Mentionsy
Posłuchaj naszej rozmowy
Szukaj w treści odcinka
Paweł Krakowiak, wicekomandor jacht Klubu Królewskiego Miasta Darbowa.
Rok 2025 to na pewno był bardzo bogaty rok, bo zorganizowaliśmy taką wyprawę do Amsterdamu i z powrotem naszym jachtem Sekstantem.
Była to wieloetapowa wyprawa i wielu członków naszego klubu brało w niej udział i była ona też bardzo ciekawa, bo odbywała się po wodach.
gdzie są pływy, czyli są prądy, pływy, czyli przypływy, odpływy.
No właśnie, bo na Bałtyku tego nie ma, a na Morzu Północnym, gdzie pływaliśmy, dochodzą nawet do kilku metrów, więc to naprawdę było ciekawe wyzwanie i ciekawa nauka dla wszystkich osób, które tam pływały.
Oczywiście zorganizowaliśmy po raz kolejny regaty Trzy Perły, które odbyły się u nas w Darłowie na Redzie i trwały dwa dni i było to naprawdę bardzo też fajne wydarzenie.
Było ponad 15 jachtów, więc naprawdę fajna frekwencja.
jak na takie małe regatki, które gdzieś są organizowane w takim małym porcie jak Darłowo.
No i na jesień tradycyjnie popłynęliśmy sobie w taki rejs w ciepłe klimaty, w ciepłe rejony i tym razem wybraliśmy, no właśnie, gdzie my byliśmy tym razem.
Na Lazurowym Wybrzeżu.
Otóż to na lazurowym wybrzeżu zachciało nam się odwiedzić czerwone dywany i palmy, które rosną wzdłuż portowych miasteczek, które są we Francji.
Było to bardzo ciekawe doświadczenie, nauczyło nas różnych ciekawych rzeczy też i żeglarskich, ale też takich turystycznych.
I okazuje się, że czasami problemy z zaparkowaniem jachtu, tak?
Z tego, co czytałem w waszych opisach, to trzeba było gdzieś dalej od brzegu cumować i łódką dopływać do brzegu.
To prawda.
Wzięliśmy sobie, żeby było nam wygodniej, wypożyczyliśmy katamarana i okazało się, że w większości portów na lazurowym wybrzeżu po prostu katamaranów nie lubią i nie chcą przyjmować.
Właściwie to staliśmy tylko w porcie, z którego startowaliśmy, w którym zmienialiśmy załogę.
Jeszcze w jednym porcie tylko udało nam się stanąć w Marinie, a Marin tam są dziesiątki.
No naprawdę co kawałeczek jest Marina i żadna z nich niespecjalnie chciała nas przyjmować, więc staliśmy na kotwicy.
To też miało swoje bardzo pozytywne strony, dlatego że nie byliśmy w zgiełku, byliśmy w swoim towarzystwie, które bardzo lubimy, a na ląd mogliśmy dostać za pomocą dingi, czyli takiego napompowanego pontonu z silnikiem, który nas po prostu, ktoś dowoził nas z załogi na brzeg i wtedy na zmianę sobie tam wychodziliśmy i zwiedzaliśmy.
Zanim o planach, to spytam się co z waszym flagowym okrętem, czyli z sekstantem.
Zima trzyma, mróz trzyma, wytrzymacie sekstanta przy Kei, czy zabraliście go z wody?
Nie, zabraliśmy go z wody oczywiście, ale to nie było takie oczywiste, bo plany były takie, żeby go zostawić.
Ale w końcu okazało się, że musimy wymienić pewien element masztu, czyli roller.
No a jak wyjęliśmy maszt, to wyjęliśmy również jacht.
i stoi w tej chwili na kobyłkach czy na wózku, a my mamy dostęp do części podwodnej, którą możemy bardzo dokładnie sprawdzić.
Jak się później okazało, mamy też przegląd taki klasowy, który jest co pięć lat i wtedy jacht tak czy siak musi być wyjęty z wody i wtedy przyjeżdża komisja, sprawdza wszystko bardzo dokładnie i dopuszcza jacht do żeglugi na następne lata.
Zaczynają się dość wcześnie, bo 30 stycznia wylatujemy do Tajlandii i to jest jedno z moich marzeń, które było do tej pory niespełnione.
Tam czarterujemy jacht i będziemy pływać po zatoce, po pięknych terenach, m.in.
wyspach, gdzie nagrywali filmy.
film Jamesa Bonda albo jakieś tam inne wyspy, gdzie inne filmy nagrywano.
Jest tam podobno przepięknie, cudownie i wszyscy, którzy tam byli opowiadają to tylko w samych superlatywach.
Wynajmujemy znowu katamarana, bo jest wygodnie i jest nam fajnie na katamaranie.
Następne etapy czy kolejne wyprawy w tym roku temat jest otwarty.
Raczej nie organizujemy jakiegoś wielkiego rejsu, jeżeli chodzi o Sextanta.
Raczej będziemy pływać tutaj gdzieś bliżej, być może do Szwecji, może do Danii, może na Borcholm, jak to z reguły co roku bywa w jakieś weekendowe rejsy albo w wakacje być może wybierzemy się troszkę dalej.
W tym roku 22 do 24 maja organizowane są regacje, tym razem w Kołobrzegu.
Przesnował powstałą bałtycką grupę żeglarską, która oczywiście z nami współpracuje i w ramach naszych regat trzy perwy łączących trzy miasta, czyli Kołobrzeg, Darłowo i Ustkę.
Te regaty w tym roku odbędą się właśnie w Kołobrzegu.
Będzie to jednocześnie otwarcie sezonu żeglarskiego w Kołobrzegu.
Zostają jeszcze regaty, które odbywają się na jeziorach, bo w tych też bierzemy udział.
Centrum Sportów Wodnych w Dąbkach organizuje co roku regaty i w nich bierzemy udział, bo tam mamy najwięcej naszych prywatnych łódek, ale też najemnie są organizowane regaty, w których czasami braliśmy udział w tej chwili już jakoś rzadziej, dlatego że dość trudno nam się transportuje nasze małe łódeczki do takiego miejsca, ale często tam bywamy po prostu towarzysko i też się przyglądamy tym regatom, które tam się odbywają.
Ostatnie odcinki
-
Marcin Pluta, organizator akcji "Siła dla Chmiela"
03.02.2026 14:48
-
Alina Ratkowska, dyrektor słupskiej filharmonii
03.02.2026 14:47
-
Joanna Chojecka, dyrektor Muzeum w Koszalinie
03.02.2026 13:55
-
Krzysztof Jedynak, Muzeum w Koszalinie
03.02.2026 13:31
-
wiceprezydent Koszalina Tomasz Bernacki
03.02.2026 12:09
-
Posłuchaj naszej rozmowy
03.02.2026 12:09
-
Arkadiusz Jaskulski, rzecznik powiatu
03.02.2026 12:02
-
Dzień Życia Konsekrowanego 2026
02.02.2026 15:06
-
Ordynariusz diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej ...
02.02.2026 13:42
-
ks. Wacław Łukasz, kanclerz Kurii Biskupiej w K...
02.02.2026 13:28