Mentionsy
Premiera Pisma. Dlaczego czujemy się samotni w rodzinie?
We współczesnej kulturze terapeutycznej coraz częściej mówi się o świadomym rodzicielstwie, porozumieniu bez przemocy czy radzeniu sobie z międzypokoleniowymi traumami. Tymczasem do arsenału wyzwań w systemach rodzinnych dołączyły nowe: uzależnienie od technologii, wzmożone tempo życia, brak czasu i uważności. Prawie 40 procent rodziców w Polsce nie rozmawia ze swoimi dziećmi o bezpieczeństwie w sieci, a pokolenie Z uważa się za najbardziej samotne w historii. W jaki sposób upowszechnienie terapii i nowych technologii wpływa więc na dzisiejsze wychowywanie dzieci? Czy da się mądrze adaptować relacje rodzinne do współczesnych problemów i nawiązywać realny międzypokoleniowy dialog? Kim są „nieobecni rodzice” i do czego prowadzi pułapka braku dobrej komunikacji? O tym rozmawialiśmy podczas grudniowej Premiery Pisma.
W dyskusji wzięli udział:
Cveta Dimitrova – psychoterapeutka i absolwentka filozofii na Uniwersytecie Warszawskim. Ukończyła całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Laboratorium Psychoedukacji. Prowadzi ośrodek „Znaczenia. Psychoterapia” w Warszawie, pracując indywidualnie z osobami dorosłymi. Publikowała m.in. w „Gazecie Wyborczej” i „Polityce”. Interesuje się społeczno-politycznymi uwarunkowaniami cierpienia psychicznego oraz tym, jak kultura i kontekst społeczny współkształtują indywidualną psychologię.
Wiktoria Nowak – studiuje na kierunku organizowanie rynku pracy na Uniwersytecie Warszawskim. Współtwórczyni projektu GenbOOst, który edukuje firmy w zakresie komunikacji międzypokoleniowej. Współtworzyła jedną z największych kampanii profrekwencyjnych w Polsce „Dziewczyny na Wybory” (2023). Obecnie działa w ramach przekształconego w stowarzyszenie ruchu aktywnie promującego udział młodych kobiet w polityce niezależnie od ich poglądów. Speakerka na ogólnopolskich konferencjach, m.in. Open Eyes Economy Summit, Igrzyska Wolności i Impact CEE.
Debatę poprowadziła Magdalena Kicińska, redaktorka prowadząca w „Piśmie”, dziennikarka, reporterka, pisarka.
––
Wykup miesięczny dostęp online do „Pisma”. Możesz zrezygnować, kiedy chcesz.
https://magazynpismo.pl/prenumerata/miesieczny-dostep-online-strona-prenumeraty/
Szukaj w treści odcinka
Jest z nami Wiktoria Nowak, która jest studentką na kierunku organizowanie rynku pracy na UW.
I jest z nami też Cweta Dimitrowa, która jest psychoterapeutką i absolwentką filozofii na UW.
I kiedy mówimy o tych danych 60%, to warto zwrócić uwagę, że to nie jest pokolenie, które cierpi na brak ludzi wokół siebie, bo tych ludzi jest dużo i tych komunikatów jest dużo i tych informacji w świecie medialnym jest masę, ale to jest pokolenie bardzo słabych.
I dochodzimy do tego, że faktycznie ciężko jest znaleźć tego drugiego człowieka w tym pędzie i poświęcić mu na tyle uważności, żeby tą relację trwałą zbudować.
Ale myślę, że tutaj czynnikiem, który jednak sprawia, że dochodzi do takich rozminięć relacyjnych nie jest tylko kwestia wyposażenia wewnętrznego tych rodziców, to znaczy ich kompetencji lepszych, gorszych, jeżeli chodzi o zdolność do komunikowania się czy uważność, tylko że w ogóle coś takiego się dzieje na poziomie społecznym.
Bardzo szybko widać, jak to dziecko zaczyna od fazy takiego próby przeciągnięcia jej uwagi przez protest, po jakiś rodzaj takiego bardzo dużego stresu i wycofania relacyjnego, jak po prostu przechodzi całą taką karuzelę emocjonalną, żeby w jakiś sposób się wyregulować.
Ja myślę, że po prostu bardzo jest łatwo się schować za tym ekranem i w pewnym sensie zrobić komuś tego still face'a i nawet nie jesteśmy tego świadomi, to znaczy wszyscy to robimy, no też wiemy jak działają te mechanizmy, wiemy w jaki sposób działają na nasz układ nerwowy, dlaczego nas to zasysa i szereg, szereg innych rzeczy, to oczywiście nie jest jakieś proste wytłumaczenie złożonego zjawiska, ale mamy taki rodzaj rozproszonej uwagi, to znaczy bardzo jest nam trudno po prostu
Uwaga, to najczystsza i najrzadsza forma teraz jako postaci i dobrej rzeczy, którą możemy dać drugiemu człowiekowi.
Te narzędzia są, one mogłyby zostać wykorzystane, tylko ja uważam, że my żyjemy po prostu w za dużym pędzie.
I dlatego też jest teraz to pokolenie, które na przykład, kiedy myślimy o relacjach, młode pokolenie bardzo kocha swoich rodziców i uważa tych rodziców w ogóle za bardzo im bliskich.
I gdzieś to właśnie taka empatia i trochę zwracanie uwagi na to, że my wszyscy żyjemy po raz pierwszy i wszyscy się totalnie zagubiliśmy w tym pędzie, w tej technologii, w tych, tak jak ty mówisz, tych tikach łapania za telefon.
Rodzice zaczęli zauważać, że zaczyna mieć objawy takie fizyczne, czyli na przykład, kiedy nie ma tego telefonu, to zaczyna się denerwować, być bardziej nerwowa, więc pech chciał, że WhatsApp się zepsuł.
My oprócz edukacji zespołów menadżerskich i pokolenia Z na temat komunikacji międzypokoleniowej w tym roku przeprowadziliśmy taki pilotaż darmowy właśnie dla firm w kontekście bycia uważnym w relacji z dzieckiem, w kontekście używania właśnie mediów społecznościowych.
A druga sprawa, i uważam, że bez tej drugiej ta pierwsza nie wyjdzie, to z ciekawością patrzeć, co dziecko robi w tym internecie.
I ja bym jeszcze dodała, że ta ciekawość, to jest w ogóle tak super powiedziane, że ta ciekawość w tej rodzinie jest podstawą, ale ja uważam, że w ogóle nam Polakom jest tak potrzebna ciekawość innej strony niż ta, po której my się znajdujemy.
Ale jest to faktycznie coś, co ja bym, co uważam jest jakąś taką fajną radą.
Ja natomiast mam takie wrażenie, nie jestem matką, więc to też trzeba wziąć pod uwagę, że nie mam tej perspektywy i być może tego nie rozumiem, ale od pewnego czasu obserwuję różne rodziny i mam po prostu takie wrażenie, że bardzo często...
I jest mi naprawdę, mi już trudno zrozumieć, jak bardzo te dzieci wchodzące i dorastające w tym kluczowym momencie dorastania, w jakim internecie są, jak działają algorytmy, jakie treści są im podsuwane.
I myślę, że tutaj bardzo rzadko pojawia się ta uwaga.
kilkudziesięcioletnim, ale też zwracamy na to uwagę, że te zasady czy sugestie, które w tym tekście są, to jest no właśnie punkt wyjścia, nie pełen już zestaw zasad, no bo właśnie, to się też tak bardzo dynamicznie zmienia i wydaje mi się, że tutaj też kluczem jest
W Stanach teraz zaczęli zauważać, że młodzi ludzie z mojego pokolenia częściej powodują wypadki samochodowe.
My czujemy też dużą presję i staramy się robić wszystko, co możliwe, żeby tym dzieciakom właśnie dać tą uwagę, ciekawość, miłość, akceptację, bo sami też mamy swoje doświadczenia różne, bo też sami jesteśmy siebie świadomi coraz bardziej, ale wiecie, gdzieś na koniec dnia...
Także myślę, że w tym sensie to jak najbardziej, właśnie myślę, że to co nas zabiera czasem z takiej możliwości dawania, to jest to jak dużo sami mamy do siebie różnych pretensji czy oczekiwań, takiej presji zewnętrznej, którą też bardzo uwewnętrzniamy.
Ostatnie odcinki
-
Premiera Pisma. Czy medycyna estetyczna wyklucz...
21.01.2026 12:36
-
Premiera Pisma. Dlaczego czujemy się samotni w ...
10.12.2025 08:53
-
Premiera Pisma. Do kogo mówi dziś lewica?
19.11.2025 11:20
-
Premiera Pisma. Czy da się dziś naprawdę zdrowo...
10.10.2025 09:34
-
Premiera Pisma. Szkoły kontra smartfony – trosk...
10.09.2025 07:39
-
Premiera Pisma. Co nie gra z polskim sportem?
13.08.2025 08:21
-
Premiera Pisma. Jak big techy niszczą demokrację?
09.07.2025 08:39
-
Premiera Pisma. Jak Polska integruje imigrantów?
11.06.2025 10:00
-
Premiera Pisma. Kogo i dlaczego nie widzi medyc...
21.05.2025 07:00
-
Premiera Pisma. Czy Strefy Czystego Transportu ...
09.04.2025 07:00