Mentionsy

Radio Plus Koszalin
07.01.2026 12:02

Medycy z diecezji z wizytą noworoczną u biskupa

Medycy z diecezji z wizytą noworoczną u biskupa

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 38 wyników dla "Szpitala Powiatowego w Sławnie"

To jest oczywiście część tak zwanego dyspasterstwa służby zdrowia, w które wpisuje się nasze posługiwanie wśród pensjonariuszy, wśród pacjentów, a które adresowane jest nie tyle do chorych, to mamy oddzielne dyspasterstwo chorych, tylko

Przy czym warto pamiętać, że tym duszpasterstwem objęci są zarówno lekarze, jak i pielęgniarki, ale też personel medyczny, administracyjny tych wszystkich placówek, ponieważ ta posługa wśród chorych jest tak wyjątkowa, szczególna, że ona ze względu na swoją specyfikę jakoś woła o oddzielne potraktowanie.

Z tego duszpasterstwa ogólnego wyłania się taka potrzeba jeszcze spotkań

Właśnie w takim gronie tam jest inna specyfika, inne dylematy, również inne kwestie moralne, etyczne.

To się razem składa na takie budowanie środowiska, które w społeczeństwie naszym współczesnym będzie chciało jasno, konkretnie, zdecydowanie opierać swoją posługę o wartości chrześcijańskie, a konkretnie o relacje wojenne.

Wierze, czyli Jezus Chrystus dla nas nie jest tylko prywatną sprawą, ale staje się inspiracją do tego, aby posługiwwśród wiernych.

Myślę, że to bardzo ważny wątek wśród wiernych, którzy są pacjentami, potrzebują opieki, ale przede wszystkim my chcemy budować taką relację człowiek-człowiek, nie pacjent-lekarz.

To jest bardzo ważne, tylko relacja człowieka.

która jest już też uzdrowieńcza.

W gruncie rzeczy przecież chodzi o to, żebyśmy lepiej, skuteczniej posługiwali właśnie przez uzdrowienie ludzi.

To też jest dosyć istotne, że w współczesnym świecie kwestionuje się ten wymiar etyczny posługi, na przykład lekarza.

Wielkie kwestionowanie, naprawdę znaczące.

klauzuli sumienia z jakimś wielkim zagrożeniem i myślę, że wielu lekarzy czy też pielęgniarek, w szczególności ci, poszukują jakiejś takiej motywacji i wzmocnienia, żeby nie zrezygnować z tego, co jest właśnie charakterystyczne dla katolika, dla chrześcijanina, kierowanie się sumieniem, a w sumieniu jest to głos Boga.

Nazywam się Janusz Skalski, jestem kardiochirurgiem dziecięcym, ale już w wieku emerytalnym.

Panie profesorze, dzisiaj spotkanie z medykami tak szeroko pojętymi z diecezji koszańskiego-kołobrzewskiej.

Takie moje ciekawe obserwacje z mojego długiego życia zawodowego, bo przecież już ponad 50 lat w zawodzie kardiochirurga spędziłem.

I te moje obserwacje są także związane z niezwykłością zawodu, którym miałem zaszczyt wykonywać, niezwykłością moich obserwacji, ciekawostek, które dotyczyły zdarzeń, których byśmy się w ogóle nie spodziewali, a które miały miejsce.

Niektórzy to nazywają cudem w medycynie, niektórzy nazywają niezwykłymi zdarzeniami, wszystko jedno jak to nazywamy.

Ale jeżeli to coś może zainteresować katolika, ale niekoniecznie katolika, każdego, to chcę o tym porozmawiać.

Chcę porozmawiać o tym, że niektóre zdarzenia w moim życiu zawodowym były tak niezwykłe, że nie potrafiłem ich sobie ułożyć w swoim umyśle, w swoim rozumieniu.

O tym można mówić czasem z ukosa, także i z takim spojrzeniem głęboko katolickim.

Głębokiej wiary, ale można mówić do każdego, także i dla ateisty, tak żeby zrozumiał to, że niektóre zdarzenia nie jesteśmy w stanie do końca sobie wytłumaczyć.

Jak mocno wiara, przestrzeganie etyki tej chrześcijańskiej może, czy pomaga wręcz pacjentom?

Niektórym może pomaga, ale ja nie mogę tego uogólniać, że pomaga wszystkim, bo są naprawwspaniali, znakomici lekarze, którzy są ateistami i są również niezwykle wartościowymi lekarzami i ten zawód wykonują wspaniale.

Ale każdy z nas w coś tam wierzy.

W związku z tym, jeżeli tylko spełniają swoją rolę w sposób należyty, w sposób piękny, w sposób odpowiedzialny, to to wszystko jest dobre, właściwe.

Każdy z nas inaczej postrzega opatrzność boską albo opatrzność jakąś, która nad nami czuwa.

Grunt, żeby spełnić się i żeby to, co robimy, nam dawało spokój, satysfakcję i przeświadczenie, że robimy coś bardzo dobrego, pozytywnego, takiego, które służy drugiemu człowiekowi, tak jak tylko potrafimy najlepiej.

Tomasz Walasek, dyrektor Szpitala Gruźliczego i Szpitala Powiatowego w Sławnie.

Jak to jest w szpitalach?

Czy widzi Pan, że ta wiara i wyznawanie wartości chrześcijańskich pomaga i jednej i drugiej stronie?

wi tutaj o medykach i o samych pacjentach?

Bezwzględnie tak.

Jeżeli ktoś wierzy, to ma większe prawdopodobieństwo pokonania tej choroby.

Trzeba głęboko wierzyć i jeżeli pacjent jest wierzący i doktor jest wierzący, pielęgniarki są wierzące, to prawdopodobieństwo sukcesu wypisania pacjenta w stanie lepszym niż trafił lub uratowania mu najpierw zdrowia, często życia wzrasta.

Czytając setki różnych analiz, opracowań, to wiara jest bardzo wysoko, bo pacjenci, którzy się poddają, to ich prawdopodobieństwo

Wyjścia z tej choroby jest minimalne.

Jeżeli wierzą, no to z pomocą terapii medycznej, z pomocą fantastycznych lekarzy, znakomitych pielęgniarek, to prawdopodobieństwo w sposób istotny wzrasta i to jest jako aksjomat.

0:00
0:00