Mentionsy

Radio Wnet
22.01.2026 11:25

Rosja nie zniknie. Parys: albo negocjujemy, albo oddajemy decyzje innym

Były minister obrony narodowej Jan Parys przekonuje, że niezależnie od moralnej oceny działań Rosji, Zachód nie ma dziś realnej alternatywy dla rozmów i negocjacji. Jego zdaniem świat wchodzi w nowy układ sił, w którym ignorowanie Moskwy jest polityczną iluzją.

Rosja jako stały element światowego porządku

Parys podkreśla, że obecność Rosji w międzynarodowych strukturach nie jest czymś nowym ani wyjątkowym. Moskwa od dekad uczestniczy w najważniejszych forach decyzyjnych, w tym w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, gdzie dysponuje prawem weta.

Rosja jest uczestnikiem bardzo wielu organizacji międzynarodowych, nie tylko ONZ-u, ale kilkudziesięciu innych. My nie możemy udawać, że jej nie ma

— mówi Jan Parys.

Zdaniem byłego ministra problem polega na tym, że Zachód często oczekuje od Rosji zachowań zgodnych z własnymi standardami, nie dysponując jednocześnie żadnymi realnymi narzędziami przymusu.

Brak realnej alternatywy dla dialogu

Parys zwraca uwagę, że Rosja jako państwo posiadające broń atomową nie może zostać zmuszona do zmiany polityki siłą. W tej sytuacji – jak mówi – wszelkie strategie oparte na izolacji czy moralnym potępieniu są skazane na nieskuteczność.

Albo ktoś chce Rosji narzucić swoje rozwiązania siłą, co nie jest możliwe, albo trzeba z Rosją próbować się dogadywać i układać na pewnych warunkach

— podkreśla.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Trumpa"

No i jak pan wczoraj przysłuchiwał się wystąpienia Donalda Trumpa, to co pan sobie myślał, co pan czuł?

Oni też wygłaszali swoje wystąpienia i trzeba moim zdaniem, analizując tą nową politykę amerykańską, patrzeć w całości na wystąpienia tych trzech osób, a nie tylko na samego Donalda Trumpa.

Ale tak, oczy były głównie skupione panie ministrze jednak na Donalda Trumpa.

O ile wiem, prezydent Macron próbował prezydenta Trumpa zaprosić do Paryża, więc nie czuł się wcale obrażony, tylko...

To był wyraz pewnych, moim zdaniem, emocji takich antytrampowych, które panują od wielu lat w Europie, bo Trumpa traktuje się jako outsidera, jego się lekceważy, bo on ma inne pomysły na politykę niż wielu liberalnych polityków, właśnie tych, którzy jeżdżą stale do Davos.

Tutaj jak słyszymy chyba są naciski ze strony Donalda Trumpa albo zachęta, ale przypomnijmy jeszcze panie,

Czy właśnie kierować się niechęcią do Trumpa, tego, że go od wielu lat różni politycy nie lubią i na złość Trumpowi na przykład będziemy się wiązać z Chinami.