Mentionsy

Radio Wnet
27.01.2026 06:56

Strzały w Minneapolis. Ameryka Trumpa na krawędzi nowego kryzysu?

 

Amerykańska Minnesota stała się w ostatnich dniach jednym z najbardziej zapalnych punktów na mapie Stanów Zjednoczonych. Przez Minneapolis i St. Paul – tworzące razem tzw. Twin Cities – przetoczyły się wielotysięczne demonstracje po śmierci Aleksa Pretiego, amerykańskiego obywatela zastrzelonego przez funkcjonariusza Agencji ds. imigracji i egzekwowania ceł (ICE) podczas protestu przeciwko działaniom służb imigracyjnych. Jest to już drugie takie wydarzenie w Minneapolis w tym miesiącu. 7 stycznia agenci ICE oddali strzały w stronę innej protestującej, Renne Good, która zginęła na miejscu.

O kulisach wydarzeń i ich możliwych konsekwencjach w rozmowie z Radiem Wnet opowiadał korespondent stacji Tomasz Grzywaczewski.

Przez główne miasto Minnesoty, a tak naprawdę przez dwa miasta nazywane Twin Cities – Minneapolis i St. Paul – w miniony weekend przetoczyły się ogromne demonstracje, liczące kilkadziesiąt tysięcy osób, związane z zastrzeleniem demonstranta przez funkcjonariusza amerykańskiej Straży Granicznej

– opisywał.

Jak relacjonuje Grzywaczewski, okoliczności śmierci są wyjątkowo niejasne. Zabity mężczyzna był pielęgniarzem pracującym na oddziale intensywnej terapii i – jak wynika z relacji – próbował wstawić się za inną demonstrantką, popchniętą wcześniej przez funkcjonariusza służb imigracyjnych.

Doszło do szamotaniny i w pewnym momencie jeden ze strażników Straży Granicznej miał oddać do tego mężczyzny, do Aleksa Pretiego, dziesięć strzałów

– dodaje.

Kluczowym elementem sporu stała się kwestia broni. Ofiara miała przy sobie naładowany pistolet, jednak – jak podkreśla korespondent Radia Wnet – w Stanach Zjednoczonych samo posiadanie broni jest prawem konstytucyjnym.

Początkowo pojawiały się takie doniesienia, że ten mężczyzna miał tę broń wyciągnąć, potem z opublikowanego wideo wynika, że tak nie było, że on tej broni nie trzymał w ręce

– dodaje.

To już drugi przypadek śmiertelnego użycia broni przez służby w krótkim czasie. Wcześniej zginęła kobieta, która – według relacji funkcjonariuszy – miała próbować potrącić ich samochodem. Obie sprawy badają obecnie organy śledcze.

Co istotne, oburzenie wywołane wydarzeniami w Minnesocie wykracza poza tradycyjne polityczne podziały.

Oburzenie na działanie tych funkcjonariuszy w pewien sposób przekroczyło tradycyjne podziały światopoglądowo-polityczne. Nawet konserwatywne amerykańskie media zaczynają zadawać pytania, czy nie doszło do drastycznego przekroczenia uprawnień

– wskazuje.

Początkowo administracja federalna – z sekretarz Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego na czele – jednoznacznie stanęła po stronie funkcjonariuszy, sugerując nawet możliwość aktu „krajowego terroryzmu”. Jednak już kilka dni później ton Białego Domu zaczął się wyraźnie zmieniać.

Z Minneapolis odwołano dowódcę Straży Granicznej, a do Minnesoty ma udać się specjalny wysłannik administracji ds. imigracji. Jednocześnie doszło do rozmowy telefonicznej między prezydentem Donaldem Trumpem a gubernatorem stanu Timem Walzem, którą obie strony określiły jako „dobrą”.

Grzywaczewski zwraca jednak uwagę, że Minnesota nie jest typowym barometrem nastrojów ogólnokrajowych.

To jest stan mocno lewicowy. Minneapolis i St. Paul były przecież epicentrum zamieszek Black Lives Matter w 2020 roku. Demonstracje, które się tam odbywają, są w dużej mierze zorganizowane – przyjeżdżają demonstranci z innych rejonów Ameryki

– dodaje.

Jednocześnie nie można wykluczyć, że sprawa stanie się paliwem dla szerszego, antytrumpowskiego ruchu.

To wszystko będzie zależało od tego, na ile Biały Dom będzie w stanie pokazać, że śledztwa będą prowadzone rzetelnie, a jednocześnie nie ugnie się pod presją, by zakończyć działania przeciwko nielegalnej imigracji

– mówi.

Jak podkreśla korespondent Radia Wnet, dotychczas polityka imigracyjna Trumpa przynosiła wymierne efekty – liczba nielegalnych imigrantów zaczęła spadać, a granica z Meksykiem została skutecznie uszczelniona. Dzisiejsze napięcia są więc dla administracji poważnym testem.

/fa

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Donald Trump"

To bardzo dobrze, że dotarłeś do Nowego Jorku, czyli podróżujesz po Stanach Zjednoczonych, obserwujesz Amerykę Donalda Trumpa i co?

Zresztą doszło również wczoraj, czyli w poniedziałek, do rozmowy telefonicznej między prezydentem Donaldem Trumpem, a gubernatorem stanu Minnesota, Timem Walsem, która, jak twierdzą obie strony, miała przebiegać w dobrej atmosferze.

to tam po prostu działają całe sieci, przede wszystkim lewicowe, które właśnie z Minneapolis uczyniły taką twierdzę oporu wobec działań prezydenta Donalda Trumpa wymierzonych w nielegalnych imigrantów.

Dzisiaj mówią już nie tylko media tradycyjnie lewicowe, które mówią, że tutaj już mamy gestapo w Stanach Zjednoczonych, że Trump jest faszystą, że to w ogóle jest tutaj już kraj prawie totalitarny.

Tak naprawdę aż do początku tego roku to rzeczywiście Donald Trump odnosił bardzo duże sukcesy, jeżeli chodzi o jego politykę imigracyjną.

Myślę, że do pewnego stopnia skuteczny sposób wykorzystywane przez przeciwników Donalda Trumpa, próbujących przenieść to na arenę

W tym wypadku mogło chodzić o to, żeby przekierować uwagę świata, w tym również Europy, z Bliskiego Wschodu na temat Grenlandii i dać Amerykanom wolną rękę, jeżeli chodzi o rozprawienie się z reżimem ajatollahów, bo Donald Trump już podczas swojej pierwszej kadencji uważał, że...

To jeszcze przez chwileczkę zajmijmy się Kanadą i tym wszystkim, co się dzieje między premierem Kanady a Donaldem Trumpem?

Wszystko wskazuje na to, że Kanada wycofa się jednak z porozumienia z Chinami, które było taką odpowiedzią na żądania administracji Donalda Trumpa dotyczące Kanady.

To wszystko po tym, jak Donald Trump zagroził, że Stany Zjednoczone nałożą stuprocentowe taryfy celne

I to jest chyba ciekawy przykład, który tutaj przywołałeś, pokazujący tę strategię Donalda Trumpa z jednej strony marchewki, z drugiej strony dużego kija.

portfeli obywateli, to będzie to duży sukces Donalda Trumpa, który może mu w ogromnym stopniu pomóc w nadchodzących w listopadzie wyborach do Izby Reprezentantów, częściowo Senatu.

Polityka Donalda Trumpa, bardzo agresywna na wielu frontach, napotyka na trudności, na próby jej powstrzymywania.

0:00
0:00