Mentionsy

Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
23.08.2025 07:00

Raport o stanie świata - 23 sierpnia 2025

Benjamin Netanjahu zapowiada ofensywę na miasto Gaza, gdzie ONZ właśnie ogłosiło klęskę głodu. Równocześnie mówi o negocjacjach w sprawie uwolnienia zakładników przetrzymywanych przez Hamas, który kilka dni temu zgodził się na 60-dniowe zawieszenie broni. Przerwy w wojnie masowo domagają się też sami Izraelczycy, których nawet 400 tysięcy demonstrowało przeciw polityce rządu. Tymczasem ujawnione właśnie wewnętrzne dokumenty izraelskiej armii wskazują na to, że aż 83 proc. ofiar wojny w Strefie Gazy stanowią palestyńscy cywile. A minister finansów zapowiada budowę nowego osiedla na Zachodnim Brzegu Jordanu, którego lokalizacja może uniemożliwić ewentualne powstanie państwa palestyńskiego. Czy do ofensywy na Gazę rzeczywiście dojdzie? Jakie mogą być losy ewentualnych rozmów o zawieszeniu broni? I dlaczego, mimo masowych protestów, polityka Netanjahu pozostaje bez zmian?


Już co najmniej milion trzysta pięćdziesiąt tysięcy Afgańczyków deportowano, zmuszono lub nakłoniono do opuszczenia Iranu. Co tam robili? Dlaczego władze w Teheranie chcą się ich pozbyć właśnie teraz? I czy wracający migranci mogą być zagrożeniem dla talibów?


Donald Trump zapowiada, że nie będzie już pośredniczył w rozmowach o spotkaniu Putin-Zełenski. Kreml odrzuca możliwość obecności w Ukrainie zachodnich wojsk i wysyła do walki tysiące dronów. Czy szczyt na Alasce i spotkanie w Waszyngtonie były po nic?


Po ostatnich wyborach władzę w Boliwii traci lewica. Co to oznacza dla kraju z 25-procentową inflacją i ciągłym niedoborem towarów? Czy nowe władze otworzą kraj na inwestycje z zagranicy, w tym z USA? I co wspólnego mają z tym największe w świecie złoża litu?


A także: o higienistach. I o tym, jak oczyszcza się z brudów politykę…


Rozkład jazdy: 

(03:21) Łukasz Fyderek: Strefa Gazy: przerwy w wojnie nie będzie

(23:44) Joanna Modrzejewska-Leśniewska: Iran–Afganistan: wielka deportacja

(46:49) Grzegorz Dobiecki: Świat z boku - Higieniści

(53:22) Podziękowania

(59:51) Marcin Fatalski: Ukraina: spotkania bez efektów

(1:25:53) Radosław Powęska: Boliwia skręca w prawo

(1:46:45) Do usłyszenia


---------------------------------------------

Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ ⁠https://patronite.pl/DariuszRosiak⁠

Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠➡️ ⁠https://dariuszrosiak.substack.com⁠

Koszulki i kubki Raportu ➡️ ⁠https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/⁠ [Autopromocja]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 24 wyników dla "Donalda Trumpa"

Tak, i o tym mówi Batacel Smotrycz przede wszystkim, prawda, czyli koalicjant Netanyahu, minister w jego rządzie, o tym mówi też Itamar Ben-Giwir, mówią o tym wprost, mówią tutaj i korzystają z tej wcześniejszej retoryki prezydenta Trumpa, mówią...

I odwołał się tam też do tak zwanego planu prezydenta Trumpa, czyli owej deklaracji Trumpa o zbudowaniu nowej Gazy w domyśle, choć nie było to wprost tam powiedziane.

Oczywiście najważniejszym hamulcem potencjalnym jest zmiana kierunku polityki przez rząd Donalda Trumpa.

Tak przedstawia się sytuacja tydzień po głośnym szczycie Trumpa i Putina w Anchorage oraz po tyleż efektownym co teatralnym spotkaniu amerykańskiego prezydenta z Wołodymirem Zełenskim i przywódcami z Europy.

Ono miało służyć osiągnięciu celów politycznych Donalda Trumpa na gruncie polityki wewnętrznej i częściowo zagranicznej.

Co więcej, miał pokazać, że ten świat zachodni jest podzielony na racjonalnego, rozsądnego Trumpa, który podejmuje go jak partnera i Europę, która

Byłoby zresztą celem Putina odsunięcie Donalda Trumpa od Zachodu.

I ostatecznie może on, Putin, wierzyć w to, że osiągnie swoje cele przy przekonaniu Trumpa do tego, aby odsunął się od spraw ukraińskich i nie musi podbijać całej Ukrainy,

a przynajmniej odłożyć ten podbój na później, bo i tak uda mu się spowodować, że Ukraina przestanie ciążyć ku zachodowi, dlatego że taka będzie wola Trumpa.

My możemy zaraz, pan obiecał, że wrócimy do szczegółów i w tych szczegółach możemy utonąć dosłownie, bo tyle jest informacji wyczekających co do tego, jakie są poglądy w otoczeniu prezydenta Trumpa.

No w każdym razie spośród tych szczegółów można wyciągnąć pewien rodzaj takiego ogólnego założenia Trumpa.

To jest taki imperializm amerykański, który zawsze cechował polityków amerykańskich, tylko w przypadku Donalda Trumpa on jest odarty z tego idealistycznego wymiaru, który mieli inni prezydenci amerykańscy, choć oni także wierzyli w suplemację amerykańską w świecie.

To nie jest tak, że pogląd Trumpa na temat roli Stanów Zjednoczonych pod tym względem jest inny niż pogląd Ronalda Reagana czy Joe Bidena, tylko że tamci...

I jeszcze jedno zdanie, które tam pada ważne w tej wypowiedzi Donalda Trumpa, myślę sporo o nim mówi i jego poglądzie.

Więc myślę, że można to rozpatrywać w takich kategoriach, że dla Trumpa satysfakcjonująca byłaby sytuacja, w której doszłoby do przerwania działań wojennych.

To wycofanie się Donalda Trumpa z pośredniczenia w organizowaniu tego ewentualnego spotkania może przesądzić o tym, że do niego w najbliższym czasie nie dojdzie.

Zastanawiać się, czy wspomnienie o zawieszeniu broni kanclerza Merza nie wywoła gniewu Donalda Trumpa.

Panie doktorze, zostawmy na moment Donalda Trumpa z boku, bo chciałem pana zapytać o to, co zostało w Ameryce po tym tygodniu spotkań, po tych dwóch właściwie spotkaniach.

I chciałbym przede wszystkim zapytać o polityczne zaplecze obecnej administracji Donalda Trumpa, czyli republikanów i jakie były komentarze po szczycie na Alasce.

Jest ten ruch, który byśmy określili tak ogólnie ruchem MAGA, który nie chce takiej roli, bo w ogóle są to ludzie i to politycy i aktywiści tego ruchu, a także zwolennicy tego ruchu, czyli ci, którzy głosowali na Trumpa i w dużej mierze dali mu prezydenturę.

którzy nie chcą przesadnego zaangażowania Donalda Trumpa w świecie, choć Donald Trump podkreśla, że on izolacjonistą nie jest, no ale to ma zapewnić właśnie tę jego aktywność międzynarodowa, supremację Stanów Zjednoczonych w świecie.

Jest grupa polityków, którzy uważają, że Stany Zjednoczone powinny odgrywać istotniejszą rolę naciskając na Rosję i nie prowadzi ich to do krytyki Donalda Trumpa, a przynajmniej większości z nich.

Może dlatego, że uważają, iż taki jest sposób rozumowania prezydenta Trumpa.

Ci wyborcy dnia na dzień nie zaczęli pałać miłością do Stanów Zjednoczonych i tym bardziej pod wodzą Donalda Trumpa.