Mentionsy
OGB: KO stabilnie na czele, remis między PiS a dwiema Konfederacjami, Polska 2050 poza grą
Koalicja Obywatelska utrzymuje wysokie poparcie, prawa strona pozostaje w statystycznym remisie, a Polska 2050 traci znaczenie wyborcze – wynika z najnowszych analiz Ogólnopolskiej Grupy Badawczej.
Szukaj w treści odcinka
Teraz naszym gościem Łukasz Pawłowski, prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej.
Dzień dobry.
Dzień dobry.
Chciałem od razu pochwalić muzykę.
Zawsze w radiu Wnet leci dobra muzyka.
To specjalnie dla pana prezesa tak wybieramy.
Bardzo się cieszę.
Tak, my znamy głos muzyczny wszystkich gości, więc staramy się podbierać pod gościa, żeby każdy mówił, że jest dobra muzyka i dzięki temu mamy powszechny szacunek za dobór muzyczny.
A teraz pora na powszechny szacunek za dobór gości merytorycznych, panie prezesie.
Zapytajmy o najnowszy, pierwszy w tym roku sondaż Ogólnopolskiej Grupy Badawczej.
Ogólnopolska Grupa Badawcza ostatnio jakoś zawsze wysoko wycenia w sondażach...
respondenci, koalicję obywatelską i nawet są pytania, o co chodzi, dlaczego gdzie indziej koalicja ma po 33-34%, a u pana w pracowni ma po 40%.
Jak to jest z tą koalicją obywatelską?
Trzeba pytać te inne firmy, dlaczego im tak wychodzi.
Nie wychodzi ja przy okazji zapytać, dlaczego tak się ich wyniki rozstrzeliły, czy w wyborach europejskich, czy w wyborach prezydenckich.
Przechodzimy to za każdym razem, bo tak naprawdę ten sondaż styczniowy to w sumie nie pokazuje niczego na
co pokazujemy, mniej więcej od października, to te notowania Platformy Obywatelskiej, Koalicji Obywatelskiej, tak 38, 39, 36, 39, jakby mniej więcej w tych samych ramach się to gdzieś tam odbywa.
Zresztą mechanizm jest dokładnie ten sam.
Wszystkie inne partie Koalicji 15 października są poniżej progu.
Tak, bo nic nowego.
Nic nowego, to pewne tendencje z poprzedniego podkreśla, ale to moje trochę prowokacyjne pytanie, żeby pana profesora rozgrzać, nie miało ten sens, żebyśmy zajrzeli głębiej, bo jak się patrzy na sytuację, ona nie powinna tak bardzo premiować gospodarcza.
Czytam dzisiejszy wpis na stronie Newsweeka o klasie średniej.
Trzy lata temu mogłem wszystko, teraz nie mogę niczego.
I to jest artykuł w bardzo liberalnym tygodniku Newsweek.
I takich artykułów jest dużo.
To kim są ci wyborcy Platformy i jakie są ich motywacje?
Co o nich wiemy?
Jeżeli się odnosimy do artykułu z Newsweeka, to rozumiem, że ten stan był taki sam w wyborach prezydenckich i mimo to Rafał Trzaskowski dostał ponad 10 milionów głosów, 49 z kawałkiem itd.
Więc dlaczego dzisiaj te partii liberalne miałyby dostać mniej niż te 49%?
Po drugie, takie wskaźniki, które my badamy co miesiąc, na przykład pytając o sytuację gospodarczą w kraju, one się poprawiają, a nie pogarszają.
To jest dosyć ciekawe.
One są delikatnie lepsze, więc wydaje mi się, że tych czynników jest sporo.
To nie znaczy, że...
Ludzie są zachwyceni, że jest cudownie najlepiej na świecie, ale ta część liberalna nie będzie mieć mniej niż 49%, więc to jest tylko pytanie, na kogo mają zagłosować.
Głosują na koalicję obywatelską.
Przypomnę, że notowania dla rządu, dla Tuska były gorsze w momencie drugiej tury wyborów prezydenckich, a mimo to te 10 milionów osób wyszło z domu, zagłosowało na liberalnego kandydata, więc nie widzę powodu, dlaczego mieliby nie zagłosować teraz.
To mamy pewne wyjaśnienie, ale jest jeden proces, który się zmienił.
To jest walka na twardej prawicy między Konfederacją a koroną Brauna.
Tutaj wiele sondaży wskazuje, że jakby ten pochód przyroz Brauna został przyhamowany.
To tak, tylko wróćmy do naszej poprzedniej rozmowy.
Jak w poprzedniej rozmowie rozmawialiśmy o naszym sondażu grudniowym, pan redaktor mówił o mijance, ja mówiłem o remisie.
I dzisiaj jest dokładnie tak samo, dalej jest remis.
Statystyczny remis, tamte różnice pomiędzy partiami, że tam minus półtora punkta procentowego, plus, to są statystycznie nieistotne rzeczy.
Fakt, że ten pochód, to tempo, które my widzieliśmy w trzech czy czterech poprzednich sondażach, gdzie przód wyborców prawicowych czy mężczyzn, Konfederacja Brauna doganiała Konfederację Mencena i Bosaka i w końcu przegoniła, to ten trend się załamał w tym naszym najnowszym sondażu, ale być może to tylko jeden sondaż.
Jest remis.
Ten stosunek wyborców prawicy, których jest tam 51%, powiedzmy, jest mniej więcej 30-10-10.
Znaczy 30 prawa i sprawiedliwości, a obie konfederacje mniej więcej po 10%.
I tak to na razie wygląda.
I to się aż tak bardzo nie zmieniło od grudnia.
No dobrze, skoro mamy ten remis, o czym często mówimy, że ta Polska jest podzielona jednak na dwie dość równe części, czasami z grubna można powiedzieć na dwie połowy, tą liberalno-lewicową i tą bardziej prawicową, to co będzie decydować w wyborach?
W tym roku żadnych ogólnopolskich wyborów się nie spodziewamy, żadne nie są planowane.
Być może będzie gdzieś referendum, może w Krakowie to będą ważne wybory, ale też...
Szansa nie jest duża, więc raczej rok bez ważnych testów wyborczych.
Co w takim roku zrobią partie, żeby przesunąć ten przecinek trochę bardziej w swoją stronę, tą linę trochę przeciągnąć na swoje poletko?
Oni walczą między sobą w tych swoich połówkach, to znaczy koalicja obywatelska z koalicjantami.
I tutaj nic się nie zmienia.
I to akurat byliśmy dosyć ciekawi.
Zresztą pamiętam, jak rozmawialiśmy o tym, że to warto obserwować wynik nowej lewicy po tym, jak już Czerzasty został marszałkiem.
I ten styl marszałkowania, takie udawanie trochę drugiej koalicji obywatelskiej, udawanie trochę Donona Tuska, taka twarda postawa wobec Nawrockiego.
Ja pamiętam, mówiłem wtedy, że nie jestem do końca przekonany, czy wyborcy, lewicy chcą taką trochę podróbkę.
No i w tym sondażu te 4,5% nowej lewicy pokazuje, że...
jakby nie przynosi to jakichś efektów.
Cała reszta jest jakby poniżej progu i jest nieistotna, więc tutaj musiałoby się jednak coś wydarzyć na zasadzie jakiejś nowej partii, jakiejś nowej czwartej drogi, która by się pojawiła i mogłaby tutaj zamieszczać.
A po prawej stronie to jest bardziej dynamicznie, zobaczymy jak to będzie wyglądać w najbliższym czasie.
Między innymi zrealizowaliśmy też badanie dotyczące poleksitu, będziemy to publikować za tydzień pewnie.
Bardzo ciekawe dane, które pokazują, że ta prawica jednak się trochę zmieniła.
Więc tutaj wydaje mi się, że dużo więcej będzie się działo na tej prawicowej stronie.
Ale też przy Lewicy zostańmy.
Obydwie partie, zresztą w ogóle żaden koalicjant na Latuska nie wchodzi do Sejmu, czyli jak rozumiem wizja jednej listy będzie, jeżeli te wyniki będą się potwierdzać, będzie coraz bardziej kusząca dla tych, którzy są w koalicji, a wizję reelekcji mają niedużą.
Ja siedzę też w głowach liderów partyjnych, więc nie mam pojęcia, jak zrobią.
Staramy się kierować czasem logiką, co akurat w polityce nie do końca się sprawdza.
Ale dzisiaj opublikowaliśmy sondaż, który naszym zdaniem jest dzisiaj chyba najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.
Czyli Koalicja Obywatelska bierze na swoje listy resztki po Polsce 2050 i PSL.
I to jest jedna lista.
I ona w naszym sondażu ma w okolicach 41%.
No i mówimy...
Dwie liste lewicowe nie mają szans, żeby przekroczyć próg wyborczy.
To choćby widać było w wyborach prezydenckich.
Więc mimo tych dzisiejszych emocji pomiędzy partią Razem a nową lewicą, do takiego wspólnego startu dojdzie.
Nie w formie koalicji, bo ona musiałaby mieć 8%, czyli jakaś partia z którejś partii musiałaby wystartować z list.
I taki scenariusz wydaje nam się najbardziej prawdopodobny.
I taki sojusz miałby 8%.
I wtedy takiej koalicji Tuska, PSL-u i Hołowni z jednej strony, a z drugiej strony taka lista lewicowa.
I jej by brakowało cztery mandaty do większości w Polsce.
Co oznacza praktycznie większość, bo dużo łatwiej jest zebrać...
zabrać komuś czterech posłów niż po prawej stronie zrobić koalicję PiSu, Konfederacji, Grzegorza Brauna i żeby nikt stamtąd nie uciekł.
Więc jakby to taki stan mniej więcej wygląda, jak to badamy, ale ja nie mam zielonego pojęcia, jak te partie wystartują, w jakim układzie, bo dzisiaj chyba to jest nawet bardziej kluczowe.
Czyli nie spodziewamy się jakichś przepływów pomiędzy partiami, bo to się raczej wydarzyło, raczej w jakiej konstrukcji one wystartują i jak to się przyliczy na mandaty.
To jeszcze na chwilę, skoro jesteśmy przy tej stronie liberalnej.
Nie wiem, czy pan prezes widział kiedyś coś podobnego, co dzieje się obecnie z Polską w 2050?
To jest potwierdziwe pytanie.
Czy widziałem?
Nie, wiele rzeczy widzieliśmy w polityce.
Oczywiście...
Może ktoś powiedzie, że może już być tylko śmieszniej.
Z punktu widzenia badań i opinii publicznej to mnie mniej zajmuje, bo Polska dla się 50 jako byt osobny, polityczny już moim zdaniem nie istnieje, nie wystartuje w wyborach.
Będzie to jakaś taka masa upadłościowa, która zostanie wchłonięta przez jakiś inny byt lub na przykład koalicję obywatelską.
Ale dzieje się to naprawdę z takim dużym przytupem.
Jeżeli się już kończy, ale przy okazji jest jeszcze śmieszniej, to jest dosyć ciekawe.
Pamiętam też, że rozmawialiśmy w tamtym roku o takim scenariuszu, że najpierw będzie rząd mniejszościowy, a potem może przyszły wybory.
Wydaje mi się, że ten rozpad Polski 2050 może prowadzić do tego, że ten rząd mógłby być mniejszościowy.
On jest tak mniej więcej podzielony pół na pół.
Jeżeli to połowa tych posłów chciałaby...
z tej koalicji wyjść, no to tutaj może zabraknąć do Dawiduskowi mandatów, więc... A czyli jednak to jest ważny proces, cała ta awantura, tak to nazwijmy, bo tam podają oskarżenia o budżet, cała ta afera z Polską 2050 jednak może mieć jakieś znaczenie dla polskiej polityki.
On ma znaczenie tu i teraz jak najbardziej, bo mówimy o partii, która jest członkiem rządu i koalicji większościowej, partii, która ma ważnych ministrów, która domaga się wicepremiera.
Ta waga tej partii jest oczywiście ogromna.
Ona nie ma wartości w następnych wyborach, to znaczy z tym, czym ja się zajmuję.
Czyli przewidywaniem czy badaniem nastroju społecznych do tego, na kogo ludzie by zagłosowali.
Myślę, że już nawet pytanie o Polskę 2050 nie ma większego sensu.
To notowanie jest w okolicach 1%.
Ale tak, absolutnie dla stabilności koalicji, dla tego jaka będzie większość w Sejmie, to ci posłowie, tych 30 posłów ma ogromne znaczenie.
I o to się tak naprawdę rozgrywa gra.
Te dwie panie, które walizują o szefostwo Polski 2050, jakby też nie wierzą w to, że tą partię da się wyciągnąć ponad 5%, desertować w wyborach.
To są, wydaje mi się, dosyć rozsądne politycznie osoby, ale to decyduje o tym, że kto tą masą podłościową może zarządzać tymi posłami, wkładem w koalicji, kto będzie wicepremierem.
To są istotne bardzo rzeczy dla polityków.
Czyli tu i teraz Donald Tusk powinien jednak nawet z urlopu narciarskiego przyglądać się sytuacji w Polsce 2050 i tym deklaracjom Szymona Hołowni, że ma się frakcję z walki frakcyjnej zakończyć, że on się tym zajmuje, no i jakiegoś takiego ruchu, że być może ta partia się podzieli i posłu, która przestanie pobierać analizę Donalda Tuska.
Wydaje mi się, że Donald Tusk je przygląda.
Myślę, że przygląda się z uśmiechem.
Tam wielkich sympatii do Szymona Hołowni nie było, więc to w jaki sposób kończy i Szymon Hołownia i Polska 2050 na pewno jest zabawne dla tych polityków, którzy w tej polityce już są długo.
Na pewno też obserwuje, co się będzie działo z jego większością parlamentarną i na pewno tam rozmawia, czy przez jakichś pośredników rozmawia z tymi politykami.
Na pewno jest to ciekawe.
Ale w styl, w którym to się kończy, naprawdę duży szacunek, bo dawno takiego przedstawienia polskiej polityce nie było.
Dwie panie się kłócą i faktycznie opócz tym razem na poziomie szefostwa klubu są oskarżenia, więc jest na pewno ciekawie.
Na prawicę przejdźmy.
Prawo i Sprawiedliwość długo i dość namiętnie szykuje się do zrywu politycznego.
Na razie wojny frakcyjne troszeczkę ucichły.
Mówi się o premierze, politycznym premierze, takiej nowej twarzy, która ma tą partię pociągnąć, że być może jeszcze przed wakacjami taki ruch się wykona.
Prawo i Sprawiedliwość opanowało kryzys polityczny, który bez nadmienia przechodziło?
Z punktu widzenia spraw wewnętrznych to jest nie moje poletko, ja się tym nie zajmuję.
Z punktu widzenia sondażowego tutaj się niewiele zmienia od wyborów prezydenckich, to notowania PiSu są w okolicach 30%.
Też wbrew pozorom ani jakoś radykalnie nie malały, ani nie rosły.
Z punktu widzenia tego planu politycznego, o którym mówi Jarosław Kaczyński, to to jest coś, o czym rozmawialiśmy wielokrotnie.
i wiele miesięcy temu na zasadzie, że naturalnym krokiem dla Prawa i Sprawiedliwości byłoby powtórzenie tego scenariusza z Karolem Nawrockim, czyli ktoś nowy w okolicach czterdziestki, nowa twarz, nowa idea, nowe jakieś podejście do polityki, zdefiniowania polskiej prawicy.
Wydaje mi się, że po tych takich perturbacjach wewnętrznych i dyskusjach Jarosław Kaczyński postanowił kolejny raz, no bo to już były piąty albo szósty taki
taki polityk, na kogoś postawić nowego, taki, żeby właśnie odmienił trochę oblicze prawa i sprawiedliwości.
I tu bym przestrzegał kolegów z liberalnej strony, którzy się trochę podśmiechują z takich zachowań.
Tak samo było z Karolem Nawrockim.
Jarosław Kaczyński szukał kandydata na prezydenta, też były takie żarty, że tutaj, prawda, casting, że postawny, młody i tak dalej, ale ostatecznie to Prawo i Sprawiedliwość miało wybór i mogło sobie wybrać kandydata, a Platforma Obywatelska była skazana na Rafała Trzaskowskiego i wiemy, jak to się skończyło.
Dzisiaj jest trochę podobna sytuacja, to znaczy Koalicja Obywatelska jest skazana na Dona Latuska, on będzie liderem tego ruchu i w wyborach i tak dalej, więc nie może sobie wybrać.
Dona Latuski, jaki jest, taki jest i jakby on już się nie zmienił.
A Prawo i Sprawiedliwość może postawić na kogoś i podkreślić pewne cechy, żeby właśnie skręcić bardziej w lewo, w prawo, w górę, w dół.
Więc ja bym tutaj przestrzegał kolegów liberalnej strony, żeby się z tego nie śmierć, no bo to jest optymalny i racjonalny ruch i on daje dużo więcej opcji w kampanii wyborczej Prawo i Sprawiedliwości niż Koalicji Obywatelskiej.
A na ile da się porównywać kampanię wyborczą, socjotechnikę z wyborów prezydenckich przekonać na wybory parlamentarne?
W tym sensie, że dajemy nową twarz i nagle prawa i sprawiedliwość z partii emerytów, tak jak też Platforma jest w dużej części partią emerytów, nagle zyskuje jakieś istotne poparcie wśród albo ludzi w średnim wieku, albo zgoła młodzieży.
To da się taki numer, no bo jednak to są inne wybory.
Jak wyborcy oddziaływują w tych wyborach parlamentarnych?
w prezydencji czy jak ktoś inaczej kształtuje.
Może nie tak samo, ale mechanizmy są podobne, bo polska polityka jest w ogóle bardzo skupiona wokół liderów.
Tak bardzo nie chce nam się śledzić polskiej polityki, że to liderzy reprezentują pewne idee, pewne kierunki.
Mamy Polskę 2050, Szymona Hołowni, wcześniej mieliśmy nowoczesną Ryszarda Petru, wcześniej jeszcze mieliśmy partię Pawła Kukiza.
To wszystko, czy party Palikota, wszystko jest skoncentrowane wokół liderów.
Nie byłoby Prawa i Sprawiedliwości bez Jarosława Kaczyńskiego, nie byłoby Platformy bez Donanda Tuska.
I wiemy, jak ta Platforma wyglądała, gdy tego Tuska nie było.
Więc nie, tutaj ta personalizacja i ten kandydat jest, moim zdaniem, bardzo ważny.
Może nie tak jak w wyborach prezydenckich, bo tam są dwie tury, więc trochę jest inny mechanizm.
przekazać jakieś nowe idee, a tutaj to jest absolutnie kluczowe, czyli nie wystarczy wystawić nowego kandydata, ale on musi powiedzieć coś nowego, musi narysować ten spór trochę na nowo, to ma wtedy sens.
I to wtedy jest ten kandydat, i dlatego rozumiem, że to miałoby być wskazane przed wakacjami, bo to daje mu pole, prawda, jedź chłopie w Polskę, głoś te nowe idee, odmienia oblicze i tak dalej.
Rozumiem, że taki jest plan, jakby no nie wiem, ale tak się domyślam, że to jest taki kierunek.
wielu polityków PiS-u mówi właściwie, że musimy odzyskać jakość młodych, musimy w jakiś sposób wejść w dialog z młodym pokoleniem.
Na ile tego typu rzeczy da się zaplanować kampanii?
Nie da się w sondażach wyłuskać, dać kandydata i nagle wejść w zupełnie nowe pole elektoratu?
To wszystko zależy, jak to będzie wiarygodne i jaką swobodę będzie mieć ten kandydat.
Ale już takie kroki Prawo i Sprawiedliwość prowadziło.
Andrzej Duda miał być takim otwarciem na inteligencję, duże miasta, doktor z Krakowa i to się udało.
Mateusz Morawiecki miał być takim otwarciem na sprawy gospodarcze i to też się udało.
Beata Szydło miała być otwarciem na takie sprawy społeczne, z którymi się PiS wcześniej aż tak bardzo nie kojarzył i to się udało.
Jest bardzo dużo takich historii.
Karol Nawrocki jest idealnym tego przykładem.
I proszę zobaczyć, jak wyglądało poparcie wśród młodych w wyborach prezydenckich.
Przecież w wyborach prezydenckich w 2020 roku w drugiej turze Rafał Trzaskowski miał około 65-70% wśród tych najmłodszych wyborców.
A teraz przegrał z Karolem Nawrockim.
I też nam się wydawało, że ci młodzi na tego prawicowego kandydata to już nigdy.
To nagle się okazało, że tu wygrywa.
Więc wszystko oczywiście zależy od tego, jak to będzie wiarygodne.
Co do powiedzenia będzie mieć taki kandydat.
Kim ten kandydat będzie, na ile dostanie też swobody.
Że to nie jest taka po prostu wydmuszka i że to jest po prostu takie udawane, ale że faktycznie pozwoli się temu kandydatowi, temu zespołowi wokół niego wygrać.
zmienić trochę oblicze prawa i sprawiedliwości, no i zmienić trochę oblicze prawicy, bo to jest moim zdaniem kluczowe.
a jak to będzie wyglądać na tej twardej prawicy.
Wydaje się, że Grzegorz Braun skończył pewien okres przejmowania wyborców od PiSu, a teraz te dwie partie walczą raczej między sobą, chociaż też nie rezygnują z podglądania Prawa i Sprawiedliwości, ale dużo przepływów było między Konfederacją Mencena i Bosaka, a Grzegorzem Braunem.
Na ile jest tak, że teraz te dwie partie trochę się...
klinczują, no chociażby ta kwestia płacy minimalnej pokazała, że są jakieś granice dla elektoratu, który ma bardzo liberalne poglądy gospodarcze.
Ta sytuacja pomiędzy Konfederacją Brauna a Konfederacją Mancena i Bosaka to też jest bardzo ciekawe, bo jak zaczęliśmy mówić o tym, że spisu już wystarczy, a teraz będzie podbierać z Konfederacji, to były wielkie głosy oburzenia, że to jest w ogóle skandal i że to jest spisek.
A potem były inne sondaże, które pokazywały tam Konfederacja minus cztery, Braun plus cztery.
Czyli takie oczywiste przepływy, które w bardzo krótkim czasie się odbywały.
Więc to tak a propos tej naszej dyskusji o sondażach, dlaczego się różnią i tak dalej.
A jeśli chodzi o to, co się dzieje na prawicy, ja uważam, że wszystko przed nami.
To znaczy, po pierwsze, ja bym też nie przesadzał z tym, że ta fala brauna się gdzieś zatrzymała, wstrzymała i tak dalej.
Mówimy o jednym sondażu.
Dla nas dalej to jest remis, to są jakieś minimalne rzeczy.
Są też takie mechanizmy, a dużo się o braunie mówiło w grudniu i to widzieliśmy też na przykład przy okazji Konfederacji, że jak się jakąś partię mocno krytykuje w mediach, to ci wyborcy się trochę wycofują, ale wycofują się z deklaracji.
A to nie znaczy, że oni przestają daną partię popierać.
Więc ja bym tutaj chwilę poczekał.
Wydaje mi się, że ta fala troszeczkę przejdzie tej takiej dyskusji.
Trochę więcej zobaczymy o Grzegorzu Brownie.
Zobaczymy, jak ta rywalizacja będzie wyglądać.
Tam na pewno się dużo dzieje.
Moim zdaniem się będzie dużo działo.
A potencjał do tego, jak widziałem wyniki dotyczące poleksitu i chęci poleksitu w Polsce, to one są mocno zachęcające dla Grzegorza Browna.
To już na koniec wrócimy do Platformy Obywatelskiej, żeby spiąć klamrą naszą rozmowę na koniec.
Na ile właśnie Donald Tusk w takich poglądach, które chyba jednak dryfują na prawo, chociażby ta kwestia stosunku do Unii Europejskiej, wiele osób mówi, że już w tej chwili Donald Tusk przesuwa, zaczyna przesuwać Platformę właśnie bardziej w kierunku prawicowym, konserwacyjnym.
W kierunku centrowym, o tak.
Zwrot na lewo został zakończony, teraz Platforma ma iść bardziej ku centrum.
To da się zauważyć?
To jest jakieś logiczne wytłumaczenie tego, żeby koalicja obywatelska zdobywała, czy utrzymała to wysokie poparcie w sondażach?
To nie oznacza, że tam są jakieś przepływy pomiędzy prawicą a lewicą.
To, co robi Donat Tusk, bo on faktycznie wygasza pewne spory.
Raczej chodzi o to, jaka grupa będzie bardziej lub mniej zmotywowana do głosowania.
Bo te przepływy są naprawdę niewielkie i trudno sobie dzisiaj wyobrazić wyborcę Rafała Trzestowskiego, który zagłosowałby na przykład na Brauna czy Konfederacji czy PiS.
Tak samo wyborca Karola Nowrockiego.
To są takie dosyć twarde podziały, a Koalicja Obywatelska, bo właśnie już nie ma Platformy, jest Koalicja Obywatelska, pokazała, że Donald Tusk absolutnie ma nad nią sterowność.
Jak Donald Tusk mówi, bronimy granicy, to już nikt nie biega na granicę z reklamówką.
Jak Donald Tusk mówi, nie przyjmujemy wniosków o azyl, to tam nikt nie podnosi krzyku.
Jak Donald Tusk mówi, absolutnie nie oznacza to, że będziemy tutaj respektować małżeństwa jednopłciowe, bo tak nam powiedziała Unia, to też nikt na lewicy nie krzyczy i mówi, że skandal.
Jakby tutaj zdominował absolutnie tą swoją stronę Donald Tusk, co daje mu dużą swobodę do tego, żeby właśnie wygaszać te konflikty.
Bo jemu chodzi o to, żeby wygasić konflikt, żeby ten wyborca prawicowy nie miał aż tak dużo energii do tego, żeby na wybory pójść.
To jest błąd, który popełniła prawica i Prawa i Sprawiedliwość w 1923 roku.
Ta energia zgromadzona po lewej stronie przeciwko PiSowi...
związane na przykład z aborcją, spowodowała, że ta frekwencja była tak duża i że ta liberalna strona zdobyła prawie 54%.
Ten błąd Donald Tusk chce uniknąć, żeby teraz ta prawica nie miała tak dużo energii do tego, żeby pójść na wybory.
żeby nie mobilizować swoich wyborców, bo tak jak się mówi w Polsce, dużo, a może najwięcej zależy od mobilizacji własnego elektoratu, a nie od przekonania kogoś, żeby przeszedł do nas mobilizacja i demobilizacja.
To, jak rozumiem, jest klucz, złoty graal polskiej polityki.
Przynajmniej na razie Łukasz Pawłowski, prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej był naszym gościem.
Dziękuję bardzo.
Ostatnie odcinki
-
Zachód na kwartalne premie, Chiny na dekady. By...
03.02.2026 17:54
-
Serwis międzynarodowy 03.02.2026 r.: porozumien...
03.02.2026 17:20
-
Serwis Międzynarodowy 02.02.2026: napięcia irań...
03.02.2026 17:08
-
Pełczyńska-Nałęcz nową zmienną w koalicji. Trud...
03.02.2026 16:51
-
„Świat fizyczny przypomniał o sobie”. Jakóbik o...
03.02.2026 16:42
-
Zima w USA; Bolesław Krzywousty Krzyżowcem; Wsp...
03.02.2026 16:07
-
„To jest bulterier Tuska”. Semka o Czarzastym i...
03.02.2026 15:54
-
Szekspir w Gardzienicach i Vincent van Gogh w K...
03.02.2026 15:18
-
Awaria elektrociepłowni w Gdańsku i Sopocie. Ra...
03.02.2026 14:42
-
Śnieg w górach, słońce nad morzem i napięcia wo...
03.02.2026 13:26