Mentionsy
29.01.2026 Zakład Patologii Dźwięku - Duch
Targowisko różności.
Kto pamięta miejscówkę na poniższej fotografii? Kto kupował tam swoje pierwsze (mocno wątpliwego pochodzenia...) cedeki? No kto? Nie bać się - dawać swoje wspominki w komentarzach! Prócz podróży w czasie, to zdjęcie jest idealną metaforą najbliższego wydania ZPD. Dla każdego coś kolorowego (czarnego!) - mix nowości z totalnymi starociami. Wypadkowa tego co grało po nocach w prywatnej pieczarze jednego z trzech Patologów.
Szukaj w treści odcinka
Czwartek minęła godzina 22 i wrota Zakładu Patologii Dźwięku otwierają się przy mikrofonie wasz radiowy duch.
Death Angel i utwór tytułowy z płyty The Ultraviolence 1987 rok.
How I wait for you to come I've been here all along Now that you've arrived Please stay a while And I promise I won't keep you long I'll keep you for another night
Empty eyes inflame the creation of placid faces and lifeless pageants.
In the depths of our minds insane.
Już teraz jeden z utworów singlowych z tego właśnie wydawnictwa, Victims of Need, Thai Disease.
Siódmy krążek to po pierwsze, a po drugie warto też wspomnieć o tym, że za mikrofonem zadebiutuje Ed Webb, czyli były wokalista znany z Massacre.
A do zespołu powróci oryginalny basista Mark Van Erp i utwór premierowy The Colossal Rage już teraz.
A płyta będzie nosiła tytuł Screams from Beneath the Surface.
The weight of power is there is none.
The value of the conscious and the own.
With rage of mouth.
I poprzedniczka, czyli Acts of God.
Nuclear Regression Spears of Emission i Witness.
The world is coming to an end this evening, ladies and gentlemen.
At 30 minutes after midnight there will be no more woe.
Dzisiaj cofamy się do roku 1998 i troszkę w nawiązaniu do tego Primitive Warfare, bo to już będzie brutalnie defowo-wojennie i w ogóle wszystkie jakieś takie bitewne rzeczy dziać się za chwilę będą.
Dream obeys mysterious Eden, I am on the beginning of a long journey.
Buried around the branches of a hidden sacrifice, but made as a seed.
The feeling comes soon in the wake of death.
Aleksandr Fromm z The Ruins of Beverast popełnił siódmy studyjny krążek pod tą nazwą Tempelschaft.
Bo zdałem sobie sprawę, że różnie było podczas całkiem obszernej dyskografii The Ruins of Beverast, a ciągłe modlenie się do Unlock the Shire chyba nie wniesie nic dobrego.
The Ruins of Beverast.
Anthems to the Wilking at Dusk.
The Lost and the Curse of Reverence.
Zapraszam również na moją autorską audycję, czyli na mizofonie w poniedziałki między 20 a 22.
Go wrong with anthems.
The loss and curse are forever lost.
Ostatnie odcinki
-
03.02.2026 Szafa z muzyką - Paweł Jarząbek
03.02.2026 21:24
-
03.02.2026 Godzina z... czyli muzyka filmowa w ...
03.02.2026 21:14
-
03.02.2026 Uwierz w Muzykę - Karol Kotański
03.02.2026 21:06
-
02.02.2026 Sowa przed północą - Marta Wróblewska
03.02.2026 20:53
-
02.02.2026 Słodki smak El-muzyki - Leszek Błasz...
03.02.2026 20:51
-
02.02.2026 Mizofonia - Duch
03.02.2026 19:53
-
02.02.2026 Stany nieokreślone - prof. Krzysztof...
03.02.2026 19:26
-
02.02.2026 Uwierz w Muzykę - Szymon Tołpa
02.02.2026 11:12
-
01.02.2026 RESET - Szymon Tołpa
01.02.2026 20:50
-
01.02.2026 Prost(k)o o muzyce - Karolina Prostko
01.02.2026 13:18