Mentionsy

Raport międzynarodowy
27.01.2026 15:18

Trump jak stand‑uper. A za ten show płaci cały świat #OnetAudio

[AUTOPROMOCJA]
Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio.

Czy świat właśnie wchodzi w erę transakcyjnej polityki, w której „nic nie jest prawdą, a wszystko jest możliwe"? Dlaczego Donald Trump w Davos bardziej przypominał stand‑upera niż lidera globalnego mocarstwa? Dr Agnieszka Bryc i Witold Jurasz mówią o kulisach amerykańsko‑rosyjskiego resetu i zdradzają, dlaczego Moskwa może zostać w tym dealu… wyrolowana. Co oznacza tajemnicza „Rada Pokoju", dlaczego Karol Nawrocki budzi tak skrajne emocje, jak wygląda w praktyce dyplomacja transakcyjna i czy Polska powinna płacić miliard dolarów za zmianę formuły obecności wojsk USA? Rozmowa zahacza także o dramatyczną sytuację na Ukrainie, kryzys reżimu w Iranie i dylematy wciąż nie zjednoczonej  Europy.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 27 wyników dla "Trump"

I to w duchu Donalda Trumpa w Davos już jestem.

Wiesz co, my mamy, nie wiem czy ty, ale my staramy się racjonalizować Donalda Trumpa, jego... Ja już nie.

I to, z czym mieliśmy do czynienia w Davos, czyli chodzi o wystąpienie Donalda Trumpa, to nie była przemowa, która przejdzie do historii, jak to usłyszałam od jednego, nie ja, ale w programie radiowym od Polityka.

Ale wracając, usłyszałam w poranku Talk FM, usłyszałam wypowiedź Grzegorza Schetyny, który uznał, że wystąpienie Donalda Trumpa było historyczne.

I argumentował w ten sposób, że ono przejdzie do historii, ponieważ Trump wyłożył kawę na ławę, że skończyła się era takiej wielkiej polityki, a zaczęła się era po prostu... Mamy do czynienia z erą transakcjonizmu i to już widać namacalnie.

I tak sobie pomyślałam, że to jest właśnie takie wielkie racjonalizowanie Donalda Trumpa, bo to, że mamy do czynienia z nową polityką, z nowym porządkiem międzynarodowym to nie...

To nie od wystąpienia Trumpa w Davos, a znacznie wcześniej.

Ja rozmawiałem z jedną osobą, nie z Polski, która była w Davos na sali podczas wystąpienia Trumpa.

Ja jak słuchałem jego opowieści, to mnie zainspirowało do przywołania pewnego tytułu, przy pomocy którego ja opisałem przemówienie Trumpa w tekście w Onecie.

istotę polityki Trumpa, istotę tego przemówienia w Davos.

Bo mamy taką grupę Trump-Ferschtejerów, czyli tych rozumiejących Trumpa.

Stąd mamy rozumiejących Trumpa.

Trump Fershteyerzy robią to wszystko za darmo.

To znaczy, po pierwsze, mówią ci zwolennicy Trumpa w Polsce, że Stany Zjednoczone są tak wszechpotężne, że mogą sobie pozwolić na ten rodzaj bezczelności w stosunku do świata, a równocześnie przecież uzasadniają politykę.

Czyli środowisko Trumpa i inne, bo to nie tylko republikanie, a także demokraci, uwiedzeni procesami globalizacyjnymi doprowadzili do tego, że globalizacja stała się hiperglobalizacją, czyli taką turbo doładowaną.

ale nie są autarkią i nie mogą sobie decydować samo o sobie, czyli uzależnione też są, bo to jest zależność wzajemna, od swoich sojuszników, czyli nie ma polityki globalnej Stanów Zjednoczonych od wsparcia sojuszniczego i tego właśnie też nie rozumieją ci wielbiący Donalda Trumpa i jego unilateralizm.

Ale wiesz co, jest jeszcze druga wewnętrzna sprzeczność w trumpizmie i w tym

Trump-fersztyjeryzmie, mianowicie słyszę na przykład ze strony takich młodych adeptów stosunków międzynarodowych, uwiedzonych geopolityką i określających siebie jako geopolitycy.

I przecież to jest dokładnie to, co Carney odpowiedział Trumpowi, tak?

Znosimy uzależnienie od Trumpa i prowadzimy politykę mało, powiedziałabym, godnościową.

A to, że Trump będzie nas do tego przymuszać i już przymusza, bo już słyszymy na przykład z Moskwy,

dwóch czy trzech odcinków sobie troszeczkę dworujemy z tego takiego zaczadzenia trumpowego, chociaż za moment przejdziemy, bo wychodzi na to, że Karol Nawrocki jest mniej zaczadzony niż się to, że tak powiem, powszechnie sądzi, ale to zaraz sobie o tym porozmawiamy.

Więc trzeba iść w trumpizm, prawda?

Teraz się okazuje, że jest jakaś wpłata, jeden miliard dolarów, ale nie wiadomo, według niektórych interpretacji to chodzi o to, że świat ma zrobić zrzutkę na odbudowę strefy gazy, a odbudowywać to będą deweloperzy związane z Donaldem Trumpem.

Dobrze o korporacjach mówić, a nie tutaj... Dobrze, ale w przypadku korporacji związanych z Donaldem Trumpem... Jest trochę gorzej.

Jak Donald Trump powiedział, że NATO to w zasadzie Ameryka, to nie za bardzo może chyba na to liczyć.

No wspomniał o polskich żołnierzach, powiedział, że oni zasługują na szacunek, napisał to również po angielsku na Twitterze, no ale nie skierował tego wpisu do Donalda Trumpa i nagle przeczytałem cały wysyp komentarzy, jaki to on jest słaby, jak to w ogóle należało twardo, jak Brytyjczycy i pomyślałem sobie, jakie to jest piękne, jak liberalny salon w takim pisowskim duchu.

0:00
0:00