Mentionsy

Radio LUZ
15.09.2025 13:34

Nie jesteśmy godni ptasiego śpiewu. Jak brzmią Ptaki Polski?

Ptaki Polski to opowieść o... ptakach. Stworzeniach, które nas otaczają, choć często ich nie zauważamy lub o nich zapominamy. Jak przedstawić muzycznie ptaka, jego zachowania, zwyczaje, styl życia? Jak połączyć naukę ze sztuką? Dlaczego warto ptaków słuchać, a nie tylko je słyszeć? Z Michałem Szturomskim, Jerzym Mazzollem, Aleksandrą Kornelią Maj i Arturem Jędrzejakiem rozmawiała Zuzanna Kopij.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Michał"

Jesteśmy na Great September w Łodzi, jesteśmy po koncercie Ptaków Polski i są tutaj ze mną Michał Szturomski, producent tego całego wydarzenia Jerzy Mazol, klarnecista i twórca melodyjek, tak mnie jazzman nazywają I Aleksandra Kornelia Maj, autorka tekstów

a tak naprawdę jestem mózgiem improwizującym, więc jakby ta właśnie pierwsza reakcja, ta umiejętność czytania kodów, które są zapisane w sercach muzyków, w tej muzyce, którą przygotował Michał, tak graliśmy w studio właśnie, do pewnej architektury dźwięków, do szkieletów, do aranżacji, które Michał przygotował.

I tak staram się za każdym razem grać, Michał to wie, więc już mnie niespecjalnie zaprasza na próby, raczej od razu na nagranie płyty albo na koncert.

Dokładnie rok temu Michał też się zastanawiał, czy to jest żuraw czy mazol, ale kontekst był zupełnie inny.

Ja jedno powiem, bo Michał mówił o swoich wrażeniach, dlaczego uczestniczył.

Natomiast z Michałem wcześniej zrobiłem taką dla mnie bardzo ważną płytę i to był koncept Michała, który mówił, trzeba pokazać Mazola od tej strony, czyli mnie jako klarnecistę.

Natomiast to było dla mnie oczywiste, że praca, którą włożył Michał, koncepcja, zresztą też się spotkaliśmy w kontekście jego pierwszej płyty o ptakach, czyli Sowy Polski.

i Michała tam zaprosiłem z tym projektem, więc koła się zamykają.

Były Sowy Polski, potem zrobiliśmy płytę Być i kiedy Michał już miał koncept i pracował nad ptakami Polski, to wiedziałem, że w to wejdę, bo mieliśmy za sobą też taki projekt Provinz Posen.

Także mogło być więcej, więc ten, myślę, też pewien niedosyt i ciągła nasza współpraca spowodowała, że tutaj wjechaliśmy w temat wcale niełatwy, umówmy się, bo my tak mówimy z radością, ale to jak to tak, z takami grać, czy to nie będzie śmieszne, czy to nie wyjdzie idiotycznie, czy tego źle nie zrobimy, ale propozycja Michała była konkretna, a na dodatek to co...

Michał ogarnął to produkcyjnie, finansowo i mogliśmy, że tak powiem, nie powstrzymywać się w tym, żeby był świetny obraz, który powstał, żeby był świetnie nagrany dźwięk w Studio Dwa Domy u Michała Kupicza.

Z muzyką mam właściwie tyle wspólnego, ile z Michałem od lat się znamy.

Jeśli chodzi o dobór ptaków, to właściwie Michał dał mi, myślę, że w 99% pełną swobodę i dowolność.

Nadszedł czas, dojrzewałem ja, Michał zrobił najpierw sowy i ja byłem w zachwycie.

W międzyczasie powstawania w ogóle całej idei długo rozmawialiśmy z Michałem.

A Michał często też w międzyczasie tworzył dopiero muzykę, żebyśmy mogli przedyskutować właśnie, jakie miałoby być tempo czy nastrój.

sobą reprezentuje, w jakim środowisku żyje, to co Michał powiedział właśnie o Bieliku, w jaki sposób on poluje, że powstała ta przestrzeń, to jak nastrojowy jest żuraw, jak był postrzegany w różnych wierzeniach, czy słowiańskich, czy po prostu jakichś nawet poza naszą krainą.

My z Michałem znamy się już wiele lat, więc zdecydowanie było łatwo to usłyszeć.

Michał naprawdę złapał wszystko w lot.