Mentionsy
Zawiadomienie do prokuratury na Ziobrę. Adam Bielan: To zemsta
W tym tygodniu będzie zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę - poinformował wiceprzewodniczący sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa Tomasz Trela. "To zemsta za to, że komisja przegrała w starciu ze Zbigniewem Ziobro" - powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM Adam Bielan.
Szukaj w treści odcinka
Wielkie okazje Amazon Prime od 7 do 8 października.
Dwa dni imponujących okazji na elektronikę, produkty do domu, kuchni i nie tylko sprawią, że nie będziesz czuć się jak... A bardziej jak... Poczuj się jak gwiazda.
Wielkie okazje Amazon Prime od 7 do 8 października.
Wyłącznie dla klientów Prime.
Dołącz do Prime na Amazon.pl
Dzień dobry, moim gościem jest Adam Bieran, europoseł PiS.
Witam panie pośle.
W tym tygodniu będzie zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę.
Poinformował przed chwilą Tomasz Trela, wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji ds.
Obawiacie się tego zawiadomienia?
Nie znam treści tego zawiadomienia.
Myślę, że oświadczenie pana Treli to jest...
Zemsta za to, że komisja przegrała w tym starciu ze Zbigniewem Ziobro.
Każdy, kto to oglądał, musi to przyznać.
Tomasz Trala mówił, że wygraliśmy, bo uzyskaliśmy przyznanie się do winy.
To Zbigniew Ziobro zdecydował.
Zobaczymy, co z tym zrobi prokuratura, chociaż nie wierzę w jej bezstronność w tej sprawie akurat.
Ale nie wierzy pan w bezstronność?
To znaczy, że zakłada pan, że będzie wszczęte śledztwo?
Tego nie wiem.
Natomiast biorąc pod uwagę fakt, w jaki sposób ta prokuratura została przejęta przez obecną władzę, to trudno wierzyć w bezstronność wobec byłego prokuratora generalnego ministra sprawiedliwości.
Zaprosił pan już na wieczorną kolację kogoś z Polski 2050 poza marszałkiem Hołownią, żeby o książkach porozmawiać.
Oczywiście wiem historię o Polskach, zawsze o tym porozmawiacie.
Pan marszałek jest bardzo sympatycznym człowiekiem.
Mówię, marszałku Hołowni zaproszenie do mnie jest zawsze otwarte.
Natomiast zdaje się, że jest w tej chwili w Stanach Zjednoczonych.
Ale ja mówię o innych posłach Polski 2050.
Tam jest więcej posłów i oni zdaje się teraz mogą szukać miejsca miłej kolacji.
Zobaczymy, co się wydarzy w tym ugrupowaniu.
Zobaczymy, co się wydarzy z samym panem marszałkiem.
On aplikuje w tej chwili o bardzo ważne stanowisko w ONZ.
Natomiast kibicujemy mu, jak każdemu Polakowi, który stara się o ważne stanowisko w instytucjach międzynarodowych.
Kibicujecie mu, bo jak wyjedzie, to będzie łatwiej pozyskać jego posłów.
Nie, ja akurat bym wolał, żeby został w polskiej polityce.
Z punktu widzenia interesu mojego obozu politycznego to by było chyba najlepsze.
Dlatego, że pokazał w trudnym momencie, kiedy były, i tu odwołam się do cytatów samego pana marszałka, naciski na niego, żeby dokonać zamachu stanu, czyli uniknąć zaprzysiężenia inauguracji demokratycznie wybranego prezydenta.
Formacja się od tych słów odcina, nawet dzisiaj Michał Kubowską mówił, że on by nie użył takich słów.
No ale pan marszałek ich użył i to pan marszałek był poddawany tym naciskom, jak rozumiem, ze strony obecnej władzy, czyli pewnie samego Donalda Tuska.
Zobaczymy, co z tym zrobi prokuratura, ale wtedy nie uległ.
Zachował się jak trzeba.
A mówił on o tym na kolacji?
Jak na tej słynnej rozmowie?
Mówił o tym, że podlega naciskom?
Ja nie chcę zdradzać tego, o czym mówiliśmy na kolacji.
To nie ja zdradziłem fakt, że się spotkaliśmy.
Później dowiedzieli się o tym paparazzi.
Mam swoją teorię na to, od kogo się dowiedzieli.
Od służb podległych Donaldowi Tuskowi.
Wiedział o poprzednim spotkaniu, mówił o tym koalicjantom.
I jak się dowiedział o kolejnym spotkaniu już w formie kolacji, to myślę, że postanowił to przeciąć.
Z drugiej strony słyszymy, że to pan wystawił, żeby tak było, żeby było trudniej, żeby rozbić koalicję.
W moim mieszkaniu spotkało się, pan prezes się spotykał kilkadziesiąt, jeżeli nie sto razy z różnymi ludźmi.
Nigdy ta informacja nie wyciekła.
Byli tam również politycy obecnej koalicji.
Koalicji obywatelskiej?
Obecnej koalicji rządowej.
Ale koalicji obywatelskiej?
Nie.
Nie mogę odpowiadać, bo w ten sposób dojdziemy.
Władysław Kosińska, wiesz?
Nie, nie, nie.
Zależy mi na dyskrecji.
Zawsze taką dyskrecję gwarantuję swoim gościom i doskonale wiem, że to Tusk wypuścił tę informację.
Koalicji rządowej czołowi politycy to byli, teraz zapytam jak ministrz Joda.
Panie redaktorze, nie chcę mówić, że wiem, ale nie powiem, więc zamknijmy ten temat.
Inaczej zadam pytanie, a Szymon Hołownia mówił o tym, że myśli o karierze w ONZ, jak się z panem spotykał?
Nie, nie mówił.
Nie mówił, to było dla was zaskoczenie, jak o tym poinformował publicznie?
Tak, ta informacja gdzieś tam krążyła w środowisku medialnym, politycznym.
Wiemy, że pan prezydent o tym dowiedział się, jak sądzę, będąc w Nowym Jorku na posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego ONZ i publicznie powiedział, że zabiega o to, żeby pan marszałek Hołownia został zaakceptowany.
Chociaż pamiętajmy, że konkurencja jest niezwykle trudna.
ta ławka chętnych jest bardzo długa, a pan marszałek zgłosił się bardzo późno, nawet nie wziął udziału w debacie, która była pod koniec września.
A co jeśli nie zostanie komisarzem, zostanie w polskiej polityce panem zdaniem, marszałek?
To już jest pytanie do pana marszałka.
Pan go chyba zna nawet dłużej i lepiej niż ja.
Pewnie tak, ale ja się z nim na kolacjach w presji spotykam inaczej.
A gdyby poprosił jednak PiS-u o to, żebyście go wsparli w pozostaniu na funkcji marszałka?
Nie poprosił.
Nie poprosił?
Nie poprosił.
dotąd nie poprosił.
Czyli nie można go was sprzeć.
A to jeszcze wrócę do pytania.
A polityków Polski 2050, czy szukaliby nowego miejsca, byście wsparli?
Panie redaktorze, przy całym szacunku dla pana i tej wspaniałej redakcji, nie będziemy rozmawiać.
Nasi słuchacze chcieliby wiedzieć, czy politycy Polski 2050 rozmawiają z panem, rozmawiają z wami, w ogóle zgłaszają się do PiSu, ktoś puka do drzwi...
Panie redaktorze, nawet gdyby z nami rozmawiali, to bym tego nie mógł powiedzieć.
Przecież pan o tym doskonale wie.
Jest pan zbyt doświadczonym dziennikarzem.
Doskonale wiem o tym, że politycy puszczają czasem takie informacje, żeby albo kogoś przyspieszyć, albo kogoś skłonić.
Ja nie puszczam.
Mogę powiedzieć, że podczas tych spotkań poznałem osobiście pana marszałka.
Znałem go wcześniej z występów medialnych i go polubiłem, więc życzę mu jak najlepiej.
To jeszcze pytanie o PSL, bo cały czas wraca pytanie o PSL.
Nawet pan ostatnio mówił o PSL-u, że ma trudny wybór przed nim.
A politycy PSL-u z wami rozmawiają?
Z panem rozmawiają?
Zgłaszają się?
Rozmawiają?
Odwiedzają pana?
Niech mnie nie odwiedza.
Pan mówił, że stu polityków odwiedził.
Powiedziałem, że przez wiele lat zorganizowałem blisko sto kolacji i żadna...
Z nich nie była przedmiotem dyskusji w mediach, po prostu była utrzymana w dyskrecji.
Ja gościłem premierów innych krajów, dyplomatów z Komisji Europejskiej itd.
Więc zależy mi na dyskrecji po to, żeby moi rozmówcy czuli się komfortowo.
Natomiast jeśli chodzi o Polskie Stronnictwo Ludowe, to w oczywisty sposób nasi politycy, choćby w Sejmie, mają ze sobą kontakty i rozmawiają.
Natomiast PSL jest w tej chwili członkiem koalicji, żeruje ten bardzo zły rząd, płaci za to potężną cenę w sondażach.
W zasadzie nie ma żadnego badania, w którym by przekraczał w tej chwili próg wyborczy.
I to jest zwinięcie szczandaru?
Pytanie, czy PSL chce tonąć razem z Tuskiem.
To jest zwinięcie szczandaru PSL-u, pana zdaniem?
Jeżeli PSL nie dostanie się do kolejnego parlamentu, to to będzie koniec tej formacji.
PiS ma dla nich jakąś propozycję?
My mamy propozycję od początku tej kadencji, mówiliśmy o tym również po wyborach prezydenckich, czyli kilka miesięcy temu i ta propozycja jest aktualna, ale PSL ją odrzuca.
To teraz pytanie od naszych słuchaczy.
Bardzo proszę, za chwilę jeszcze wrócimy do sytuacji w PiS-ie, ale najpierw dwa pytania od naszych słuchaczy.
Bardzo proszę wylosować dwie koperty.
Od razu dwie, żeby... Ale dwie pan wylosował.
Od razu porównanie widać, kto jaki sport.
To nie jest aż tak bardzo mały, ale połowy.
To proszę, żebym miał do ciebie jeszcze kulę, żeby nie było, że pan... Nie, nie, pytania pan zostawił.
I bardzo proszę, odczytujemy pierwsze pytania od naszych słuchaczy.
Ja zobaczę, czy pan dobrze odczytał, bo ja je mam zapisane oczywiście.
Kto był najlepszym prezesem PSL z punktu widzenia interesów PiS?
Najlepszym prezesem PSL-u będzie ktoś, kto będzie dbał o interes PSL-u.
W interesie PSL-u jest dzisiaj odklejenie się od najgorzej ocenianego w historii premiera, jakim jest Donald Tusk.
Ale w interesie PiSu kto byłby najlepszym?
Nie chcę wybierać Polskiemu Stronnictwu Ludowemu prezesa.
Ta partia zrobi to sama na kongresie, który się odbywa chyba 19 listopada.
Ale ma pan ogromne doświadczenie w budowaniu różnych struktur, więc może ma pan jakiegoś swojego kandydata?
Ja myślę, że Władysław Kosiniak-Kamysz jest w stanie uniknąć tej katastrofy, tej góry lodowej, na którą PSL płynie.
Czy obecny rząd płynie, obecna koalicja płynie, ale czy to zrobi, to już jest pytanie do niego.
I drugie pytanie, bardzo proszę, może zdążymy jeszcze je odczytać, bo mamy jeszcze chwilę, a może nawet odpowiedzieć, jeśli będzie krótkie.
Czy PiS poprze referendum w sprawie poleksitu?
Nie.
Nie, zdecydowanie, jednoznacznie i nie ma takiej możliwości, żebyście poparli.
Nie mamy tego w naszym stanowisku, nie wiem zresztą, kto je zgłasza w tej chwili, kto taki pomysł zgłasza.
Nie ma, ale cały czas krąży taka opinia, że może się pojawić.
O takim politykiem, który mówił o takim referendum był Grzegorz Schetyna.
Ale to było raczej, to było wiele lat temu.
Są wyborcy, którzy by tego chcieli.
I są media, które... Ale badania opinii, rozumiem, bo są zwolnicy polexitu, ale badania opinii publicznej są jednoznaczne.
Zastosowana większość Polaków popiera pozostanie Polski w Unii Europejskiej, więc takie referendum byłoby marnowaniem pieniędzy.
I tu stawiamy kropkę, żegnamy się ze słuchaczami Radia E.
RMF FM, ale pozostajemy w Radiu RMF24, w naszych mediach społecznościowych, na portalu rmf24.pl i oczywiście na portalu YouTube.
Tam pytania o sytuacje w PiS-ie wewnętrznym.
A naszym gościem, przypomina mnie, jest Adam Bielan, europoseł PiS.
No właśnie, kto premierem z Prawa i Sprawiedliwości?
Jak już oczywiście będziecie kiedyś tworzyć rząd?
O tym zdecydują wyborcy, czy będziemy tworzyć rząd, w jakiej konfiguracji, czy samodzielnie, co jest zawsze najprostsze.
Media cały czas mówią, że już jest namaszczony nowy premier i to jest Mateusz Morawiecki.
To będzie decyzja władz krajowych, Prawa i Sprawiedliwości.
W ostatnim czasie Komitet Polityczny czy Prezydent Komitetu Politycznego się nie zbierało w tej sprawie.
Toczą się oczywiście rozmaite rozmowy, natomiast ja nie chciałbym ich publiczność, bo myślę, że...
W polskiej kulturze politycznej takie publiczne roztrzęszanie, kto byłby lepszy, nie służy formacji.
Są takie kultury, jak na przykład kultura anglosaska, gdzie się otwarcie rozmawia o różnych frakcjach.
Ale panie właściciel, wie, że politycy PiSu to ujawniają, publikują zdjęcia, pokazują, omawiane są te zdjęcia.
No więc coś się jednak dzieje w PiS-ie.
Jakiś ferment, jakaś debata wewnętrzna się tam toczy.
Ujawnienie wspólnych zdjęć nie jest dyskusją o tym, kto ma być premierem, natomiast ja nie dam się wciągnąć w tę pułapkę, bo uważam, że to nie służy naszej formacji.
Ale już powiedzenie, że na tym zdjęciu jest dwóch premierów albo trzech premierów potencjalnych, to jest ujawnianie informacji.
Mam swoje opinie na ten temat, dzielę się nimi z prezesem Kaczyńskim.
Myślę, że pan prezes też ma jakieś pomysły w głowie.
Ale to jest dość ograniczona przestrzeń dzielenia się swoimi opiniami.
Z prezesem Kaczyńskim się pan dzieli, ale przyszedł pan do studia Radia RMF, a nasi słuchacze chcą wiedzieć, kogo popiera Adem Bielan.
Natomiast nie będę mówić o tym publicznie, bo uważam, że dyskusja na ten temat nam nie pomaga, a wręcz nam szkodzi.
No ale jak to wskazanie kogoś, kto byłby przyszłym premierem?
Uważam, że dyskutowanie w studiach radiowych, telewizyjnych i spieranie się o to, kto ma być premierem, jeżeli do wyborów w konstytucyjnym terminie zostały jeszcze dwa lata, a nie ma na razie decyzji o przyspieszonych wyborach, one mogą się odbyć w przyszłym roku, musimy być na nie gotowi.
Więc to jest dzielenie skóry na niedźwiedziu, który jest wciąż żywy.
A jesteście gotowi na te wybory?
Jesteśmy gotowi, oczywiście.
W przyszłym roku, Pana zdaniem, rzeczywiście mogą się... Jakby Pan ocenił prawdopodobieństwo przyszłorocznych wyborów parlamentarnych?
Czyli 1 trzecia, mniej więcej.
I kto by zawiódł koalicję obecną, rządową?
Nie chcę wchodzić tak daleko w spekulacje.
Jak Pan pamięta, jak się rozbiła koalicja PSL-SLD, zresztą przypominał o tym niedawno...
były premier Leszek Miller, to poszło zdaje się, formalnie pretekstem były winiety, które chciał wprowadzić bodaj Michał Polo, ile się nie mylę, jako minister finansów, które PSL się nie zgodziło, koalicja się rozpadła, Polska przeszła na rządy mniejszościowe, które zakończyły się zdecydowaną porażką, wręcz anihilacją lewicy na wiele lat.
Teraz koalicjanci mogą się pogłócić o budżet, oczywiście mamy fatalną sytuację budżetową, najgorszą w naszej historii.
Tego nie wiem, to już jest pytanie.
Bo Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz chce być wicepremierem.
Taką wicepremierką, taką też propozycję złożyła Polska 2050.
Nie ma chemii między premierem a panią minister.
Pojawiły się też takie głosy, że Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz jest zwolenniczką takiej sytuacji, w której Polska 2050 wychodzi z koalicji i tylko wspiera kluczowe decyzje rządu.
Trochę tak jak Partia Razem, tylko jest nieco większa.
Nie zna osobiście pani minister, chociaż wygląda tak...
w mediach na twardego negocjatora.
Myślę, że to będzie twardy orzech do zgryzienia dla pana premiera Tuska.
Odnalazłaby się w Prawie i Sprawiedliwości?
Tego nie wiem, czy by chciała.
Nigdy nie aplikowała, ale jest... Pani posełka włoska się odnalazła.
I może to ona być ten jej charakter i charakter Donalda Tuska oczywiście, żebyśmy... Oby, chciałbym, bo źle życzę temu rządowi.
Uważam, że jest szkodliwy w wielu wymiarach.
międzynarodowych, wewnętrznych, jeśli chodzi o finanse publiczne.
Im szybciej odejdzie, tym lepiej.
Źródło Onetu podają, że to nie jest przypadek, że szef, prezes rządowej, były szef rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, Mikoł Kuczmierowski, wybrał Londyn, bo miał podobno, tak informują informatorzy, pomagać w przerzucie broni na Ukrainę i to ma sprawiać, że będą go wspierać i wspierają go angielskie służby specjalne, piszą o tym Onet.
Doszła do pana taka informacja?
Nawet gdybym słyszał, to mówię, jeżeli pan pyta o rolę pana prezesa Kuczmirowskiego w przerzucie broni do Ukrainy, to nie powinienem o tym mówić publicznie.
No ale wszyscy chyba obserwatorzy tego, co się wówczas działo, którzy nie są naiwni, wiedzą, jaka była rola tej instytucji, tego człowieka, więc...
Więc pan nie potwierdza i nie zaprzecza.
Tak, dziękuję za tą formułę.
To teraz pytanie o to, czy w takim razie może liczyć na ochronę angielskich służb specjalnych.
Nie wiem.
Nie sądzę, żeby w Wielkiej Brytanii służby specjalne były w stanie wpływać na niezawisły sąd.
To nie jest Polska.
Przypomnę, że pan Kuszmierowski i jego obrońcy powołują się między innymi na fakt, że są neosędziowie i że dlatego nie może liczyć na sprawiedliwy proces.
Nie wiedziałem o tym, bardzo nie lubię tego terminu neosędziowie, bo jest obraźliwy dla bodaj 3 tysięcy sędziów, którzy...
po długiej aplikacji odebrali, złożyli przysięgę na ręce pana prezydenta i są pełnoprawnymi sędziami.
Zaraz przejdziemy do polityki międzynarodowej.
Jeszcze pytanie o PIS i o Dolny Śląsk.
Będzie jakaś zmiana?
Będzie coś się wydarzy?
Bo na razie to sytuacja dość długo się zaogniała.
Będzie pojednanie, wielkie pojednanie na Dolnym Śląsku.
Mam nadzieję.
Wiem, że w ubiegłym tygodniu trwały w tej sprawie spotkania.
W nich nie uczestniczyłem, bo to nie jest mój region.
Jestem europosłem, reprezentującym, posłem do Parlamentu Europejskiego, reprezentującym województwo mazowieckie.
Ale wiem, że takie spotkania w zeszłym tygodniu się odbywały, więc mam nadzieję, że w tym tygodniu będziemy mieć jakieś dobre wiadomości.
Wszystko zmierza w dobrym kierunku z perspektywy PiSu i jedności.
Chciałbym, chciałbym, chciałbym.
To jest gra z premierem Morawieckim, czy to jest coś innego?
Nie, to jest spór w grupie radnych, w sejmiku, w którym jesteśmy w opozycji.
Nie chcę powiedzieć, że to jest wojna o pietruszkę, ale konflikt... A może to jest proxy war po prostu, toczony między tymi na górze?
Nie, widziałem, że ktoś próbował coś takiego, taką tezę przedstawić mediom, ale rozmawiałem bezpośrednio z panem profesorem Kaczyńskim i nie mam żadnych wątpliwości, że ta teza jest nieprawdziwa.
Już piątek, pokojowa nagroda Nobla.
Donald Trump powinien dostać pokojową nagrodę Nobla?
No jeżeli dostał ją Barack Obama, który specjalnych sukcesów, jeśli chodzi o zaprowadzenie pokoju na świecie, nie miał.
Myślę, że Donald Trump ma ich jednak więcej, to tak.
Panie pośle, ale to jest z perspektywy Donalda Trumpa porównanie chyba mało trafione.
Tak, Donald Trump nie przypada za Barackiem Obama.
No dobrze, czy powinien, czy nie powinien?
Czy są inni lepsi kandydaci od niego?
Od Baracka Obamy było kilka innych nagród.
Też nie wszystkie były trafione, powiedzmy uczciwie.
Po pierwsze, doceniam wysiłki prezydenta Trumpa w kilku miejscach na świecie.
Choćby z naszego punktu widzenia Polski jest bardzo ważne to, co się wydarzyło w Białym Domu.
z przywódcami Azerbejdżanu i Armenii, kiedy doszło do zawarcia pokoju, bo on jest ważny.
Każdy pokój jest cenny, bo przestają ginąć ludzie, ale on jest ważny również z powodów geopolitycznych.
Wypycha Rosję z bardzo ważnego regionu świata.
To też dowodzi tego, że teza, że Trump jest rzekomo prorosyjski, sprzyja Putinowi, jest całkowicie nieprawdziwa.
Ale w przypadku Ukrainy to już nie ma takich sukcesów.
Nie ma takich sukcesów, głównie ze względu na postawę Putina.
Nie jestem zaskoczony.
Nie byłem naiwny wobec Putina.
Nie wiem, czy był naiwny.
Jak pan wie, miałem okazję uczestniczyć w spotkaniu z nim 3 września, więc widziałem, co mówił, jak reagował na słowa też pana prezydenta Nawrockiego na temat Rosji.
Wydaje mi się, że on zdawał sobie sprawę, że Rosjanie ustąpią tylko pod presją siły, siły między innymi militarnej, stąd bardzo korzystne decyzje Amerykanów.
których nie podejmował Biden, bo trzeba sobie powiedzieć, niezależnie od tego, czy zgadzamy się z tezą, że wojna by nie wybuchła, gdyby Trump był prezydentem, to z całą pewnością Biden jest jednym ze współautorów braku zwycięstwa Ukrainy, bo w 2022 roku nie dał Ukraińcom broni, którą mają dzisiaj.
Gdyby Ukraina miała tę broń, którą ma dzisiaj w 2022 roku, gdyby Jake Sullivan, jego główny doradca, architekt tej polityki, nie bał się tzw.
eskalacji z Rosją,
Ale Donald Trump też zmienił w tej sprawie swoje stanowisko i rzeczywiście w tej chwili mówimy o tomochałkach, to jest bardzo ważna informacja i bardzo ważny przekaz dla Putina przede wszystkim, ale to nie jest tak, że Trump był od razu jednoznaczny.
W Stanach Zjednoczonych, nad czym ubolewam, istnieje sporo wyborców, istniało szczególnie w wyborach prezydenckich, które uważało, że z Rosją można się porozumieć.
że w wyniku działań dyplomatycznych można przekonać Putina do negocjacji.
Ja się z tym nie zgadzam, ubolewam nad tym, ale była taka duża grupa wyborców i myślę, że Trump chciał im pokazać, że to jest niemożliwe.
I rzeczywiście pokazał.
Chyba każdy Amerykanin dzisiaj widzi, że...
a nie, że jest genialnym strategiem.
Ja myślę, że to nie musi być złe, że Trump jest nieprzewidywalny, albo przynajmniej, że stwarza pozory bycia nieprzewidywalnym.
Rosjanie, a wcześniej Sowieci starali się zawsze pokazać Amerykanom, że są nieprzewidywalni i uzyskać coś więcej.
Ale jest, czy sprawia pozory?
Myślę, że jest gotowy do działań bardzo twardych i widzimy to również na kontynencie Ameryki Południowej.
Sądzę, że jest w stanie dość twardo w tej chwili zwalczać reżim Maduro w Wenezueli.
Myślę, że Putin musi brać pod uwagę... Będzie inwazja?
Wiele na to wskazuje.
Nie wiem, czy będzie inwazja.
Prezydent Trump z nami na przykład się nie dzielił takimi informacjami, ale każdy, kto obserwuje jego zaangażowanie w obolenie reżimu komunistycznego na Kubie czy reżimu Maduro w Wenezueli, widzi, że jest bardzo konsekwentny.
Zarówno on, jak i sekretarz Rubio.
Pomniał Pan o swoim pobycie w Stanach Zjednoczonych.
Widział się Pan w trakcie tej wizyty z Michałem Kamińskim.
Ja się widuję generalnie.
W ostatnich miesiącach nie widywałem się z Michałem chyba ponad 10 lat, ale widziałem się kilka razy.
Natomiast nie chcę mówić o okolicznościach.
Wróciła przyjaźń polityczna?
Michał Kamiński jest dzisiaj członkiem innego obozu, jest członkiem obozu PSL, chociaż nie wiem, czy jest formalnie członkiem PSL-u, który jest w koalicji rządowej.
Dopóki to się nie zmieni, to trudno mówić o jakiejś przyjaźni.
Natomiast w wielu sprawach, na przykład relacji polsko-amerykańskich, podzielam jego poglądy.
z polityków obecnej koalicji mówił, jak bardzo szkodliwe są słowa Tuska, który oskarżył Donalda Trumpa o zdradę i się nigdy z tych słów nie wycofał.
One bardzo szkodzą, a ponieważ Michał Kamiński bywa dość regularnie w Waszyngtonie, nie ze mną, bo robi to od wielu lat, to wie, jak bardzo to szkodzi naszym relacjom.
Panie redaktorze, nie chcę mówić o okolicznościach, w których się spotykam z innymi politykami, bo nie wiem, czy sobie tego życzą.
Ja nie mam nic do ukrycia, ale proszę pytać pana marszałka Kamińskiego.
Nie chcę mu szkodzić.
I tak już ma wystarczająco dużo pokotów po kolacji ze mną.
No właśnie, bo pan mówi, że jest członkiem koalicji rządowej i klubu, który jest członkiem tej koalicji, ale on też mówi o tym, że to jest koniec Tuska.
No to jest bardzo twarda teza jak na członka koalicji rządowej i trochę wygląda jak przygotowanie do...
Szukanie nowego miejsca dla siebie.
Nie, no nie jest członkiem koalicji obywatelskiej, a Tusk jest przedstawicielem koalicji w tym rządzie.
Jest to schłek Tuska niewątpliwie i taką cezurą.
Nie były żadne kolacje u mnie w domu, chociaż wolałbym, żeby tak było, ale to jest nieprawda.
A ta kolacja przejdzie do historii, pan wie, że będą historycy o niej pisać.
Antoni Dudek w jakiejś książce na pewno umieści to.
Nie sądzę, nie sądzę, za pięć lat nikt nie będzie o tym pamiętał.
Natomiast cezuru były wybory prezydenckie.
To wybory prezydenckie sprawiły, że obserwujemy dzisiaj początek końca, czy schyłek Tuska.
Tusk nie jest w stanie przetrwać prezydenta Nawrockiego.
O ile w poprzednich dwóch koabitacjach, czy przeciwko śp.
prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, czy wobec prezydenta Andrzeja Dudę, on liczył na to, że przetrwa tych prezydentów, że wygra w 2010 roku wybory prezydenckie, że Andrzej Duda zakończy swoją misję.
O tyle teraz wszyscy wiedzą, że to Karol Nawrocki przetrwa jego.
I to jest zasadnicza zmiana.
Ale to jest kwestia wieku.
Ale również długości kadencji i również tego, że Tusk bardzo mocno zaangażował się w ostatnie wybory prezydenckie.
On był twarzą tej kampanii przez ostatnie dni.
Nie wiem dlaczego to zrobił.
W związku z tym nie może się dystansować od wyniku tych wyborów.
Musi to wziąć na klatkę.
Czuje się pan odpowiedzialny za wybuch wojny, współodpowiedzialny jako ówczesna przedstawiciel formacji, która wówczas rządziła Polską, za wybuch wojny w Ukrainie.
Angela Merkel mówi, że to Polacy i państwa bałtyckie zablokowały osobiste spotkanie i wypracowanie nowego formatu Europy.
Skandaliczna wypowiedź.
Pani trawestując słowa, nie najlepsze wobec nas wtedy, prezydenta Sziraka straciła dobrą okazję, żeby milczeć.
Jeden z najbardziej prorosyjskich, proputinowskich polityków
w historii Unii Europejskiej, polityk, który nabił Putinowi kasę do tego stopnia, że był w stanie wywołać wojnę.
Gdyby nie działalność Angeli Merkel, gdyby nie dokończenie budowy Nord Stream 1 i kontynuowanie z uporem godnym lepszej sprawy budowy Nord Stream 2, nie byłoby wojny na Ukrainie.
Gdyby nie Angela Merkel, nie byłoby wojny na Ukrainie.
Angela Merkel ma krew na rękach i powinna milczeć.
Jej słowa mają jakieś znaczenie dla współczesnej polityki?
Sam fakt, że dzisiaj dyskutujemy o tym świadczy.
Pamiętajmy również, ja bym chciał posłuchać wypowiedzi Donalda Tuska.
Dzięki niej zrobił karierę międzynarodową w Europie.
To była decyzja Angeli Merkel osobista, że Tusk został szefem Rady Europejskiej.
Kanclerz Merkel była wtedy najpotężniejszym politykiem w Unii Europejskiej, niestety.
bo prowadziła bardzo błędną politykę nie tylko w wymiarze wschodnim, ale migracyjnym i ekonomicznym, ekologicznym itd.
Więc chciałbym usłyszeć komentarz Donala Tuska, który pamiętamy choćby z działalności Jacka Kurskiego, te słynne słowa Donala Tuska z laudacji dla pani kanclerz.
To już ostatnie pytanie, już dosłownie pytanie.
Ale to prawda, że Polska i państwa bałtyckie blokowały powstanie takiej nowej polityki bałtyckiej, nowej polityki wobec Rosji, która miałaby cokolwiek przeskoczyć?
Przecież pan doskonale wie, jak było.
Polska uważała od samego początku, a przynajmniej rząd Prawa i Sprawiedliwości, który wspierał od 2015 roku, że ta polityka wobec Rosji jest błędna.
Tak nie uważał Donald Tusk.
Tusk robił własny reset w latach 2007-2013.
Natomiast my uważaliśmy, że to jest polityka, która doprowadzi do wojny.
I tak się stało.
Ustula von der Leyen, wiceminister obrony w rządzie Merkel, powiedziała później w parlamencie europejskim, że to Polska miała rację.
Czyli minister podległa... Angela Merkel uważa inaczej.
No nic, broni widzę do końca swojej bardzo błędnej, powtarzam, w konsekwencji bardzo krwawej polityki.
Adam Bielan, europoseł PiS był naszym gościem.
Bardzo dziękuję za rozmowę.
Dziękuję bardzo.
Ostatnie odcinki
-
"Terapia szokowa jest potrzebna". Cie...
04.02.2026 07:02
-
Kiedy poznamy kandydata PiS-u na premiera? Czar...
03.02.2026 07:02
-
"To byłby idiotyczny błąd". Petru o p...
02.02.2026 07:02
-
"Warto się spotykać". O czym politycy...
30.01.2026 07:02
-
USA chcą rządu PiS-u i Konfederacji? "Naci...
29.01.2026 07:02
-
Czy Polsce grozi blackout? Minister energii zab...
28.01.2026 08:56
-
Jacek Sasin: Powinniśmy być członkiem Rady Pokoju
27.01.2026 07:02
-
"Brakuje mi słów". Żurek o akcji amer...
26.01.2026 07:02
-
Prof. Marcin Matczak: Wystarczy, że Nawrocki wy...
23.01.2026 07:02
-
Błaszczak: Trump już kilkakrotnie ograł Putina
22.01.2026 07:02