Mentionsy
O chaosie w Madrycie i wielkim pożegnaniu w Zakopanem (Budka Komentatorska #41)
Czas na kolejny odcinek "Budki Komentatorskiej" w tym jakże szczegółnie piłkarsko choatycznym okresie. Będzie on opowiadał o właśnie chaosie w Realu Madryt, zmaganiach na boiskach topowych lig europejskich, a także ostatnim skoku Kamila skoka przed publicznością na Wielkiej Krokwi.
Szukaj w treści odcinka
Jednak okazało się, że Dortmund zrobił to, co Real Madrid lubił robić najbardziej w Lidze Mistrzów, czyli strzelił gola w 95. minucie za sprawą Karneja Cukwuemeki.
Derby Madrytu, Derby Madrilenio, czyli rzecz jasna Atletico-Real.
Idzie się załamać, ale to nie jest pierwszy raz, kiedy się idzie załamać jako kibic Realu, ponieważ Real wygrał ten mecz nieskutecznością Atletico.
Potem koniec końców trafił na nieszczęście kibiców Realu.
A w samej końcówce Real uratował Aurelien Choumeny kapitalną interwencją.
Ale o tym nie mówię, bo to jest codzienność, bo w każdym meczu Realu Thibaut Courtois ratuje.
Co do obrony jeszcze, to Real dobrze grał w obronie, a szczególnie dobrze grał Antonio Rudiger, ale koniec końców zarówno on, jak i Asensio doznali urazu, dlatego Real kończył ten mecz obroną Mendy, Caleras, Chouameni, Valverde.
Jeśli ktoś się zastanawiał, czy w Realu formacja defensywna
Szkoda, że od tamtego momentu wszystko zaczęło iść nie tak, jeśli chodzi o jego przygodę w Realu, czyli półtorej spotkania teoretycznie.
Ale znowu generalnie zaryzykowuje stwierdzenie, że Barcelona grała, a Real się przyglądał.
Inna kwestia, że mało kto się Realu w finale spodziewał pomiędzy Atletico.
Jeśli chodzi o masakrę, to to, co ja obejrzałem w końcówce tego spotkania, woła o pomstę do nieba i aktualnie nie wiem, czy widziałem bardziej żenującą końcówkę spotkania w wykonaniu Realu Madryt.
Realu, Madryt.
Rzecz jasna, pewnie najwięcej rozgłosów zbierze mecz Barca z Realem, rzecz jasna, ale też możecie coś wspomnieć o półfinałach ewentualnie.
I tak, ale zgadza się z tym, co powiedziałeś, Kuba, że to był w ogóle taki, taki mecz, że Real strzelał, a Atletico miał sytuację, tylko było nieskuteczne, szczególnie Sorlot, który tam właśnie przy tej jednej głupce, no nie wiem, co on tam chciał dowalić, w końcu trafił do siatki, ale to był tylko gol kontaktowy, jak się okazało potem honorowy.
Znaczy fajnie, Barcelona wygrywa pierwsze trofeum w tym sezonie i broni superpucharu, bo myślałem, że utrzymamy trend od 2022 roku, że będziemy wygrywali superpuchary na zmianę, że Barca-Real, Barca-Real, a tak to Barcelona broni po raz pierwszy chyba do 2010 czy 2011 roku tam obroniła superpuchar Hiszpanii.
Kiedyś była taka bramka, tylko nie pamiętam z kim, ale coś wydaje mi się, że podobnego widziałem do tego, co pokazał w meczu z Realem Madryt i tak, też szkoda mi Atletico Bilbao, bo twierdzę, że na przynajmniej jedną bramkę w tym spotkaniu zasłużyli, tutaj oryginalny nie będę.
No tak, ponieważ jak Paweł już powiedział, trzeba by Alonso się pożegnał z stanowiskiem trenera pierwszej drużyny Realu Madryt, gdzie w ogóle też potem pojawiły się sceny, gdzie Alonso miał zrobić szpaler z piłkarzami, Mbappe powiedział, że nie.
Potem Mbappe to w ogóle argumentował, właściwie mógł argumentować tym, że tam piłkarze Barcelony tam mieli coś mówić do kibiców Realu.
Ci Pavones to mieli być właśnie ci piłkarze klasy średniej, którzy mieli dostarczać poziom, ale w tym realu jest aktualnie taki problem, że albo piłkarz jest w formie i jest kluczowy, albo jest po prostu słaby.
Czyli, no, moim zdaniem aktualnie w tym Realu jest więcej Pavones niż Galacticos i to może być naprawdę teza, która spowoduje, że kibice Realu się o to sproją.
Real to sobie sam zrobił.
Perez trochę dłużej zna takiego Vini'ego niż Xabi Coloso z tej kadencji i w momentu, kiedy Vini dołączył do klubu, aczkolwiek Xabi go powinien znać jako piłkarza, który też kiedyś w końcu zdobywał z Realem Ligę Mistrzów, no i się nie postawił po jego stronie i naprawdę trochę tego nie rozumiem, bo też uważam, że Florek jest jaki jest, ale nie jest głupi przede wszystkim i powinien czaić, że no chłopaki to czasami no wyżej starają niż dupę mają, ale jak się okazuje jednak tak nie myśli.
Jeśli chodzi o 10 największych porażek Chabiego Alonso, bo aż tyle wyliczyłem, poza tym, że tam real nie miał ani jednej działającej formacji, a właściwie nie miał jednej stabilnej działającej formacji, to po pierwsze PSG, czyli totalne rozgromienie, ale to jest początek sezonu, więc luz.
Co do Expected Goals, bo to też jest ciekawa statystyka, najwięcej Real pozwolił na Expected Goals w spotkaniach z Barceloną, Super Puchar 2,8, City 2,6, Atletico Liga 2,3, Liverpool 2,3, a na flaskorze nawet pokazuje 2,5, Atletico Super Puchar 2,2 i Sociedad 2,2, ale wtedy graliśmy niemal całą połowę w dziesiątkę.
Co tylko pokazuje w jakiej sytuacji był Real kiedy grał z rywalem silnym.
Im dłużej trwała kadencja Czabiego, tym mniej Real wyglądał jak drużyna, którą Alonzo obiecywał.
Real to specyficzny klub, w którym rządzą piłkarze i Czabiego to przerosło, gdy trafi do normalniejszego klubu z inną hierarchią, z inną presją dookoła zespołu, pewnie odniesie sukces.
Latem nie było pół argumentu przeciwko Alonzo w Realu, teraz coraz trudniej było znaleźć argumenty za.
Nie wiem, czy to było po polsku napisane albo powiedziane, ale przepraszam, też trochę jestem tym dniem i ogólnie tym całym realem zmęczony.
Tam przy okazji potem napisałem do pana Kręcidło, jak jego zdaniem procentowo się rozkłada kwestia zwolnienia Chubby'ego z realu lub też odejścia za porozumieniem stron, co moim zdaniem jest trochę bullshitem.
i które pokazało jak wybitnym talentem trenerskim jest, a uważam, że możemy to powiedzieć przy jego wieku i jego dotychczasowej pracy, musi odejść z Realu po zaledwie pół roku.
Po pierwsze, w dzisiejszych czasach nie mamy już w ogóle cierpliwości, a po drugie, oczekiwania w Realu są oczywiście ogromne.
obozów piłkarzy Realu, czyli zwolenników i przeciwników Xabiego Alonso.
Ponieważ po odejściu Xabiego Alonso piłkarze Realu pożegnali go na swoich mediach społecznościowych, ale nie zrobili tego.
No i jest nasz okruszek, nasz kochany Vinicius, piłkarz, który, no podobnie jak Diesel w zimę się długo w Realu rozkręcał.
A 14 stycznia Real zagrał z Albacetem.
I z tym Albacetem Real Madryt, właśnie to klub piłkarski Real Madryt, przegrał 2-3.
Porażka w dwumeczu z trzecioligowym Realem Union.
I Real przegrywa z 17. drużyną Segunda División, czyli Albacete.
Otóż jest to Alcoyano, z którą Real Madrid przegrał wtedy w 2021 roku.
No generalnie takie tuzy, jeśli chodzi o grę w Real.
Jeśli piłkarz, który się nazywa Bernabéu radzi sobie z prawą stroną Realu, to wiedz, że coś w twoim życiu poszło nie tak.
Ogólnie rzecz ujmując, w tym spotkaniu nie grał Jesus Vallejo, czyli piłkarz, który jest obrońcą Albacete i który jest znany z bycia retrowowym Realu, ale to nie spowodowało, że bramki Realowe nie strzelił były zawodnik Realu, ponieważ tam ten pierwszy zdobył za bramki.
którego nazwisko brzmi Villar, jak się okazuje, jest byłym piłkarzem Akademii Realu Madryt i aktualnie jest zawodnikiem Albacete, więc klątwa trwa i piłkarze, którzy grali w Realu, strzelają Realowi, bo tak bywa.
Młodziki się nie spisały, doświadczeni zawodnicy nie wynieśli nic, generalnie rzecz mówiąc to jest kur... dramat, w sensie naprawdę, ja wiem, że ja tego słowa często nadużywam w kontekście piłkarskim, ale oddając te emocje ciężko nie mówiąc tego słowa, które w języku hiszpańskim oznacza rzecz jasna, zakręt, a na takim zakręcie się właśnie pojawił Real Madryt i szczerze powiem, że niech ten sezon się kończy jak najszybciej, bo ja już mam dość.
A, i zapomniałem się, że to są wszystkie rozgrywki, w jakich gra aktualnie Real, zatem uchu.
Co do innych spotkań, to Atlético wyeliminowało Deportivo La Coruña, a Racing Santander, czyli drużyna, która wyeliminowała Villarreal, gra dzisiaj z Barceloną, tutaj raczej nic się nie stanie, bo Barcelona ma trenera, a nie house.
Nie, przepraszam, nie, 19-20 nie, bo zdobyli wtedy po trójną koronę, ale był taki mecz z Gladbach, gdzie przegrali 5-0, był taki mecz z Zarbrychen, gdzie przegrali 2-1, był mecz z Holstein Kiel, też przegrany, więc nie tylko Realowi Madryt się zdarza, co chciałem na jakiekolwiek...
Tak, no ale słuchaj, moim zdaniem, ja to będę powtarzał wielokrotnie, jeśli coś się dzieje więcej niż raz, to przestaje to być, nie wiem, czymś nienaturalnym, a jak widać, to jest takie w kulturze real, że raz na czas trzeba coś odwalić w pucharze.
Ale umówmy się, że mało kogo interesuje, przykładowo, nie wiem, transfer Edwarda Obłowę w momencie, w którym w realu, no, strta się pali dosłownie, jakby.
Wszystkie te problemy, które gdzieś tam były pod jakąś kopułą, aktualnie wychodzą i lepiej, że to wychodzi teraz niż, nie wiem, w kwietniu, maju, więc w pewien sposób dobrze się stało, ale no nie zmienia faktu, że real jest pośmiewiskiem aktualnie.
Tak samo było przecież z historią osoby, do której porównywano kadencję Alonso, czyli Dorafy Benitez'a, który tam po odejściu z Realu zastąpił Gozidan, czyli był trener Castilli i był piłkarz Realu, rzecz jasna.
Ostatnie odcinki
-
Teleturnieje (Radio Reality Show #13)
03.02.2026 11:10
-
,,I tak już zostało” (Z kolejki pod scenę#1)
01.02.2026 11:02
-
Posłuchaj (mnie) jak mówię o…samplingu (Posłuch...
30.01.2026 11:34
-
O porażce Bayernu w lidze, hitach w calcio i ro...
29.01.2026 10:55
-
Muzyka XX wieku (Podsłuchani, seria - "Od Betho...
28.01.2026 11:02
-
Dwie strony błoń #4
27.01.2026 11:28
-
Posłuchaj (mnie) jak mówię o… tym, jak jazz zac...
24.01.2026 10:57
-
O derbowym przełamaniu United i szalonym spotka...
23.01.2026 11:05
-
Wielkie światy i ciasne uliczki. O projektach m...
22.01.2026 10:57
-
Zmiana reżyserem losu (Pod jednym niebem #2)
21.01.2026 11:53