Mentionsy
Dlaczego PiS nie dogada się Braunem? „Braun jest na rękę części sceny politycznej”
Braun wprowadza chaos na prawicy i utrudnia jej konsolidację – mówi w Radiu Wnet Marek Wróbel. Jego zdaniem Korona to partia protestu, której wzrost już się zatrzymał.
Słowa prezesa Jarosław Kaczyński o wykluczeniu szerszej współpracy z Grzegorzem Braunem nie są zaskoczeniem – ocenia w Poranku Radia Wnet Marek Wróbel, prezes Fundacji Republikańskiej. Jego zdaniem dystans między Prawem i Sprawiedliwością a środowiskiem Korony jest dziś nie tylko ideowy, ale i strukturalny.
PiS to partia jednoznacznie atlantycka, nastawiona na współpracę z USA i więzi transatlantyckie. Korona w tym sensie bardzo mocno się z PiS-em rozmija– mówi Wróbel.
Jak podkreśla, Prawo i Sprawiedliwość jest w tej kwestii konsekwentne od lat, podczas gdy środowisko Grzegorza Brauna porusza się w zupełnie innym kierunku.
Ideologiczny rozjazd
Zdaniem Wróbla kluczowe są nie tylko kwestie geopolityczne, ale także charakter samego ugrupowania.
Do tego dochodzą liberalne, a raczej libertariańskie, i zdecydowanie antyukraińskie motywy w działalności Grzegorza Brauna oraz jego środowiska. To wszystko pokazuje, że dystans między PiS-em a Koroną jest bardzo duży– ocenia.
W jego opinii często podnoszony argument o rywalizacji o ten sam elektorat nie jest decydujący.
Owszem, jakiś obszar wspólny istnieje, ale główna konkurencja toczy się raczej między dużą Konfederacją a Braunem oraz partiami operującymi na elektoracie labilnym, jak Polska 2050– dodaje.
To właśnie na wyborcach zmieniających sympatie z wyborów na wybory opierał się – jak przypomina – sukces Szymona Hołowni sprzed kilku lat.
Korona jako partia protestu
Popularność ugrupowania Grzegorza Brauna Wróbel interpretuje jako klasyczny przykład buntu wobec głównego nurtu polityki.
To partia protestu, zrodzona ze strachu i frustracji wobec polityki głównego nurtu – polskiej, europejskiej i światowej– tłumaczy.
Jego zdaniem ten mechanizm nie jest nowy. Wcześniej podobną rolę pełniły inne formacje antysystemowe.
Ruch Palikota, Kukiz’15, częściowo Polska 2050, a wcześniej Nowoczesna – one nie tworzyły spójnej wizji. Były reakcją na stan systemu– mówi Wróbel.
Dlatego, jak ocenia, potencjał wzrostowy Korony jest ograniczony.
Trend wzrostowy tej formacji już się zatrzymał wraz z jej rozpoznawalnością. Sufit Brauna jest tam, gdzie on sam go postawi – i tyle, ile będzie w stanie udźwignąć– dodaje.
Braun „na rękę” części sceny politycznej
Wróbel zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt – istnienie Grzegorza Brauna jako osobnego bytu politycznego może być korzystne dla niektórych aktorów sceny politycznej.
Pewnym siłom istnienie Brauna jest na rękę, bo wprowadza on ogromne zamieszanie na prawicy. Utrudnia konsolidację i ewentualne porozumienie PiS-u z Konfederacją– ocenia.
Jak zaznacza, oddziałuje to zarówno na dawnych współpracowników Brauna, jak i na wyborców oraz polityków innych ugrupowań prawicowych, którzy muszą się do jego działań stale odnosić.
PiS bez wewnętrznego kryzysu
Wbrew spekulacjom Wróbel nie widzi dziś poważnego kryzysu wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości.
Jesteśmy w okresie międzywyborczym. Po kampanii prezydenckiej i chwilowych spekulacjach o możliwym załamaniu koalicji w PiS-ie nastąpiła konsolidacja– zauważa.
Późniejsze tarcia interpretuje raczej jako naturalny proces rywalizacji.
To wyścig, nie wojna. Nagromadzona energia działaczy musiała znaleźć ujście– mówi.
Jego zdaniem scenariusz rozłamu byłby dla PiS-u skrajnie niekorzystny.
Podzielony PiS straciłby zdolność zwycięstwa i zdolność koalicyjną. Myślę, że wszyscy w tej partii doskonale sobie z tego zdają sprawę– podsumowuje.
Szukaj w treści odcinka
Ostatnie wypowiedzi prezesa Prawa i Sprawiedliwości pana Jarosława Kaczyńskiego dotyczące wykluczenia jakiejkolwiek większej współpracy z panem posłem Grzegorzem Braunem i wskazania, że jeżeli chodzi o Konfederację, to jedyną tutaj poważną postacią jest jeden z liderów Konfederacji, pan Krzysztof Bosa, który zresztą będzie gościem o godzinie 8.10.
oddziaływując zarówno na swoją dawną partię, czy też multipartię, czyli Konfederację, jak i na PiS, na ich wyborców i polityków.
Ustosunkował się w tych najnowszych wypowiedziach właśnie prezes Jarosław Kaczyński, ale jak spojrzymy jeszcze na cały PiS i na przyszłość Prawa i Sprawiedliwości, bo też ten argument tak naprawdę brak pewnej konsolidacji, rozdrobnienie, on często jest wskazywany przez Konfederację, no jako pewien element, jakby pewien powód utraty elektoratu wśród...
Ostatnie odcinki
-
Polskie nadzieje pod włoskim niebem. Marek Rudz...
04.02.2026 11:12
-
KSEF jak „system przymusu”? Doradca podatkowy a...
04.02.2026 10:52
-
Gdańsk bez ciepła w czasie rekordowych mrozów
04.02.2026 10:28
-
Ocena funkcjonalna od kwietnia. Ordo Iuris: szk...
04.02.2026 10:10
-
Mróz obnaża fizykę elektryków. Ekspert: zasięg ...
04.02.2026 10:04
-
Rosja buduje nowy kierunek zagrożenia na północ...
04.02.2026 09:07
-
„Wyłączyć amok OZE”. Bartoszewicz o cenach ener...
04.02.2026 08:42
-
Zaskakująca wizyta Szojgu w Pekinie. Co uzgadni...
04.02.2026 08:30
-
Budżet USA i gra elit. Co naprawdę dzieje się w...
04.02.2026 07:49
-
Karnowski: władza chce „zohydzić” Trumpa i „prz...
04.02.2026 07:07