobrą, intensywną współpracę organów ścigania, zarówno prokuratur, jak i policji, straży granicznej.
polskich i ukraińskich.
Po podpisaniu tej umowy ta współpraca po pierwsze ma mocną podstawę prawną, będzie jeszcze bardziej intensywna.
Ukraińcy przekazują nam dane dotyczące osób, które popełniają, znaczy mamy wymianę danych z Ukrainą w zakresie zwalczania przestępczości.
Podstawą zwalczania przestępczości w tej chwili jest współpraca międzynarodowa, jeżeli chodzi o państwa Unii Europejskiej.
Czyli taka sytuacja jak wtedy, kiedy oni wjechali, mimo że jeden z nich był skazany za współpracę z rosyjskim wywiadem, rozumiem, że dzisiaj nie miałaby jednak miejsca, tak?
Chcę potwierdzić, że mamy wymianę informacji w zakresie zwalczania przestępczości z Ukrainą.
I na poziomie prokuratorskim, i na poziomie policji, i na poziomie Straży Granicznej w ramach współpracy.
I umowa podpisana przez ministra Kierwińskiego z ukraińskim ministrem spraw wewnętrznych tę współpracę
wzmacnia i daje mocną podstawę prawną do tego, by odbywało to się w systemie ciągłym.
Panie ministrze, jeszcze chciałem pana zapytać o zachowanie policji podczas ewakuacji schroniska w Sobolewie.
To zachowanie było odpowiednie pana zdaniem, bo wiele organizacji prozwierzęcych zarzuca policji przeszkadzanie przy tej akcji.
Przede wszystkim na polecenie Ministra Spraw Wewnętrznych w takim trybie zarządzania kryzysowego z uwagi na wysokie, znaczy na złe warunki pogodowe, duże mrozy.
Wojewodowie otrzymali polecenie przeprowadzenia takiej doraźnej kontroli w schroniskach dla
zwierząt.
To jest odpowiedzialność resortu rolnictwa i inspekcji weterynaryjnej, ale z uwagi tak jak powiadam na tą sytuację kryzysową wojewodowie wykonali tą pracę.
W efekcie tych działań jedno ze schronisk zostało
zamknięte i zamknięcie schroniska oznacza konieczność zabezpieczenia zwierząt w nim przebywających.
Decyzję w tym zakresie podejmuje o zamknięciu powiatowy lekarz weterynarii, natomiast już decyzję o tym jak te zwierzęta zostaną zabezpieczone podejmuje właściwe
No tak, ale te zarzuty wobec policjantów są takie, że sami policjanci, że funkcjonariusze przeszkadzali po prostu ludziom z tych organizacji prozwierzęcych zabierać te zwierzęta.
Ja to zrozumiałem.
Nie da się tego zrozumieć bez podania procedury postępowania w zakresie zamknięcia schroniska.
Więc jak powiatowy lekarz zamknął to schronisko, to wójt musiał rozstrzygnąć o sposobie
zabezpieczenia ochrony tych zwierząt i takie decyzje organ samorządowy podejmował.
Tam wybrana została jedna z organizacji prowadzących schronisko, schroniska
I rozpoczął się proces przekazywania tych zwierząt.
Policja tam zabezpieczała prawidłowość przeprowadzenia tej akcji, natomiast w jakimś momencie część osób tam wdarła się na teren i zaczęła przejmować te zwierzęta, nie czekając na te decyzje uprawnionego organu.
Ale te działania były słuszne pana zdaniem?
Policja dobrze działała?
Działała zgodnie z procedurami?
Jak pan to ocenił?
Ale w jakim zakresie, gdyby Pan powiedział, bo ja opisuję taki przebieg zdarzeń, który tam był faktycznie.
To znaczy lekarz powiatowy zamyka schronisko, wójt rozpoczyna procedurę przekazywania zabezpieczenia ochrony.
Tak i ludzie chcą zabrać te zwierzęta i policjanci przeszkadzają.
Tak mówią przynajmniej działacze tych organizacji prozwierzęcych.
I teraz pytam, jaki jest Pański punkt widzenia?
Nie chodzi o punkt widzenia, tylko chodzi o procedurę.
To nie jest tak, że z dziesiątki albo setki osób na własną rękę może odbierać te zwierzęta, no bo nie może, dlatego że decyzja o zabezpieczeniu tych zwierząt ma podjąć organ samorządowy, wójt.
I w związku z tym jeszcze raz chcę powiedzieć, co już powiedziałem, że policja zabezpieczała prawidłowość postępowania, przebiegu tego procesu, który powinien być zgodny z prawem.
On został przerwany, to znaczy nie czekano na decyzję wójta, kto ma te zwierzęta przejąć.
tylko rozpoczęła się jakaś samowolna próba, niekontrolowana zupełnie i policja musiała to zabezpieczyć.
Prawidłowy przebieg, no po prostu wójt wskazał podmiot, który mógł te zwierzęta
To pytanie jest proste, panie ministrze.
Czy będzie wyjaśniana kwestia działań policji przy schronisku w Sobolewie, czy też nie?
Czy nie widzicie takiej potrzeby?
Panie redaktorze, ja przed chwilą panu wyjaśniłem.
Znaczy, co tu pan chce jeszcze wyjaśniać?
Lekarz w weterynarii za... Rozumiem, czyli nie będzie tego wyjaśnienia po prostu.
Ale jest wyjaśniona.
Wszystko jest wyjaśnione.
Jeżeli ktokolwiek ma w tej sprawie jakieś pytanie, to chętnie odpowiemy.
Pan mnie pyta, ja panu odpowiadam.
To nie jest proces, w którym ja mówię, że za dwa dni panu odpowiem, teraz panu odpowiadam.
Jeszcze raz ją przypomnijmy.
Minister Spraw Wewnętrznych z uwagi na wysokie mrozy wydaje polecenie wojewodom przeprowadźcie doraźną kontrolę schronisk z punktu widzenia zabezpieczenia ochrony zwierząt.
W wyniku tej kontroli
Jedno ze schronisk przez powiatowego lekarza, w to o którym mnie pan pyta, jest zamykane.
Przyprowadzany jest proces zabezpieczenia interesów ochrony tych zwierząt.
Policja wykonuje obowiązki.
swoje w zakresie zabezpieczenia prawidłowości przebiegu tego procesu.
W wyniku tych działań lekarza weterynarii, wójta gminy, te zwierzęta trafiły do miejsc, w których będą miały właściwą opiekę.
Zresztą to będzie sprawdzane.
Lekarz weterynarii wykonuje swoje czynności w stosunku do innych schronisk.
Zapewne, znaczy nie zapewne, tylko z mocy prawa również do tych, do których te zwierzęta z Sobolewa trafiły.
Bardzo panu dziękuję za te wyjaśnienia i za rozmowę.
Wiceszef resortu spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek był gościem rozmowy o siódmej w Radiu RMF24.
Pięknie dziękujemy panie ministrze.
Dziękuję, do widzenia.
Kochaniam się, do widzenia.
Ostatnie odcinki
-
Wiesław Szczepański o przyczynach wypadku kolej...
03.02.2026 07:29
-
Powrót do powszechnej służby wojskowej? Zdecyd...
02.02.2026 07:14
-
Wiceszef MAP o systemie San. "Pierwszy tak...
30.01.2026 06:39
-
Lewica odpowiada na zaproszenie prezydenta. &qu...
29.01.2026 08:03
-
Wiceszef MSWiA o sprawie funkcjonariusza SOP: S...
28.01.2026 06:42
-
"Mniej kamer i fleszy". Sekretarz sta...
27.01.2026 06:46
-
"Martwię się". Były minister zdrowia...
26.01.2026 08:00
-
Porodówki w likwidacji. Konieczny: To jest pomy...
23.01.2026 06:00
-
Gen. Koziej: Staniemy się daniem na stole wielk...
22.01.2026 06:57
-
Powinniśmy bać się rachunków za energię? Wicemi...
21.01.2026 06:43