Mentionsy

Power Walk - podcast w ruchu
22.08.2025 05:07

Minimalizm w diecie, czy to dobre posunięcie? | Gosia Pielichowska

✅ Kuchnia, podobna do szafy? Czy warto posiadać zestaw kluczowych produktów z różnych kategorii (białka, tłuszcze, węglowodany, warzywa, owoce, ekstrasy, przyprawy), z których zawsze można skomponować wartościowy posiłek? O tym w dzisiejszym Power Walku.

Grupa "idziemy po zdrowie!": https://www.facebook.com/groups/idziemypozdrowie

Zgłoś się i zostań Ambasadorem Power Walk w swojej miejscowości 👉 https://forms.gle/Vo1itE1XZJVhnRmT6

Partnerem strategicznym Power Walk jest Multi.Life - Twój asystent zdrowia i rozwoju od Benefit Systems. 

=============================

Gospodarzem tego odcinka jest Gosia Pielichowska:

✅ dietetyczka kliniczna

✅ psychodietetyczka

✅ mówczyni TEDx

✅ autorka podcastu "Gosia Pielichowska: zdrowy styl życia na luzie".

Gosia specjalizuje się w budowaniu zdrowych nawyków w stylu życia i relacji z jedzeniem bez presji, za to na własnych warunkach i w zgodzie ze sobą.  

LinkedIn: https://www.linkedin.com/in/pielichowska/

Instagram: https://www.instagram.com/gosia_pielichowska/ 

Strona www: https://pielichowska.pl/

=============================

Chcesz mieć wpływ na to, co robimy?

Zostań Patronem 👉  https://patronite.pl/PowerWalk 

Razem idziemy małymi krokami ku wielkim zmianom!

👉 YouTube: https://www.youtube.com/@PowerWalk

👉 LinkedIn: https://www.linkedin.com/company/powerwalk-po-zdrowie/

👉 Instagram: https://www.instagram.com/powerwalk_po_zdrowie/ 

👉 Facebook: https://www.facebook.com/powerwalk.po.zdrowie


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 50 wyników dla "Found My Fitness"

Jestem też tutaj na osiedlu u moich rodziców, więc spacer zrobimy dzisiaj sobie w wąwozie.

odwiedzam rodziców, też zostaliśmy zaproszeni na weselę, na który jedziemy w sobotę, ale w niedzielę i tutaj muszę się tym podzielić taką prywatną rzeczą, otóż w niedzielę są słuchajcie urodziny mojej babci.

Zjeżdża się mnóstwo osób, no i będziemy świętować te setne urodziny babci.

Na pewno nie będziemy śpiewać 100 lat, no bo trochę...

Trochę jest to niestosowne, nie odpowiada, ale chyba autor tej pieśni, tej pieśni 100 lat nie przypuszczał, że może ktoś rzeczywiście weźmie i dożyje tej setki, żeby już nie śpiewać, więc chyba będziemy śpiewać

Przejdziemy sobie teraz do wąwozu, bo jeżeli znowu to auto gdzieś tam wyjedzie, to drugi raz mnie to wybije z rytmu.

A teraz przejdziemy, słuchajcie, do tematu dzisiejszego naszego power walka, czyli do tematu minimalizmu w kuchni.

Wczoraj mieliśmy super spotkanie online, ja byłam na wyciszeniu, w sensie tylko się przysłuchiwałam, akurat wczoraj wracałam z treningu pływackiego i siadałam już do kolacji, ale przysłuchiwałam się tym rozmowom i dzięki wielkie, że wzięliście udział.

Bardzo fajnie było, zawsze mamy takie comiesięczne spotkania z patronami.

Jeżeli też chcecie w nich uczestniczyć, no to zachęcam, żeby zerknąć sobie w link, który zamieszczamy w opisie do tego PowerWalka, żeby zostać naszym patronem.

A teraz już przejdźmy do tematu, czyli słuchajcie, do tematu minimalizmu w kuchni, tego jak jeść zdrowo, a przy okazji nie zwariować w świecie tych różnych zaleceń dietetycznych, często o wiewiórka.

Po pierwsze, mamy te trzy zasady, które są uniwersalne tak naprawdę, niezależnie od tego, czy...

Ona prowadzi podcast Found My Fitness.

Jest to taki podcast naukowy, gdzie w dokładny sposób tłumaczy pewne mechanizmy, jakie zachodzą w ludzkim ciele.

Orzechy możemy, oczywiście też kupujemy, tak, we mniejszych

porcjach, ale znowuż chcę, żebyście sobie jakby wzięli to do serca, że tutaj chodzi bardzo o produkty wysoko przetworzone i skupiamy się na tym, aby jeść jak najmniej przetworzone jedzenie.

Bo to nie jest tak, że my mówiąc, że no możesz jeść mniej, kiedy ćwiczysz, to...

Proszę, żebyście tego też nie łączyli, bo to jest typowe myślenie dla zaburzeń odżywiania.

Ja z takim myśleniem funkcjonowałam przez wiele lat, że muszę wybiegać na przykład, żeby sobie pozwolić na jakąś tam kanapkę albo zjeść jakiś makaron.

A tutaj chodzi o to, że rzeczywiście kierujemy się potrzebami ciała.

Dobra, to idziemy.

Więc to jest taka druga zasada, czyli jeżeli masz mniej aktywności, to siłą rzeczy wyczujesz, bo ciało ma te mechanizmy, które kontrolują głód i sytość, mechanizmy, które będą kontrolować przyjmowanie pokarmu.

Czyli mamy pewien zestaw produktów w ramach różnych kategorii, z których zawsze przygotujemy coś zdrowego.

I to jest ten minimalizm, że zawsze mamy coś, co jest nam potrzebne, a nie za przeproszeniem pierdeliard różnych produktów i nie wiemy, co my z tego mamy ugotować, zajmuje nam to miejsce w kuchni, tylko mamy.

Mamy grupę białka, tłuszczu, węglowodanów.

Mamy warzywa, owoce.

Możemy na przykład jakieś jeszcze ekstrasy dodać albo kluczowe przyprawy, których używamy.

I wybieramy sobie kilka ulubionych produktów w ramach tych grup i z nich komponujemy posiłki.

Możemy albo pójść z tematem, zawsze w każdym posiłku mamy na przykład źródło białka, tłuszczu, węglowodanów, warzywa, owoce na przykład, tak?

I wtedy w ramach tych kategorii sobie wybieramy, ok, to jeżeli tak, warzywa, biorę na przykład jedno zielone, jedno pomarańczowe, mam rukolę, marchewkę, biorę, czek, jest.

Mamy na przykład węglowodany, to zawsze jest jakieś wtedy pieczywo na zakwasie pełnoziarniste.

I na tej podstawie sobie układamy posiłki.

nawet można by to było podciągnąć pod uważność, bo my tutaj nie podchodzimy do tego, żeby to oceniać, że o nie, no zjadłam kaszę i teraz jestem głodna, no to beznadziejny wybór.

Więc znowuż, obserwujemy siebie, możemy wykonać badania krwi.

żeby wiedzieć na przykład, czy nie mamy jakichś stanów zapalnych, czy na przykład nie mamy niedoborów składników odżywczych, tutaj w szczególności mówię żelazo, ferytyna, to dla kobiet jest bardzo, bardzo ważny wskaźnik, bo my często mamy niedobory żelaza, te zapasy żelaza też są zbyt niskie, czy może tutaj trzeba na coś zwrócić uwagę, no ale...

I wtedy, powiedzmy, okazuje się, że lepiej funkcjonuje ci się, dłużej utrzymujesz skupienie, na przykład nie masz senności po posiłkach, na przykład

masz dłużej uczucie sytości, wytrzymujesz spokojnie do lunchu, do godziny powiedzmy 12-13, po posiłku, który składa się z dwóch, trzech jajek na przykład, porządnej porcji warzyw, zielone warzywa, posypiesz to pestkami dyni i zjesz na przykład kromkę pieczywa.

Mam więcej czasu, mam powiedzmy więcej gdzieś tam przemyśleń, kreatywności i chcę zaszaleć w kuchni, to robię coś innego.

przyprawiało o jakieś zawroty głowy, że no nie, no znowu coś muszę ugotować, to kluczowym jest, żeby ustalić sobie taki zestaw posiłków, który zawsze będzie zdrowy, składał się z konkretnych grup produktów, a w ramach tych produktów możemy sobie zmieniać asortyment.

No ale mogę na przykład sobie zrobić, że raz sobie zjem rybę, mam na przykład jakieś, powiedzmy, wcześniej przygotowane pulpety, mam na przykład jakiś tofu, mam na przykład mozzarellę.

Więc schemat zostanie dokładnie taki sam, natomiast asortyment produktów będzie się zmieniać i dieta będzie nas wspierać, dieta to wymyślanie, co mam zjeść, nie będzie nas kosztować tak dużo energii, nie będzie czasochłonne, energochłonne i też sprawiać, że potem się po prostu odechce tego zdrowego odżywiania.

Tylko będzie szybkie, wejdziemy w to już nawykowo, a kiedy mamy więcej czasu i chcemy zaszaleć, potestować sobie nowe przepisy, które możemy potem szybko wdrożyć do swojej rutyny, do swojego schematu, no to proszę bardzo, go for it.

Zatem podsumowując, mamy już 20 minut do naszego spaceru, ja się przemierzam już powoli w stronę z powrotem wąwozu.

Podsumowując, moi drodzy, podczas dzisiejszego spaceru przekazałam Wam trzy wskazówki, które pomogą Wam zachować minimalizm w kuchni, który nie będzie Was przyprawiał o zawrót głowy i problemy decyzyjne, co mam zjeść, kiedy, ile, jak, też w otoczeniu różnych rekomendacji dietetycznych, które są często sprzeczne.

Więc jemy jak najmniej przetworzone jedzenie.

Tak, żebyśmy nie traktowali tego w kategorii wszystko albo nic zero-jedynkowej, że jak ćwiczę, to sobie pozwalam na jedzenie, jak nie ćwiczę, to sobie nie pozwalam, bo to nie o to chodzi, tylko o zrozumienie potrzeb swojego ciała, wsłuchanie się w nie i zrozumienie, że rzeczywiście, kiedy mam mniej ruchu, mniej aktywności,

Jutro jest już sobota, więc jutro się spotykamy offline.

Ruszamy w niedzielę o 9.15.

No cóż, mam nadzieję, że ja w niedzielę idę na te urodziny babci, w poniedziałek są moje urodziny, więc tak mamy taki czas dosyć duży świętowania.

A niekoniecznie wpasować się w zewnętrzne ramy, w zewnętrzne jakieś narzucone schematy, tylko kluczowym jest, aby po pierwsze jeść to nieprzetworzone jedzenie, ale po drugie