Mentionsy
Dokumentacja z TPD trafiła do archiwistów
Dokumentacja z TPD trafiła do archiwistów
Szukaj w treści odcinka
Wenda Kielar, sekretarz oddziału okręgowego Towarzystwa Przyjaciół Dzieci w Kaszalinie.
Przekazaliśmy dokumentację naszą, TPD-owską, do Archiwum Państwowego, żeby uchronić ją przed zniszczeniem i udostępnić też te wszystkie rzeczy, które są tam zapisane, szerszej grupie osób.
Pierwsze zebranie założycielskie odbyło się 3 kwietnia 1946 roku.
W czerwcu przyjmowaliśmy już dzieci na kolonii w Mielnie.
W tamtym okresie prowadziliśmy dom dziecka, szkoły, przedszkola, żłob.
Warto jest zaznaczenia to, że przecież te ziemie, koszalin, całe były województwo koszalińskie to nie były ziemie polskie.
Tutaj całą administrację państwową wszystko trzeba było tworzyć od nowa.
W związku z tym też Towarzystwo Przyjaciół Dzieci.
swoje struktury musiało tworzyć od nowa.
To są dokumenty potwierdzające naszą działalność.
Takie sprawozdania miesięczne, roczne, ile szkół prowadziliśmy, przedszkoli, ile dzieci korzystało, kolonie, gdzie były organizowane, dom dziecka, jest księga wychowanków domu dziecka, jest pełno protokołów z zebrań naszych oddziałów terenowych, bo to nie tylko Koszalin.
Byłe województwo koszalińskie to i Słupsk, i Złotów, i Wałcz, także ogrom.
Taką ciekawostką było też, że prowadziliśmy prewentorium, czyli sanatorium dla dzieci pod Słupskiem.
Jeszcze co powiem, w 1946 roku można powiedzieć, że byliśmy organizacją prawie że samowystarczalną.
My mieliśmy gospodarstwo ogrodnicze na Bałtyckiej 6, my mieliśmy dwie krowy, konia mieliśmy.
Też tak można powiedzieć, że park maszynowy był, bo były dwa samochody.
To służyło temu, żeby jak najwięcej tych placówek prowadzić, no bo taka była potrzeba na tamte czasy.
Czy utrzymują Państwo kontakt z tymi wychowankami, no może nie z tymi z 1946 roku, ale z tymi sprzed kilkudziesięciu lat?
Czy oni jeszcze pamiętają o Was, czy się z Wami kontaktują?
Niemniej jednak ja miałam taką okazję, bo jak rozpoczynałam pracę w Towarzystwie Przyjaciół Dzieci, to moimi nauczycielami były osoby, które organizowały towarzystwo tutaj.
Pan Prądzyński, Pan Bielawowski, Pan Kuiński.
No nie wymienię wszystkich, ale mówię, miałam taką okazję, że z tymi osobami pracowałam.
Lżej na sercu będzie, jak wiadomo, że te wszystkie dokumenty, ta cała dokumentacja, archiwa zostaną umieszczone tutaj w Koszalińskim Archiwum Państwowym?
Ktoś kiedyś może napisze jakąś monografię, skorzysta, bo mówię, wiedzy jest ogrom.
Robert Borucki, kierownik oddziału drugiego w Archiwum Państwowym w Kosialinie.
Podjęliśmy takie działania mające na celu przygotowanie dokumentacji do przejęcia tutaj z Archiwum Państwowym w Kosialinie.
Mamy w tej chwili tą dokumentację, jesteśmy na etapie końcowym, jest porządzona ewidencja do tej dokumentacji i kolejnym etapem jest opracowanie już takiej szczegółowej tej dokumentacji, ponieważ zawiera ona także dokumenty nie tylko samej tej centrali wojewódzkiej zarządzającej towarzystwem na terenie całego dawnego województwa koszalińskiego, tego dużego w granicach administracyjnych z lat 50-75, czyli obejmujące też dawne
województwo słupskie.
Będą musiały być prowadzone prace porządkowe polegające na wydzieleniu tej dokumentacji poszczególnych oddziałów terenowych w odrębne takie jednostki, my to nazywamy zespołami archiwalnymi, a więc dotyczą to akta, na przykład przykładowo Drawska Pomorskiego, Wałcza, czy Świdwina, czy Białogardu, Kołobrzegu, Złotowa.
Wydzielenia w pojedyncze takie zespoły archiwalne, nadanie odpowiedniej ewidencji numerów
opoziątkowania, opracowania.
To, co pan redaktor mówił o digitalizacji, to digitalizacja zasobu tego będzie dopiero ostatnim etapem, dopiero po tym, jak upoziątkujemy.
Nie ma sensu w tej chwili digitalizować czegoś, co zmieni swój układ wewnętrzny.
Zaglądając w te dokumenty, bo ja rozumiem, że na co dzień archiwiści, także pan pracujecie na tych starych dokumentach, pożółkłych czasami, z którymi trzeba się obchodzić bardzo delikatnie.
Te dokumenty, wartość polega na tym, że one obrazują jakby początek tutaj tej polskości na Pomorzu Środkowym, bo najwcześniejsze pochodzą dokumenty z 1946 roku i lat następnych, a więc wtedy, kiedy na tych terenach się dopiero te państwa polskie jakby rodziło, bo to były przecież ziemie niemieckie.
I wydaje mi się, że to jest bardzo taki ważny czynnik, który dodatkowo nam jakby wzbogaca naszą dokumentację dotyczącą historii tych ziem.
Ostatnie odcinki
-
Posłuchaj naszej rozmowy
04.02.2026 11:59
-
Marcin Pluta, organizator akcji "Siła dla Chmiela"
03.02.2026 14:48
-
Alina Ratkowska, dyrektor słupskiej filharmonii
03.02.2026 14:47
-
Joanna Chojecka, dyrektor Muzeum w Koszalinie
03.02.2026 13:55
-
Krzysztof Jedynak, Muzeum w Koszalinie
03.02.2026 13:31
-
wiceprezydent Koszalina Tomasz Bernacki
03.02.2026 12:09
-
Posłuchaj naszej rozmowy
03.02.2026 12:09
-
Arkadiusz Jaskulski, rzecznik powiatu
03.02.2026 12:02
-
Dzień Życia Konsekrowanego 2026
02.02.2026 15:06
-
Ordynariusz diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej ...
02.02.2026 13:42