Mentionsy

Radio Wnet
12.01.2026 07:21

Polska wieś na straconej pozycji. Marcin Wroński o skutkach umowy Mercosur

 

Protesty rolników przeciwko umowie handlowej Unii Europejskiej z państwami Mercosur rozlewają się po całej Europie – od Polski, przez Francję, po Irlandię. W rozmowie na antenie Radia Wnet Marcin Wroński nie miał wątpliwości: nazywanie tej umowy „wolnym handlem” jest jego zdaniem nadużyciem.

Ten tak zwany wolny handel tak naprawdę z wolnym, uczciwym handlem nie ma nic wspólnego. W konsekwencji zabije rolnictwo polskie i europejskie

– mówił. 

Wroński tłumaczył, że problemem nie jest sama wymiana handlowa, lecz brak symetrii warunków produkcji między rolnikami w Unii a producentami z krajów Mercosur.

Gdyby to była uczciwa konkurencja, musielibyśmy mieć takie same warunki prowadzenia działalności rolniczej. A my mamy ETS-y, wysokie koszty pracy, paliwa, restrykcyjne normy, a oni mogą stosować środki zwiększające efektywność produkcji

– zaznaczył. 

Jako przykład podał hormony wzrostu w hodowli bydła czy środki ochrony roślin wycofane w UE.

Bydło szybciej przyrasta do wagi, przez co mięso jest tańsze. Ja się dziwię, że premier dziwi się, dlaczego wołowina z Argentyny jest tańsza od polskiej

– powiedział.

Zdaniem Wrońskiego liberalizacja handlu oznacza również ryzyko dla konsumentów, ponieważ system kontroli importowanej żywności jest niewystarczający.

Produkty nie będą badane w 100 procentach. Kontrole są wyrywkowe, a badania pozostałości środków ochrony roślin trwają kilka dni. Gdyby badać każdą partię, mielibyśmy wielotygodniowe korki na granicach

– wskazał gość Katarzyny Adamiak.  

W efekcie – jak podkreślał – surowiec niespełniający unijnych norm może trafić na rynek w formie przetworzonej.

W postaci wędlin, makaronu czy innych produktów będzie on dla konsumenta niewykrywalny. Dlatego te protesty nie są tylko w interesie rolników, ale przede wszystkim w interesie konsumentów

– zaznaczył. 

Decyzje ponad głowami państw

Rozmówca Radia Wnet zwracał uwagę, że mimo sprzeciwu kilku państw członkowskich – w tym Polski, Francji, Austrii czy Irlandii – decyzje zapadają ponad ich głowami w strukturach Unia Europejska.

Wroński podkreślał, że jego zaangażowanie w sprawy rolnictwa nie jest przypadkowe.

Mam tradycje rodzinne i wykształcenie rolnicze. Jestem tak zwanym dwuzawodowcem – prowadzę działalność rolniczą i pracuję na drugim etacie

– wskazywał. 

Jako przykład szerszego problemu wskazał również relacje handlowe z USA.

Od 1 stycznia, jeśli chcemy wysłać towar rolno-spożywczy do Stanów, jesteśmy obłożeni 15-procentowym cłem, a w drugą stronę cła nie ma. To ewidentnie podraża nasze produkty

– zwracał uwagę. Efekty – jak mówił – widać już na rynku mleka. Jak wskazał, „w ciągu dwóch miesięcy ceny mleka spadły nawet o 60 groszy na litrze, bo na giełdach europejskich pojawiły się produkty z USA bez cła”.

Polityk Konfederacji ostro krytykował działania polskiego rządu, zarzucając mu bierność w budowaniu mniejszości blokującej umowę Mercosur.

Przez ostatni rok nie zrobiono nic. Minister rolnictwa obudził się dopiero kilka dni temu i pojechał do Brukseli. To jest rzecz niepoważna

– powiedział. W jego ocenie przerzucanie się odpowiedzialnością między PSL a Platformą Obywatelską nie ma dla rolników żadnego znaczenia.

Nas nie obchodzi, kto zawinił na którym etapie. Liczy się finał. A umowa była negocjowana ponad 20 lat i każdy rząd powinien zabezpieczyć polskich rolników

– dodał. 

Zapytany o to, czego oczekiwałby od premiera i ministra rolnictwa, Wroński odpowiadał wprost, że „powinni użyć wszystkich możliwych środków, także prawnych, żeby tę umowę zablokować. Nie ma umowy, której nie można wypowiedzieć”. Nie wykluczał nawet twardych metod negocjacyjnych w UE.

Kraje z powodzeniem stosują różnego rodzaju szantaż w Unii Europejskiej. Tego też bym oczekiwał

– mówił. 

Na koniec zaznaczył, że umowa z Mercosur to tylko jeden z wielu kryzysów polskiego rolnictwa.

„Mamy zasypane magazyny zboża, handel stoi. Od trzech lat nie otwarto żadnego nowego rynku zbytu. Agroporty są tylko w obietnicach”.

Wskazywał też na zalew warzyw z Holandii i Niemiec oraz proceder zmiany kraju pochodzenia towaru przez sieci handlowe.

/fa

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 6 wyników dla "Mercosur"

Zielone światło dla umowy z Mercosur.

Ponieważ jeżeli byśmy mówili o jakiejś powiedzmy uczciwej konkurencji, to powinniśmy mieć takie same warunki do prowadzenia działalności rolniczej jak w krajach grupy Mercosur.

I to jesteśmy w takiej sytuacji, w której my właściwie nie mamy nic do powiedzenia, bo wydawało się, że ta koalicja, która powstaje przeciwko umowie Mercosur jest dosyć mocna, bo tu trzeba wymienić Francję, obok Polski oczywiście Francję, Austrię, Węgry.

Wracając jednak do tej koalicji, ja bym tak, jakby polski rząd na poważnie zabrał się do szukania mniejszości blokującej, czy do innych działań, które miały umowę Mercosur zablokować, to by to zupełnie inaczej wyglądało.

Bo Mercosur to jest tylko jeden z wielu problemów, tak naprawdę i powiatów, z którymi protestujemy.

Także umowa Mercosur to jest jedna rzecz, ale naprawdę postulat wystarczy za załatwienie.

0:00
0:00