Mentionsy
Skąd ta lama? Czyli białoruskość po wrocławsku
Skąd wzięła się lama u Jacka Sutryka i dlaczego Polacy są bardziej tolerancyjni od Hiszpanów? Co o wrocławskiej wielokulturowości mówią pracownicy trzeciego sektora i jak walczą z uprzedzeniami wobec Ukraińców oraz innych mniejszości narodowych?
Przekonajcie się!
Wrocław to miasto spotkań — miasto studentów, ale też migrantów.
Wraz z coraz liczniejszym napływem nowych mieszkańców pojawia się wyzwanie integracji społecznej, czyli przenikania się różnych kultur. Właśnie dlatego udaliśmy się na Międzynarodowy Wieczór Kultury Białoruskiej, który odbył się w Centrum Aktywności Lokalnej na Hubach.
Zuzanna Galert
Szukaj w treści odcinka
Czasami zdarzyło mi się być na tańcach w kręgu, na których tańczyła osoba, która nie słyszała, dlatego, że koło pociągnie, w sensie my krok pomylimy, ale cała grupa nas pociągnie dalej.
I dla mnie największym sukcesem jest to, że są osoby, które z jednego centrum, które jest na jakimś skrajnym kawałku Wrocławia jadą na drugi kraniec Wrocławia, żeby pojawić się na naszych wydarzeniach.
I tak naprawdę każde to wydarzenie, tak jak i to, jest również dla mnie okazją tego, żeby poznać inną kulturę, poznać różne tradycje, trochę się wymienić tym.
Z każdą osobą, która prowadzi, czy odbywa się jakieś u nas wydarzenie, to ja również poznaję inny kawałek świata, czasem już wiem trochę więcej, ale myślę, że każde wydarzenie jest dla mnie też okazją, żeby zobaczyć coś innego, jeżeli chodzi o osoby z Białorusi.
A dla kogo jest to wydarzenie?
Bardziej dla Polaków, czy bardziej dla Białorusinów?
ich drogę do Wrocławia, jak ona wyglądała, dlaczego brali ten kierunek, jak do nas trafili, by mogli się swoim życiem podzielić, ale tymi tradycjami też i kulturą.
A tutaj zdarzyło się tak, że osoba, która prowadzi fundację i działania Świetlica dla Dzieci, przyszła do nas z kilkoma osobami, które są z Białorusi i z Ukrainy.
Jakbyś miała powiedzieć jedno zdanie dla osób, które nie potrafią tańczyć, wiedzą bardzo niewiele o kulturze białoruskiej, jakbyś ich przekonała do tego, żeby uczestniczyć w wydarzeniu, albo żeby przyjść i zobaczyć, co oni mogą z tego zyskać.
Dlatego, że koło pociągnie, w sensie my krok pomylimy, ale cała grupa nas pociągnie dalej.
Ja zawsze zaczynam od tego, że dla mnie najcenniejsze jest to, jak osoby migranckie coś prowadzą i mówią, że czują się jak w domu.
ale zdarzyło nam się wręczyć ją prezydentowi i jej rodzina nie mogła uwierzyć, że ktokolwiek w Polsce interesuje się Peru, że w jakikolwiek sposób to, co ona robi, może być dla nas ciekawe.
I raczej mam tak, że przede wszystkim dla mnie to jest ważne, że osoby imigranckie, one czują się częścią społeczności naszej.
Edukacja seksualna seniorów nam się marzy i będziemy prawdopodobnie działać w tym kierunku, ale edukację seksualną prowadzimy dla każdych grup wiekowych.
Ja nie potrafię wymienić jednej rzeczy, bo dla mnie są ważniejsze pojedyncze historie.
Dla mnie najważniejsze są takie momenty, kiedy osoba z społeczności migrańskiej po naszych warsztatach mówi, że nagle ja się tutaj czuję bardziej jak w domu.
To jest dla mnie ważne i to jest nasz największy sukces.
To jest, myślę, gdzieś tam dla mnie najważniejsza rzecz, największym sukcesem.
Nie potrafiłabym wymienić jednego wydarzenia, ale dla mnie wielkim sukcesem jest to, że nasze działania są prowadzone w centrach aktywności lokalnej rozsianych po całym Wrocławiu i po różnych krańcach Wrocławia gdzieś tam się pojawiamy.
I dla mnie największym sukcesem jest to, że są osoby, które z jednego centrum, które jest na jakimś skrajnym kawałku Wrocławia jadą na drugi kraniec Wrocławia, żeby pojawić się na naszych wydarzeniach.
Dla mnie coś, co mnie bardzo zadziwiła, to była rozmowa z naszą dobrą koleżanką już, która pochodzi z Peru, która na przykład, ja myślę, że przy każdych warsztatach to też ja poznaję więcej, dowiaduję się więcej i ta rozmowa, kiedy dowiedziałam się, że społeczność, jeżeli chodzi o Amerykę Południową,
która przeprowadza się i mieszka w Hiszpanii, jest tam bardzo dyskryminowana i kiedy dowiedziałam się, że praktycznie w ogóle ta osoba jest niedyskryminowana w Polsce i w tym kraju się jej mieszka lepiej, na przykład to było dla mnie bardzo dużym zaskoczeniem.
Lubię też takie wydarzenia, kiedy też poznaję całe rodziny, ktoś przychodzi z dziećmi i lubię też, kiedy robimy to kolejny raz w innych miejscach, a to, co takie jest dla mnie też chyba wartościowe, to kiedy widzę osobę, która robi coś pierwszy raz, trochę się wstydzi,
To była dla nas Agnieszka Olejasz ze Stowarzyszenia Różnorodności Społecznej Update.
Ostatnie odcinki
-
0-1 Do Przerwy - Piotr Wiśniewski o roli zawodn...
02.02.2026 20:26
-
Różne kraje, czyli różne kultury - co się dziej...
30.01.2026 16:26
-
#cyberLUZ Hakerzy z ostatniej ławki? E-dziennik...
30.01.2026 11:25
-
#radioLUZ Różnice w korzystaniu z internetu mię...
30.01.2026 10:51
-
#cyberLUZ Cyber metody na świąteczne problemy.
30.01.2026 10:30
-
#cyberLUZ WCRS: Podsumowanie roku pod znakiem c...
30.01.2026 08:31
-
Serce Biblioteki Słowiańskiej. Rozmowa z Alesią...
26.01.2026 22:52
-
0-1 Do Przerwy - Kulisy organizacji XII Wrocław...
22.01.2026 17:58
-
0-1 Do Przerwy - Mateusz Kula i bieganie na ori...
22.01.2026 17:45
-
Hip-hop wnętrza - wywiad z duetem ORGANY
20.01.2026 08:49