Mentionsy
Polskie media w przyspieszeniu. Surmacz: Równowaga właśnie się skończyła
Rozmowa z Wojciechem Surmaczem na antenie Radia Wnet szybko zeszła na temat głębokich przetasowań w polskich mediach, zwłaszcza w Grupie Polsat. Jak zauważał dziennikarz, przez lata telewizja ta budowała pozycję medium „środka”, starannie balansującego między różnymi nurtami politycznymi.
„Zawsze mówiono, że to jest taka partia Solorza. Ekumenicznie – zawsze była frakcja lewa i prawa. To w dużej mierze zbudowało sukces Telewizji Polsat.”
Ten model – jego zdaniem – właśnie się kończy.
„Przyszedł Miszczak i się zaczęło”
Surmacz wskazywał, że zmiany personalne w strukturach właścicielskich i zarządczych Polsatu nie są przypadkowe i mają realne przełożenie na linię redakcyjną.
„Przyszedł pan Miszczak i się zaczęło. Gdy lider zespołu wchodzi do zarządzania, zespół zaczyna grać tak, jak lider śpiewa.”
W rozmowie pojawił się wątek wejścia do gry osób kojarzonych z obozem władzy, w tym Aleksandra Grada – byłego ministra skarbu.
„Jeżeli taki człowiek zostaje liderem zespołu, to wiadomo, o co chodzi.”
W opinii Surmacza trudno mówić tu o przypadku – raczej o świadomym przesuwaniu środka ciężkości w mediach komercyjnych.
Koniec „zrównoważonej” telewizji
Zdaniem rozmówcy Radia Wnet dotychczasowa pozycja Polsatu jako stacji „zrównoważonej” przestaje być aktualna.
„Z tym obiektywizmem to wiadomo, jak jest, ale była to telewizja zrównoważona. To już się skończyło. Teraz są nowe porządki.”
W tle tych zmian Surmacz widzi szerszy proces politycznego porządkowania rynku medialnego po zmianie władzy.
„Donald Tusk jest politykiem pamiętliwym i konsekwentnym. Te procesy nie dzieją się przypadkiem ani chaotycznie.”
Media publiczne: „tam nie ma już co zbierać”
Szczególnie gorzko dziennikarz wypowiadał się o sytuacji Telewizja Polska w likwidacji. Jego zdaniem dzisiejsze spory mają w dużej mierze charakter symboliczny.
„Tam nie ma już co zbierać. Zostały archiwa, prawa autorskie i infrastruktura. To jest dziś największa wartość.”
Surmacz odniósł się także do programów rocznicowych i narracji wokół przejęcia TVP sprzed lat.
„To jest materiał dla ludzi o mocnych nerwach. Próba pisania historii od nowa i odwracania uwagi od tego, co dzieje się teraz.”
W tym kontekście pojawił się również wątek Jacek Kurski i medialnych rozliczeń z jego okresem kierowania telewizją publiczną.
„Zlikwidujmy media publiczne”
Jednym z najmocniejszych momentów rozmowy było przypomnienie tezy, którą Surmacz postawił publicznie kilka lat temu.
„Ktoś wpadł na wspaniały pomysł, żeby zlikwidować media publiczne w Polsce – i zróbmy to.”
Jak relacjonował, reakcja była gwałtowna.
„Prawie mnie wyniesiono związanego i wyrzucono z panelu. Ale dziś, po latach, widzimy, że ten temat wraca, tylko już w zupełnie innym kontekście.”
Jego zdaniem obecny stan rzeczy to efekt wieloletnich zaniedbań i upolitycznienia, a nie jednorazowej decyzji.
Rynek medialny w przyspieszeniu
Rozmowa dotknęła także szerszego krajobrazu medialnego: dynamicznego rozwoju nowych projektów telewizyjnych, rozbudowy redakcji i przyspieszenia zmian technologicznych.
„Zmiany w mediach następują błyskawicznie. Jedni się rozbudowują, inni znikają, a jeszcze inni próbują na nowo opowiedzieć swoją historię.”
W tym sensie – jak sugerował Surmacz – polski rynek medialny wchodzi w fazę ostrego przesilenia, w której dawne podziały i kompromisy przestają obowiązywać.
Szukaj w treści odcinka
Gościem poranka w net jest Wojciech Surmacz, Biznes Alert, Radio Wnet, Telewizja w Polsce, 24 Republika.
Jesteś wszędzie redaktorze, bardzo się cieszę.
Ja chciałam tylko powiedzieć jedno zdanie, mianowicie ja bardzo lubię, niestety jak nie ma kamer, i tu muszę się Państwu przyznać, że ja wiem, tak, tu atmosfera radiowa, kiedy ja piszę na kartkach...
Tak, możesz sobie w telefonie tam porobić różne rzeczy bezkarnie.
Nie bezkarnie, dlatego, że dużo się zmienia w przestrzeni medialnej.
Pan redaktor Wojciech Surmacz był między innymi redaktorem naczelnym, obecnie papu w likwidacji, ale wtedy jeszcze nie był... Ja byłem prezesem.
Redaktorem naczelnym był redaktor Bielakowski.
Bardzo serdecznie pozdrawiamy redaktora Bielakowskiego i przepraszam oczywiście, że zabrałam... Nie mogłem być, chciałem być, ale nie mogłem, bo w tamtym czasie panowała taka jakaś dziwna maniera, że trzeba oddzielać funkcje, że trzeba jakby dbać o...
Kompletnie niepotrzebne.
Transparencję i różne takie... Transparentność, przepraszam.
I te kompletnie niepotrzebne rzeczy.
Komu to dzisiaj potrzebne jest?
Więc zmiany w grupie... Rzetelność, niezależność.
Mamy dużo tematów, więc ja postaram się szybko... Zapowiedziałam tydzień temu, ale redaktora Wojciecha nie było, więc myślę, że dziś to jest ten temat.
Zmiany w grupie Polsat.
Polsat to jest telewizja, która...
Właściciel i twórca pan Solorz, Zygmunt Solorz dbał o to, żeby nigdy nikomu się tak do końca nie narazić i zawsze wyjmował odpowiednią frakcję.
Ekumenicznie zawsze.
Miał zawsze frakcję lewą i prawą.
O partii Solorza się mówiło nawet.
Tak, i to w sumie przyniosło ten, zbudowało ten sukces, którym dziś może się cieszyć Telewizja Polsat.
Myślę, że w dużej mierze Telewizja Polsat była przez widzów oceniana jako taka telewizja, która jest w miarę obiektywna.
A taka powiedzmy, że nawet z tym obiektywizmem to wiadomo jak jest, ale też taka zrównoważona.
Zrównoważona, właśnie.
No ale to już się skończyło, teraz są nowe porządki i do zarządu...
I do zarządu... Liderem zespołu został.
Zespół elektrowni.
Właśnie, zespół elektrowni powiększony przez... Zespół elektrowni Pontnów Adamów Konin, tak powiedzmy.
Tak, zupełnie niepozornie.
Niepozornie właśnie.
Mamy taką sytuację, że telewizja publiczna z kolei w likwidacji... Ale został... Aleksander Grat.
Aleksander Grat, pseudonim Polski Atom.
Polski Atom, bo chyba jest najdłużej budującą osobą Polski Atom.
Polski Atom, no i oczywiście to wszyscy z Państwa pamiętają, że to jest też były minister skarbu, jak...
w rządzie Donalda Tuska, tym takim sprzed 2015 roku, no to jak taki gość wchodzi do, staje się liderem zespołu, no to wiadomo o co chodzi, nie?
To ten zespół... Zaczyna grać tak jak lider śpiewa.
To jest ten moment, kiedy wielu komentatorów mówi o tym, że Donald Tusk jest osobą mściwą i pamiętliwą, w związku z tym słynny wywiad Bogdana Rymanowskiego.
który de facto był jednym z takich... Myślę, że położył tę kampanię, że to właśnie była ta część głosów, która odpłynęła od Rafała Trzaskowskiego.
Walka była wyrównana, jeśli chodzi o poparcie, bo to widzieliśmy w tych wszystkich badaniach.
Aczkolwiek, gdy był ten moment, że Rafał Trzaskowski wygrał, to już wtedy mówiono, że miażdżącą liczbą głosów wygrał.
Ale nie możemy.
Tego państwo nie muszą na szczęście oglądać, bo nie mamy kamer.
To znaczy redaktor Surmaczy jest umieszczony w kamerze.
Ja się musiałem przedostać z Polski B.
Z Polski Bay, ja byłam przekonana, że naprawdę Warszawa, jak to wielu naszych słuchaczy spoza miasta, ale też dużo słuchaczy z miasta się śmieje zawsze, że Warszawa ciągle wypoczywa.
Myślałam, że jednak Warszawa zostanie przed tydzień, przed feriami na feriach, bo przecież nie ma co tak błyskawicznie wracać.
To jest też człowiek, który jest uznawany za taką prawą rękę Donalda Tuska i osobę, która będzie rozkładać karty, więc ja czekam na poważne zmiany w telewizji Polsat, chociaż one są jeszcze nie tak widoczne.
Zmiany w mediach następują w sposób błyskawiczny, bo też widać jest po tym, rozmawiałam przed kilkunast
Kilkadziesiąt minut temu z redaktorem naczelnym telewizji w Polsce 24 i Polska 24 się rozbudowuje.
Radio Wnet też proszę Państwa jest w trakcie remontu.
Jeszcze go nie widać, dlatego wyłączyliśmy pewnie kamerę.
Tylko chciałem państwa uspokoić.
Mamy też teraz taką sytuację, że Telewizja Polska w likwidacji.
Zrobiłam taki program rocznicowy z okazji przejęcia... I tu się zdziwisz, bo pewnie nie widziałeś, bo byłeś na feriach.
Nie, no tak.
Na feriach nie byłem, ale nie widziałem.
Telewizja Polska w likwidacji zrobiła taki program rocznicowy.
Dziesięciolecie przejęcia w sposób niezgodny z prawem telewizji przez Jacka Kurskiego.
To jest zwrot akcji dopiero.
I tam była taka grupa komentatorów, w tym Justyna Dobrosz-Oracz, Kamil Dziubka.
A to widziałem fragmenty.
Tylko nie wiedziałem, że oni sobie taką rocznicę zorganizowali.
To mocna rzecz dla ludzi o mocnych nerwach, ponieważ ja naprawdę, wiecie państwo, myślałam, że będą świętować rocznicę 13 grudnia, no bo powstała koalicja.
Przejęcia telewizji, znaczy doprowadzenia telewizji publicznych, mediów publicznych do likwidacji, no bo to też mogłoby być... Też jakieś wydarzenie.
Wydarzenie, tak, ale... To coś zresztą znaczące.
ale że aż Jacek Kurski tak wszystkim leży na sercu, żeby przypomnieć i ten zwrot akcji, i ta intryga, która zostaje przeprowadzona.
Widziałam też taki felieton... Przepraszam za porównanie, no to nie będę go używał.
Nie, proszę.
To też jest trochę tak, że myślałam, że to taki zwrot akcji, który został przeprowadzony, żeby odwrócić światła w stronę nielegalnego przejęcia telewizji przez Jacka Kurskiego, ale widziałam felieton Igora Zaleskiego w kanale Zero, który...
w sposób doskonały zaapelował do twórców tego formatu programu, że jednak zabrakło tam głównych komentatorów, czyli Tomasza Lisa i innych wspaniałych komentatorów tej strony politycznej, którzy w sposób naprawdę taki czytelny są w stanie podsumować, jakie zmiany w mediach albo co dotyczy... Ja mam swoją cały czas jakby...
stawiam cały czas taką tezę, za którą byłem zaproszony, to pojechałem.
Pamiętamy taką konwencję w Katowicach, prawda?
Prawa i Sprawiedliwości i tam był taki panel właśnie poświęcony jak uwolnić polskie media.
Taki był tytuł tego panelu i ja w tym panelu wystąpiłem stawiając taką śmiałą tezę, zresztą o tym rozmawialiśmy już tutaj, że ktoś wpadł na wspaniały pomysł zlikwidowania mediów publicznych w Polsce i zróbmy to.
Ale prawie mnie wyniesiono związanego i wyrzucono na bruk z tego panelu, bo jakby nie, nie.
My tutaj z redaktorem Surmaczem... Ale my tak na ukos trochę idziemy.
Bo to jest taka okazja, serio mówiąc, żeby jednak od wielu, wielu lat... Znaczy tam nie ma już co zbierać, umówmy się, tak?
Została archiwa i prawa autorskie i to jest największa wartość w tych filmach publicznych.
Infrastruktura tak zwana jest jeszcze.
No to też nie wiadomo, w jakim czasie ona będzie już złomem, bo trochę mamy tak, że w tej chwili za chwilę obraz będzie wyświetlany w przestrzeni.
Będzie hologramem nawet.
Dokładnie, więc nie do końca może.
To jest w tej chwili jakiś majątek.
Ale to można by było coś z tym majątkiem zrobić.
Wartością są prawa autorskie i archiwa i tego nie wolno stracić, bo to jest dziedzictwo narodowe.
Natomiast pozostała część to jest oczywiście sytuacja, w której można by było zacząć od wielkiego resetu mediów.
który nigdy nie nastąpił.
Mówi się o tym, że radiokomitet nigdy nie został zlikwidowany i trochę jak patrzę na telewizję polską, to mam wrażenie, że ci twórcy obecnie telewizji polskiej są ludźmi wychowanymi pokoleniowo.
Mówi się o tym często.
Mówiło się o tym, że ta struktura powiązań towarzyskich wewnątrz telewizji, nie mówimy tylko o ludziach na antenie, tylko o całym tym strukturze, bo to jest olbrzymia struktura administracyjna, jest bardziej skomplikowana niż wojskowe służby informacyjne, że jednak likwidacja WSI była łatwiejsza, dlatego...
Dlatego prawa strona mogła dokonać likwidacji WSI.
Natomiast tu jeśli chodzi o... Tak, bo tutaj jeśli chodzi o telewizję publiczną, to jest bardziej skomplikowane.
I muszę przyznać rację.
Więc ten nasz taki autorski pomysł, a właściwie w naszych dyskusjach to, co wyszło nam, że skoro już zaczęli... Ale to ty zacząłeś.
To ty wymyśliłeś.
A ja się podłączam, bo zawsze dobre pomysły.
Jak będą mordować, to niech mnie mordują.
I to jest moim zdaniem dobry ruch, bo skoro już rozpoczęto ten proces, to należy w to pójść.
Ponieważ jesteś również prezesem czy redaktorem naczelnym?
Prezesem biznesu.
I wydawcą.
A, no to teraz panie prezesie, to jak wygląda sytuacja gospodarcza w Polsce?
Masz na to dwie i pół minuty.
A nie, ja mam na to dwie sekundy, fatalnie.
Kropka, fatalnie.
Nie, albo dwudziesta gospodarka świata, to chyba... Dwudziesta, to może jeszcze jesteśmy tą dwudziestą.
Oczywiście ta sytuacja, ona jakby w liczbach wygląda jeszcze w miarę w porządku, tak, no bo umówmy się przez 8 lat rządów Prawa i Sprawiedliwości, cokolwiek, co naprawdę możemy wieszać psy, mówić, krytykować i powinniśmy wytykać błędy, tak, ale nasza gospodarka została solidnie rozgrzana i rozpędzona przez te 8 lat.
Wszyscy się czepiają polskiego ładu i słusznie, bo poczuliśmy to w kieszeniach.
Ale bez tego polskiego ładu być może bylibyśmy w dużo gorszej sytuacji.
Ale właśnie, bo ja tego nie umiem ocenić, ale wydaje mi się, że w takiej ekstremalnej sytuacji podejmowanie decyzji o zamrożeniu gospodarki byłoby dużo bardziej bolesne dla naszego rynku.
Oczywiście, że tak.
I tu naprawdę nikt nie ma żadnych wątpliwości.
I wróćmy teraz do tego, co się dzieje obecnie.
No bo mamy taką trochę paradoksalną sytuację, że z jednej strony w zasadzie tu się wszystko sypie, no bo mamy największy deficyt budżetowy w historii w ogóle powojennej Polski, znaczy może powojennej w sensie stanu wojennego, no bo o tamtych czasach to lepiej nie mówmy, no bo to nie ma porównania.
nie porównuje się, nie wiem, gruszek z jabłkami.
Natomiast mamy fatalną sytuację, sypie się budżet, minister finansów tam po prostu te sznurki związuje i coraz bardziej one się tam rozważą.
Teoretycznie i praktycznie wszystko jest okej, ludzie żyją, nie narzekają, bo mamy zasobne kieszenie.
Przez te 8 lat naprawdę każdy z nas zbudował sobie już, jakby rozpoczął się taki proces, który jest od...
Wielu lat, kilkudziesięciu lat, nawet setek lat można powiedzieć w państwach tak zwanego zachodu, czyli tam Włochy, południa Europy, ale też Wielkiej Brytanii i tak dalej, tych starych gospodarek zachodnich, one się trzymają zawsze, nawet przy najczarniejszych rysach, ze względu na zasobność portfeli.
obywateli, nie czuję jak rymuje.
Czyli generalnie my mamy swoje pieniądze i jak coś nawet gospodarka bankrutuje, to my mamy z czego żyć, bo mamy jakieś tam oszczędności, mamy majątek trwały, czyli jakieś nieruchomości, zawsze możemy coś sprzedać, zawsze sobie jakoś poradzimy, majątek ruchomy, jakieś kosztowności i tak dalej i jesteśmy po prostu bogaci, zawsze sobie jakoś poradzimy, majątek ruchomy.
jakieś kosztowności i tak dalej.
I jesteśmy po prostu bogaci.
I myśmy się zaczęli bogacić w czasach Prawa i Sprawiedliwości.
Pytanie, na jak długo nam to wystarczy.
Podobno tak jeszcze około roku jesteśmy w stanie przeżyć ze swoich pieniędzy.
A później zaczniemy już naprawdę bardzo mocno.
Już teraz odczuwamy, bo szanowni państwo, to, że jest za oknami śnieg i jest minus 15, to nie tylko z tego powodu psy, z powodu braku ustawy łańcuchowej, bo prezydent zawetował, będą umierały na podwórkach, to tak nawiązuję trochę do pani Lubnauer.
To nie tylko ta katastrofa nas czeka, ale państwo używacie pieców gazowych, węgla i tak dalej, i tak dalej i naprawdę za chwilę przyjdą rachunki i będziemy płakać.
Już płaczemy, a my teraz będziemy płakać, bo pozdrawiamy naszą jedną z wierniejszych słuchaczek, panią Marzenę.
Prosimy o nieskaczące ciśnienie.
Jest minuta po godzinie ósmej, a my z redaktorem Surmaczem zapraszamy Państwa na serwis.
Wojciech Surmacz, audycja zwarczy w środę po godzinie dziewiętnastej.
Postarajmy się, postarajmy się.
To już zapraszamy Państwa na serwis.
Ostatnie odcinki
-
Budżet USA i gra elit. Co naprawdę dzieje się w...
04.02.2026 07:49
-
Karnowski: władza chce „zohydzić” Trumpa i „prz...
04.02.2026 07:07
-
Zachód na kwartalne premie, Chiny na dekady. By...
03.02.2026 17:54
-
Serwis międzynarodowy 03.02.2026 r.: porozumien...
03.02.2026 17:20
-
Serwis Międzynarodowy 02.02.2026: napięcia irań...
03.02.2026 17:08
-
Pełczyńska-Nałęcz nową zmienną w koalicji. Trud...
03.02.2026 16:51
-
„Świat fizyczny przypomniał o sobie”. Jakóbik o...
03.02.2026 16:42
-
Zima w USA; Bolesław Krzywousty Krzyżowcem; Wsp...
03.02.2026 16:07
-
„To jest bulterier Tuska”. Semka o Czarzastym i...
03.02.2026 15:54
-
Szekspir w Gardzienicach i Vincent van Gogh w K...
03.02.2026 15:18