Mentionsy

Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
30.08.2025 07:00

Raport o stanie świata - 30 sierpnia 2025

Xi Jinping, Narendra Modi i Władimir Putin razem na szczycie Szanghajskiej Organizacji Współpracy w porcie Tianjin na północy Chin. A zaraz potem spektakularna parada wojskowa w Pekinie z udziałem między innymi lidera Korei Północnej Kim Dzong Una, za to bez wysokich rangą przedstawicieli Zachodu. To program ofensywy dyplomatyczno-militarnej szykowanej przez Chiny w najbliższych dniach. Czy obawa przed skutkami agresywnej polityki handlowej Donalda Trumpa wystarczy, by pogodzić sprzeczne interesy państw Globalnego Południa? I czy zgodzą się one na to, by w roli mediatora wystąpiły Chiny? Jak przebiega proces budowania alternatywnego dla Pax Americana porządku światowego, w którym Pekin chce odgrywać kluczową rolę?


Kolejne śmiercionośne ataki Rosji na Kijów i inne miasta ukraińskie. W stolicy Rosjanie zabili co najmniej 23 cywilów. Moskwa nie zgadza się na rozejm, Putin wyklucza rozmowy z Zełenskim. A w Polsce prezydent wetuje ustawę o przedłużeniu pomocy dla Ukraińców i opłat za system satelitarny Starlink. Jakie mogą być tego skutki?


Nie będzie traktatu, który miał ograniczyć skalę i skutki zanieczyszczenia plastikiem. Niby wszyscy się zgadzają, że tworzywa sztuczne szkodzą człowiekowi i środowisku, ale nie ma zgody co do tego, jak walczyć z zanieczyszczeniem plastikiem. Dlaczego?


Australia wydala ambasadora Iranu pod zarzutem wspierania przez ten kraj antysemickich zamachów w Sydney i Melbourne. A równocześnie zapowiada uznanie państwa palestyńskiego. Premier Albanese wchodzi w konflikt zarówno z Iranem, jak i Izraelem. Dlaczego?


Czym jest kontrolowany przez Elona Muska system Starlink, do czego służy i dlaczego wykorzystywanie go rozbudza polityczne emocje. Czy są alternatywy dla Starlinka?


Komuniści wymordowali więcej ludzi niż faszyści. Dlaczego zatem postawienie pomnika ofiarom zbrodni komunistycznych budzi we Francji sprzeciw?


Rozkład jazdy: 

(03:21) Michał Lubina: Chiny budują nowy światowy ład

(25:06) Zbigniew Parafianowicz: Kijów pod ostrzałem, dylematy Ukrainy

(55:14) Grzegorz Dobiecki: Świat z boku - Stare i nowe mury

(1:02:00) Podziękowania

(1:08:26) Marcin Żyła: Co robić z plastikiem: przetwarzać czy nie produkować?

(1:27:49) Łukasz Wójcik: Australia w sporze z Iranem i Izraelem

(1:50:02) Tomasz Rożek: Dlaczego Starlink jest ważny

(2:13:47) Do usłyszenia


---------------------------------------------

Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ ⁠https://patronite.pl/DariuszRosiak⁠

Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠➡️ ⁠https://dariuszrosiak.substack.com⁠

Koszulki i kubki Raportu ➡️ ⁠https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/⁠ [Autopromocja]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 44 wyników dla "Iran"

Australia wydala ambasadora Iranu pod zarzutem wspierania przez ten kraj antysemickich zamachów w Sydney i Melbourne, a równocześnie zapowiada uznanie państwa palestyńskiego.

Premier Albanezi wchodzi w konflikt zarówno z Iranem, jak i Izraelem.

Jakie wspólne cele może mieć organizacja, której członkami są Indie, Pakistan, Iran, Chiny, Białoruś i jeszcze kilkanaście innych państw, które nie tylko deklarują, ale też realizują czasem zupełnie odrębne cele, niekiedy sprzeczne, jak w przypadku Indii i Pakistanu, czy choćby Indii i Iranu?

No i tak się rzeczywiście stało, to znaczy te wszystkie przyjęcia i tu jest odpowiedź na Pana pytanie, to znaczy to dlatego przyjęto Indie, Pakistan, Iran i tak dalej.

Straty w postaci takiej, że wyrzucono dawnych Wagnerowców z Mali, straty takie, że nie ma Rosji w Syrii i straty takie, że cierpiał sojusznik blisko wschodniej Rosji, czyli Iran.

Bo niedawno w tej koalicji poza tymi oczywistymi krajami, na przykład Zatoki Perski, czy właśnie poza Iranem i Rosją, nie było w tej koalicji Stanów Zjednoczonych, które wiadomo są kluczowym graczem w każdej dziedzinie na świecie.

Australia wydaliła ambasadora Iranu twierdząc, że to właśnie Iran był współodpowiedzialny za dwa antysemickie ataki przed kilku miesiącami na kawiarnie w Sydney i synagogę w Melbourne.

O tym napięciu Australii zarówno z Iranem, jak i z Izraelem porozmawiamy z Łukaszem Wójcikiem z Tygodnika Polityka.

Wiemy, że Iran prowadził do niedawna wojny zastępcze na Bliskim Wschodzie.

Iran też jest znany z tego typu akcji i nie tylko w tej części świata, ale na przykład również w Ameryce Południowej szukał kontaktów, aby troszkę to w stylu rosyjskim wynająć kogoś za niewielkie pieniądze i liczyć na to, że Anusz mu się uda, nie wkładając w to ani zbyt dużo zaangażowania organizacyjnego, ani finansowego.

Tutaj akurat być może, tutaj cały czas zakładamy, że od lat Iran prowadził taką akcję próby zastraszenia wobec mniejszości irańskiej, głównie jednak antyreżimowej w Australii.

I to były różne akcje, poczynając od telefonów, a kończąc na kurczaku bez głowy, który gdzieś Irańczycy prawdopodobnie dostarczyli jakiejś Irance z pochodzenia, która demonstrowała przeciwko reżimowi.

No ale też jak tutaj premier Albanezes zwrócił uwagę, że też Iran mógł liczyć, o ile to Iran, ale zakładamy taki scenariusz, że Iran mógł liczyć na wzburzenie atmosfery społecznej w Australii, która ma zarówno dużą populację muzułmańską, ale też stosunkowo duże środowisko żydowskie.

To trochę też wynika z tego, że Iranowi skończyły się w dużym stopniu możliwości.

On już od dawna ma problemy ze swoją siłą konwencjonalną, to znaczy oczywiście odkładamy na bok na razie sprawę broni nuklearnej, ale siły konwencjonalne Iranu są bardzo słabe, co pokazały czerwcowe ataki Izraela i Stanów Zjednoczonych.

skończyły się możliwości dotyczące tych dużych organizacji współpracujących z Iranem, przynajmniej tymczasowo, to znaczy i Hamas, i Hezbollah, do pewnego stopnia również Houthi, no i reżim Asada, który upadł.

To nie jest takie oczywiste, że Iran będzie atakował Żydów żyjących w diasporze.

W Iranie żyje co najmniej kilka tysięcy, jeśli nie kilkanaście tysięcy Żydów.

To jest bardziej, gdyby nie ten właśnie charakter gangu Olsena, to bardziej pasuje do działań Mossadu niż do działań Iranu za granicą.

No ale z drugiej strony takie ataki organizacji powiązanych z Iranem, czy też wręcz po prostu służb irańskich na cele żydowskie zdarzały się w przeszłości.

Ja myślę, że Iran ma bardzo ograniczone możliwości teraz oddziaływania na sferę międzynarodową i teraz łapie się tego, czego może, ale trzeba brać też pod uwagę drugi element, to znaczy, że reżim jest podzielony.

I w ich interesie, z powodów tego, że izolacja międzynarodowa im sprzyja w samym Iranie,

Wyobrażam sobie taki scenariusz, że może im zależeć na to, żeby popsuć wizerunek międzynarodowy Iranu w sytuacji, kiedy część przynajmniej tego reżimu próbuje znów dogadać się z siłami zachodnimi w sprawie np.

To znaczy trudno się negocjuje z Iranem, kiedy... Wiadomo, że próbuje zabić Żydów w Australii.

A trudno też wytłumaczyć opinii publicznej, że te dwa elementy często, te dwa elementy w samym Iranie ze sobą konkurują i mogą mieć sprzeczne interesy.

Tak, i jeszcze, żeby było ciekawiej, dodajmy, że to służby izraelskie ponoć pomogły Australijczykom wpaść na trop Iranu jako organizatora tych zamachów, o których mówimy.

Tam jest jeszcze taka teza wypowiedziana przez jednego z urzędników, czy rzeczników jednego z ministerstw izraelskich, że to wyłącznie to, że Australia tak zachowała się wobec Iranu, to wyłącznie zasługa premiera Netanyahu, który po prostu...

rozpoczęcie procedury odnowienia sankcji przeciwko Iranowi związanych z programem nuklearnym, który on prowadzi.

To jakby jest temat odsobny, ale ciekawa była reakcja ministra spraw zagranicznych Iranu, który powiedział mniej więcej wprost coś takiego, że ale wy Europejczycy się już za bardzo nie liczycie.

Francja, Niemcy i Wielka Brytania zainicjowały proces wznowienia sankcji na Iran za nieprzestrzeganie umowy z 2015 roku.

Iran ma 30 dni na reakcję.

przez Iran zaledwie o kilka miesięcy, wygląda na to, że ta grupa E3, jak się nazywa Wielką Brytanię, Niemcy i Francję w kontekście Iranu, też się niepokoi ewentualnym powrotem Iranu do wzbogacenia uranu.

Tak, trzeba wrócić parę lat wstecz, to znaczy w zasadzie dekadę, czyli rozmawiamy najpierw o tej umowie nuklearnej, którą w 2015 roku sześć mocarstw światowych zawarło z Iranem.

Ona zakładała taki prosty układ, to znaczy jeśli Iran ograniczy swój program nuklearny i da zachodnim ekspertom kontrolować go w pełni, to w zamian za to Zachód...

I teraz, Europejczycy dzisiaj mówią, że Iran nie przestrzega tej procedury dotyczącej kontroli swojego programu nuklearnego i że w zamian za to mogą przywrócić, w związku z tym mogliby przywrócić w ciągu tych 30 dni sankcje.

Te sankcje ze strony europejskiej nie są tak ważne z perspektywy Iranu.

To znaczy cała kluczowa korzyść, jaka była po stronie Iranu w tym układzie kontrola programu nuklearnego w zamian za zniesienie sankcji dotyczyła Stanów Zjednoczonych.

to korzyści dla Iranu z tego programu płynące, to znaczy to zniesienie sankcji przez Europejczyków, którzy pozostali w tym układzie, były wręcz znikome.

Mamy sytuację, w której Izrael i Stany Zjednoczone w czerwcu bombardują Iran.

Więc wydaje mi się, że tutaj Iran nie ustąpi i że te 30 dni, które teraz ma na negocjacje z Europejczykami, być może będzie próbował jakiegoś porozumienia, ale ostatecznie w tych okolicznościach, w kontekście tego ataku czerwcowego i tego, co się dzieje na Bliskim Wschodzie, nie wyobrażam sobie, żeby Iran miał zrezygnować z tego programu albo poddać go pełnej kontroli stronie zachodniej.

Szczególnie, że tam też również wewnętrzna atmosfera się bardzo zmieniła w Iranie, to znaczy po tych atakach wielu ludzi, którzy było pośrodku sceny politycznej między reformatorami a tymi twardogłowymi.

No jakby poczuło w sobie zew patriotyzmu i bardzo usztywniło swoje stanowisko, więc większość sceny politycznej jest dzisiaj przeciwko jakiejkolwiek współpracy z Zachodem, nawet kosztem wprowadzenia sankcji europejskich, które jak mówię mają dla Iranu znacznie mniejsze znaczenie niż te sankcje amerykańskie.

To znaczy takiego przynajmniej medialnego sporu z Benjaminem Netanyahu, z drugiej strony jasny gest wrogi wobec Iranu.

Bo też wspomnieliśmy o tych tak zwanych organizacjach współpracujących z Iranem.