Mentionsy

Radio z Charakterem
21.11.2025 07:06

Radio z Charakterem 21.11.2025 Piątki na piątki - Podróże - Maciej Wasilewski

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Zindbad"

No, mamy już piąty i ostatni odcinek przygód Zindbada żeglarza Bolesława Leśmiana.

No i tak stałem się w jednej osobie, mówi wójta rabuł do Zindbada, autorem i książką, jestem jedynym wydaniem mych własnych dzieł, jedynym na świecie człowiekiem, którego duszę można każdej chwili odczytać, a się rozumieć przez lupę.

No i właśnie Diabeł Morski zaproponował Zindbadowi, żeby wziął wziął wuja Tarabuka ze sobą w podróż.

ważna sprawa, Diabeł Morski dał Zindbadowi taką szkatułkę, która miała tam zawierać w sobie pewien taki list, bardzo taki protekcyjny list do jakiejś królewny, którą spotkałby Zindbad i wtedy ta królewna pokocha go, jak przeczyta ten list w tej szkacółce.

A może to tak byś zajrzał, jeden z marynarzy, tak do Zindbada.

No i Zindbad rzeczywiście, rzeczywiście tak pomyślał sobie, a czemu nie?

I Michał, nie Michał tylko znaczy Zindbad, Zindbad zbladł.

Zindbad, odrzekłem głosem drżącym.

Właśnie do Zindbada pisany jest ten list.

Ale właściwie kapitan tak się zditował, trochę ten Zindbad tak drżący stał na tym pokładzie, także powiedział, że może jeszcze chwilę się wstrzymamy.

A tutaj ten staruszek jak kot skoczył na barana, na ramiona Zindbada, spiął tymi suchymi nóżkami boki tego rumaka, którym okazuje się był i miał być Zindbad, no i powiedział Dio!

No, oni krzyczeli, żeby przemówił, ale on nawet przemówił, ale jak już tym kwiatem tak jakoś może pewnie zamachał, albo może dotknął każdego, no to oni się wszyscy ożywili, królewna Hryzelda też się ożywiła i zwróciła się do Zindbada z tymi słowy.

Zindbadzie, uczyń to, co ci błaga ludność tego grodu.

I jak już Zindbad to zobaczył, to się bardzo, bardzo zmartwił, bo on zakochał się.

Był tam w tym pałacu Zindbada, w którymś z tysiąca pałaców.

No i potem znowu wreszcie zażądał, przypomniał Zindbadowi, żeby jednak pojechali w tą wspólną podróż.

Mi Zindbad, który był bardzo kochliwy, znowu się zakochał.

Zrozumiał, że nie będzie tatuował poezji wuja Tarabuka na ciele Zindbada Żeglarza, a ponieważ był bezrobotny, no to wuj Tarabuk mianował go kucharzem pałacowym.