Mentionsy
Michał Skotnicki, wicewojewoda świętokrzyski (27.01.2026)
Gościem Rozmowy Dnia był Michał Skotnicki, wicewojewoda świętokrzyski.
Szukaj w treści odcinka
Gościem rozmowy dnia w Radiu Kielce jest Michał Skotnicki, wicewojewoda świętokrzyski i polityk PSL.
Dzień dobry panie redaktorze, dzień dobry państwu.
Panie wojewodo, wszystkie partie mówią jednym głosem w sprawie umowy z państwami Grupy Mercosur.
Twierdzą, że jest niekorzystna dla Polski.
Czy faktycznie ta umowa z Mercosurem jest tak zła dla Polski?
Czy to tylko polityczne paliwo dla partii, które broniąc rolników i konsumentów walczą o ich głosy?
Jest to w części zła umowa dla Polski, przede wszystkim w części rolniczej.
Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnym odcinku.
Przez Parlament Europejski i skierowana została ona do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
No ale ten proces, jak wiemy, sądowy może potrwać latami, natomiast ROZMOWA wejdzie w życie.
Nie wejdzie w życie.
No wejdzie w życie.
No z tego co wiem i rozmawiałem z europosłem jeszcze wczoraj, mówi, że nie powinna wejść w życie, skoro została zaskarżona do TSUE.
Komisja Europejska, pani Urszula von der Leyen, nie ma legitymacji do tego, aby ją podpisywać.
Bo to nie jest takie rozstrzygnięcie, jak u nas są w naszym prawodawstwie, w naszym parlamentaryzmie, że możemy ustawę zawetować, przesłać do Trybunału lub podpisać i przesłać do Trybunału.
Tutaj jest ona zaskarżona, więc powinno rozstrzygnąć TSUE, czy ona jest zgodna z naszymi traktatami państw członkowskich, Unii Europejskiej, czy nie i dopiero wtedy.
Dlatego, że otwieramy rynek na niesprawdzone z pochodzenia produkty rolne i spożywcze z krajów Mercosuru, z Brazylii, Argentyny, Paragwaju, Urugwaju.
Mamy zupełnie inne wymagania w stosunku do naszych rolników, do produkcji, niż tam są zalecane, możliwe.
Również proszę pamiętać o tym, że polski produkt, jeśli chodzi o
Rynek rolno-spożywczy to jest 58 miliardów euro.
Z tego olbrzymią większość eksportujemy.
Więc również prócz tego, że te produkty mogą znaleźć się na naszym rynku, to jeszcze będziemy wypierani z rynków Unii Europejskiej, gdzie 75% lokujemy naszej nadwyżki rolno-spożywczej.
To jest praktycznie cała nadwyżka, jaką mamy w handlu zagranicznym.
Nam wydaje właśnie eksport rolno-spożywczy i tu jest bardzo duże zagrożenie, że te rynki zbytu zostaną opanowane przez kraje Mercosur.
Na razie wielkość tych kontyngentów nie jest duża, ale jak się wie pan uchyli raz drzwi, to one mogą potem zostać otwarte na oścież i przez to właśnie nasi europosłowie Krzysztof Hetman, Adam Jarubas i cała grupa EPL-u zawnioskowała i przegłosowała klauzule ochronne.
Tak, aby produkcja, która ma trafić do nas, ewentualnie, bo na razie mamy z mojego punktu widzenia i mojej wiedzy zablokowane wejście w umowę Mercosur, klauzule ochronne, które mają doprowadzić do tego, że produkcja, która ma trafić do Europy, do naszych konsumentów, musi być w takim samym reżimie sanitarnym, dobrostanowym zwierząt, fitosanitarnym, jak produkują rolnicy polscy i rolnicy europejscy.
Wtedy jeżeli jesteśmy równy z równym, nasza żywność się obroni.
Wtedy nie mam najmniejszej wątpliwości, że Polacy zdecydują, że kupią, wezmą z półek polską żywność, nie żywność z dalekiego południowego zachodu.
Panie wojewodo, skoro ta umowa jest taka zła, to dlaczego większość krajów Unii Europejskiej ją akceptuje?
Nie we wszystkich krajach europejskich produkcja rolno-spożywcza jest tak ważna jak w Polsce, Francji, Austrii czy Irlandii.
Te kraje zablokowały, Belgia się wstrzymała.
No niestety zabrakło nam tutaj pomocy ze strony Włochów.
Ale też Grecy są, nie, że tak powiem, kraj rolniczy Hiszpania, która bardzo dużo ma produkcji rolnej.
Wie pan co, trzeba rozgraniczyć produkcję rolniczą od produkcji rolniczo-sadowniczej.
Grecy to oliwki, pomarańcze, mandarynki.
Hiszpania wszystko produkuje.
Hiszpania też, że tak powiem, są głównym importerem zbóż, jeśli chodzi o nasz właśnie teren.
Importują zboża z Polski, gdzie później przetwarzają np.
na wieprzowinę, więc tutaj jest uzasadniony niepokój.
Natomiast co nam daje ta umowa?
Należy też powiedzieć uczciwie, że to będzie największa umowa,
Więc bliscy nam, no przecież papieża mieliśmy z Argentyny, więc tutaj należy spodziewać się również naszej ekspansji, na przykład naszych zakładów produkujących tabor kolejowy, maszynowych, naszych dostawców do producentów samochodów.
Co prawda u nas nie mamy swojej marki.
Ale produkujemy samochody w Polsce, przecież pod Poznaniem duża firma produkująca samochody.
Bardzo wiele podzespołów produkowany jest w naszych zakładach z okolic Wrocławia, Dolnego Śląska, Mielca, Rzeszowa, więc te zakłady będą również się rozwijały, więc musimy tutaj również patrzeć na to, że jednak ta część powiedzmy mechaniczna, eksportowa do krajów Mercosuru dla nas jest również korzystna.
W Sejmie niebawem będzie po raz kolejny głosowany projekt ustawy dotyczące zakazu sprzedaży alkoholu.
Jakie jest stanowisko Polskiego Stronnictwa Ludowego?
Czy jesteście za ograniczeniem sprzedaży na przykład w godzinach nocnych, czy nawet jeszcze dalej, czyli zakaz sprzedaży nie tylko w godzinach nocnych, ale w ogóle na przykład na stacjach benzynowych?
Jesteśmy za tym, żeby rozmawiać o uregulowaniu, bo ustawa, która obowiązuje o wychowaniu w trzeźwości, ona pochodzi z 1982 roku, więc minęło ponad 40 lat po jej stworzeniu, więc ona musi być dostosowana do współczesnych uwarunkowań.
Tu chyba są wszystkie kluby parlamentarne, koła parlamentarne w naszym parlamencie za tym, żeby
Ograniczyć dostęp wszystkich do alkoholu, żeby walczyć z tym... Ale co, mówiąc krótko, prohibicja nocna?
Szanowni państwo, my jesteśmy za tym, żeby tą rozmowę rozpocząć.
Jesteśmy za tym, żeby decyzyjność również pozostała w samorządach, żebyśmy nie...
Należy się zastanowić nad tymi małymi objętościami alkoholów dostępnymi, które są w milionach sprzedawane w Polsce.
Czy może je ograniczyć, czy bardzo drastycznie podnieść na nich cenę, żeby stały się nieatrakcyjne w zakupie.
Być może to spowoduje zmniejszenie spożycia alkoholu.
Natomiast należy też uczciwie powiedzieć, że od trzech lat w Polsce spada spożycie alkoholu.
Ale również tutaj zabiegamy, żeby nie wylać dziecka z kąpielą.
Chcemy obronić naszych producentów win, ponieważ produkcja wina w Polsce rozwija się bardzo dynamicznie.
Jest to sektor rolnictwa, jest to pewna kultura, która jest związana z tradycją.
Chcemy, aby ta enoturystyka się rozwijała.
Ale myśli pan, że po wino sandomierskie ktoś przyjdzie o 23.00 do sklepu?
Nie, pewnie nie, ale natomiast jeżeli by w tych zapisach ta ustawa weszła, którą zaproponowali nasi koledzy z Lewicy i z Polski 2050, byłaby niemożność na przykład zapraszania do degustacji lub do tej turystyki po winnicach, która jest tak popularna w krajach Europy Zachodniej, która się rozwija.
W Polsce bardzo dynamicznie są winnic coraz więcej zarejestrowanych już w KOWRZE, tych takich, które produkują na rynek, a jest bardzo dużo winnic takich, których Polacy produkują na własne potrzeby, na to, żeby poczęstować sąsiada, rodzinę, a pewnie w przyszłości będą chcieli produkować na rynek, więc nie możemy tutaj za jednym zamachem zablokować całkowity
rozwój tej branży winiarskiej, która w Polsce daje nadzieję również tym rolnikom, którzy być może będą musieli się przekwalifikować z tej produkcji ogólnorolnej wielkoskalowej.
No to jeszcze jeden temat z wczorajszej konferencji prasowej Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Politycy, między innymi pan Adam Jarubas, przekonywali zarząd województwa, by na działce po szpitaliku przy ulicy Langiewicza wybudować mieszkania dla żołnierzy.
Dlaczego samorząd miałby sprzedać, dać tą działkę Agencji Mienia Wojskowego, zamiast zarobić na sprzedaży?
Panie redaktorze, jak pan wie, działka została już dwukrotnie przez zarząd wojska wystawiona do sprzedaży.
Stąd też i propozycja Agencji Mienia Wojskowego, żeby województwo przekazało tą działkę dla wojska, dla wojska polskiego.
Jest to przecież tak, po pierwsze patriotyczne, ale może zostawmy patriotyzm, spójrzmy na ekonomię.
Przecież jeżeli tam, a mamy ulokowaną ósmą dywizję Wojska Polskiego imienia Armii Krajowej w Kielcach, tutaj będzie ta dywizja liczyła około 20 tysięcy żołnierzy, z czego duża część będzie ulokowana
W Kielcach.
Więc stwórzmy warunki, żeby oni mogli tutaj się sprowadzić, zamieszkać, a nie dojeżdżać do pracy.
Spowoduje to na pewno rozwój Kielc, na pewno rozwój naszego regionu całego.
Więc może nie jest to inwestycja taka wprost, otrzymanie, że województwo dostanie te kilkanaście, może dziesiąt milionów.
Natomiast przez lata to zaowocuje tym, że nasze województwo będzie się rozwijało.
Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnym odcinku.
No właśnie, a nie jest to taka trochę polityczna pułapka dla marszałek Janik?
Bo przecież zaraz opozycja będzie krzyczała niegospodarność, miliony dajecie dla wojska, oddajecie za darmo.
Ja myślę, że opozycja dwoma rękoma zagłosuje.
Nie chcę tutaj mówić za moich koleżanek i kolegów w sejmiku, ale jeżeli byłaby taka propozycja, na pewno poprzemy ten wniosek, gdyż jesteśmy przekonani i wiemy o tym, że to będzie z korzyścią dla Kielc, z korzyścią dla naszego regionu i przede wszystkim z korzyścią dla bezpieczeństwa naszego
Jeszcze mówiliśmy na konferencji prasowej i chciałbym to, żeby wybrzmiało tutaj na naszej antenie Radia Kielce o kolei.
Bardzo dobry pomysł, oddolna inicjatywa Kolei Nastaszów, żeby przywrócić połączenia pasażerskie.
PASAŻERSKIE Z STASZOWEM Z POŁAŃCEM.
W PERSPEKTYWIE RÓWNIEŻ BUDOWA MOSTU KOLEJOWEGO W POŁAŃCU Z POŁĄCZENIEM Z MAGISTRALĄ KOLEJOWĄ NA PODKARPACIU.
NAPRAWDĘ BĘDZIE TO MOCNY ZASZCZYK DLA ROZWOJU NASZEGO REGIONU W TAMTEJ CZĘŚCI.
JEST TO TEREN WYKLUCZONY, JEŚCIĘ CHODZIĄ O POŁĄCZENIA PASAŻERSKIE.
BĘDZIE NIEBAWEM OGŁASZANY PRZ
Kolej do powiatu staszowskiego, kieleckiego, buskiego, przez który tam przebiega powrót i będą połączenia pasażerskie.
Jeszcze jedno pytanie, bo wie pan, że zajmuje się ekonomią i dla mnie na przykład najważniejsze są przesłanki ekonomiczne.
W 2000 roku to połączenie pasażerskie do Staszowa zostało zlikwidowane właśnie dlatego, że było nieekonomiczne.
Czy ktoś teraz zrobił analizę, ile to osób będzie jeździło pociągiem z Kielc do Staszowa?
Bo mówimy na razie o tym odcinku.
Dlaczego były wtedy nieekonomiczne?
Ponieważ infrastruktura przestarzała.
Mieszkańcy nie chcieli korzystać z tego typu przystanków, peronów, dworców.
Teraz będziemy mieli bardzo nowoczesną infrastrukturę.
Pociąg będzie przede wszystkim jeździł dużo szybciej.
Ja pamiętam, jak byłem studentem, korzystałem z połączeń Kielce-Staszów.
Podróż trwała blisko dwie godziny.
Teraz ta podróż, gdzie prędkość po wyremontowanej, bo już została linia kolejowa wyremontowana,
KONIEC NAPISÓW
Ja zawsze tamtędy jeżdżę, bo jest dobra droga.
Unikam tych rozkołysanych dróg do Rakowa.
Natomiast jeżdżę sobie wygodnymi, bezpiecznymi drogami powiatowymi.
Kto zna skróty, to umie z nich tam korzystać, więc jest to bardzo przyjemne i fajnie się tam jeździ.
Natomiast stałem też w Koreczkach.
Kolej w Koreczkach nie stoi, więc to jest jakby jedna z...
form, które przeważa na tym, żeby wsiąść do pociągu, a wyjść z samochodu.
No nie mówiąc już o ochronie środowiska, etc.
No i ekonomia tutaj też to jest, również badania PoloRegio prowadzi, ma sprzed kilku lat, ma również aktualne.
Wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy będą korzystać.
Oczywiście, tak jak do wszystkich połączeń regionalnych, województwo świętokrzyskie będzie musiało pewien wkład swój własny mieć, tak jak to się odbywa teraz
Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnym odcinku.
Ostatnie odcinki
-
Józef Bryk, wojewoda świętokrzyski (04.02.2026)
04.02.2026 07:43
-
Rafał Kasprzyk, poseł Polski 2050 (03.02.2026)
03.02.2026 07:43
-
Michał Szymajda, ekspert zajmujący się koleją, ...
02.02.2026 07:30
-
Łukasz Maciejczyk, właściciel Korony Kielce i p...
30.01.2026 07:46
-
Jakub Hanak, instruktor techniki jazdy, dzienni...
29.01.2026 07:46
-
Edyta Krężołek, kielecka delegatura Instytutu P...
28.01.2026 07:44
-
Michał Skotnicki, wicewojewoda świętokrzyski (2...
27.01.2026 07:46
-
Marek Krawczyk, wiceminister kultury i dziedzic...
26.01.2026 07:42
-
Prof. Włodzimierz Batóg, amerykanista, wykładow...
23.01.2026 07:47
-
Tomasz Pleban, starosta kielecki (22.01.2026)
22.01.2026 07:49