Mentionsy
"Wkurzenie nie jest wystarczające". Szłapka odpowiada Horale ws. działki pod CPK
"Pan Marcin Horała mówi, że był wkurzony na tę sprawę. To nie jest moim zdaniem wystarczające zajęcie się sprawą" - tak Adam Szłapka z Koalicji Obywatelskiej odpowiedział w Porannej rozmowie w RMF FM na słowa byłego pełnomocnika rządu ds. CPK dotyczące ujawnionej przez WP kontrowersyjnej sprzedaży działki. "Mieliśmy do czynienia z rządem dwutygodniowym, którego celem było podomykanie różnych przekrętów Prawa i Sprawiedliwości. Tutaj mamy grubą sprawę - w 24 godziny 160 hektarów, takie rzeczy się nie dzieją" - ocenił rzecznik rządu.
Szukaj w treści odcinka
A naszym gościem jest Adam Szłapka, rzecznik rządu Koalicji Obywatelskiej.
Witam Panie Ministrze.
Dzień dobry.
To obawia się Pan pozwół ze strony Marcina Chorały?
Nie obawiam się pozwół.
Wie Pan, jeżeli Pan Marcin Chorała mówi, że był wkurzony... Na Pana?
Nie.
On powiedział, że jest wkurzony na tą sprawę.
To nie jest wystarczające moim zdaniem zajęcie ze sprawą.
Być może napisał jakieś pismo.
Napisał.
Sam mówił, że napisał to pismo i że w tym piśmie był sprzeciw wobec sprzedaży.
To wygląda na to, że mieliśmy do czynienia z rządem dwutygodniowym, którego celem było podomykanie różnych, w cudzysłowie mówię, przekrętów Prawa i Sprawiedliwości.
Tutaj mamy grubą sprawę, 24 godziny, 160 hektarów, no takie rzeczy się nie dzieją.
No to takie pismo to wygląda na to, jakby to była taka próba, o, zrobiłem coś, dajcie już mi spokój.
Marcin Chorała mówi, że tyle trwają procedury, że może pan nie zna procedur po prostu i że dlatego pan mówi, że miało zrobić to szybciej.
A ja mówię, że jeżeli on wiedział o tym, że 24 godziny bardzo ważna dla CPK działka zostaje zbyta przez KOWR, a nie było specjalnego zainteresowania wcześniej dlatego, że ona była w Skarbie Państwa i nie było problemu z tym, że będzie w łatwy sposób przekazana dla CPK, to jeżeli on to wiedział...
A wiadomo było, że oddają władzę i wychodzi na to, że mamy sprawę, no, co najmniej dwuznaczną, mówię eufemistycznie, a tak naprawdę śmierdzącą na kilometr, to nie wystarczy pismo, to trzeba krzyczeć.
I takie było jego zadanie.
No to pytanie, dlaczego wyście nie krzyczeli?
To znaczy, no, trzeba powiedzieć zupełnie jasno, że o sprawie zaczęliście krzyczeć, jak ujawniły ją media.
Z tego co ja wiem, to w lipcu zostało złożone zawiadomienie do prokuratury.
Ale prokuratura wszczęła dochodzenie w dniu, kiedy ukazał się tekst wirtualnej Polski.
Ja nie komentuję tego, jak długo...
Zajmowało prokuraturze procedura od wpłynięcia zawiadomienia do wszczęcia postępowania, natomiast zawiadomienie zostało przekazane prokuraturze w lipcu, czyli długo przed tym, zanim sprawę ujawniły media.
Oczywiście ja jestem zawsze zwolennikiem tego, żeby takie sprawy były załatwione jak najszybciej i mam nadzieję, że będzie to precyzyjnie wyjaśnione.
Ale mamy też informacje, także pochodzące od wirtualnej Polski, że Kowr bardzo długo zwlekał z odpowiedziami na pytania Macieja Laska, bardzo długo, po prostu, mówiąc wprost, go okłamywał i to już był Kowr.
zarządów waszej koalicji pod wodzą PSL-u.
Chciałbym, żeby to też było bardzo precyzyjnie wyjaśnione i właśnie dlatego odpowiednie służby będą w tej sprawie prowadzić postępowanie.
Ale to znaczy, że trzeba odwołać albo zawiesić szefa kowru.
PiS zawiesił swoich polityków.
Jeżeli wiemy, że okłamywano...
CPK, albo mamy poważne podejrzenia, że to robiono, no to pytanie, czy nie okłamywano ich także w innych sprawach.
Zanim tą sprawę ujawniły media, sprawa została zgłoszona do prokuratury w postaci zawiadomienia.
Myślę, że postępowanie w tej sprawie powinno wszystko wyjaśnić.
fakt reakcji właśnie Prawa i Sprawiedliwości.
Pamiętamy wszyscy bardzo dobrze, że Jarosław Kaczyński zawsze swoich do samego końca do upadłego bronił.
W tej sprawie widocznie wie, że sprawa jest kompletnie przegrana z punktu widzenia Prawa i Sprawiedliwości, bo nigdy do tej pory tak szybko nie reagowali.
Pan mówi o lipcu, a Maciej Lasek nie powinien tej sprawy zgłosić wcześniej.
On sam mówi, że nie mieli do końca pewności, że się zastanawiali.
Najwyraźniej musieli analizować dokumenty.
Ja dokładnie nie wiem, jak wyglądała
całe to badanie tej sprawy ze strony CPK.
Skutek jest taki, że zanim tą sprawę ujawniły media, ja się o tej sprawie dowiedziałem z mediów, to zostało złożone zawiadomienie do prokuratury.
I myślę, że sam fakt, że już to jest w prokuraturze, jest śledztwo, pokazuje, że mamy do czynienia.
Prokuratura przesłuchała jednego świadka, to znowu już informacje z wirtualnej Polski, jednego świadka, podkreślmy, po tym jak już wpłynęły do niej pytania
od dziennikarzy.
No to nie wygląda bardzo poważnie, panie ministrze.
Moje doświadczenia z prokuraturą przez wiele lat są różne.
Ja w bardzo poważnych sprawach wcześniej, w poprzednich latach składałem zawiadomienia i były, na przykład było niewstrzymane postępowanie.
Dopiero jak wygrywałem sprawy sądowe w tej sprawie, to zawiadomienia były wstrzymane.
Wiemy, jaką instytucją jest prokuratura, jak wiele wymaga... Jak wiele wymaga zmian i nie da się ich zmienić w chwilę.
Też chciałbym, żeby było szybciej, żeby to działało mocniej, ale tutaj...
Panie ministrze, czyli znowu winien jest PiS, tak?
Ja tego nie powiedziałem.
Powiedziałem, że mamy do czynienia z prokuraturą, która była niszczona przez bardzo wiele lat.
Zawiadomienie wpłynęło, prokuratura prowadzi śledztwo.
Ja wczoraj rozmawiałem z panem ministrem Żurkiem, wiem, że tą sprawą będzie się na pewno bardzo wnikliwy zajmował.
Będziecie się stanawiać nad jakimiś decyzjami w tej sprawie?
Ja myślę, że bardzo precyzyjnie tę sprawę trzeba wyjaśnić z każdej strony i wtedy będą podejmowane decyzje.
Macie pewność, że to jest jedyna taka sytuacja, jeżeli chodzi o budowę działki na terenach, na których będzie budowana... Ja nie mam takiej pewności.
Wszystkie sprawy muszą być badane i po to są audyty, po to są analizy.
I po to są instytucje powołane do tego, żeby takie sprawy badać.
No tak, tylko że słyszeliśmy od pana Laska, że jest osiem audytów, ale żaden nie skończył się jeszcze wtedy wszczęciem.
No teraz się okazuje, że się zaczyna.
To może nie za dokładne audyty robiliście.
Wolałbym, żeby było szybciej, tak jak mówię, ale rozliczenia tych wszystkich spraw związanych z Prawem i Sprawiedliwości trwają.
I co do tego nie ma żadnych wątpliwości.
A może to w ogóle nie jest kwestia Prawa i Sprawiedliwości?
Może KOWR pod wodzą PSL-u też opóźniał?
sprawę, bo mamy oligarchów rolnych, którzy wiedzą do kogo uderzyć.
Ja nie twierdzę, że dają łapówki, że wiedzą do kogo uderzyć, z kim porozmawiać, żeby to dłużej trwało.
Panie redaktorze, mamy do czynienia z działką 160 hektarów.
której zbycie organizowane jest 24 godziny.
Nie, to nie jest sprawa, którą można zaakceptować.
Nie można na pewno, ale mamy też sytuację, w której ten, który ją nabył, twierdzi, że w umowie są zapisy, które pozwalają ją odkupić po cenie pierwokupu.
I pytanie, czy gdybyśmy nie zaczęli tej sprawy wcześniej, gdyby także władza nie zaczęła jej wcześniej, to ta działka nie byłaby już odkupiona.
No więc mówię, sprawa zaczęła...
W lipcu zostało złożone zawiadomienie do prokuratury.
Moim zdaniem późno, ale nadal wcześniej niż wbrew temu twierdzeniu, które pan przed chwilą powiedział, przed informacjami dziennikarskimi.
Nie, sprawa została złożona, ale wszczęła sprawę prokuratura w dniu, kiedy ukazały się doniesienia medialne.
Nie wiem, kiedy dokładnie prokuratura wstrzała to postępowanie.
Wiem od pana ministra Laska, kiedy zostało złożone zawiadomienie do prokuratury.
Uważam, że powinno być szybciej złożone.
Biała księga w tej sprawie jest potrzebna?
Ujawnienie wszystkich dokumentów?
Co nie zmienia faktu?
że to zawiadomienie zostało złożone wcześniej i były audyty.
Tak jak powiedziałem wcześniej, instytucje państwowe będą działały w taki sposób, żeby skarb państwa nie doznał tutaj uszczerbku, ale sprawa musi być wyjaśniona do spodu.
24 godziny, kilka instytucji zaangażowanych, minister Telus, politycy Prawa i Sprawiedliwości, naprawdę gruba afera PiSu.
Żegnamy się z przyjaciółami Radia RMF FM, pozostajemy w Radiu RMF24, w naszych mediach społecznościowych, na portalu rmf24.pl i oczywiście na portalu YouTube.
A ja przypominam naszym gościem Sadam Szłapka, rzecznik rządu Koalicja Obywatelska.
Pytanie o, wracając jeszcze na chwilę do sprawy CPK, czy powinna być Biała Księga?
Czy powinniśmy ujawnić dokumentację w całości?
Natomiast tutaj prowadzone jest śledztwo przez prokuraturę.
Zdaje się, że jest jakaś tajemnica śledztwa, więc ja nie chcę tutaj mówić za śledczych.
Przejdźmy do materiału, który był w naszych faktach.
Pytanie o górników.
Górnicy twierdzą, że jest bez przełomu i bez konkretów.
Minister twierdzi, że oczywiście to było pozytywne spotkanie.
Zapowiadają górnicy protest 4 maja.
listopada.
No pytanie, co dalej?
Pytanie, czy rzeczywiście ich postulaty, no choćby to osłonowe, będą spełnione w takiej formie, jakiej się domagają górnicy.
To są zawsze bardzo trudne rozmowy i pamiętamy, że tego typu rozmowy od bardzo wielu lat były prowadzone, zawsze były bardzo trudne.
Związki zawodowe górnicze bardzo twardo negocjują, wszyscy to wiemy.
Myślę, że będą dalej rozmowy prowadzone pomiędzy Ministerstwem Aktywów Państwowych, Ministerstwem Energii i górnikami i mam nadzieję, że dojdzie tutaj do porozumienia.
Wydaje mi się, że te rozwiązania, o których mówi Ministerstwo Aktywów Państwowych, idą naprzeciw postulatom.
Wszyscy wiemy, że górnictwo w Polsce wymaga restrukturyzacji.
strategiczną gałęzią gospodarki.
Natomiast wymaga zmian i zmiany muszą być przeprowadzane w taki sposób, żeby były i dobre dla strony społecznej, i dla osób tam pracujących, i dla samorządów.
Pakiet społeczny podpisał z nim poprzedni rząd, nie ten.
2049 rok to jest data ostatniego wydobycia ostatniej tony węgla.
Ten termin będzie dotrzymany?
Z tego co wiem, to tak to jest zaplanowane.
to się nic nie zmieni.
Tutaj przede wszystkim jest mowa o pewnej elastyczności w restrukturyzacji.
To, żeby firmy górnicze miały możliwość dokonywania zmian czy redukcji, a w zamian za to są konkretne pakiety socjalne.
Tego typu rozwiązania w Polsce już funkcjonowały i one się sprawdzały, więc...
Ja rozumiem, że jest napięcie między stroną związkową a ministerstwem, zawsze tak jest, ale mam nadzieję, że tutaj dojdzie do porozumienia.
Jeszcze dopytałbym się o sprawę CPK.
Wczoraj ujawnił właściciel Daftona, który jest stroną, nie Daftona, tylko on, stroną tej umowy z Kowrem, że w umowie zawarte jest prawo do odkupienia przez Skarb Państwa i to po cenie zakupu.
I słusznie mam nadzieję, że to wszystko się odbędzie bez uszczerbku dla Skarbu Państwa.
I macie nadzieję, że to się uda, że będziecie odzyskali?
To nie jest kwestia nadziei, to trzeba po prostu zrobić.
Ja nie znam tych dokumentów dokładnie.
Wiem, że tą sprawą się zajęliśmy bardzo szybko.
Bardzo szybko to za dużo powiedziane, że w lipcu zostało spełnione, złożone zawiadomienie do prokuratury.
Oczywiście, tak jak mówiliśmy, ja chciałbym, żeby te rozliczenia były szybciej.
Panie ministrze, to teraz pytanie od naszych słuchaczy.
Bardzo proszę, dwa pytania.
O, z wierzchu pan wziął tak szybko.
Dobrze, ale bardzo proszę, otwieramy pierwsze pytanie od naszych słuchaczy.
Nie wiem, jakie będzie, sam jestem ciekawy, na które pan trafi.
Rząd planuje podnieść kary za psy bez smyczy i wprowadzi obowiązkowo kagańce powyżej 25 kilogramów, kiedy lista psów niebezpiecznych zostanie zaktualizowana również o mieszańce tych ras.
Muszę sprawdzić dokładnie o co chodzi w tej sprawie.
Czyli nie ma pan tej sprawy?
Ja znam sprawę oczywiście łańcuchów, ale... Czyli tego, czy rząd planuje w ogóle i kiedy ewentualnie podnieść kary za psy bez smyczy i wprowadzić obowiązkowe kagańce, tego pan nie wie.
Pan nie wie, co nie będziemy tutaj ciągnąć.
Miało być odchudzenie rządu, niedawno powołano kolejnego wiceministra.
Rekonstrukcja rządu z lipca tego roku przyniosła znaczne odchudzenia.
Nieznaczne, miałoby się połowę, potem do trzeciej.
Takie sugestie się pojawiały w przestrzeni publicznej bardzo mocno.
Nigdy nie było mowy o tym, że będzie połowa.
Ale nawet tej jednej trzeciej nie odchudzisz.
Rada ministrów jest mniejsza.
Myśmy liczyli chyba o 10%, to nie jest 12%.
No ale teraz z dwóch nowych to już będzie mniej.
Ale staje się, że cały czas... Myślę, że te 10% to już jest znaczne odchudzenie.
Zobaczymy, jak to jeszcze będzie dalej.
Będzie taka pełzająca rekonstrukcja.
Ważne, że idzie do przodu.
Ale będą kolejne odwołania?
Będziemy informować na bieżąco.
No ale będziecie informować, że się zastanawiacie, czy nie?
Panie redaktorze, to nie jest moja decyzja.
To jest decyzja premiera, ale pan jest rzecznikiem.
No tak, więc jak będziemy mieli informacje na ten temat dodatkowe, będą decyzje, będziemy o nich informować.
A pan premier coś na ten temat mówi, sugeruje?
W ostatnich dwóch dniach na ten temat nie prowadziłem żadnych rozmów.
Ale w ostatnich dwóch dniach nie mówił.
Pełczyńska-Nałęcz, pani minister Pełczyńska-Nałęcz narzeka, że za mało dymisjonujecie, że to jest po prostu za wolno.
Nie tak, jak powinno być.
Jeśli chodzi o wiceministrów, to procedura jest taka, że ministrowie składają wniosek do premiera i premier go akceptuje bądź nie.
Żałuje pan czasem, że już pan nie jest przewodniczącym?
Był pan ważną figurą, przewodniczącym?
Dziesięć lat historii.
Myślę, że ważny wpływ też na politykę.
Przez trzy kadencje nowoczesna miała swoich posłów w Sejmie, ale teraz funkcjonuje dalej ludzie nowoczesne w Koalicji Obywatelskiej.
Ale nie żałuje pan, że przestał być prezesem?
Przewodniczącym.
Przewodniczącym.
No dobrze, prezes jest tylko jeden oczywiście.
No, jeszcze Władysław Kośniak-Kamysz jest prezesem.
No właśnie.
Ale żałuje pan czy nie?
To jest ucieczka do... Nie, nie.
To nawet nie jest tyle decyzja moja, ile zgodnie ze statutem to jest decyzja konwencji nowoczesnej.
Ale podobnie wszyscy członkowie nowoczesnych chcą przejść do koalicji obywatelskiej.
Pojawia się już taka grupa, która chciałaby przejść do zupełnie innej formacji, do nowej Polski.
Zupełnie duża grupa.
Wie pan jaka?
Nie.
Myślę, że znam ludzi nowoczesnych bardzo dobrze, bo byłem sekretarzem generalnym przez 4 lata i przewodniczącym.
I nie słyszałem o takich przypadkach.
Naprawdę nie słyszał pan o nikim?
Bo media donoszą, że są takie osoby, że chciałyby, że naliczy, że nowe partie, że bardziej liberalna jest ta nowa partia niż koalicja obywatelska.
Być może ktoś, kto wcześniej odszedł z nowoczesnej, a może ktoś, kto po prostu uznał, że nie chce już dalej funkcjonować w koalicji obywatelskiej, ale ja takiego przypadku ani jednego nie znam.
Nie pytam się oczywiście o posłów.
Szczerze mówiąc, znam dobrze ludzi nowoczesnych i o takim przypadku nie słyszałem.
Jeśli pan mi wskaże taki przypadek, to... Życie Warszawy podaje, że są tacy, którzy tak deklarują.
A, no to fajnie.
Nic o tym nie wierzę.
Nie mówię, że wierzę czy nie wierzę, no nie słyszałem o takim przypadku.
2,5 miliona, no prawie 2,5 długu.
2, 2,5, no takie są... To ile macie długu, którego nie spłacicie?
Zgodnie z procedurą, po decyzji jest powoływany likwidator.
Jak pan wie, Nowoczesna w tej kadencji uczestniczy w subwencji.
My przez te 10 lat regulowaliśmy nasze zobowiązania.
Tego pan nikt nie zarzuca, że nie regulowaliście.
To była trudna sytuacja, bo my nie mieliśmy udziału w subwencji.
Więc rozmawialiśmy z naszymi wierzycielami, przede wszystkim z bankiem,
O tym, żeby rozkładać to na raty i na bieżąco to regulowaliśmy.
I teraz jest powołany likwidator, który z tych pieniędzy, które pozostały z subwencji, będzie rozmawiał z naszymi wierzycielami i będzie starał się dojść do porozumienia takiego, żeby maksymalnie zaspokoić ich oczekiwania.
To już wydaje mi się, że znaczna część zostanie spłacona tych zobowiązań.
Czyli to nie będą dwa miliony?
Cały czas w mediach funkcjonuje ta suma, około dwóch milionów.
Nie, to na pewno nie będzie taka suma tak duża i myślę, że tutaj już osoba, która została likwidatorem partii, to jest dokładnie tak, jak funkcjonuje, jak z firmami, które upadają.
Z tego majątku, który szacuje, który jest... A jaki macie majątek?
To będzie kilkaset tysięcy minimum teraz pieniędzy, które są... Zostały jeszcze środki z subwencji.
Z subwencji, tak.
I likwidator bierze te środki, rozmawia z wierzycielami i stara się z nimi dojść do takiego porozumienia, żeby wszyscy byli zadowoleni.
Więc to nie jest tak, że to jest sprawa porzucona.
Ja słyszałem od pana partyjnego, do niedawna partyjnego i obecnie partyjnego kolegi Witolda Zambaczyńskiego, że takie jest życie.
I telewizja, bo o tych dwóch wierzycielach mówimy, czasem muszą wpisać pewne rzeczy w straty.
Tak jest z upadłością firm, których upada kilkaset rocznie, jak pan redaktor wie.
W tym przypadku myślę, że jeżeli chodzi o kwestię kapitału, który został wzięty jako kredyt, to myślę, że on został już spłacony, jeśli chodzi o kwotę, którą oddawaliśmy na bieżąco.
Ale nie w tym rzecz.
Takie są procedury w likwidacji partii.
Zostaje jakiś majątek partii, jest powołany likwidator i ten likwidator będzie rozmawiał z wierzycielami tak, żeby w maksymalnym stopniu zaspokoić ich roszczenia i mam nadzieję, że tutaj dojdzie do porozumienia.
To w żadnej mierze nie jest tak, że tą sprawą się nikt nie będzie zajmował, bo są jeszcze środki, które pozostały na koncie nowoczesnym.
Wie pan?
Nie wiem, to tym się zajmował skarbnik i tym się teraz będzie zajmował, ale to jest kilkaset tysięcy i jeszcze zdaje się, że ostatnia transza ma wpłynąć i w tej sprawie będzie rozmawiał już likwidator z wierzycielami.
Panie ministrze, dlaczego Ministerstwo Sprawiedliwości nie opublikowało, nie chce opublikować, jak się zdaje, pełnej listy podsłuchiwanych Pegasusa?
Trudno mi jest powiedzieć.
Być może to jest... No, nie być może.
Na pewno to jest wrażliwe dane i pewnie są osoby, które nie chcą być ujawnione w tej sprawie.
Może jest tak, że po prostu część z tych osób była podsłuchiwana
Słusznie, to znaczy, że to było narzędzie, które było wykorzystywane do niecnych celów, tutaj pewnie nie ma sporu, ale w ogromnej większości służyło po prostu podsłuchiwaniu tych, których podsłuchiwać wy byście też podsłuchiwali.
Jeśli chcemy o tym rozmawiać, to musimy znać bardzo dobry kontekst.
A kontekst jest taki, że po pierwsze za czasów Prawa i Sprawiedliwości przepisy,
tego typu zmieniono w taki sposób, przepisy dotyczące kontroli operacyjnej zmieniono w taki sposób, że kontrolę sądu zastąpiono kontrolą następczą, czyli de facto po fakcie i zrobiono ją masową, czyli sąd... Panie ministrze, to prawda, tylko ja się pytam o to, że cały czas wypływają pewne dane, cały czas coś słyszymy.
Czy gdybyśmy opublikowali tą listę, to nie skończylibyśmy tego festiwalu?
Przecieków, sugestii...
informacji, także obrony PiSu, który mówi.
W ogromnej większości podsłuchiwaliśmy ludzi, których, nie w ogóle mówię o wszystkich, ale to już zostawmy, których powinniśmy.
Wie pan, nie lubię w taki sposób rozmawiać, dlatego, że pan ma tezę o tym, że najważniejsze w tym przypadku jest ujawnienie listy i zamknięcie sprawy, bo to nie jest zamknięcie sprawy.
A ja odpowiadam na to pytanie, że nie da się rozmawiać o tej sprawie,
Kontekst był taki, że sędziowie nie wiedzieli o tym, na jaką kontrolę operacyjną się zgadzają.
Czy zgadzają się na to, żeby wykorzystywać w kontroli operacyjnej BTS-y, czyli logowanie się komórki w sieci danej, czy wykorzystanie bardzo agresywnego środka, jakim jest Pegasus.
I dostawali listę de facto, po fakcie, kilkuset osób, żeby wyrazić zgodę na przeprowadzenie kontroli operacyjnej, z czego
99% to były tak zwane właśnie BTS.
I taki był kontekst tego.
I trudno teraz...
realizować rozwiązanie w tej sprawie w taki sposób, że ujawniamy i napiętnujemy i na jednej liście są ludzie, wobec których kontrola operacyjna... Czyli nie będzie takiego ujawniania?
Nie wiem, to będzie decyzja Ministerstwa Sprawiedliwości, ale mamy do czynienia z sytuacją, że na jednej liście będą ludzie, którzy byli niesłusznie podsłuchiwani i słusznie podsłuchiwani.
No trochę tak jak w dawnych czasach z listą Macierewiczą, która była kompletnym absurdem i która była...
Pamięta pan dokładnie, jak to wyglądało?
Pamiętam dokładnie, jak to wyglądało.
Jeszcze mam pytanie, czy pan oczywiście prostował tą wypowiedź, czy wyjaśniał tę wypowiedź Donalda Tuska dotyczącą ewentualnie wypowiedzenia Europejskiej Konwencji Praw Człowieka?
Ona miała się dotyczyć sytuacji brytyjskiej, ale ta wypowiedź nie wygląda tak, jakby pan premier mówił tylko o Wielkiej Brytanii.
Mówi, jeżeli...
to jeżeli 46 sygnatariuszy nie może dojść do porozumienia w sprawie jej reformy, to całkiem rozsądnym rozwiązaniem jest jej wypowiedzenie.
To jest ogólna teza, nie tylko wobec Wielkiej Brytanii.
Ja byłem przy tej rozmowie i jak pan wie, to nie jest wywiad, tylko to jest tekst z cytatami, które nie podlegają autoryzacji.
Czyli nie powiedział tak prawie?
Kontekst był absolutnie taki, że dziennikarze brytyjscy pytali o sytuację w Wielkiej Brytanii i o to, co sądzą siły polityczne w Wielkiej Brytanii.
I to był komentarz do tej sytuacji.
Polska nie rozważała wcześniej i nie rozważa wyjścia z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
I nie będzie rozważać.
Nie będzie rozważać, co nie zmienia faktu.
że w bardzo wielu państwach w Europie jest problem nie tyle z konwencją, ile z interpretacją czasami jej przepisów.
I szczególnie biorąc pod uwagę kontekst, jaki mamy my na granicy wschodniej, musimy rozważyć przepisy, które będą nas chronić przed wykorzystywaniem kwestii migracyjnych przez Rosję.
Natomiast Polska nie rozważała i nie będzie rozważać wyjścia z konwencji.
Ostatnie już pytanie, naprawdę pewnie pan widział, pojawiła się książka Kamila Dziubki, kierownik kulisy władzy Donalda Tuska.
Jedno pytanie tylko, bo z tej książki jakiś minister, nie wiemy jaki, mówi, że Donald Tusk nie gra już w piłkę, bo ma problemy z kolanami, to prawda?
Nie miałem okazji nigdy grać z panem premierem w piłkę.
A w ping-ponga gra?
A grał pan w ping-ponga?
No bo tutaj jest druga informacja.
Gra w ping-ponga, masz stół na parkowej.
Gra pan w ping-ponga z premierem?
Myślę, że pan premier jest bardzo aktywną osobą Ale gra pan czy nie?
Nie gra, znaczy Myślę, że grywa pan premier No i ostatnie pytanie Już naprawdę ostatnie Ten sam minister mówi No i lekki brzuszek złapał, więc marynarki mu szyją trochę szersze Ja pytam, mam prawo się zapytać Bo ja już dawno mam brzuszek Naprawdę, bo to już jakby Nie komentowałbym jakichś ministrów Dobrze, ale I garniturów też nie Nie no, proszę pana, naprawdę
Adam Szłapka, rzecznik rządu Koalicja Obywatelska.
Bardzo dziękuję za rozmowę.
Dziękuję.
Ostatnie odcinki
-
"Terapia szokowa jest potrzebna". Cie...
04.02.2026 07:02
-
Kiedy poznamy kandydata PiS-u na premiera? Czar...
03.02.2026 07:02
-
"To byłby idiotyczny błąd". Petru o p...
02.02.2026 07:02
-
"Warto się spotykać". O czym politycy...
30.01.2026 07:02
-
USA chcą rządu PiS-u i Konfederacji? "Naci...
29.01.2026 07:02
-
Czy Polsce grozi blackout? Minister energii zab...
28.01.2026 08:56
-
Jacek Sasin: Powinniśmy być członkiem Rady Pokoju
27.01.2026 07:02
-
"Brakuje mi słów". Żurek o akcji amer...
26.01.2026 07:02
-
Prof. Marcin Matczak: Wystarczy, że Nawrocki wy...
23.01.2026 07:02
-
Błaszczak: Trump już kilkakrotnie ograł Putina
22.01.2026 07:02