Mentionsy
Raport - sezon nieogórkowy - 23 lipca 2025
Dziś w sezonie nieogórkowym temat, który kojarzy się z latem, choć – jak się Państwo za chwilę dowiedzą – jest aktualny przy każdej pogodzie. Porozmawiamy o pożarach, zwłaszcza pożarach lasów. I o gaszeniu pożarów leśnych.
Nasz gość tak się przedstawia na swojej stronie internetowej:
„Las jest dla mnie paliwem. Tam, gdzie wy widzicie las, ja widzę materiał palny, kluczowy element fizykochemicznej reakcji spalania, jaką jest pożar lasu.”
Czy to osobliwe podejście do piękna przyrody, czy realistyczna ocena zagrożenia, jakim może być las?
Nie każdy chłopiec zostaje strażakiem, mimo że wielu o tym marzy – choć akurat nie jest to przypadek naszego gościa.
Jak realizować marzenia? O to też zapytam mojego rozmówcę.
Gość: Jan Kaczmarowski
---------------------------------------------
Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiak
Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.com
Koszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]
Szukaj w treści odcinka
W lipcu i sierpniu rozmawiamy o rzeczach tak samo ważnych jak w każdym innym miesiącu roku, bo nawet jeśli ludzie, którzy mogą sobie na to pozwolić jadą na wakacje, to świat dalej się kręci, a my opowiadamy o nim bez przerwy i bez taryfy ulgowo-wakacyjnej.
Kris Wawrzak jest realizatorem tego podcastu.
To jest mniej więcej terytorium Belgii, a sezon pożarów w tym kraju dopiero się zbliża.
Z jednej strony nie ekscytuje mnie to i może nie elektryzuje, tak jak czasami opinii publicznej, ponieważ siedzę w tym jednak na co dzień i ten nasz globus pali się przez okrągły rok na obu półkulach niezależnie od pory roku, więc te informacje elektryzowały mnie codziennie, więc siłą rzeczy człowiek trochę
To bardziej chciałbym to podkreślić, że jednak te pożary lasów, które kiedyś miały jakąś swoją sezonowość, teraz te informacje w zasadzie są przez cały rok.
Niektórzy nawet mówią, że wkroczyliśmy już w fazę pirocenu, czyli epoki ognia i tak naprawdę musimy zacząć uczyć się żyć ze świadomością, że ten ogień po prostu jest obecny w środowisku.
Kiedy on wykracza poza tę normę, o której pan mówi?
Bo w każdym kraju, rozumiem, będzie to inna norma, tak?
I tutaj jakby mielibyśmy bardzo szerokie pole do dyskusji, ale jeżeli skupilibyśmy się na naszym polskim podwórku, to standardowy sezon pożarowy trwa 244 dni, zgodnie z tym, co przyjmujemy w naszych dokumentach Lazów Państwowych, określam mianem akcji bezpośredniej.
I sezony były trudniejsze, łatwiejsze, bardziej suche, bardziej mokre.
Wówczas taka martwa roślinność wczesną wiosną, bez pokrywy śnieżnej, która jeszcze topiąc się daje odpływ wody, ona momentalnie się przesusza.
To znaczy taka, tak jak teraz, mamy stosunkowo dużo opadów, roślinność wzrasta dość mocno, jest drzyzna, jest w pełni zielona, więc żeby ona przesuszyła się do takiego progu skrzypiącego pod nogami, to musiałoby teraz być kilkanaście dni upałów pod rząd.
I wtedy mówimy o takiej suszy, gdzie ten las aż skrzypi.
Wielokrotnie analizowałem proces mojej kariery w głowie.
Natomiast na pewno nie chorobliwie i nie mam żadnych spektakularnych zdarzeń z kręgu kryminalnych, które mogłyby już ulec przedawnieniu na swoim koncie, ale jak wspominam swoje dzieciństwo, to tak, ogień dziś zawsze był dla mnie interesujący, łącznie z chemią, później na poziomie liceum ogólnokształcącego, ale jednak wybrałem leśnictwo.
Nie chcę powiedzieć, że z wyrachowania, natomiast ja kończąc studia jako absolwent Wydziału Leśnego, mierzyłem się z okresem, kiedy nie do końca można było liczyć na zatrudnienie w Lasach Państwowych.
Wiem, że uczestniczył pan w akcjach nie tylko w Polsce, ale również w innych krajach.
W wielu miejscach na świecie tak naprawdę strażacy leśni, czyli strażacy dedykowani do zwalczania tych konkretnych pożarów, są zupełnie wyseparowaną jednostką od pozostałych strażaków gaszących budynki, pożary wewnętrzne.
Ja tak naprawdę zaraz po przyjeździe trafiłem na ten konkretny pożar, więc rozległy tak.
I zawsze jak ktoś powątpiewa w taką skuteczność tych działań, to daje taki przykład, że w Stanach Zjednoczonych, jakby co by nie było, jest to kraj z dość wysokim PKB, który wysyła ludzi w kosmos i ma NASA u siebie do dyspozycji.
Natomiast jeżeli pracujemy od tyłu w bezpiecznej odległości na ogniu wstecznym i cała ta sztuka polega na tym, żeby ten pożar otoczyć od tyłu i oskrzydlać na tych mniejszych wysokościach płomienia,
Wtedy bruzda ta odsłonięta, gdzie uznaje się średnio, że powinna być około czterokrotnie szersza niż przewidywana wysokość płomienia, to jesteśmy w stanie zatrzymać.
I wchodzą do takiego śpiwora, którym przykrywają się z wierzchu i wyglądają jak takie srebrne larwy na ziemi.
to też jest tak, że sam fakt tej pokrywy z materiałów niepalnych nie gwarantuje braku uszkodzeń.
Dlatego na przykład taką rzeczą, którą najbardziej zapamiętałem, był taki okrzyk w trakcie pracy, akurat w RPA nie pracowaliśmy motykami, tylko tłumicami, czyli sprzętem, który wygląda jak wiosło od pontonu, którym tłumi się pożary, czyli z kolei tam
I tam co jakiś czas padał taki okrzyk pytający Mojo.
Jakby skrót.
To znaczy, z kolei jeżeli przebywamy w bazie czekając na sygnał, to z kolei znajduje się tablica, na której każdy takim post-item, jakąś karteczką kolorową określa ten swój poziom satysfakcji danego dnia i zdolności.
Natomiast odpytywanie o to było kilkukrotnie w ciągu dnia, więc to na pewno daje taką satysfakcję.
Jest to ciężka praca fizyczna w południowej Afryce, więc większość osób, z którymi pracowałem, to były osoby czarnoskóre z krajów sąsiednich również, ponieważ ta jednostka, w której byłem,
To była, no nie chcę powiedzieć, że elitarna, bo nie, ale ona, oni dość dobrze płacili, więc tam byli obywatele różnych krajów południowoafrykańskich, którzy się zaciągali do tej jednostki, więc był bardzo duży miks kulturowy.
I byłem jedyną osobą o odmiennym kolorze skóry wśród nich, co nie było żadnym problemem, ale ewidentnie byłem takim... Nie da się ukryć.
Nie da się ukryć, to dokładnie tak.
Z kolei w Polsce przyjęło się mówić, że 9 na 10 pożarów powoduje człowiek, czyli 90%, natomiast statystyka jest dużo bardziej okrutna, ponieważ 99 na 100.
W Polsce wyłącznie 1% pożarów lasów jest spowodowanych czynnikami naturalnymi i akurat to wiemy z dość dużą dokładnością, ponieważ spośród różnych przyczyn pożarów lasów i wszystkich problemów z ich ustaleniem, jakby to jest osobna kwestia dochodzenia pożarowe w lesie, pożary spowodowane uderzeniem błyskawicy są dość łatwo rozpoznawalne, więc łatwe zidentyfikować, więc dla każdego pożaru próbujemy określić przyczynę, a przynajmniej wpisać prawdopodobną.
ilości żelaza, jakieś krzemienie, to w momencie, kiedy odłupują się kawałki skalne i spadają, iskrząc, jest to w stanie spowodować pożar naturalny.
jest kategoria przyczyn zaniedbania i to są wszystkie rzucone nierozmyślnie niedopałki, bo myślę, że mimo wszystko nie możemy palacza określić mianem podpalacza, jeżeli nierozmyślnie rzucił niedopałek albo niedostatecznie go dogasił.
Kilka tysięcy obywateli w kraju, którzy idą do lasu z zamiarem, żeby go spalić, jakby wypełniając definicję i znaczenie słowa podpalenie, co nimi kieruje.
To jest bardzo ważne, co pan powiedział i w żaden sposób ja też nie chcę umniejszać zaangażowania strażaków w swoją pracę, ale ma pan doświadczenie i ze strażakami pracującymi w zawodzie zawodowo, to znaczy pobierającymi pieniądze za to w różnych krajach i z ochotnikami.
I tu w każdy kraj moglibyśmy rozpatrzeć troszeczkę inaczej, ponieważ na przykład w RPA jest tak, że oczywiście jest to część zawodowa, jest duża część ochotnicza.
Strażacy w takim kraju jak RPA, czy w innych krajach, gdzie...
Dlatego w tym zespole, w którym ja byłem, byli ludzie z Mozambiku, z Zambii, z różnych krajów i opłacało im się przyjechać specjalnie po to i porzucać swoje...
życie zawodowe w swoich krajach.
To jest jakby jedno zdanie, które w pełni nakreśli nam resztę dyskusji.
To jeszcze tylko chciałem podkreślić, to jest też niezmiernie interesujący temat, ale kontrolowane wypalanie w celach ochrony przyrody.
Mamy rejony w kraju, gdzie wojsko już nie funkcjonuje i mamy piękne wrzosowiska, które są objęte ochroną.
Paradoksalnie leśnikom nie zawsze zależy na tym, żeby na każdym hektarze gruntów w zarządzie lasów państwowych mieć las, ponieważ ta mozaika i różnorodność biologiczna jest również cenna i ochrona krajobrazowa wrzosowisk jest jednym z naszych zadań.
To czym się różni podpalenie wrzosowiska od kontrolowanego wypalenia jest to, że robimy to w określonej porze roku, kiedy jest na tyle duża wilgotność i niska temperatura, że nam to nie ucieknie, ale na tyle te warunki są odpowiednie, że ten proces spalania zachodzi.
Radosław J. Advokat Leszek Kieliszewski, Kancelaria Legality, www.legality.com.pl KR Group, firma outsourcingowa, www.krgroup.pl
Ostatnie odcinki
-
Raport o książkach – Jan Klata o „Termopilach P...
02.02.2026 16:00
-
Raport o stanie świata - 31 stycznia 2026
31.01.2026 08:00
-
Raport na dziś - 28 stycznia 2026
28.01.2026 14:10
-
Raport o książkach – Jerzy Koch o nowym przekła...
26.01.2026 16:00
-
Raport o stanie świata - 24 stycznia 2026
24.01.2026 08:00
-
Raport o sztucznej inteligencji - Rozbierz czło...
22.01.2026 16:00
-
Raport na dziś - 21 stycznia 2026
21.01.2026 13:08
-
Raport o książkach – Przemek Dębowski o projekt...
19.01.2026 16:00
-
Raport o stanie świata - 17 stycznia 2026
17.01.2026 08:00
-
Raport na dziś - 14 stycznia 2026
14.01.2026 14:31