Mentionsy
34. Do 11 razy sztuka. Tragedia "Ślubu od pierwszego wejrzenia"
Jak to mawiał klasyk: „szkoda strzępić ryja”. My jednak swoich aparatów orofacjalnych nie żałujemy i po raz wtóry przypatrujemy się niewątpliwemu fenomenowi - „Ślubowi od pierwszego wejrzenia”.
Jesteśmy całkiem na świeżo po zakończeniu (bagatela) 11. sezonu ŚoPW i możemy Wam powiedzieć jedno - to była jazda bez trzymanki.
Festiwal ciar żenady, niepokoju i obrzydzenia towarzyszył nam od pierwszych odcinków, a crème de la crème objawiało się nam w 2 ostatnich epizodach. Było tak źle i jest nam z tym tak źle, że ten odcinek otrzymuje dodatkowy disclaimer i trigger warning:
dużo (bardzo dużo) wulgaryzmów wyrażamy tu mnóstwo prywatnych, nieprofesjonalnych, niezawodowych opinii!____
A na dobre zwieńczenie roku kod PSYCHOLOG zagwarantuje Wam 24% rabatu na wszystkie drukowane książki wydane przez Wydawnictwo Naukowe PWN na stronie tegoż wydawnictwa, tylko do końca grudnia!
Szukaj w treści odcinka
jazda z kurwami, dzisiaj będzie wulgarnie, bo przypuszczam, że nie będę w stanie się powstrzymywać, gdyż moi państwo, cóż to był za sezon, cóż to była za uczta dla zmysłów, emocji, poznania, refleksji i relacji.
Ja bym trochę chciała kurwa o zamyśle, ja bym być może chciała o tym, co to kurwa swoim nazwiskiem firmuje jeden z drugim, w ogóle o stacji, która to wszystko organizuje i o tym, że w ogóle o nas, bo to jest nasza wina, że to gówno leci kolejny sezon.
I teraz minuta ciszy.
No jest takie Polish Color Palette naprawdę.
No tak, Polish Color Palette, podoba mi się, nie?
Dziecko śpi, a my po prostu musimy się trzymać za gęby, żeby nie wrzeszczeć, żeby się nie ekscytować, nie piszczeć i nie stękać.
Patrząc potem, co się dzieje na ekranie tego telewizora, po prostu musieliśmy wciskiwać, musieliśmy naduszać, po poznańsku, naduszać pauzę.
Na narratora też narzekaliśmy, że kto w ogóle pisze te teksty temu narratorowi, czy to nie te same ekspertki?
no tak, całą na biało panią burmistrz wręczającą jakieś kurwa niebieskie pióra, jakieś kurwa półmetrowe klucze, jakieś kurwa szkatułki o Jezus Maria w ogóle festiwal cringe'u i żenady na tych ślubach i weselach
Coś dodałbyś jeszcze do tej listy?
My oglądaliśmy sobie ślub od pierwszego wejrzenia, a Sławek myślał, że ogląda Dark i po prostu rozpisywał sobie wszystkie tutaj genogramy uczestników.
Siedzisz w jakimś takim wąskim w ogóle gronie, losowo chyba gdzieś tam poprzydzielanych tych ludzi.
Kurczę, a nie mam tego zapisanego, ale przypomniało mi się i chciałbym tutaj zwrócić uwagę i oddać Bogu co boskie, Cezarowi co cesarskie, że mieliśmy przebitki w pierwszych odcinkach na pytania, które w trakcie wywiadów takich stacjonarnych przeprowadzały te ekspertki i to były całkiem sensowne wywiady.
To były jakieś tam pytania, padały właśnie, no a jak myślisz, a w jaki sposób buduje się bliskość?
W tym sezonie mieliśmy dwie sytuacje zagubienia, zapomnienia dowodu osobistego.
Dorośli ludzie, którzy wiedzą, że jadą wziąć ślub kurma z urzędnikiem, gdzie wcześniej nie podpisywali albo podpisywali jakieś dokumenty.
Etap castingów i lista życzeń, jaki mój partner ma być.
Jakby nie musisz na nie odpowiadać, albo odpowiedz niekoniecznie prawdziwie do widzów, ale bądź sobie szczery i autentyczny z tą partnerką, nie?
Czyli, że na przykład jak siedzimy przy stole i nie wiem, prosimy o to, żeby ktoś nam podał ołówek czy długopis, to nie zawsze chodzi wyłącznie o to, żeby ktoś nam podał długopis, ale żeby zainicjować jakąś rozmowę, jakiś kontakt albo żeby przerobić...
Natomiast jest tak pokazane, że żonka rozhistoryzowana, bo...
Teoretycznie mogą, a z drugiej strony rozumiem, że jeżeli punktualność jest dla ciebie ważną wartością, albo masz jakieś inne zobowiązania, musisz być w pracy, albo komuś w czymś pomóc.
Jakby coś się stało, to polecę jutrzejszym o godzinie 14, natomiast jestem umówiona na dzisiaj na godzinę 20.
Ona się pyta, co ty robisz?
Potrafisz rządzić, zdobywać i posiadać.
Tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco.
To jest znowu o jakiejś takiej reaktywności, o tym, że cały czas musisz nadążać i zarządzać po prostu tą zmianą, która cały czas się pojawia.
No chyba, że liczą na to, że po prostu to będzie jakaś taka wielka historia właśnie, nie wiem, enemies to lovers, nie?
Bo pan uczestnik wyznaje taką zasadę, że jeżeli ty musisz mieć dyplom na potwierdzenie swoich umiejętności, to tak naprawdę nie posiadasz tych umiejętności.
to zgaduję, że to też nie jest nic extraordinary, bo Asbiro jest jedyną po prostu szkołą w tym naszym państwie polskim, w której uczą wyłącznie przedsiębiorcy, tak też się reklamuje i jest to przede wszystkim środowisko dla przedsiębiorczych osób, które cenią kontakty i wsparcie.
Pan Kamil Cebulski bardzo lubi być fotografowany w różnych koszulkach, co jakby wszyscy nosimy różne koszulki, ale pan Kamil wzbija się na wyżyny kreatywności i na przykład nosi koszulkę zieloną jak Kermit Żaba z napisem Zabijaj lewaków dla Chrystusa, więc...
No myślę, że jeżeli ktoś z Was kiedykolwiek rozmawiał z jakimś bitcoiniarzem albo z jakimś takim, kiedyś to były inwestycje na Forexie, z jakimś forexiarzem albo w ogóle z jakimś takim specjalistą od pieniędzy, inwestycji, tego typu rzeczy, takich MLMowych w ogóle,
Taka jestem, a ta moja siostra młodsza, taka kurwa głupia, pizda w ogóle, tak sobie wymyśla, tak się obraża, taka z niej historyczka, jakby ona nie wie co czuje, ona nie wie co mówi, no jakby weź się pogódź z tym mężem, on bogaty jest, on firmę własną prowadzi, będziemy miały gdzie jeździć, gdzie nocować w Krakowie, no będziesz miała kolegę fajnego, weź się z nim dogadaj.
Boże broń nas przed takimi bliskimi.
Na zasadzie, no tak, czasami to po prostu się kłócisz w tym jakimś swoim związku, ja też nie miałem z mężem o tym, o czym rozmawiać, co w zasadzie cała ta rozmowa kończy się takim podsumowaniem i to jest cytat, po prostu uśmiechaj się ładnie i bądź miła dla męża.
po prostu gromę jakiegoś hejtu i to jest niebezpieczne, to jest jakby i granie z życiem i zdrowiem tych ludzi, no jakby czy oni biorą odpowiedzialność za to, że ktoś, kurwa, komuś kwas na twarz wyleje potem, albo że ktoś kogoś będzie wyzywał, że komuś właśnie biznes się zapadnie, rodzina go opuści, że, nie wiem, będą na płocie mu wypisywać, że jest jakąś szują, no w sensie to są potencjalne zagrożenia i grania z montażem, jeżeli...
Albo ja to zapisuję się do programu, ale w sumie to koledzy mnie zgłosili.
No więc w sumie to mu dało dopiero bardzo niekorzystny PR tak naprawdę, że wyszedł na takiego bardzo spiętego, bardziej niż być może jest w rzeczywistości, bo ciekawe jest to, że jego żona z kolei bardzo pozytywnie, bardzo dobrze wypadła w programie.
Chociaż ja też miałam obserwując to jakieś takie poczucie, że to nie jest najlepszy pomysł, ale dobra, to jest naprawdę nieistotne.
Bo może dla niej to będzie oznaka budującego zaufania, że może więź, że bliskość się między nimi tworzy, a on może boi się, że zostanie odrzucony, że gdzieś tutaj teraz mu powie, no to wypierdalaj, to już jest koniec w ogóle, masz wadę, dostrzegłam twoją wadę, już cię nie chcę.
Ale nam tego nikt nie pokazał i skądinąd teraz po emisji tych ostatnich odcinków te ekspertki wszystkie chyba narzekają, że ich praca była znacznie szersza niż to, co my widzimy w tym programie.
pracująca w czymś takim, na pewno mająca wynagrodzenie i na pewno firmująca projekt swoją twarzą, swoim nazwiskiem, a niejednokrotnie też swoim biznesem być może, czyli ryzykująca dużo, ale też mogąca dużo zyskać, chociaż patrząc na dotychczasowe losy ekspertów to raczej dużo stracić, niestety, częściej.
Dobra, słuchajcie, tam się dzieją jeszcze inne też rzeczy, ale ja nie wiem, ja jestem labilny dzisiaj też w tym podcaście, bo ja teraz chciałbym z takim, że no my tutaj w sumie z czułością do tych uczestników, oni w zasadzie są jakoś poszkodowani tak naprawdę przez ten program.
Wy macie swoje jakieś pewnie przemyślenia na grupkach, na różnych forach, gdzieś pisano też o tym, kto jaki jest.
popis przemocy, którą myśmy tam zaobserwowali, przemocy werbalnej przede wszystkim, ale też emocjonalnej, myślę.
Tam się bardzo źle dzieje, tam jest pisanie SMS-ów do swoich gości, za plecami w ogóle tej swojej żony.
Tam jest w ogóle tak, że ta żona jedzie do tego męża i w ogóle to się zaczyna od tego, że ona go prosi, ej, a czy oprowadzisz mnie czymś?
Ja to mam też zapisane.
I to... I ludzie piszą, może oni nie są wystarczająco samotni wciąż.
I kurcze, dla mnie to jest bardzo taka normalna rzecz, bardzo czuła rzecz, że przyjeżdżasz do obcego miejsca, jesteś pierwszy raz w obcym miejscu, w obcym domu, no nie chcesz się panoszyć, nie wiesz jakimi regułami tu się rządzi, no chcesz po prostu też, to jest element też jakiegoś budowania bliskości.
Dobrego wychowania, dbania o drugą osobę, że bierzesz ją trochę pod swoje skrzydła i mówisz, hej, przedstawię cię moim rodzicom, w sensie pójdziemy po prostu się przywitać, to jest wszystko, ja ci pokażę, co można w tym domu, gdzie jest łazienka, gdzie mieszkają rodzice, jakie są w ogóle zasady, to jest normalne...
Jeżeli wy mnie teraz słuchacie i myślicie, dobra, nie pierdol, kurwa, siedzisz se wieczorem.
no to może, słuchajcie, zrobimy jakieś ognisko, jakiegoś grilla, dziewczyna przyjedzie tutaj, to będzie jakaś okazja, coś tam, na parę dni, jakoś się to ten, przy miłych okolicznościach, bo to dłuższy urlop i ty masz i ona ma, kurwa, dogadują się.
Natomiast tak poza tym, mimo że ja tam mogę jechać 50 na godzinę, bo kurwa takie są przepisy, że w mieście można jeździć 50 km kurwa na godzinę,
Za to jest kryminał tutaj, w sensie jakby to jest, po to są przepisy prawa i może, jakby jestem idealistką, mam tego świadomość, ale kurwa prawa należy przestrzegać, nie?
Tymczasem jedzie z przydupasem furgonetką na jakieś kurwa klepisko, gdzie miał być grill, ale wiecie...
Widziałem jakiegoś takiego TikToka, gdzie w ogóle był podpis i klub było Men are so fucking boring i to jest w ogóle dla mnie jakaś taka ekranizacja wręcz tego TikToka.
No ale dobra, no kurwa, no widzisz, że no nie styka, że są jakieś uśmieszki, ale później jest sytuacja, kiedy oni już są w domu i
On komentuje na przykład, ona przyjechała do mnie książkę czytać, siedzi na kanapie i czyta książkę, a później przytoczony jest dialog, w którym ona pyta, hej, tam rzuca imię, zabierzesz mnie gdzieś, będziemy coś dzisiaj robić?
patrząc po komentarzach innych osób, nie wiem, pod profilem ślubu na Instagramie na przykład, no inne osoby też wyciągnęły ten sam wniosek, że oni między sobą pisali przy tej żonie i ją tam komentowali i sobie prowadzili po prostu jakiś grób.
Że wyjdźcie już, kurwa, ja ją dzisiaj będę wywalał z domu, nie wiem, coś w tym stylu.
A jest w tak nieprzyjaznym, tak wrogim środowisku.
Koronowaniem całej tej ich relacji jest w ogóle jeden z ostatnich wieczorów, gdzie tam naprawdę siedzisz i się zastanawiasz, czy oni sobie za chwilę nie wylutują.
Jakby nie widzę realizacji ani jednej misji, niczego misyjnego w tym, co zostało nam pokazane.
Czy można było tę historię pokazać inaczej, czyli pokazać, że rozpadło się, nie dogadali się, nie zrzucać winy na nikogo konkretnego, albo tak pokazać, że tam, o dobra, już sama sytuacja jest grilla, kurwa, wystarczająca.
To jest tylko taki straszak na randkowanie, bo jeżeli ty coś takiego oglądasz i dostajesz taki materiał i widzisz po prostu do czego to wszystko prowadzi, to czy ty masz ochotę
Tak, gdzie wiedzą, że po prostu później na tych ludzi wylewa się hejt, z którym sobie radzą, nie radzą, mają jakieś problemy w życiu prywatnym, zawodowym, osobistym, rodzinnym.
Jakie to jest ekshibicjonistyczne dopiero.
psychologiem czy kimkolwiek i mieć podsuwaną umowę, w której jest napisane, nie no, musi być dobrana para, nawet jeżeli uczestnicy się zgadzają, kurwa, podpisać tę umowę.
Nie dobierać, to proszę powiedzieć do produkcji, nie wiem czy to jest tak, że jak jest podpisana już umowa na kolejny sezon, to choćby ściany srały, skały pękały, to po prostu musisz dobrać te pary?
Dlaczego ty jako specjalista podpisujesz tak nieetyczną umowę?
Pani Julita też pisze Praco w projekcie Ślub od pierwszego wejrzenia była przez długi czas spełnieniem mojego zawodowego marzenia Wchodziłam do niego z przekonaniem, że tworzę program oparty na psychologii relacji, którego celem jest edukacja i realne wsparcie par
Marek i Kornelia, którzy pozostają razem do dzisiaj.
Niestety edycja jedenasta okazała się dla mnie momentem granicznym i to nie tylko na etapie emisji.
Ale to dlaczego ja jako ekspert podpisuję umowę, w której nie mam prawa do autoryzacji?
w której nie mam prawa do odmówienia parowania uczestników na siłę, w której nie mam prawa zadeklarowania tego, jaki procent z mojej pracy zostanie pokazany, no to czy ty je... Na co ty podpisałaś umowę, dziewczyno?
Że na przykład mogliby przed tymi odcinkami, gdzie było grubo, chociażby dać jakiś trigger warning, że sceny, które tutaj zobaczycie, zostały zaopiekowane przez profesjonalistę później albo i w trakcie.
Mieliśmy nie komentować uczestników, no surprise, surprise.
Natomiast dla mnie i tak nadal chciałabym, żeby to zostało raz jeszcze podkreślone, największą szkodę i największych winowajców widzę, ja nie wiem, w montażu, w produkcji, w postprodukcji i jednak w ekspertkach, które nie wzięły odpowiedzialności za to wszystko, co się wydarzyło, tylko wolały powiedzieć, no nie pokazali nas, no jakby podpisałaś umowę.
Albo pamiętam, że na Vivie czy na MTV leciały takie programy typu pięść mistrza zen, nie?
Jest Love Never Lies na Netflixie.
Ale wiesz, ja też pomyślałam o Love is Blind, ale tam się można wycofać.
Nie, Love is Blind jest grzeczne przy ślubie od pierwszego wejrzenia.
Ale wiesz, no ten Love Never Lies, ja oglądałam ostatnią edycję, tą, gdzie wyszło o tych zdradach.
Z tym biseksualnym kolesiem.
Jest tam podpisany psycholog w napisach końcowych.
There is no in between.
To wiesz co, może zakończmy może jakimś takim właśnie tutaj, nie wiem, jakimś tekstem Boba Dylana, no bo wiesz, no to znowu kolejny noblista przywołany.
Węgierski, tak, węgierski pisarz i artysta tutaj, także mamy duże wyzwanie z czytaniem nazwisk.
Olga Tokarczuk komentuje Love Never Lies.
Myślisz, że dałaby się namówić na coś takiego?
W sensie nie z nami, przypuszczam, że z nami nie, ale w ogóle na komentowanie Love Never Lies?
Może Wisła Waszymborska?
Sprawdźcie prezent sobie albo swoim bliskim, a kod jest ważny do końca miesiąca grudnia.
Ostatnie odcinki
-
37. Zdradziłem, ale to było niechcący
27.01.2026 15:20
-
36. To NIE jest noc na debiut seksualny...
13.01.2026 15:04
-
35. 2025 - psychologicznie rok biorąc
30.12.2025 15:23
-
34. Do 11 razy sztuka. Tragedia "Ślubu od pierw...
16.12.2025 14:51
-
33. Polskie Towarzystwo Skandaliczne
02.12.2025 15:04
-
32. Roast podręczników WDŻ: BEST OF
18.11.2025 16:15
-
31. Paranormalnie rzecz biorąc
04.11.2025 15:02
-
30. Stawiamy słuchaczom tarota, a Jungowi laskę...
28.10.2025 15:00
-
29. W nienawiści do szkoły tak zostaliśmy wycho...
21.10.2025 14:50
-
28. Modlitwa o dobrego męża
07.10.2025 13:50