Mentionsy
26.11.2025 Uwierz w Muzykę - Michał Napiórkowski
W audycji oprócz nowości muzycznych usłyszycie rozmowę Michała Napiórkowskiego z Dorotą Filipczak-Brzychcy, wokalistką zespołu Łysa Góra, który w tym tygodniu zagra w Carpenterze
Szukaj w treści odcinka
To plan na najbliższe kilkadziesiąt minut, a ten pierwszy szwajcarski pocisk to duet Hanna oraz Anissa.
syntezator, do tego basowy, ale też inne zabawki, gitara elektryczna połączona z keyboardem.
Got no pain, no delight.
Messiness, tak się nazywają, właśnie wydali swój pierwszy album, choć gdy patrzę na twarze muzyków tej piątki z Mediolanu, to nie sądzę, aby to był ich pierwszy album.
Doświadczenie muzycy zdecydowanie taka też i bogata, różnorodna i kolorowa jest ta ich płyta.
Przyznam, że jest to dla mnie jakieś odkrycie, pewne zaskoczenie, nie znam za bardzo.
włoskiej sceny muzyki psychodelicznej.
Przede wszystkim, bo choć w tym utworze Optimized zespół mocno tanecznie, klubowo wręcz się zaprezentował, to wiele utworów jest zanurzonych w psychodelicznych klimatach.
Zresztą wystarczy popatrzeć na wokalistę lidera grupy, który gra również na gitarze, melotronie i kilku innych instrumentach.
Massimiliano Raffae, że patrząc na jego ubiór, lubi psychodeliczne klimaty, ubrany niczym hippis z przełomu lat 60-tych i 70-tych, gdy trwało lato miłości.
No ale ta ich muzyka jest zdecydowanie bardziej pogłębiona i ciekawa.
On obsługuje instrumenty nazwijmy to klawiszowe, wszelkiego rodzaju elektronikę, ale też saksofon
To duet Mont UFO, który, jak było słychać, lubuje się w psychodelicznym klimacie i taka też jest ich nowa płyta.
Ta epka będąca kontynuacją trzeciego krążka, który ukazał się wiosną tego roku o tytule Flamingo Tower.
I jak sami muzycy piszą na swojej stronie, to taki sequel klasy B do oryginalnego albumu.
EPC, no dla mnie wcale nie klasy B, bo to jest ciekawa muzyka, a wcześniejszych dokonań Mont UFO w zasadzie nie znałem, więc tym bardziej mi się podoba.
Ale będę analizował, porównywał i warto myślę jeszcze się zagłębić w tym klimacie za jakiś czas, aby przypomnieć dokonania tego amerykańskiego duetu, który nie tylko psychodeliczny rock, ale też i jazz z domieszką space i tych wszystkich podgatunków muzyki rockowej.
Przede wszystkim, choć jak już mówiłem, duet posiłkuje się elektroniką.
Teraz grupa Gliders, znana z naszej anteny, która istnieje od ponad dekady, pochodzi z Chicago i również ten psychodeliczny klimat na pierwszym planie lubi eksponować, no ale tu dzieje się więcej.
To ta trójka, która nagrała nowy album Gliders zatytułowany Forever.
O ile wcześniej słyszany duet Mont UFO brzmiał nieco, nie boję się użyć tego słowa amatorsko, domowo, to grupa Gliders, mimo że to tylko trójka muzyków osiągnęła jednak znacznie pełniejsze brzmienie.
Gliders z płyty Forever, bardzo dobry krążek, który jeszcze pewnie na naszej antenie usłyszymy.
Gatunku muzycznego zostawiamy już psychodelę, aby posłuchać najnowszych rapowych produkcji, ale mocno nostalgicznych, bo to będzie podróż w przeszłość.
Dziewiąty studyjny album legendarnej amerykańskiej grupy De La Soul jest już dostępny od zeszłego tygodnia.
Jest Clash Music, który napisał, że nie trzeba znać kontekstu tego wydawnictwa, aby cieszyć się muzyką raperów z De La Soul.
cieszyć nas ze swoją muzyką, raczyć nowymi bitami, czy to jest już album pożegnalny, tak jak w przypadku innych weteranów muzyki, Złoten Klan na czele.
On rzeczywiście, mówiąc kolokwialnie, zalatuje oldschoolem.
To tylko moja opinia, bo też są i poważni, cenieni, legendarni wręcz wokaliści na tej nowej płycie De La Soul z Nasem, Black Totem, Commonem na czele.
Posłuchajmy utworu z Commonem właśnie, ale też i ze Slick Rickiem, czyli artystą arcyważnym dla rapu.
W zasadzie najbardziej chyba dla samych artystów, mniej dla publiczności, szczególnie z dalekiej Polski.
Slick Rick to raper, który przecież debiutował w głębokich latach osiemdziesiątych, kiedy jeszcze The La Soul w zasadzie nie istnieje.
Don't leave the boys till you play, young world.
Mówiłem to już kilkukrotnie, że to bardzo dobry rok dla fanów rapu z lat dziewięćdziesiątych i wcześniejszych dekad.
De La Soul, nowy album, za nami utwór Yours, do którego beat stworzył Pete Rock, a więc czołowy amerykański producent, a ten kolejny utwór, który usłyszymy na 95,9 z wokalnym udziałem Black Tota
Wielkie święto dla fanów truskulowego rapu.
a noun usually disparaging and offensive a term used to refer to or address a black person funny an adjective providing fun causing amusement or laughter or warranted suspicion like you motherfuckers
She walk around with her top down, let me talk in her ear, she know me as Sop Sound Some do it for the culture, we do it for cultivatin' the mind, it's not down We worth millions, but not millionaires, cause music energy rules are in disrepair, yet Matrimony of time embody into veins of wisdom To right the wrongs of any would be king They offerin' a castle, but who owns the land?
One too many praises raises their blood with fermented frowns or a smirk they throw mud while saying, don't make me laugh, niggas funny.
And the eldest steady telling the youth that wisdom's being pulled out the hood as if attached to a tooth.
As they got older, you know what some do They separate red and blue and get their bloods and crips on So many mesmerized by the mess They hear that ringing in their ears And that's the gods trying to align them But unlike pianos, they choose to be out of tune So that's where you find them A wrench with a stench for somebody else's come up Especially when our skin is indigenous to the sun up I run up to ride on the page of life But they snatch it from me while saying Don't make me laugh
Wypadałoby odebrać i posłuchać ponownie, bo wczoraj była premiera tego singla na naszej antenie.
Utworu Slackline, duetu Anola i Hack Baker.
Anola to londyńska artystka, która jak podkreśla wychowała się na sound systemach.
No i tam mogła nasiąknąć różnymi stylami, bo przecież na Soundsystemach nie tylko reggae i duby inspiruje ją zarówno hip-hop jungle, czy muzyka punk.
A w utworze Slackline wokalnie wtruje jej wokalista, ponoć też poeta, Hack Baker.
Najwyraźniej Green T-Pink ma konkurencję, nazywa się Anola, a my słuchaliśmy nagrania Slack Line.
do jamańskiej muzyki, choć oczywiście pojawiają się goście, którzy śpiewają soul, a te bity się różnią, to jednak podstawą są przeważnie masywne basy, które stanowią siłę sound systemów.
Holding On z udziałem Lady Six, wokalistki bodajże z Nowej Zelandii, a zaraz potem słyszany już wokalista Liam Bailey na już zdecydowanie bardzo regowym
Jamajczycy kiedyś przynajmniej nie znali, a są systemy oczywiście w latach 60-tych za sprawą diaspory, imigracji Jamajczyków do Wielkiej Brytanii stały się również...
A Jimmy Cliff to jeden z tych herosów, którzy rozsławili Karaiby na całym świecie, bo zanim świat odbierał Jamajkę poprzez pryzmat kariery Boba Marleya, to byli inni, którzy jako pierwsi pojawiali się na szczytach brytyjskich list przebojów.
Był Desmond Decker i jego Israelites.
No i był też Jimmy Cliff, który nieco później, na początku lat 70. zdobył ogromną popularność.
Przede wszystkim za sprawą filmu The Hard Day They Come, który w Polsce tłumaczony jest jako Nierówna Walka.
Zmarł 24 listopada w wieku 81 lat.
So as sure as the sun will shine I'm gonna get my share now What's mine And then the harder they come The harder they fall One and all The harder they come The harder they fall One and all
Niczym jamański Elvis śpiewał piosenki, ale grał też w filmach The Hard Day They Come, dzieło ważne dla Jamajczyków, gdzie młody chłopak z prowincji chce zrobić karierę muzyczną, ale okazuje się, że branża rządzona jest przez gangsterów przy cichym wsparciu stróżów prawa.
To wszystko kończy się tragicznie, ale sam film cieszył się ogromną popularnością i co bardziej porywczy widzowie ponoć strzelali z broni podczas tego filmu, podczas seansu.
But you must try, try and try Try and try You'll succeed at last
Przede wszystkim utwory do filmu The Hard Day, They Come, gdzie znajdziemy również świetne piosenki innych artystów.
007, Shanty Town, Desmondo de Queyra.
The Mightiest Pressure Drop Rivers of Babylon, utwór spopularyzowany później przez grupę Bonnie M, czy te trzy kawałki Jimmy'ego Cliffa.
And it's only my will That keeps me alive I've been licked, washed up for years And I merely survive Because of my pride And this loneliness won't leave
It's such a drag to be on your own My woman laughed and she didn't say why Well I guess I have to try Many rivers to cross But just where to begin
Minęła jedenasta.
Pięć minut po jedenastej, przed nami godzina z polskimi wykonawcami, przed mikrofonem ponownie Michał Napiórkowski, a już za chwilę obiecana wcześniej zapowiadana rozmowa z wokalistką zespołu Łysa Góra, Dorotą Filipczak-Brzychcy.
Krzyczę, wiedząc, że mam już dosyć Krzyczę, tańcząc nago w kroplach rosy Krzyczę Krzyczę, krzyczę w pustkę i w ciemność Krzyczę, krzyczę w szarą codzienność
Chociaż nikt mnie nie słyszy Krzyczę, będąc sama wśród ciszy Krzyczę, adem trzy Jest jak szept
Witam serdecznie.
Ten nowy utwór, który przed chwilą zaprezentowaliśmy na naszej antenie, to chyba, mam nadzieję, zapowiedź nowej płyty, bo od premiery tego poprzedniego krążka w ogniu świat minęło już dwa lata.
Oczywiście my nie próżnujemy, nie spoczęliśmy na laurach, tworzymy nowy materiał i dokładnie tak jak powiedziałeś, to jest zapowiedź nowej płyty, natomiast jeszcze nie mamy całości materiału, cały czas dzielnie pracujemy tutaj, żeby powstało coś jeszcze lepszego, bo to jest nasz cel oczywiście.
Natomiast doszły do nas dwie wspaniałe utalentowane osoby, czyli Karolina Sienkiewicz i tutaj skrzypce i Claudia Federyczyn, wiolonczela.
Także to nie jest tak, że to jest klarowny podział, że dziewczyny to folk, a chłopaki metal.
Natomiast na pewno część z nas bardziej lubi metal, tak jak Krystian, który tutaj zdecydowanie idzie w tę stronę.
Zresztą od ponad 20 lat śpiewam na biało, jakby stąd zaczęła się cała przygoda z folkiem, więc...
Przede wszystkim, tak.
Czy nagroda Fryderyka w kategorii Album Roku Metal to dla was jest istotna nagroda?
Dla nas to było, powiem Ci szczerze, niemałe zaskoczenie, że jakby bez wsparcia wielkich wytwórni i bez tych ogromnych nakładów finansowych, które za tym idą, że mimo wszystko ktoś zwrócił uwagę i to nie ktoś, bo to niemałe grono tak naprawdę na naszą muzykę, na naszą płytę i dla nas było to ogromne wyróżnienie i bardzo ważny rozdział jakby w naszej twórczości, także
Ja bym chciał teraz trochę do Olsztyna wrócić, bo niedawno w naszym mieście, a nawet tu blisko, niedaleko radia UWM FM w miasteczku akademickim Kortowo
Szczerze mówiąc, my tak na dobrą sprawę od lat działamy, szczególnie w sezonie letnim, bo wtedy jest na to najwięcej miejsca, kiedy zaczynają się obchody nocy kupały, aż po później kolejne święta słowiańskie.
Ja sama nie ukrywam, już w tym momencie nie, ale mam swoją historię całej zabawy związanej z rekonstrukcją kilkunastoletnią, także gdzieś tam to nam się zawsze przeplatało i jak najbardziej bardzo, bardzo lubimy tego typu wydarzenia.
No my w Olsztynie mamy tutaj na Warmii bardziej warmińską noc kupały od 10 lat, a ty mogłabyś polecić jakieś takie miejsca, w których właśnie słowiańskie rytuały i powróty do wierzeń przodków regularnie się odbywają?
I ja tak naprawdę uważam, że gdzieś w każdym z naszych regionów i zakątków Polski warto rozglądać się za takimi imprezami, bo naprawdę one zdobywają coraz większą popularność.
Oczywiście pytam w kontekście tego singla Krzycze.
Jeszcze Elbląg przed nami, mamy Kraków i Warszawę w planie.
Ten najbliższy weekend też gorąco zachęcamy wszystkich do nastawienia się na Drake'owe wróżby, bo takie mamy plany koncertowe, więc jakby to, co mówiłeś o tym, że koncert, że nie tylko koncert, że coś więcej, no my w ogóle idziemy w tę stronę.
No i oczywiście koncerty wiosenne, ale tutaj, ponieważ jeszcze nie mamy wyklarowanych dat, jeszcze parę rzeczy się nam układa, to będziemy to wszystko ogłaszać na naszej stronie internetowej, na Facebooku.
A teraz już artysta, który pod tym szyldem wraca po dekadzie.
10 lat trzeba było czekać na nowe nagrania Starej Rzeki, czyli solowego projektu Kuby Ziołka, wokalisty, gitarzysty, producenta, który w 2016 roku właśnie za muzykę jako Stara Rzeka otrzymał paszport polityki.
Wtedy też chyba ostatni raz, bo wydaje mi się, że gościł nas dwukrotnie pod tym szyldem, wystąpił w Olsztynie w sali kameralnej pod Amfiteatrem.
Stara Rzeka, czyli muzyka będąca połączeniem takich instrumentalnych dronów, muzyki ambientowej z akustycznym, bardzo minimalistycznym podejściem Kuby do piosenek.
To wszystko było przeplatane.
Teraz na tym nowym krążku, który ukaże się 5 grudnia, a który jest zatytułowany Wynoś się z mojego domu, otrzymujemy nieco inne podejście Kuby do muzyki, chyba jednak szersze, mniej minimalistyczne.
Acid Sitter w utworze Look at the Sun, który rozpoczyna się niczym The Red Hot Chili Peppers na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, by przejść do brzmień podobnych do klasycznych utworów Santany, chociażby z okresu płyty Abraxas, by zakończyć się cytatem z Hey Joe Jimmy'ego Hendrixa.
Life, life, the truth is all, the trade-off future's just for gold.
Myślę, że to czytelne nawiązania do klasyków psychodelicznego rocka grupa Acid Sitter z bardzo dobrej płyty Escape from Eagoland.
A teraz już duet z innej muzycznej parafii Holak i Waluś Kraksa Kryzys.
Ten pierwszy Mateusz Holak, niegdyś podpora indie rockowej grupy Kumkaolik.
Wszedł w artystyczny kontakt z popularnym Walusiem.
Ponoć obu panów poznał, przedstawił sobie Krzysztof Ostrowski z grupy Cool Kids of Death.
No a jakiś czas później okazało się, że Holak i Walus...
Holak, Walus, Kraksa, Kryzys to normalne.
I ze mną być wyjątkowi tak jak wszyscy Ze mną być wyjątkowi tak jak wszyscy Pijesz kawę, palisz blanty Chcesz miłości i chcesz być sam To normalne, to normalne Medytujesz, palasz Pragniesz ciszy i kochasz hałas
Przecież tutaj każdy chce być fajny Do żaden stan nadzwyczaj Trzymaj się i nie puszczaj Trzymaj się i nie puszczaj Trzymaj się i nie puszczaj Trzymaj się i nie puszczaj Czasem ciągnę, czasem pcham Czasem lupię, czasem sam Czasem tracę cenny czas W głowie sto tematów mam
Pijesz kawę, walcz dla mnie, chcesz miłości i chcesz gryza.
Holak i Waluś Kraksa, Kryzys za nami, a przed nami zespół, o którym na naszej antenie ostatnio głośno, za sprawą piosenki, którą w zeszłym tygodniu ulansowaliśmy dosyć mocno, Drobne Niepokoje.
Grupa, o której usłyszałem chyba pierwszy raz 4 lata temu, gdy, no ja akurat nie mogłem być, ale znajomi poszli na koncert drobnych niepokojów.
do pubu Las wówczas jeszcze istniejącego i wrócili zachwyceni, twierdząc, że to jeden z najlepszych polskich zespołów, jaki słyszeli, choć nie spodziewali się w takim kameralnym miejscu słyszeć aż tak dobrego koncertu.
No i drobne niepokoje w końcu po latach, bo przecież ten projekt istnieje już od dłuższego czasu, wydały debitancki album.
Tak rozpoczyna się imienny debiut grupy Drobne Niepokoje.
Miniatura muzyczna, można powiedzieć, charakterystyczna dla reszty materiału, bo formacja raczej nie rozwija skrzydeł, pisząc piosenki nie przedłuża.
jeden patent rozbudowywać, tylko zamykają go w takich właśnie skromnych, niespełna trzyminutowych utworach.
Podobnie jak w kolejnym nagraniu, które znalazło się w środku płyty.
Jedno pragnienie Niechaj odejdzie stąd Ludzkie plemię
Ale teraz przechodzimy już do kolejnego artysty, który w zeszłym tygodniu wydał swój debiutancki album.
Ja pierwszy raz miałem go okazję na naszej antenie prezentować ponad dwa lata temu, gdy gościnnie pojawił się ze swoim rapem w kompozycji wrocławskiego elektronicznego duetu TVB.
Być może kojarzycie z Jadivą krytykę klasy politycznej w tym utworze właśnie autorstwa
Ten utwór wszedł w zestaw utworów, które znalazły się na płycie Auto Dojazd.
Z Klawo, które to zresztą trójmiejskie Klawo pojawia się na tym właśnie albumie Tropiki, czy Joanna Duda, fantastyczna jazzowa
Pianistka, która zaprosiła Bryndala do siebie, a jednocześnie pojawia się też na płycie Auto Dojazd.
No a kto był na koncercie Łony Krupy i Kończnego pamięta pewnie takiego pokrzykującego rudego brodacza.
Jakub Jan Bryndal, Wielka Klasa Entertainment i oficyna wydawnicza You Know Me Records prezentują najnowszy produkt.
Sprowadzamy do bazy każdy model, z każdego miejsca, nawet najtrudniejsze przypadki.
Pomnik debiutanta, proszę bardzo.
No bo to w zasadzie twój debiut, no nie?
Nareszcie masz 33 lata.
Czy znalazłby się szybko typ, co by twoje blizny uleczył albo zmienił coś?
Momenty, które mamy tak niewiele znaczą, bo innego coś nadejdzie, a no przeznaczenie
tylko teraz święte byle nie oglądać się za siebie zawsze se marzyłem że najmniejszy nawet fabuły element ma na całość przełożenie i historia jak nie happy endem to przynajmniej się zakończy jakimś wyjaśnieniem jakiś finał wjedzie może jest tak w pewnym sensie ale film tak leci że nawet jak urywać ręce zawsze jest następny epizod świat się kręci jakby nigdy
Czy to będzie tak, że ludzka dusza rozdzieli się jak na puzlach obraz I każdy jej składnik trafi gdzie indziej w zależności od humoru tak zwanego boga Czy to sortownia, magazyn czy spontan A mikstura po części taka sama, ale jak czekolada podobna
Chyba nic nie jest ważne, a wszystko to składowa Nie wiem co to będzie, póki co tu jestem Rozcieram jak najwdzięczniej momenty między kciukiem a indeksem Nie chcę czekać na pełnię, więc dodaję po troszeczce Pod rzeprem mam saszetkę, jestem tutaj jakby w zawieszeniu A nasze dusze to są paralele Czy to ważne, że mam włosy papardele?
Paralelnie z duszą ryfy Się nie boimy, kminy dziczy Nie sp***my kiedy krzyczy świat Jak ewidentnie ktoś w Jumanji gra Nie mam pomysłu, żeby wyjść z gry jak robi Rozumiem choć najsmutniej kiedy ktoś go ma i robi
Jakub Jadnbryndal i czołowe przedstawicielki polskiej sceny rap Soul, Ryfari i Paulina Przybysz w utworze Anunnaki.
dziesiątej kompozycji z piętnastu, które znalazły się na krążku Autodojazd.
Dojrzałe wersy to utwór singlowy, który pewnie jeszcze na naszej antenie usłyszycie, ale w związku z tym, że za 4 minuty godzina 12 czas przedstawić ostatnią debiutantkę.
Ostatnie odcinki
-
03.02.2026 Szafa z muzyką - Paweł Jarząbek
03.02.2026 21:24
-
03.02.2026 Godzina z... czyli muzyka filmowa w ...
03.02.2026 21:14
-
03.02.2026 Uwierz w Muzykę - Karol Kotański
03.02.2026 21:06
-
02.02.2026 Sowa przed północą - Marta Wróblewska
03.02.2026 20:53
-
02.02.2026 Słodki smak El-muzyki - Leszek Błasz...
03.02.2026 20:51
-
02.02.2026 Mizofonia - Duch
03.02.2026 19:53
-
02.02.2026 Stany nieokreślone - prof. Krzysztof...
03.02.2026 19:26
-
02.02.2026 Uwierz w Muzykę - Szymon Tołpa
02.02.2026 11:12
-
01.02.2026 RESET - Szymon Tołpa
01.02.2026 20:50
-
01.02.2026 Prost(k)o o muzyce - Karolina Prostko
01.02.2026 13:18