Mentionsy

Reportaż Radia Lublin
28.01.2026 21:00

Katarzyna Michalak „Muzyka jest pamięcią”

"Gdzie rodzi się muzyka? W uchu, rozumie czy w pamięci"? - pytała w jednym ze swoich felietonów Dorota Gonet, dodając za chwilę: "Muzyka jest pamięcią. Potrzebny jest impuls, żeby ją otworzyć". Audycja o Dorocie Gonet - zmarłej w styczniu 2016 roku naszej koleżance, wybitnej dziennikarce muzycznej, osobie wielkiego serca i głębokiej wiary. Kim była? Co zmieniła w nas?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 34 wyników dla "Dorota Gonet"

No i tu było dużo różnych też roślin, bo Dorota robiła rośliny.

Kiedy myślę Dorota, przede wszystkim widzę Dorotę.

Widzę te oczy, dla których określenie znalazłam jako mała dziewczynka, ponieważ ja byłam święcie przekonana, że Dorota ma oczy czekoladowe.

Kiedy myślę Dorota.

Jak myślę Dorota?

Na wiele obrazów, między innymi obraz lasu, obraz mego konia, do którego się Dorota przytulała, a poza tym wspólnie słuchana muzyka Rachmaninow, Górecki.

Dorota taką osobą była, która odbierała tę całość.

Bogusław Wichrowski, Dorota Gonet.

I wiem, że Dorota tam się zgłosiła i przeszła, i otrzymała tę pracę w charakterze prezenterki.

91., kiedy codzienne dobranocki od 18.30 królowały na antenie i przywoływałyśmy dzieciaki do radioodbiorników, to zawsze w piątki Dorota miała swój czas, pani muzyka.

O, z czym mi się kojarzy Dorota.

Dorota rozwijała swój talent w sposób niebywały.

A potem to też było takie ciekawe, zobaczyłam od kuchni jak to się robi, czyli jak ten głos brzmi, kiedy Dorota siedzi przy stole i mówi do zawieszonego mikrofonu.

Ja nie prowadzę auta, więc też cieszyłam się, że Dorota w swoim pięknym Polo może podjechać pod mój dom.

I lubiłyśmy ten Nałęczów obie, choć Dorota o wiele wcześniej jak ja polubiła to miejsce.

To był pierwszy raz, kiedy pojechałam na festiwal, ale potem jeździliśmy jeszcze kilka razy i mój tato i Dorota jeździli tam do pracy, ale ponieważ ta praca miała różny charakter, bo w przypadku mojego taty to dziennikarstwo prasowe, to najpierw pracował tato, a ja ten czas spędzałam z Dorotą, bo to jeszcze było te kilka godzin przed koncertem, kiedy ona miała parę wolnych chwil i to jest ten czas,

Trzy, cztery razy pożegnałyśmy się, bo Dorota wyjeżdżała i następna wiadomość to była wiadomość już przekazana drogą radiową, że ta pielgrzymka miała wypadek.

Dorota często rozmawiała ze mną o tej mojej podróży.

Dorota zadzwoniła do mnie, kiedy wydostała się z tego autokaru.

Dorota nie opowiadała zbyt wiele.

Kiedy dowiedziałam się, że Dorota już jest przewieziona po wypadku do Lublina do szpitala, był to oddział ortopedii w szpitalu przy ulicy Jaczewskiego, poszłam do tego szpitala i

To też jest Dorota, że człowiek w obliczu śmierci i zagrożenia, albo katastrofy, albo kalectwa, bo nie wiadomo jak to się potoczy, ona jeszcze pomyślała o kimś innym, jeszcze o jednej osobie.

Wiedziałem, że istnieje taka dziewczyna jak Dorota Gonet.

Ale jak zaczęłam mówić, to z taką potęgą, z taką siłą, z taką mocą, że mówię, to to jest pani Dorota.

Dorota bardzo lubiła muzykę i piosenki Piotra Szczepanika i pamiętam jak kiedyś przed laty przygotowywała taki wywiad rzek z artystą.

Dorota była takim drogowskazem odkrycia pogłębionego życia duchowego Piotra, gdy chodzi o relację z Panem Bogiem.

Dorota to była fascynująca osobowość.

Dostałem od Roberta Gonet, syna Doroty, szereg tekstów, bardzo pięknych, i to będzie wydane w wydawnicy rubenskim Gaudium.

Dorota pomimo, że umierała, tak dzisiaj już wiemy o tym, że to był czas umierania, te kilka lat to był naprawdę bardzo ciężki etap jej choroby, nie zachowywała się w ogóle jak osoba chora.

Ja mówię, Dorota, ale zrozum, że ci ludzie chcą z tobą być, chcą ci pomagać, bo czują, że tu się dzieje coś wielkiego.

Dorota też chciała odpocząć od spraw zawodowych.

Wiedziałam o tym wcześniej, że Dorota to bardzo lubi i ja też bardzo to lubię.

I powiedziałam to głośniej, a Dorota powiedziała, nie kłóćcie się.

A Dorota powiedziała, najważniejsza jest miłość.

0:00
0:00