Mentionsy

Radio Wnet
23.01.2026 18:54

Grenlandia jako blef. Dr Jasina: Europa i tak ustąpi

Szczyt w Davos przyniósł jednoznaczny sygnał: spór o Grenlandię nie był incydentem, lecz elementem długofalowej strategii Donalda Trumpa wobec Europy. W ocenie Łukasza Jasiny, byłego rzecznika MSZ, amerykański prezydent osiągnął swój cel już samym pokazem siły, a dalszy ciąg będzie rozgrywany mniej spektakularnie, ale równie konsekwentnie.

Posłuchaj całej rozmowy:

Trump już doskonale wie, że jego szarża odniosła sukces. Europa, mimo głośnych połajanek i oświadczeń, jest ustępliwa. Gdyby naprawdę chciał przejąć Grenlandię, mógłby to zrobić. Ale nie musi – wystarczyło, że pokazał, że może

– mówi gość Radia Wnet.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 30 wyników dla "Donald Trump"

A już wszyscy mówili, że Dawos jest bez sensu, a tu proszę, przyjechał Trump i zrobiło się ciekawie, jakie wnioski dla Polski z minionego szczytu wynosimy, panie doktorze.

I nie odrzucić, i nie przyjąć zaproszenia do Rady Pokoju, bardzo sprawnie obejść różne rafy, które nam Donald Trump tam zaserwował w stylu rosnącego obożenia na to, że nie docenia roli takich państw jak Polska w Afganistanie i Iraku.

Natomiast Rada powstała, jest faktem, jest takim miejscem przełomującym dotychczasowe ograniczenia, bo Trump zaprosił tam państwa z bardzo różnych stron i z bardzo różnych ideologicznych fragmentów.

Jest to tak czy siak jednak, bez względu na to, jakbyśmy to oceniali w najbliższej przyszłości, już w tej chwili duży sukces Trumpa, nie jeden z odniesionych w Davos, bo z rozegrania kwestii grenlandzkiej, przynajmniej dość wstępnego, to sobie też pewnie będziemy za chwilkę jeszcze pewne analizy czynili, jest ten byt i nie da się już za bardzo tego bytu

No dobrze, oczywiście to Davos było gdzieś w cieniu sporu o Grenlandię, aczkolwiek w Davos ten spór chyba został na chwilę odłożony przez samego Donalda Trumpa.

Tej odsłony, bo ona oczywiście jest dla Trumpa zbyt ważna, trwa od naprawdę bardzo, bardzo wielu lat.

Pamiętam, że Giłkaszu odwołanie wizyty Trumpa na 1 września 2019 roku, kiedy go zastąpił Mike Pence w Polsce.

Nie przyjechał wtedy do Polski, bo odwołał też wizytę w Danii, z którą nie załatwił sprawy Grenlandii już wtedy, więc to jest dla Trumpa ważne.

Trump już doskonale wie, że jego szarża odniosła sukces, że Europa mimo głośnych połajanek oświadczeń jest ustępliwa, że gdyby chciał rzeczywiście robić to, co mówi, czyli zabrać tę Grenlandię aneksejnie, to by to mógł zrobić.

W tej chwili sytuacja jest taka, że Trump pewnie przejmie faktyczną kontrolę nad Grenlandią, pewnie jednak ciągle jeszcze zachowując nominalne zwierzęctwo Danii nad tym rejonem świata.

Cóż, możemy oczywiście też dyskutować, czy Trump musiał to robić.

Ale kolejne zwycięstwo Trumpu...

Kolejny dowód na to, że Trump jest kimś, kto w tej chwili rozdaje karty na świecie i bez którego kogoś Europa, choćby nie wiem jak próbowała, sobie rady nie da.

No dobrze, to w takim wypadku Donald Trump czemu tego nie robi?

To proszę, Donald Trump jest doskonały w blefach, doskonały w mówieniu różnych rzeczy, o których potem sam nie pamięta albo udaje, że nie pamięta.

Żadnego jakiegoś chłopakiego powstrzymania tutaj Donalda Trumpa nie ma.

Ja jestem bardzo zadowolony, że udało się też jakoś nam, Polsce, ani Trumpa nie skrytykować, ani też się przesadnie do jego pomysłów.

Chyba najbardziej taka idąca w kierunku Trumpa była wypowiedź Karola Nawrockiego, który powiedział, że to jest sprawa między premier Danii i apelatem łyskim.

To jest człowiek, którego Donald Trump dobrze kojarzy, to jest człowiek, z którym Donald Trump nawiązał.

Prezydent Nawrocki jest tym od nas, który jest naszym pomostem Donalda Trumpa.

A tymi, którzy Donalda Trumpa będą za to krytykowali, będą ci, którzy reprezentują stronę koalicyjno-rządową.

No to skoro dobrze, skoro jesteśmy przy tym, co się dzieje w tych relacjach Europa-Ameryka, to już nie trochę odchodząc, interesuje mnie ten wątek współpracy niemiecko-amerykańskiej, bo była taka obawa, chyba cały czas jest w polskiej dyplomacji, że Stany, także te Stany administracji Trumpa będą chciały jakoś jednak się z Niemcami dogadać, że przyjdzie Friedrich Merz i powie...

my się cofniemy, my wam damy, po co wam ta Europa Środkowa, po co wam jakaś Polska, sorry, ja tutaj mam Polskę, Tuska, proszę bardzo, w teczce, więc ja ci przynoszę do Drogi Donaldzie i Niemcy, i Polskę, i całą Europę Środkową, tylko się dogadajmy.

I że nie będzie powtórki z pierwszej kadencji Trumpa, kiedy trochę wygrywał z Polską przeciwko Berlinowi.

Tak było za Demokratów, tak było za Republikanów i takie środowisko także istnieje za prezydenta Trumpa i będziemy musieli zawsze bardzo mocno o to miejsce Polski walczyć, co wcale nie jest łatwe.

Ja bardzo się boję takiej sytuacji, w której jednak Donald Trump będzie bardzo nalegał na to, abyśmy się w tej Radzie znaleźli.

Bez względu na to, czy prezydentem jest Biden, czy Trump.

Wiemy, że Ukraina na Europie się zawiodła, a teraz chyba nie ma innego wyjścia i musi grać tą grę, którą rozpoczął Donald Trump.

Wołodymyr Zeleński nie będzie się już Trumpowi i jego pomysłom sprzeciwał inaczej, niż być może czasami werbalnie.

Sam Donald Trump zresztą regularnie wykazuje tego rodzaju objawy niecierpliwości w stosunku do Władimira Putina, wobec którego wykonał, co trudno mówić, bardzo wiele znaczących gestów.

0:00
0:00