Mentionsy

Radio Wnet
19.01.2026 06:56

Trump i Grenlandia. Dlaczego północ stała się kluczowa

 

W amerykańskich mediach narasta dyskusja wokół Grenlandii, która – jak wskazują komentatorzy – stała się jednym z kluczowych punktów globalnej strategii Stanów Zjednoczonych. Tomasz Grzywaczewski, korespondent Radia Wnet w USA, podkreśla, że odbiór działań Donalda Trumpa jest w Stanach Zjednoczonych skrajnie spolaryzowany.

To oczywiście zależy od tego, jakie media będziemy czytać lub oglądać. Duża część mediów nieprzychylnych obecnemu prezydentowi wskazuje, że te działania Donalda Trumpa dotyczące Grenlandii w katastrofalny sposób niszczą pozycję Stanów Zjednoczonych globalną, niszczą wizerunek USA w oczach sojuszników i prowadzą do osłabiania Paktu Północnoatlantyckiego

– mówi Grzywaczewski.

https://wnet.fm/2026/01/16/doomsday-nad-arktyka-ekspert-osw-grenlandia-wchodzi-do-gry-o-globalne-bezpieczenstwo/

Z drugiej strony, media przychylne administracji Trumpa argumentują, że Grenlandia ma znaczenie fundamentalne dla bezpieczeństwa i interesów strategicznych USA. Chodzi zarówno o szlaki morskie, jak i nową architekturę obronną, którą Waszyngton chce budować w Arktyce.

Grenlandia jest absolutnie kluczowa do zabezpieczenia interesów strategicznych Stanów Zjednoczonych. Mówimy o drogach morskich, o wybudowaniu elementów tak zwanej Złotej Kopuły – nowego systemu antydostępowego i przeciwrakietowego

– wyjaśnia dziennikarz. Jak dodaje, „Donald Trump wskazywał, że duża część ewentualnych pocisków wystrzelonych z Rosji w stronę USA przelatywałaby właśnie nad Grenlandią”.

Wśród argumentów pojawiają się także kwestie gospodarcze i technologiczne: złoża metali ziem rzadkich, centra danych dla rozwoju sztucznej inteligencji oraz rola Grenlandii w rywalizacji z Chinami. Krytycy Trumpa podnoszą jednak, że wszystkie te interesy można zabezpieczyć poprzez umowy z Danią, bez zmiany statusu terytorium.

Wiele wskazuje na to, że mamy do czynienia z typową dla Donalda Trumpa techniką maksymalnej presji negocjacyjnej – licytowania aż po absolutny próg bólu, a czasem nawet powyżej tego progu

– ocenia Grzywaczewski.

Jednym z kluczowych elementów tej gry jest reakcja Europy. Zdaniem korespondenta Radia Wnet, działania państw europejskich w oczach Amerykanów wypadają co najmniej niepoważnie.

Mieliśmy szumne zapowiedzi wysyłania kontyngentów wojskowych na Grenlandię. Niemcy wysłały kilkunastu żołnierzy, którzy spędzili tam niecałe 48 godzin i wrócili do Niemiec rejsowym samolotem. To wygląda dosyć komicznie

– mówi. I dodaje, że „to nie pokazuje siły Europy, tylko raczej zagranie kabaretowe”.

W tle pojawia się także pytanie o realne scenariusze polityczne. Formalne przyjęcie Grenlandii jako stanu USA byłoby – jak podkreśla Grzywaczewski – niezwykle skomplikowane od strony prawnej i politycznej.

Sama procedura przyjęcia nowego stanu do Unii jest niezwykle trudna. Wymagałaby zgody Kongresu i szeregu działań legislacyjnych. Być może wariantem pośrednim byłby model portorykański – terytorium stowarzyszone, ale nie formalnie będące częścią Stanów Zjednoczonych

– wyjaśnia.

Tymczasem zarówno Kopenhaga, jak i władze Grenlandii podkreślają, że nie zgadzają się na zmianę prawnomiędzynarodowego statusu wyspy. Jednocześnie powołano grupę negocjacyjną po wizycie ministrów spraw zagranicznych w Białym Domu. Komunikaty Waszyngtonu sugerują jednak, że rozmowy traktowane są jak negocjacje warunków „nabycia” Grenlandii.

Tak jakby decyzja już zapadła, a teraz tylko dogrywamy szczegóły – czy to będzie 700 miliardów dolarów, czy bilion

– zauważa Grzywaczewski. Cała strategia Trumpa – zdaniem dziennikarza – wpisuje się w historyczne wzorce amerykańskiej polityki siły.

/fa

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 4 wyniki dla "Fiodora Roosevelta"

Ponieważ ja w ogóle myślę, że Donald Trump w swojej polityce nawiązuje zarówno do niej z tej bardziej współczesnej historii, nawiązuje do polityki nixonowskiej, ale też nawiązuje bezpośrednio do polityki Fiodora Roosevelta.

Podkreślam Fiodora, nie Franka Edlana Roosevelta, czyli ojca tego słynnego Roosevelta, który był prezydentem na początku XX wieku i który w ogóle wprowadził do...

Tutaj Fyodor Roosevelt stworzył tak zwane uzupełnienie do doktryny Monroe, czyli do tej doktryny, która określała, że Stany Zjednoczone traktują zachodnią hemisferę ekosferową wyłączną strefę wpływów i w ramach tego uzupełnienia Roosevelta

tworząc swoje uzupełnienie do doktryny Monroe, teraz się mówi często do doktryny Donrow, to tak naprawdę odwołuje się nawet nie do doktryny Monroe, tylko właśnie do tego uzupełnienia Fiodora Roosevelta i też do tej dyplomacji grubej pałki.

0:00
0:00