Mentionsy

Radio UWM FM
19.12.2025 09:46

18.12.2025 Piórnik - Michał Napiórkowski

W Piórniku pojawi się olsztyński muzyk i producent Rafał Litwin, aby opowiedzieć o płycie swojego projektu Slaidize.

Krążek "Gdzie ja się kończę, zaczyna się słodycz" ukazał się w digitalu oraz na płycie winylowej.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 36 wyników dla "Józef Ost"

W naszym radiowym studiu mam przyjemność gościć Rafała Litwina, muzyka i producenta z Olsztyna znanego przynajmniej w ostatnim czasie jako Slejdajs.

Tak, dostałem to od mojej dziewczyny.

Ta płyta powstała w studiu, które sam zbudowałeś na ostatnim piętrze jednego z wieżowców w Wolsztynie.

No a ta najnowsza płyta zatytułowana Gdzie ja się kończę, zaczyna się słodycz została zrealizowana w zupełnie innych warunkach, czyli gdzieś na odludziu, na wsi, z poziomu gleby mogłeś patrzeć na świat.

Nie ukrywam, że płyta przedostatnia, czyli T, sprawiła dużo bólu.

Po prostu już nie miałem siły.

Jest po prostu dzika, piękna Warmia.

Podobała mi się ta surowość i tak zostało.

Ostatnio robiliśmy też poboczny projekt, który miał być stricte koncertowym projektem, więc zbudowaliśmy materiał, graliśmy próby i tak dalej.

Byłem na koncercie zespołu Józef Ost, w którym zdajesz się występuje.

Nie ukrywam, chociaż w tym przypadku kurczę spodziewałem się Karola, a dostałem Karola zupełnie innego.

co on mówi, śpiewa na płycie Slay Dice, a tymi wcześniejszymi nagraniami, jako na przykład Józef Ost, no to trochę miałem wrażenie, że to ten sam, a nie ten sam człowiek.

Ale to moim zdaniem dobrze wychodzi, bo te postacie się powtarzają.

To mnie po prostu nudzi, nie interesuje mnie to.

I mimo tego, że niby grają do tego czasu na muzykę, mają za mało, albo robią swoje rzeczy, które ich pochłaniają po prostu w całości.

A my po prostu sobie graliśmy, nie ćwicząc żadnych piosenek.

Jeżeli teraz już przeszliśmy trochę do wspomnień, to też zachęcam Cię do sięgnięcia w głąb swojej pamięci, jak pamiętasz tamte czasy z zespołem, który wtedy w Olsztynie był naprawdę popularny, ale niestety niewiele zostawił po sobie.

Nie no, trochę zostało nagrane.

Dużo zostawiliśmy.

Zostałem ojcem, więc to generalnie wywróciło moje życie i trochę, a właściwie nie trochę, tylko na te 10-12 lat.

Wyrwał mnie po tych 12 latach, mówi stary, no chodź, trochę spotkamy się i po prostu nie wychodziłem z domu.

No po prostu pochłaniało to 100% mojego czasu.

Została zrealizowana w Złotej Skale Roberta Brylewskiego.

Po prostu.

I za troszkę chwil to ostatecznie się rozstałeś.

postanowił odejść, a ja postawiłem wtedy wszystko na szali takiej, że zróbmy z tego projekt bez wokalisty, no bo w Olsztynie ciężko jest znaleźć kogoś, kto by się chociaż zbliżył do Piotrka w pewnej estetyce.

No ale stwierdziliśmy, że jeżeli robimy to sami, w sensie zupełnie sami, to nie jest nam potrzebny wydawca, tym bardziej, że Andrzej był zajęty ostatnio, miał inne rzeczy na głowie i stawianie pieczątki Mons Music na płycie, po prostu stwierdziliśmy, że to nie ma sensu.

Może dlatego to słychać, bo po prostu to robię.

Żeby uczyć od form albumowych, piosenkowych i udźwiękawiać po prostu obrazy i odwrotnie.

Chociaż znam bardzo dużo ludzi, którzy kupują te płyty, sam do nich należy, kupują te płyty, leżą, wydają majątek, bo ceny tych płyt zrobiły naprawdę wysokie i trzeba naprawdę dobrze zarabiać, żeby na przykład reedycje Coila się ostatnio pojawiły.

Oglądałem ostatnio, a może nie ostatnio, ale ostatnimi filmami, które mnie po prostu wryły w ziemię, są filmy Jodorowskiego.

To nie do chorych i trudnych rzeczy, ale też i nie takich znowu prostych.

Nie wiem, czy to kogoś interesuje, ale te lizaki, które widać, dostawałem je od mojej dziewczyny przez cały okres tworzenia tej płyty.

Nieświadomie, zupełnie bez żadnego zameru, że to zostanie gdzieś tam wykorzystane.

To po prostu był słodki prezent.

To był ostatni w 2025 roku piórnik.

0:00
0:00