Mentionsy
Fenomen Grateful Dead - Sekcja lewacka - 29.01.2026 r.
Gościem audycji jest Waldemar Idziecki, animator kultury, promotor, impresario i producent.
Szukaj w treści odcinka
Dzisiaj będziemy słuchali całego koncertu Grateful, nie całego, bo koncert trwa 4 godziny, ale posłuchamy do końca audycji koncertu, później zapowiem, koncertu w Auckland.
W znaczeniu koncertowym zespołu Grateful Dead, bo też tam wiele lat temu z jakichś 20, a może 30 czy 40, takie newsy przeglądałem na temat koncertów w ogóle w Stanach globalnie.
I się okazało, że Grateful Dead wtedy, to jeszcze chyba żył Michael Jackson zdaje się, to Grateful Dead to był numer jeden, jeśli chodzi o zespół koncertowy w Stanach, który miał sprzedane 100% biletów na wszystkie swoje koncerty.
Tak, opowiadałeś o tym, jak jeździłeś i z adedami w tym czasie, kiedy, o którym ci opowiadałem, że o tej aktywności koncertowej to byłeś w Stanach.
No i te koncerty, no to były
Nie wystarczał czterdzie... Trzeba było zrobić trzy koncerty w Chicago.
To były lata koniec osiemdziesiątych.
Zresztą ostatnio byli na koncercie w San Francisco.
Potem jak się z nimi zaprzyjaźniłem, bo pracowaliśmy razem w klubie od nowa, zresztą oni tam wtedy też byli podczas twojego koncertu, czy twoich koncertów, to proszę ciebie, oni mieli dziesiątki winyli innych kapel z tego nurtu, z San Francisco i emigrując do...
Pamiętam, że wtedy jak jechałem z tą trasą Grateful Dead z zachodu na wschód, Grateful Dead sprzedawali więcej płyt niż Rolling Stones i grali więcej koncertów niż Rolling Stones rocznie.
No tak, bo według ostatnich, bo ja sobie trochę trudu zadałem właśnie przy tym kolejnym artykule o Grateful Dead jako koncertowym game-chargerze, że to jest zespół nr 1, to faktycznie Stonesi tam gdzieś ich przebili, jeśli chodzi o wpływy finansowe i tam... Zresztą notabene dlatego, że zespół już jako Grateful Dead nie istniał, a Stonesi grając do dzisiaj.
Ale tu jeszcze jedna mam taką dygresję, a propos tego mówiłeś tam, że na koncertach to hippisi i tak dalej.
W każdym razie zauważyłem, słuchałem Tuckera Carsona, to taki konserwatywny dziennikarz, który ma sześć milionów, czy trzy miliony, czy sześć milionów subskrybentów.
No to robiłem to, ale słuchałem, siedząc... Zrobiłem taką instytucję Fotopolski Kon Gdyński i tam siedząc ściągałem te piosenki i słuchałem muzyki jednocześnie przez te 8 godzin, kiedy pracowałem.
Ja na dzisiaj przygotowałem, wiesz, taki koncert, zaraz powiem, który.
Ja mieszkałem w Berkeley i w Oakland w Kalifornii i w Oakland bardzo często chodziłem na koncerty Grateful Dead.
Zresztą jeszcze na zakończeniu może opowiesz coś o tych koncertach, jakie to się zloty robią, bo taki koncert, nawet jak grają jeden koncert na sześćdziesięciotysięcznym stadionie, to ludzie przyjeżdżają już dwa dni przedtem, robią sobie tam kramiki, rozstawiają namioty i tak dalej.
No te koncerty to cały rytuał, to właściwie najważniejsza aktywność Grateful Dead to były koncerty.
Puścimy fragment koncertu z 1985 roku.
Taki sylwestrowy koncert.
Bardzo fajny koncert.
Ostatnie odcinki
-
Zachód na kwartalne premie, Chiny na dekady. By...
03.02.2026 17:54
-
Serwis międzynarodowy 03.02.2026 r.: porozumien...
03.02.2026 17:20
-
Serwis Międzynarodowy 02.02.2026: napięcia irań...
03.02.2026 17:08
-
Pełczyńska-Nałęcz nową zmienną w koalicji. Trud...
03.02.2026 16:51
-
„Świat fizyczny przypomniał o sobie”. Jakóbik o...
03.02.2026 16:42
-
Zima w USA; Bolesław Krzywousty Krzyżowcem; Wsp...
03.02.2026 16:07
-
„To jest bulterier Tuska”. Semka o Czarzastym i...
03.02.2026 15:54
-
Szekspir w Gardzienicach i Vincent van Gogh w K...
03.02.2026 15:18
-
Awaria elektrociepłowni w Gdańsku i Sopocie. Ra...
03.02.2026 14:42
-
Śnieg w górach, słońce nad morzem i napięcia wo...
03.02.2026 13:26