Mentionsy
Śliwka: Rządzący zdezerterowali w sprawie reparacji. To jest wielka hańba
"Rządzący zdezerterowali w sprawie reparacji od Niemiec. To jest wielka hańba" – ocenił w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Andrzej Śliwka. Poseł PiS skrytykował też słowa premiera o możliwym wypłaceniu przez Polskę odszkodowań ofiarom Niemców.
Szukaj w treści odcinka
A gościem rozmowy w siódmej w Radiu RMF24 jest Andrzej Śliwka, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Dzień dobry, panie pośle.
Dzień dobry, panie redaktorze.
Cieszę się, że pana widzę o takiej dzikiej porze i takiej wczesnej godzinie już w pracy.
Dzisiaj rozmowy w Moskwie, bardzo ważne rozmowy.
Delegacja amerykańska kontra Władimir Putin.
Kontra albo i nie kontra?
Pana zdaniem Amerykanie będą bardziej rozmawiali z Rosjanami o pokoju w Ukrainie czy o interesach z Rosjanami?
Panie redaktorze, wszyscy wiemy o tym doskonale, że Amerykanie mają oczywiście sojuszników, ale także mają swoje interesy, więc myślę, że tu trzeba podejść do tego w taki sposób, że pewnie będą rozmawiali... A te interesy są zbieżne z naszymi interesami?
Z interesami Ukrainy, pana zdaniem?
Nasze interesy z interesami Ukrainy też nie są w stu procentach zbieżne.
Zanawiamy o interesach amerykańskich.
W pewnej części na pewno tak.
To jest jakby oczywiste, że w pewnej części interesy Amerykanów są zbieżne z naszymi interesami, ale myślę, że te zbiory w pewnym zakresie się pokrywają, w pewnym zakresie są rozbieżne.
Ale ja pytam o to dlatego, że czytał pewnie pan amerykańskie doniesienia, też szeroko komentowane w Polsce na temat tego, jak Amerykanie dążą do zbliżenia gospodarczego z reżimem Putina.
Pana zdaniem po wygaszeniu, po zakończeniu, po zawieszeniu tego konfliktu w Ukrainie należy wrócić do interesów z Rosjanami?
Panie redaktorze, ja mam świadomość jasną w tym zakresie.
To znaczy z naszej perspektywy, z polskiej perspektywy powinniśmy robić wszystko, co w naszej mocy, żeby sankcje postawione na Federację Rosyjską pozostały w mocy.
Nie jestem pewien, czy tak samo mówi ta nowa administracja amerykańska.
Miejmy świadomość tego, że Rosjanie oszukują swoich partnerów,
w polityce zagranicznej.
Musimy też mieć świadomość tego, że Rosjanie prowadzą taką politykę wielkiego fałszu w polityce zagranicznej i tutaj bym był naprawdę wyjątkowo ostrożny.
A co do Stanów Zjednoczonych, zdajemy sobie też sprawę z tego, że Amerykanie patrzą na to globalnie i też nie można na to nie patrzeć w taki sposób.
My patrzymy oczywiście z naszej perspektywy i ta perspektywa dla polskich polityków powinna być kluczowa,
Ale także też nie można pozostawać ślepy na to, że Amerykanie mają również sytuację na Pacyfiku, która dla nich w tym momencie jest kluczowa.
Ale dzisiaj pan by urządził owację na stojąco dla Donalda Trumpa w polskim Sejmie?
Panie redaktorze, ja bym w pierwszej kolejności poczekał, to znaczy naprawdę bym poczekał, bo ja pamiętam jeszcze tydzień temu, jak część mediów, część środowisk lewicowo-liberalnych krytykowała pana prezydenta Trumpa, że z Putinem dogadał 28 punktów, które były całkowicie podobne.
No i gdyby nie jest przeciw Europy, nie wiadomo co by było.
Nie, panie redaktorze, naprawdę z dużym dystansem bym podchodził do tego.
Było wszyscy tak, że pamiętamy i myślę, że to jest jakby duży problem Europy, że Europa była pierwszym miejscem, to było pierwsze środowisko, które chciało podejmować działania związane z tym pokojem, który miałby mieć miejsce na Ukrainie.
Pamiętamy wszyscy formaty Mińsk 1, Mińsk 2.
Oba nie zdały egzaminu.
Oba nie zdały egzaminu.
To dzisiaj Donald Trump przyjmuje go na czerwonym dywanie, panie profesorze.
Panie redaktorze, tylko też miejmy pewną świadomość, to znaczy relacje Ameryki, Stanów Zjednoczonych z Federacją Rosyjską są inne niż te, które my mamy tutaj.
Naszym celem jest, panie redaktorze, mamy jasno określony cel.
Mamy określony cel, który powinien być celem wszystkich polskich polityków, czyli doprowadzenie do tego, żeby pokój na Ukrainie był.
nie odbył się ponad głowami Ukrainy i żeby Federacja Rosyjska nie wzmocniła się.
I to jest kluczowe zadanie i my jako politycy powinniśmy podejmować wszelkie działania w tym zakresie.
Niestety bardzo żałuję, że polskie politycy podnoszą głowę ci, którzy przez lata doprowadzili, panie redaktorze, do tego, że imperialna polityka federalna
Ale dzisiaj sytuacja jest taka... To przez takich polityków jak Donald Tusk, Władimir Putin, niestety, powiem to bardzo stanowczo, niestety mógł prowadzić taką, a nie inną politykę.
Ale to dzisiaj Donald Trump podejmuje Władimira Putina.
Polityce, która ma na celu leczenie danej sytuacji.
A powiedzmy o przyczynach tej sytuacji.
Gdyby nie polityka Europy, i to trzeba sobie jasno powiedzieć, gdyby nie polityka Angeli Merkel, także Donalda Tuska, futrowania Władimira Putina miliardami euro, nie byłoby dzisiaj konfliktu na Ukrainie.
Zapytam inaczej, panie pośle.
Czy dzisiaj polska prawica cały czas bezkrytycznie patrzy na amerykańską politykę wobec Rosji?
Panie redaktorze, polska prawica, Prawo i Sprawiedliwość patrzy zawsze na interesy polskie.
I oczywiście trzeba sobie jasno powiedzieć, że bardzo ważne w naszej polityce zagranicznej byłoby to, żeby opierać się na naszych sprawdzonych partnerach, a takim sprawdzonym partnerem są Stany Zjednoczone.
I bardzo nie rozumiem, dlaczego obecna ekipa rządząca prowadzi politykę skrajnie antyamerykańską, a skrajnie proniemiecką.
No i to jest jakby zasadniczy problem.
A jeżeli Donald Tusk mówi, że mamy przewrót kopernikański, mówi o tym w Berlinie, w sprawie współpracy polsko-niemieckiej, w sprawie obrony wspólnej granicy europejskiej przez Polskę i Niemcę, to co pan sobie myśli?
Prawdziwym przewrotem kopernikańskim jest to, że polski premier jedzie do Niemiec i mówi o tym, że ofiarą zbrodni niemieckich w Polsce Polska będzie wypłacała odszkodowania.
Jeśli Niemcy tego nie zrobią.
Panie redaktorze, czy pan to słyszy?
Ale jeśli Niemcy tego nie zrobią, to wyraźnie to powiem.
No dobrze, ale panie redaktorze, ale o czym my mówimy?
Premier polskiego rządu jedzie do Berlina i mówi przy kanclerzu niemieckim, jeżeli wy nie zapłacicie, to my za to zapłacimy.
No na miły bóg.
Oczekiwałbym skuteczności od premiera polskiego rządu.
Rządziliście przez 8 lat, panie pośle.
Panie redaktorze, dzięki rządom Prawa i Sprawiedliwości powstał materiał.
który nie powstał nigdy przez 30 lat III Rzeczpospolitej.
Mamy materiał.
Na bazie tego materiału polska ekipa rządząca powinna prowadzić naprawdę wielki nacisk dyplomatyczny.
Ile osób dostało odszkodowania na podstawie tego dokumentu?
Powinna prowadzić wielki nacisk dyplomatyczny i mówiąc wprost, mamy dokumenty, nikt nie podważył tego dokumentu, nikt nie podważył tego raportu.
Jak pan czyta niemiecką prasę, to dzięki właśnie temu, że powstał raport zarządów Prawa i Sprawiedliwości, niemiecka prasa, nawet niemiecka prasa wywiera nacisk na rządzących.
My powinniśmy teraz prowadzić wspólnie, cała elita polityczna, nie patrząc na barwy partyjne, powinna prowadzić nacisk na Republikę Federalną Niemiec.
A nie słyszy pan tego wspólnego głosu?
Panie redaktorze, kiedy premier polskiego rządu mówi, że reparacje się Polsce nie należą.
Ale nie słyszy pan tego wspólnego głosu, że i Donald Tusk, i dzisiejsza opozycja, czyli także i Prawo i Sprawiedliwość, mówicie jednym głosem.
Sprawa reparacji nie jest załatwiona.
Ale panie redaktorze, Donald Tusk tego nie mówi.
Przecież powiedział to w Berlinie.
Ale panie redaktorze, Donald Tusk na konferencji z Friedrichem Mercem oraz z Olafem Scholzem powiedział, że reparacje się Polsce nie należą.
To jest skandaliczna wypowiedź.
Ale przecież nic takiego nie mówi.
panu w Berlinie, wręcz przeciwnie.
Pana Tusk powiedział, że sprawa reparacji nie jest załatwiona wczoraj w Berlinie.
Panie redaktorze, zachęcam pana, żeby pan się zapoznał z wypowiedziami pana premiera Tuska, czy pana Radosława Sikorskiego, ministra spraw zagranicznych, który naprawdę zachowują się poniżej krytyki, jeżeli chodzi o relacje z Republiką Federalną.
A pamięta pan, może pan nie pamiętać odpowiedzi Anny Fotygi, szefowej resortu spraw zagranicznych zarządów Prawa i Sprawiedliwości na interpretację poselską, która mówiła, że
że sprawa zrzeczeń się reparacji przez Polskę w sprawie Niemiec jest załatwiona.
Panie redaktorze, ale jest stanowisko rządu Rzeczypospolitej, rządu Prawa i Sprawiedliwości, który jasno mówi o tym, że Polska powinna się domagać reparacji.
Powstał merytoryczny raport i na bazie tego raportu polska placówka, ale także polscy politycy powinni prowadzić aktywną politykę w tym zakresie.
Niestety rządzący zdezerterowali i to jest wielka hańba ich.
Panie pośle, to dobrze, że Karol Nawrocki nie chce się spotkać z Wiktorem Orbanem?
Ja myślę, panie redaktorze, że to jest pewien kontekst sytuacyjny związany z planami pana premiera Orbana.
Sytuacyjny, ale nie ideologiczny?
Też, ale myślę, że panie redaktorze, bo też jakby nie dajmy się zwariować, bo to widzę próbę tej...
ataku na środowisko prawicowe ze względu na tę decyzję pana prezydenta.
Ja uważam, że w tym kontekście ta decyzja jest właściwa, bo w polityce gesty są istotne.
To jest po pierwsze.
A także mam nadzieję, przekonanie, że pan prezydent prędzej czy później spotka się z panem premierem Orbanem.
A powinien się spotkać, nawet jeżeli Wiktor Orban spotyka się z Putinem?
Panie redaktorze, pan premier Orban jest liderem państwa europejskiego, członkiem, członka Unii Europejskiej.
Węgry są naszym partnerem w Pakcie Północnoatlantyckim.
Przypomnę, że Wiktor Orban wielokrotnie... Ale jest też jednocześnie przyjacielem Władimira Putina.
Panie redaktorze, chcę tylko przypomnieć, bo widziałem właśnie taką egzaltację polityków lewej strony Platformy Obywatelskiej, czy teraz Koalicji Obywatelskiej.
Ja przypomnę, że po ostatnim spotkaniu z Władimirem Putinem, Wiktor Orban spotkał się z Donaldem Tuskiem, który przyleciał na Węgry w ramach prowadzonej prezydencji przez Węgry.
Pusty śmiech mnie ogarnia.
Jak widzę oburzenie polityków Koalicji Obywatelskiej w momencie, kiedy to Donald Tusk był jednym z najbardziej prorosyjskich premierów w Europie, a najbardziej prorosyjskim premierem w Polsce.
A przyzna pan, konkurencję miał ogromną.
Józefa Oleksego, Włodzimierza Cimoszewicza, Leszka Millera.
I dzisiaj ci sami politycy nie widzą tego, jak Donald Tusk prowadził politykę resetu.
Jak umarzał Gazpromowi miliard złotych.
Dzisiaj?
Jak patrzymy na działania administracji amerykańskiej, to mam wrażenie, że te sympatii prorosyjskie są zupełnie gdzie indziej.
Na pewno nie w Europie.
Ale panie redaktorze, chciałbym, żeby tak było, tylko wie pan jaką mam obawę.
Mam obawę następującą, że jak... Daj Boże, bo jestem zwolennikiem tego, żeby doszło do pokoju.
między Ukrainą a Rosją, chociaż trzeba sobie jasno powiedzieć, ten pokój powinien być nie poza głowami Ukraińców.
I to jasno także my mówimy jako obóz.
To jednak mam takie przekonanie, że biznes niemiecki i też politycy niemieccy przebierają nóżkami do tego, żeby wrócić do relacji społecznej.
A jak oni Amerykanie zaczną biznesy z Rosjanami, to pan będzie wtedy innym okiem patrzył na te biznesy niemieckie?
Panie redaktorze, ja... Bo na razie to my więcej słyszymy o przygotowaniach biznesów amerykańskich do robienia biznesów z Rosjanami.
Ja bardzo krytycznie podchodzę do odwilży ewentualnej z Federacją Rosyjską z prostego względu.
Władimirowi Putinowi w żaden sposób nie ufam i uważam, że on prowadzi negocjacje w złej wierze.
To trzeba sobie jasno powiedzieć.
Dlatego też do tych negocjacji potrzeba podmiotu.
Takimi podmiotem są Stany Zjednoczone, które mają realną siłę na scenie geopolitycznej.
Ale chciałem wrócić do Karola Nawrockiego i jego spotkania, do którego nie dojdzie z Wiktorem Orbanem, bo ta decyzja spotkała się z uznaniem, mam wrażenie, całej polskiej sceny politycznej.
Karol Nawrocki nie chce się spotkać z Wiktorem Orbanem.
A Zbigniew Ziobro chce mieć, dostać azyl od Wiktora Orbana?
Ale panie redaktorze, to są dwie różne rzeczy.
Nie, nie, zaraz.
Jakie dwie różne rzeczy?
Ja, panie redaktorze, przecież panu powiedziałem.
Mamy do czynienia z pewnym kontekstem sytuacyjnym w moim przekonaniu.
To znaczy, ja jestem przekonany, mam taką nadzieję, że pan prezydent... Ale zatrzymajmy się przy tym, że Zbigniew Ziobro i Wiktor Orbany.
Ale chcę odpowiedzieć panu na pytanie.
że pan prezydent spotka się z panem premierem Orbanem.
W polityce gesty są, tak jak powiedziałem, i kontekst sytuacyjny bardzo ważny, szczególnie w polityce zagranicznej.
Mamy do czynienia, panie redaktorze, z państwem, które jest w Unii Europejskiej, jest w NATO, jest państwem, które słusznie zauważyło, to trzeba sobie jasno powiedzieć, sądy na Węgrzech słusznie zauważyły...
że w Polsce politycy opozycji nie mają prawa liczyć na sprawiedliwy proces, a wymiar sprawiedliwości jest upolityczniony.
W sposób nielegalny, panie redaktorze, przyjęto prokuraturę krajową.
Nie ma dla pana żadnego problemu, że polski prezydent mówi, nie spotkam się z Wiktorem Orbanem, bo to jest człowiek, który chce się dogadywać z Władimirem Putinem, a były minister sprawiedliwości mówi do tego samego Wiktora Orbana, poproszę udziel mi... Ale gdzie padło takie zdanie, że... bo do kto się dogadał?
Minister Leśkiewicz mówi wyraźnie, Karol Nawrocki nie spotka się z Wiktorem Orbanem, bo Wiktor Orban spotkał się z Władimirem Putinem.
No dobrze, tylko panie redaktorze, bo pan mówi o jakimś dogadywaniu się.
A były minister sprawiedliwości mówi o tym samym Wiktorze Orbanie, poproszę o azyl.
Jeżeli się zwróci o tę prośbę... Z Władimirem Putinem dogadywał się Donald Tusk.
Ja tylko przypomnę, Donald Tusk prowadził politykę resetu.
Między innymi chciał, panie redaktorze, z Bałtyckiej Elektrowni Jądrowej, z obwodu Krolewickiego, importować energię elektryczną, żebyśmy byli już całkowicie uzależnieni od ruskich.
Ja przypomnę, rząd Prawa i Sprawiedliwości uniezależnił nas od Federacji Rosyjskiej.
Dzięki rządom Prawa i Sprawiedliwości nie importujemy węgla, gazu, ropy z Federacji Rosyjskiej.
57 milionów ton, o ile dobrze pamiętam, rząd Prawa i Sprawiedliwości tyle węgla sprowadził z Rosji do Polski.
A panie redaktorze, od 2019 roku rząd Prawa i Sprawiedliwości zakazał importu... W 2018 13 milionów ton, o ile ostatni rok rządów Platformy 5 milionów ton.
Tak, tak, a proszę przypomnieć, ile było w 2010, 2011, 2012, 2013 roku.
W sumie było 57 milionów i jeden i drugi rząd, dokładnie tyle samo.
Ale dlatego rząd Prawa i Sprawiedliwości...
Można by powiedzieć, uniezależnił nas od surowców z Federacji Rosyjskiej.
Przyzna pan, panie redaktorze, ropy, gazu, węgla nie importujemy z Federacji Rosyjskiej.
To jest dziedzictwo rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Niestety Donald Tusk prowadzi bardzo prorosyjską politykę.
Ja przypomnę, miliard złotych umorzony Gazpromowi.
Panie Smaślarzem?
Ja wiem, do czego pan redaktor zmierza.
Ja bym naprawdę apelował, bo takie pogardliwe określenia względem kolegów... Dobrze, to w takim razie.
Czy pan jest bliżej środowiska w Prawie i Sprawiedliwości, zbliżonego do Jacka Sasina, chociażby do Tobiasza Bocheńskiego, czy do premiera Morawieckiego?
Ja uważam, panie redaktorze, że to jest w ogóle jakiś fałszywy podział.
Nie ma takiego podziału?
Nie ma walki frakcyjnej?
Ja uważam, że to jest bardzo fałszywy podział.
Uważam, że kreowanie jakiegoś podziału nie sprzyja prawu i sprawiedliwości.
Uważam, że to nie jest właściwa droga.
Ale to uważa pan, że sobie te dziennikarze wymyślili wszystko?
Trochę jest to podkręcane oczywiście przez dziennikarzy.
Ja też zdaję sobie sprawę z tego, że dla dziennikarzy to jest taki atrakcyjny temat.
Nie było demonstracją ze strony Mateusza Morawieckiego to, że się nie pojawił na panelu?
Ja nie wiem, co było powodem, żeby pana premiera Morawieckiego nie było, ale jestem święcie przekonany, że zarówno pan prezes Bocheński, pan premier Sasin, pan premier Morawiecki, ja także, jesteśmy we frakcji pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego.
Jakby tworzenie jakichś wirtualnych podziałów nie jest właściwą drogą.
Jedynie cieszą się tylko i wyłącznie ci, którzy nie sprzyjają Prawu i Sprawiedliwości.
Ale jest dyskusja w Prawie i Sprawiedliwości.
Dotyczy tego, w którą stronę ma pójść ta partia?
Panie redaktorze, to jest naturalne, że w partiach demokratycznych są dyskusje i Prawo i Sprawiedliwość jest partią demokratyczną.
To rozumiem, ale o co się toczy ta dyskusja?
Jesteśmy chociażby teraz w cyklu debat programowych.
Rozmawiamy na wiele ważnych tematów.
Ale chodzi o to, czy Prawo i Sprawiedliwość ma bardziej pójść w stronę prawą, czy bardziej w stronę centrum?
Takie dyskusje też mają miejsce.
A pana zdaniem jak to powinno być?
Panie redaktorze, ja jestem jasnego stanowiska, że Prawo i Sprawiedliwość zawsze zyskiwało i zawsze było wiarygodne dla swoich wyborców.
W momencie, kiedy jasno przedstawiało swoje postulaty, ale także... Ale jasno to znaczy radykalnie?
Ale panie redaktorze,
Ja bardzo lubię taką semantykę publicystyczną, czy radykalnie.
Dla niektórych pewne stanowisko jest radykalne, dla drugiej osoby to stanowisko nie jest radykalne.
Ja zdecydowanie trzymałbym się naszego trzonu konserwatywnego.
też jasno mówiąc o naszym dorobku, bo te 8 lat rządów Prawa i Sprawiedliwości to jest wielki dorobek, ale także my musimy mieć świadomość tego, że nasi wyborcy, którzy głosowali na Prawo i Sprawiedliwość, to są wyborcy prawicowi, to są wyborcy konserwatywni.
A ten wybór konserwatywny oznaczałby na przykład możliwość koalicji z partią Grzegorza Brauna?
Panie redaktorze, ale to jest wirtualny scenariusz.
Oczywiście, że tak.
A napytam, nie mówimy o tym, co się dzieje tu i teraz, no bo jesteście w opozycji, a nie u władzy.
Ja myślę, panie redaktorze, bo to jest...
Typowe oczywiście w takim dyskursie publicznym, że kto z kim koalicję.
I też nie będę ukrywał, że obecna sytuacja na scenie politycznej pokazuje, że żeby skutecznie rządzić, najlepiej samodzielnie wygrać wybory.
I to jest nasz cel, to jest nasz plan.
Nie dzielę skóry na niedźwiedziu.
Jak będzie wyglądała artmetyka sejmowa, to wtedy będziemy decydowali.
A są tacy w Prawie i Sprawiedliwości, którzy chętnie powitaliby Grzegorza Brauna we wspólnym sprawowaniu władzy?
Ale panie redaktorze, to jest dzielenie skóry na niedźwiedziu w momencie, kiedy... Ale ja tylko pytam, czy są tacy?
Panie redaktorze, naszym celem jest zwycięstwo w wyborach, samodzielne rządy i będziemy robili i robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby tak się stało.
Mateusz Morawiecki jest marginalizowany w Prawie i Sprawiedliwości?
Mówi pan o byłym premierze, wiceprezesie Prawa i Sprawiedliwości.
A to jest bardzo dobry kandydat na przyszłego premiera.
I to jest, panie redaktorze, dzielenie skóry na niedźwiedziu.
Ja jestem zwolennikiem tego, żebyśmy skupili się na ciężkiej pracy.
Ale skór jest realny, panie pośle.
Zwróć pan, panie redaktorze, uwagę na jedną zasadniczą kwestię.
Naprawdę w momencie, w którym
Donald Tusk doprowadził na, można powiedzieć, na granicę upadłości NFZ.
Dzisiaj słyszymy o sytuacji, w której 10 miliardów złotych ma być cięte.
Nie, nie, ja mówię o sytuacji fatalnej w służbie zdrowia.
Cieszy mnie to, że pan redaktor zauważa, że jest to powiązane z rządami Donalda Tuska.
Ale niestety tak jest.
Niestety tak jest.
Mamy do czynienia z sytuacją, w której rząd Donalda Tuska planuje na przykład zrezygnować z programu Dobry Posiłek, z leków do 65, darmowych leków,
dla seniorów do 65 roku.
Z wypłat na limity, na te niezbędne świadczenia, które potrzebują szpitale.
Mamy realny problem w służbie zdrowia.
Niestety, ja sobie zdaję sprawę, że...
takie wirtualne spory.
Ale one są rzeczywiste i pan to przyznaje.
Nie, panie redaktorze, proszę mi wierzyć, że w prawidłowej sprawiedliwości... Nie, dyskusja jest, ale nie ma sporów.
A Jarosław Kaczyński panuje nad partią?
Oczywiście, że tak.
Właśnie, panie redaktorze, bo pan mi wszedł zdanie, doceniam taką dynamiczną rozmowę.
Bardzo ją lubię.
Ale pan redaktor spytał mnie się o właśnie pana prezesa Bocheńskiego, pana premiera Stasina, gdzie ja się sytuuję.
My się wszyscy sytuujemy w frakcji pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego.
Jarosław Kaczyński, rozumiem, toleruje tę dyskusję, jak pan to nazwał.
To jest naturalne, że jeżeli mamy przygotować najlepszy program, z którym pójdziemy do wyborów,
którym będziemy chcieli przekonać naszych rodaków, żeby nam zaufali, no to naturalny jest sposób, że musi być prowadzona dyskusja.
I ona jest ożywcza.
Oczywiście, panie redaktorze, my... A jeżeli się skończy rozpadem PiSu?
Myślę, że to są marzenia lewicowo-liberalnych polityków.
Od dłuższego czasu słyszymy o tym, że PiS się rozpadnie.
Już niektórzy wiszczyli koniec PiSu.
PiS wygrał dwukrotnie wybory.
W tym czasie miał dwóch prezydentów z namaszczenia Prawa i Sprawiedliwości.
Więc spokojnie proszę być przekonany o tym, że Prawo i Sprawiedliwość jest w dobrej kondycji i z pewnością wybory za dwa lata wygrane.
Andrzej Śliwka, poseł Prawa i Sprawiedliwości, gościem rozmowy o siódmej w Radiu RMF24.
Bardzo dziękuję.
Pięknie dziękujemy.
Ostatnie odcinki
-
Prof. Marek Belka: Epstein ma polskie korzenie ...
04.02.2026 06:50
-
Wiesław Szczepański o przyczynach wypadku kolej...
03.02.2026 07:29
-
Powrót do powszechnej służby wojskowej? Zdecyd...
02.02.2026 07:14
-
Wiceszef MAP o systemie San. "Pierwszy tak...
30.01.2026 06:39
-
Lewica odpowiada na zaproszenie prezydenta. &qu...
29.01.2026 08:03
-
Wiceszef MSWiA o sprawie funkcjonariusza SOP: S...
28.01.2026 06:42
-
"Mniej kamer i fleszy". Sekretarz sta...
27.01.2026 06:46
-
"Martwię się". Były minister zdrowia...
26.01.2026 08:00
-
Porodówki w likwidacji. Konieczny: To jest pomy...
23.01.2026 06:00
-
Gen. Koziej: Staniemy się daniem na stole wielk...
22.01.2026 06:57