Mentionsy

Power Walk - podcast w ruchu
15.05.2024 06:15

S02_#45 Dlaczego warto czerpać z sił przyrody

Gospodarzem dzisiejszego spaceru Power Walk jest Marek Dębski.


oglądaj codzienne transmisje o 6:15 na naszym kanale

👉 Youtube: https://www.youtube.com/@PowerWalk_6_15

Podoba Ci się to co robimy, wejdź na 👉 Patronite: https://patronite.pl/PowerWalk wesprzyj nas w realizacji tego projektu. Zebrane środki pozwolą dalej go kontynuować. Z góry dziękujemy 🙏


Bądź na bieżąco : 👉 LinkedIn: https://www.linkedin.com/company/power-walk-6-15/ 👉 Instagram: https://www.instagram.com/powerwalk_6_15/ 👉 Facebook: https://www.facebook.com/powerwalk6.15

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 172 wyników dla "Fundacja Dbam o Mój Zasięg"

Z mojego ośrodka ciszy nadaje Maciej Dębski.

Mam nadzieję, że jesteście wyspani, bo pogoda jest przepiękna.

Ja całkiem niedawno wstałem.

Oczywiście jestem dzisiaj tam, gdzie jest mi bardzo dobrze, bo bardzo mocno i dobrze wypoczywam.

słuchając ptaków, dziwnie śpiąc, o tak śpię, nie masz własnego domu, śpij trochę jak ślimak, a mianowicie stwórz sobie swój dom na dachu.

Jest przepiękna pogoda, już jest 14 stopni, a ma być dzisiaj 25.

Kaszuby, wieś Węsiory,

Rozmawiamy dzisiaj o naturze, rozmawiamy o ciszy, rozmawiamy o naturoterapii.

Nie wiem, czy wiecie, jest coś takiego jak naturoterapia.

Super byłoby, gdyby to w jakiś sposób można byłoby przepisać przez lekarza na receptę.

Naturoterapia to świadome, uważne czerpanie z tego, co nam daje przyroda, co nam daje obecność drzew, co nam daje obecność powietrza, co nam daje obecność ptaków.

Jeżeli jest to morze, to co nam daje szum fal.

Okazuje się, słuchajcie, że to wszystko na nas fantastycznie wpływa.

Pewnie dlatego, że

Dopiero teraz żyjemy w czasach bardzo gwałtownych i przyspieszonych, gdzie bardzo często tej natury chyba nie doceniamy.

Ale cały nasz mózg, całe nasze ciało, myślę, że cała nasza dusza i psychika, ona z natury powstała i przez wiele lat w tej naturze wzrastała, dojrzewała, tworzyła się.

Więc jeżeli ktoś mi mówi...

Maciej, są takie zabiegi, żeby uważnie być w naturze, żeby kontemplować naturę, żeby zamknąć oczy, żeby wyobrazić sobie coś przyjemnego, a wokół ciebie na przykład ćwierkają jakieś ptaki albo coś przeleci i zaskrzeczy, to to jest zbawienne dla naszego ciała?

ale przede wszystkim dla naszego ducha.

Okazuje się, że taka naturoterapia bardzo mocno pomaga zredukować stres codzienny.

No, nie muszę nikomu przypominać i mówić, że po prostu nasze życie na co dzień jest dość mocno stresujące i nie mamy takiego często momentu.

Oczywiście przeprowadzę Was koło mojej działki.

O, przepraszam, już zaczynają kwitnąć kwiatki.

Bardzo dużo rzeczy zmarzło, jeżeli ktoś pytał, bo część osób pyta, jak tam z tym zmarznięciem.

Nie wszystko zmarzło.

Trochę bzu się udało uratować, przynajmniej tego białego, ale już czarny nie będzie taki bardzo bujny.

Nie będę Wam pokazywał magnolii, bo magnolię po prostu szlak trafił.

Więc po pierwsze myślę sobie, że jak myślę o naturze, myślę o przyrodzie, myślę o byciu tutaj, to najnormalniej w świecie jestem mniej zestresowany.

Nawet jak sobie ściądę na kamieniu, co zaraz uczynię, choć zimny.

Moja mama mówi, nie siadaj na kamieniu, bo wilka dostaniesz.

Taka choroba niby.

To jest mi tu po prostu dobrze.

Częstotliwość używania smartfona bardzo mi spadła.

No powoli zaczynam.

Powoli zaczynam się mniej wszystkim przejmować, chociaż niestety tego czasu na wypoczynek jest bardzo mało, bo dzisiaj jest piątek, sobota, niedziela.

Już zaczynam oczywiście czuć moje myśli co w poniedziałek, ale staram się je po prostu odganiać.

Pamiętacie mój cały odcinek o przeładowaniu informacją?

To jest bardzo mocno związane i ściśle związane, a mianowicie redukcja stresu i...

Przeładowanie informacją, odcięcie się od nowych technologii, od nadmiernych informacji, od oglądania TVN-u, TVP, różnych informacji, od przeglądania i scrollowania feedu, nie wiem, Wirtualnej Polski czy innej aplikacji, pozwala skoncentrować się na sobie.

Jakby ktoś pytał, to jak nie masz domu, a masz warunki polowe, to to jest prysznica.

To jest druga rzecz, przeładowanie informacją.

Okazuje się, że kontakt z naturą i bezpośrednia obecność tej natury, to jest, słuchajcie, to jest niesamowite.

To jest czekanie psa na wiosce, to jest ćwierkanie wróbli, to jest czasem tutaj przelci czapla albo żuraw, nie wiem, który tak bardzo mocno skrzeczy.

To jest, słuchajcie, nawet głupie chodzenie po trawie,

trzeba będzie ją skosić, powoduje, że jesteśmy mniej depresyjni.

Dobrze słyszycie?

Naturoterapia i bycie w naturze, w obecności natury, ale takiej uważnej obecności natury, to nie jest proste być uważnie w obecności natury, powoduje, że ta redukcja stresu, przeładowanie informacją pozytywnie również wpływa na nasze samopoczucie.

Bardzo ważna kwestia, jeżeli chodzi o naturoterapię i bycie w naturze, no to jest kwestia świadomego bycia w naturze, bo to nie wystarczy po prostu sobie siąść nad brzegiem jeziora, tylko tu trzeba...

tego się po prostu nauczyć, czy pewnych rzeczy wyćwiczyć.

Kiedyś mieliśmy to po prostu naturalne, natomiast tak jak kiedyś dla nas bardzo naturalny był zapach, dzisiaj, kiedyś mówiliśmy o kulturze zapachu, dzisiaj ten zapach już jest dla nas nie taki oczywisty.

W kulturze dezodorantów, w kulturze różnych chemicznych związków, które wdychamy do nosa, okazuje się, że

trochę na znaczeniu ten zapach jako zmysł poznawania świata, po prostu zszedł na plan dalszy.

Dzisiaj oczywiście najczęstszym zmysłem, który uruchamiamy, jestem tutaj na takiej kostce, bo będziemy budować niedługo...

Naszym naturalnym dzisiaj i najbardziej takim zmysłem, który dostrzegamy świat czy postrzegamy to, co się dzieje, są oczywiście oczy i jest oczywiście słuch.

Ale, jak się okazuje, w byciu blisko natury pomaga zamknięcie oczu, pomaga wyobrażanie sobie.

I to jest ta kwestia uważności.

Ja się tego dopiero uczę.

Ci, którzy ćwiczą jogę, medytację, dla nich wejście w stan pełnego skupienia w naturze, joga w naturze, medytacja w naturze, jest czymś uwalniającym.

Nie doceniamy tego, jak może takie właśnie bycie zanurzonym w naturze odprężać ciało, powodować lepszy przepływ krwi.

Okazuje się, że redukuje się ciśnienie.

Więc ja jestem daleki od tego, żeby stwierdzić, że my jesteśmy w stanie sami uleczyć kontaktem w naturze.

Natomiast pomyślcie sobie, jak bardzo tego ludziom dzisiaj potrzeba, jak bardzo ludzie dzisiaj szukają kontaktu z naturą, jak bardzo ludzie kupują działki, nawet takie wiecie, ogródki działkowe, rodos tak zwane, żeby być blisko natury.

Przed majówką czytałem, że o 1000% wzroo zainteresowanie działkami letniskowymi.

Ja sam chciałbym się tu kiedyś przeprowadzić.

Już nawet gromadzę pewne rzeczy, a mianowicie, słuchajcie, to jest kilkudziesięcioletni dąb, to są dechy dębowe, z tego chciałbym mieć schody.

Nie wiem do czego, może do raju.

No, oczywiście ja się uczę tej całej bycia w naturze.

Jeszcze daleko mi do, bardzo daleko myślę, do jej zrozumienia.

Cały czas otaczam się tutaj różnego rodzaju sprzętami elektronicznymi, bo niestety tutaj nie ma jeszcze prądu, więc trzeba było kupić jakieś baterie, z których prąd jest.

Ale zobaczcie, jeżeli ktoś pyta, jak...

robimy herbatkę, no to herbatkę robimy tutaj.

Kto zgadnie, z czego będzie herbata?

Oczywiście postaram się naskubać mięty, która już zaczyna rosnąć.

No i jest taka żerafa, która się tutaj tli.

Słuchajcie, jeżeli chodzi o naturę,

Jeżeli chodzi o bliskość przyrody, jeżeli chodzi o te dźwięki, okazuje się, że osiągnięcie harmonii z naturą daje wewnętrzny spokój.

To jest coś, za czym gdzieś tam cały czas tęsknię, zanim za czymś gonię.

Spokój.

Po prostu.

Odpoczynek.

odjęcie z głowy wszystkiego, co dla ciebie jest trudne.

To tak jak kiedyś dużo biegałem.

Raczej jak biegałem, to biegałem sam.

I to był trening na świeżym powietrzu.

O tym świeżym powietrzu jeszcze powiem.

Dawał mi fantastyczne nagrody w postaci różnych ciekawych pomysłów.

Ja na wiele ciekawych pomysłów wpadłem tylko dlatego, że założyłem buty i postanowiłem czy mróz, czy jesień, czy lato, chociaż kiepsko znoszę wysokie temperatury, po prostu zacząłem biegać.

Natura to tlen.

Natura to życie.

Natura to oddech.

często sobie nie pozwalamy na taki rarytas, czyli na to, żebyśmy oddychali pełną piersią.

Jesteśmy często niedotlenieni.

odzież bardzo często, o tym kiedyś mówiłem, jak nie, to powiem, że z badań, które prowadzi Fundacja Dbam o Mój Zasięg, jasno wynika, że po pandemii młodzież ma w kiepskim stanie ciało fizyczne, czyli tę kwestię somatyki.

i w kiepskim stanie ma zdrowie psychiczne, to zdrowie psychiczne, ta głowa jest często przeładowana informacją, ona jest zawalona syfem z sieci.

I teraz, jeżeli mamy taką kombinację syf cyfrowy w głowie, przemęczenie, niewyspanie, stres technologiczny, brak koncentracji uwagi i w niskiej kondycji ciało fizyczne, to to jest najgorsza mieszanka do

tego, aby być w dobrych relacjach z innymi oraz aby osiągać dobre wyniki w szkole.

A w ogóle tu jest kolor zielony.

Często jak jeżdżę na szkolenia, zapraszam na szkolenia fundacji Dbam o mój zasięg.

Jeździmy po całej Polsce.

Jeszcze mamy kilka terminów wolnych w czerwcu.

Oczywiście zapraszam na nasze obozy.

Jak wejdziecie na stronę relacjewwakacje.pl, to zobaczycie, że jest możliwość zapisania dziecka na nasze dziesięciodniowe kolonie, obóz.

Jezu, obóz brzmi strasznie.

Kojarzy mi się z jakimś obozem pracy, z obozem koncentracyjnym.

Dziesięć dni bez nowych technologii, ale dziesięć dni w naturze.

Oczywiście, żebym nie zapomniał, to jutro na spacer zaprasza Was Mateusz Kuśnierewicz.

Także bądźcie gotowi.

Przygotował dla Was pewnie ciekawe rzeczy.

A ja chciałem powiedzieć o kolorze zielonym w ogóle, bo jak ostatnio dużo jechałem, to też jest związane z naturą.

Rzeczywiście okazuje się, że w niektórych obszarach płeć mózgu czy mózg różni się w zależności od tego, czy jesteś kobietą czy mężczyzną.

Okazuje się, że i myślę sobie, że uważność na naturę trudniej wzbudzić na taką, wiecie, taką naturę

gdzie mało się dzieje, taką naturę slow, taką zieloną na trawie, ungrounding, czyli taka cała filozofia uziemienia, że szukasz kontaktu swojego ciała z naturą.

Bardziej z tym mają problem mężczyźni, z tego względu, że my mamy w ogóle problem z odbiorem koloru zielonego.

Ten kolor zielony jest bardziej emocjonalny i bardziej przeżywany przez kobiety.

Jak jechałem na jedno szkolenie, to się właśnie dowiedziałem dlaczego.

A mianowicie dlatego, że mężczyźni polowali.

Mężczyźni po prostu musieli, żeby oni dobrze funkcjonowali, coś się musiało dziać w przyrodzie.

Bardziej brudne kolory, bardziej brązowe kolory, bardziej coś się musi dziać w tych kolorach.

My szybciej zauważymy biegnącego królika, kobiety szybciej zauważą jakieś piękne zioło.

Jest to oczywiście związane z naszym trybem życia, kiedyś właśnie łowiecko-zbieracze.

Kobiety łatwiej i bardziej emocjonalnie są związane z kolorem ziemi, dlatego że po prostu zbierały rośliny, przygotowywały potrawy, posiłki z tych roślin.

Więc my tutaj, panowie, mamy sporo do zrobienia.

Ale jeżeli coś nam przępnie po polu, to jest duże prawdopodobieństwo, że my to szybciej niż kobiety zobaczymy.

Metoda ungrounding, uziemienia.

Jak macie tylko możliwość, szukajcie kontaktu po prostu z Ziemią.

Ona daje energię.

Bardzo mi się podoba awatar.

Może w pierwszej części, w drugiej mniej.

Ale tam właśnie wszyscy byli połączeni siłą natury.

To była filozofia ich życia.

Oni byli tak naprawdę jednością.

Oni byli zespolonym plemieniem.

To jest to, czego mi bardzo brakuje, o czym Asia Fliss często wspomina, a mianowicie o plemienności.

Ale natura też była przyczynkiem do powstania religii.

Jakbyśmy wzięli do ręki książki religioznawcze, to by się okazało, że...

Kiedyś człowiek był człowiekiem alogicznym, nie potrafił powiązać przyczyny ze skutkiem.

Spalił piorun, spaliła mu się chata i koleś nie wiedział o co chodzi w ogóle.

I nie wiedział o co chodzi, więc sobie wymyślił dla własnego poczucia bezpieczeństwa, że coś musi być wyższego, silniejszego.

że on się musi do czegoś modlić, do czegoś odnieść, do czegoś dążyć, żeby to coś obłaskawiło siły przyrody.

Więc pierwsze zalążki religijne, oczywiście nie było jeszcze kapłanów, nie było magów, nie było denominacji kościelnych żadnych.

Pierwsze zawiązki religijnego życia człowieka są silnie związane z naturą.

Bardzo często, kiedyś byłem bliżej socjologii religii, kiedyś bardzo często mówi się dzisiaj cały czas o tak zwanej...

religijności w Polsce, religijności naturalnej, religijności ludycznej.

Zobaczcie ile świąt, w szczególności tu na Kaszubach jesteśmy, ile świąt religijnych jest związanych z naturalnym cyklem przyrody.

Więc mamy wieńce, które ludzie tworzą.

No mnóstwo tych takich świąt mamy nawet tak, że się w święta nie pracuje, prawda?

Niektórzy mają dyspensę, bo mogą właśnie pracować święta, żeby zbiory się nie zniszczyły.

Ale to zanika.

Jak pogadać ze starym Kaszubą, to on Ci powie, że w ciągu ostatnich 50 lat strasznie duże zmiany zaszły na terenach kaszubskich.

I te zmiany są związane z uprzemysłowieniem, z odrojnieniem, z urbanizacją.

Z tym, że nawet w takich węsiorach na wsi kaszubskiej coraz bliżej jest do dużego miasta, czy do miasta, które staje się duże.

Więc te miasta pochłaniają nas.

ale część z nas ma taki tył w zwrot i po prostu szuka natury.

A zatem koncentracja uwagi, a zatem odpoczynek, a zatem tlen, a zatem cisza.

O ciszy tworzę inne, myślę sobie, inne nasze spotkanie.

Naturoterapia.

mniej depresji, dobre pomysły i myślę, że to, co jest dla wielu osób ważne, przeżywanie natury może być mistyczne po prostu.

Przeżywanie natury jest doświadczeniem religijnym.

Są nawet szkolenia z tego, gdzie wywozi ludzi się z korporacji, którzy ciągle pod gajerami, garsonkami.

Jak mają rozebrać buty i pochodzić stopo po prawie, to dziwnie się czują, tak nienaturalnie.

Są szkolenia, gdzie wywozi się kadrę zarządzającą kierowniczą do stadniny z końmi i pracuje się z końmi.

Bo co to za przywódca i lider grupy, który nie potrafi bez użycia rąk wprowadzić konia do zagrody.

Brudny jestem, bo zaraz robię herbatę.

Trzymajcie się ciepło.

To byłem ja, Maciej Dębski.

Pamiętajcie o naszych koloniach dla dzieciaków od 7 do 17 roku życia.

Jak wejdziecie na relacje w wakacje.pl, tam wszystko zobaczycie.

Mateusz Kusznierowicz już pewnie w gotowości i jutro Was zaprasza na spacer.

A my widzimy się w przyszłym tygodniu.

Prawdopodobnie to będzie piątek albo niedziela.

I przygotuję dla Was bardzo ciekawy temat.

A teraz jeszcze kilka fajnych widoków.