Mentionsy
Paweł Śliz: Hołownia zawiesił wysoko poprzeczkę
"Szymon Hołownia zawiesił wysoko poprzeczkę, liczę, że Włodzimierz Czarzasty nie przejdzie pod nią. Zaczyna z przytupem. Dostałem wczoraj informację, że na Konwentach Seniorów mają być nieobecni przedstawiciele kół poselskich, co nie będzie dobrą praktyką" – powiedział w Porannej rozmowy w RMF FM Paweł Śliz.
Szukaj w treści odcinka
Teraz rabat na abonament i Google Pixel 9a 5G 800 zł taniej.
Najniższa cena z 30 dni to 1799 zł.
Teraz 999, bo w Play płacisz mniej.
Dzień dobry, moim gościem jest Paweł Śliś, Polska 2050, przewodniczący Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
Witam, panie pośle.
Dzień dobry, panie doktorze.
Panie pośle, to co, Włodzim jeszcze rzasty będzie teraz lepszym marszałkiem niż Szymon Hołownia?
Ja takiego porównania używam.
Marszałek Hołownia zawiesił bardzo, bardzo, bardzo wysoko poprzeczkę i mam nadzieję, że liczy na to, że pan marszałek Czarzasty nie przejdzie pod nią.
Czyli, że będzie jednak nad.
Zaczyna z przytupem, ale ja też bym zwrócił uwagę, dostałem wczoraj informację, mam nadzieję, że to nie będzie potwierdzona informacja, że na konwentach seniorów nie będą już obecne koła.
Co uważam, nie będzie dobrą praktyką.
Ale to myśli pan, że tutaj chcę ograniczyć demokrację w Sejmie?
Nie znam motywów tej decyzji.
Na pewno dzisiaj będę z panem marszałkiem na ten temat rozmawiał, bo uważam, że koła powinny brać udział w pracach Sejmu.
To ułatwia też pracę, komunikację, więc wydaje mi się, że to jest bardzo właściwe.
A te dwie decyzje pierwsze, jak się panu podobają?
Czyli zakaz sprzedaży alkoholu na terenie Sejmu i oczywiście całości kompleksu i kilometrówki.
Znaczy, po pierwsze, żeby była jasność, mi to zupełnie nie przeszkadza.
Ja nie mam z tym najmniejszego problemu.
Dlaczego Szymon Hołownia tego nie zrobił?
Ja bym chciał tylko, żebyśmy zobaczyli jedną rzecz.
W Sejmie nie był sprzedawany alkohol.
Był sprzedawany w zupełnie innej części.
Dla wyjaśnienia, bo tutaj... Nie wszyscy to oczywiście wiemy, że były sprzedawane na terenie hotelu sejmowego.
Tam, gdzie my tak naprawdę tylko i wyłącznie śpimy, jemy śniadania, obiady i kolacje.
Panie pośle, to się tak się mówi.
Jak wy tu śpicie, nie uprawiacie tam polityki żadnej, nie rozmawiacie ze sobą.
Nie tylko w Sejmie, nie tylko na terenie Sejmu.
I tam wybuchały skandale, chciałem powiedzieć.
Bo jeżeli ktoś nie umie pić alkoholu i nie umie się zachować po alkoholu, tak, to zdarzało się.
Natomiast proszę zwrócić uwagę, nie są to przypadki, które były notoryczne przypadki.
Natomiast nie przeszkadza mi to.
To trochę tak, jakbyśmy powiedzieli, że my mamy alkohol, ale tylko w barku, tylko tam.
Natomiast w studiu...
To absolutnie nie mamy, no przecież w studiu nikt z nas nie pije, ale wychodzi ze studia, przychodzi 200 metrów, u nas mniej i już może pić.
No o to chodziło.
Ale na tym polega odpowiedzialność?
Ale my oczywiście nie mamy alkoholu, żeby nie było wątpliwości.
Sprawdziłem, panie redaktorze, zaraz.
po programie.
Ale nie, nie, jeżeli ktoś nie umie się odpowiednio zachować w każdej pracy, no to przecież alkohol... Dobrze, ale to dobra decyzja, czy złapa nas zdaniem po tych skandalach, które były?
Zupełnie nie wpływająca w ten sposób na mnie, nie mając dla mnie najmniejszego znaczenia, bo ja nie miałem... A dlaczego Szymon Hołownia tego nie zrobił?
Nie wiem.
Kilometrówki.
Drugie pytanie.
Druga z pierwszych decyzji Włodzimierza Czerzastego.
Zacznijmy od tego, że na razie stał to tylko i wyłącznie zapowiedziane.
Nie są reguły zapowiedziane.
Ja bym chciał zobaczyć, jak będą te reguły zapowiedziane.
Jestem jak najbardziej za pełną przejrzystością w zakresie rozliczania kilometrówek.
Szymon Hołownia został już wicemarszałkiem.
To znaczy, że rezygnuje z walki o inne stanowiska?
Nie.
Jest cały czas w procesie naboru na sekretarza w UNHCR.
Jeśli nim zostanie, to kto będzie wtedy wicemarszałkiem?
Skarżego Polka 2050 w demokratycznym procesie wyborczym.
Czyli będziecie wybierać jeszcze nie wiadomo kto to będzie?
są kandydatury na horyzoncie pojawiające się.
Magdalena Filiks, którą pan Ostro polemizował zresztą, ona pisała, że jak chce wyjechać, no to po co go wybrać na wicemarszałka?
Wie pan kto.
Filiks.
No myślę, że pani poseł Filiks powinna czasami może szklankę herbaty przed wpisami na Twitterze poczynić i wpisy niektóre są delikatnie, rzecz bądź nieeleganckie.
No nie, ale pytanie brzmi rzeczywiście, jeżeli chce wyjechać...
do ONZ-u, to po co zostaje wicemarszałkiem?
Dlatego, że w tym momencie procedura była taka, że był wybór wicemarszałka, liderem Polski 2050, Szymon Hołownia.
I to on w ogóle budował pracę tego Sejmu, relacje międzynarodowe.
I to on został wskazany przez Polskę 2050 jako marszałek.
Pojawiły się takie informacje, że jeżeli nie zostanie wybrany...
komisarzem, wysokim komisarzem ONZ-u, to wtedy będzie się starał o inne funkcje.
Na przykład ambasadora w Nowym Jorku albo w Watykanie.
No więc pytanie, czy są inne opcje na stole niż bycie wicemarszałkiem lub wysokim komisarzem?
Nie, nie ma żadnych innych opcji na stole.
Czyli nie ma propozycji, żeby został ambasadorem w Watykanie?
Nie było propozycji bycia ambasadorem w Watykanie czy bycia ambasadorem w Stanach Zjednoczonych.
Kategorycznie przycinam te spekulacje.
Bo one się cały czas pojawiają.
Rozmawiał pan o tym z Szymonem Hołownią?
Tak, bo rozmawiałem z Szymonem Hołownią, bo pojawiają się one tylko i wyłącznie na przestrzeni medialnej, a nie w przestrzeni faktycznej.
Kto powinien się opamiętać?
Prezydent, czy minister spraw zagranicznych i wicepremier?
Ta polemika wchodzi na coraz wyższe poziomy.
Zacznijmy od tego.
Bezpieczeństwo nie powinno mieć żadnych barw politycznych.
Bezpieczeństwo nie powinno być mieszane z polityką i uważam, że tutaj każda strona powinna zrobić krok wstecz i popatrzeć się na siebie.
Każda strona powinna zrobić krok wstecz i zastanowić się, czy nie popełniła błędu.
Powiedział, że my rozpijamy służby rosyjskie, wie pan, bo jak rano przychodzą oficerowie służb rosyjskich do pracy, to przeglądają polskie gazety i mówią, o kurczę, to mieliśmy zrobić dopiero za miesiąc, a oni zrobili już dzisiaj.
I piją, i piją, i piją, bo my sami załatwiamy za nich spory między sobą.
To ja się napiję.
Panie redaktorze, słodko-gorzkie te słowa, bo powiedzmy w jakiejś formie zabawnej przekazane, natomiast pamiętamy, kiedy straciliśmy swoje państwo.
Pamiętamy, kiedy Polska przestała istnieć na mapach Europy.
Wtedy, kiedy byliśmy pokłóceni, wewnętrznie pokłóceni, kiedy dwie grupy się ze sobą biły.
Pokłócone państwo to słabe państwo, dlatego ja apeluję... Ale wierzy pan o ten krok do tyłu?
Wierzy pan, że on jest możliwy?
Na przykładzie tej sytuacji z dronami, które wleciały na terytorium Polski, wtedy udało się i spotkać pana prezydenta na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i merytorycznie porozmawiać, uzyskać informacje merytoryczne.
z tej Rady Bezpieczeństwa.
Oczywiście niektórzy politycy, tutaj powiem o politykach z Konfederacji, którzy opuścili, zachowali się nieodpowiedzialnie i dalej się zachowują nieodpowiedzialnie w tym zakresie.
Natomiast dało się uzyskać jedno zdanie.
To, czego wtedy się dało, teraz się nie dało.
Bo już widzimy ta polemika w tym studiu.
Wczoraj minister Bogucki mówił o gangu Olsena.
Odpowiedź ministra spraw wewnętrznych i administracji była ostra.
Potem było wystąpienie Radosława Sikorskiego i odpowiedź Marcina Przydacza.
No wszystko się rozkręca.
Ja apeluję do każdej ze stron, żebyśmy się zastanowili.
Każdy, żeby zrobił krok do tyłu, żeby popatrzył na siebie.
O to mi chodzi.
Czy ja nie powinienem mieć tutaj błędu?
Czy ja nie powinienem zwolnić te swoje obroty i napędzanie siebie?
I za chwilę będziemy kontynuować tę rozmowę w Radiu RMF24, w naszych mediach społecznościowych, na portalu rmf24.pl i na portalu YouTube.
Tam pytania od słuchaczy.
A my dziękujemy słuchaczom Radia RMF FM.
Przypominam, naszym gościem jest Paweł Śliczy, Polska 2050.
Przewodniczący Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Spraw Człowieka.
Za nim pytanie od słuchaczy.
Jeszcze jedno pytanie.
Co z tym Trybunałem Konstytucyjnym dzisiaj upływa termin składania kandydatów?
Wiedziałem.
Jest pan szefem, przewodniczącym Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Spraw Człowieka.
I co więcej, politykiem partii, która mówiła, żeby jednak obsadać.
Będą kandydaci koalicji?
Znaczy nie będzie kandydatów koalicji, mimo tego, że jestem gorącym zwolennikiem i orędownikiem tego, żeby kierować kandydatów do Trybunału Konstytucyjnego i to takich zupełnie niepolitycznych.
Ja będę bardzo apelował o to, żeby to nie byli czynni politycy, czy... Będzie pan apelował, ale ich nie będzie.
Znaczy myślę, że... Znaczy może inaczej.
Panie redaktorze, w momencie, gdy ja objąłem Stary Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, natychmiast rozpocząłem pracę nad ustawami dotyczącymi Trybunału Konstytucyjnego.
I KRS-u bez zbędnej zwłoki, mimo że wiele podszeptów mówili poczekaj, bo będzie nowy prezydent, ten nie podpisze i tak dalej.
Ja mówiłem nie, pracujemy i to robimy.
Nie udało się, bo pan prezydencki robił te ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, o Trybunał Konstytucyjny do Trybunału Konstytucyjnego, ale jeżeli nie da się tego Trybunału naprawić, bo ja uważam, że to...
zniszczony, to należy... Jeżeli tutaj odpowiem, nie uda się, ja mogę panu powiedzieć, dlatego, że prezydent zawetuje.
Zgadzam się.
Jeżeli się nie udaje naprawić tego w formie nowej ustawy o Trybunałach Konstytucyjnych, to podejmiemy każdą inną możliwą próbę zgodną z prawem, w liderze prawa, czyli właśnie wybierzmy nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Oni początkowo będą mieli bardzo trudną pracę, bo będą musieli współpracować z panem Święczkowskim, który...
No ale trochę tak to zawsze wyglądało, że nowa ekipa wybrała, tak było.
Ale zgadzam się, tak musi być i uważam, że powinniśmy rozpocząć procedurę wybierania tych sędziów.
Pan tak uważa, a koalicja?
Myślę, że w kolejnych terminach pochylimy głowę nad tym i będę gorąco namawiał pana ministra, będę ministra Żurka gorąco namawiał na to, żebyśmy jednak... Ale rozmawiał pan nad tym z ministrem Żurkiem już czy jeszcze nie?
Rozmawiamy koalicyjnie na ten temat, tak.
Macie jakieś poparcie poza Polską 2050 dla takiego pomysłu?
To znaczy chciałem się zapytać, czy kolejny KRS będzie wybierany według starej ustawy?
Ja uważam, że tutaj mamy olbrzymi problem i tutaj powinny siąść wszystkie siły polityczne.
ze wszystkich stron, nawet i Pałac Prezydencki, porozmawiać, jak tę sytuację naprawić, bo KRS jest olbrzymim problemem.
Może warto pomyśleć o tym, że w maju kończy się kadencja KRS-u i warto może z tą końcą kadencji KRS-u pomyśleć o jakichś tutaj zmianach.
Prezydent zgłosił swoje propozycje, rozważył, bo je Pan proponuje dalej, żeby to robił Sejm, tylko inną większością głosów i miałby się zmienić liczba sędziów koniecznych do zgłoszenia
Fundamentalnym problemem dla mnie jest to, że to Sejm wybiera niemalże większość KRS-u.
I tutaj chodzi, że mam fundamentalne inne rozumienie przepisów konstytucji w tym zakresie, bo uważam, że tylko... Ale jeśli się nie uda tego zmienić, to i tak będzie wybierał, tylko inaczej.
Panie redaktorze, dlatego powiedziałem na samym wstępie, że uważam, że wszystkie siły polityczne powinny siąść do stołu i zastanowić się, jak to naprawić.
Chociażby jeżeli merytoryczne argumenty nie trafiają do tych wszystkich stron, to może fiskalne będą trafiały.
3 miliardy złotych Polska płaci kar za orzekanie sędziów wybieranych przez ten nowy... Prezydent chciałby powołać radę do spraw naprawy ustroju państwa.
Jako przewodniczący Sejmowej Komisji wstąpiłby pan do takiej rady, gdyby pan został zaproszony przez prezydenta?
Pan prezydent wykonywał wcześniej różne ruchy w zakresie budowania różnych ciał.
Natomiast ja się nie będę sprzeciwiał rozmowom, bo z rozmowy wykluwa się jakieś rozwiązanie.
No to teraz rozmowa z naszymi słuchaczami.
A w niej, pytanie jest więcej, ale pan wylosuje dwa pytania.
Jedno i drugie.
Bardzo dziękuję.
I proszę mi oddać kulę.
Tak, bardzo dziękuję.
Piękny ruch.
posłowisty chciałem powiedzieć, to nie brzmi dobrze.
Proszę otworzyć pierwsze pytanie i odpowiedzieć na... i najpierw je przeczytać oczywiście.
Czy według Pana posła w całym Sejmie nie było lepszego kandydata na Marszałka Sejmu niż Włodzimierz Czarnasty?
Mieliście być trzecią drogą, wybraliście osobę z PRL.
O, bardzo fajne imię, Paweł.
Czyli Paweł odpowie Pawłowi.
Szanowny Panie...
Ma pan bardzo wiele racji, bo dla mnie głosowanie było bardzo trudne.
Czyli nie zaciągał się pan jak Bill Clinton?
Ja wolę polskie porównania.
Bez radości jak Jarosław Gowin.
Głosowałem, ale się nie cieszyłem.
Zresztą to też krakowski, krakowski, krakowskim asumptem.
za panem premierem.
Natomiast ja wychodzę z założenia jednego, że to też jest jakaś nowa jakość w polityce, że pakta są serwanta.
Jeżeli podpisaliśmy umowę o pewnej treści... Mogliście jej nie podpisywać.
Mogliście w teorii dyskutować.
Ale ja nie mam problemu.
Ja nie brałem udziału w negocjacjach nad tą umową.
Może ja jako adwokat miałbym trochę inne, dalekosiężne myślenie i patrzenie na wszystkie możliwości.
I namawiałbym do innych rozwiązań.
Nie wiem.
Nie wiem jaka byłaby wtedy atmosfera.
A dlaczego się pan nie cieszył?
Jak pan się nie cieszył, to dlaczego?
Bo nie jest to marszałek, który jest z mojej takiej, nazwijmy to bajki historycznej.
Również kancelaria prezydenta marszałka.
Świeżbił pana głos, żeby wyjść z politykami PiSu i krzyczeć precz z komuną?
Daleko mi do niektórych działań polityków PiSu, daleko mi jest do pokrzykiwania na sali sejmowej.
Mnie tam raczej rzadko pan redaktor słyszał.
No to może taka myśl panu przebiegła.
Może inaczej, jeszcze raz podkreślam, nie cieszyłem się, natomiast umów należy dotrzymywać i chciałbym, żebyśmy o tym pamiętali, bo jeżeli my pokażemy, jako politycy, na których nam na ręce patrzą, że nie potrafimy dochować umowy, to jak my możemy wymagać, żeby inni ludzie dochowywali umowę?
O zachowywaniu umów jeszcze za chwilę porozmawiamy.
Drugie pytanie od naszych słuchaczy, bardzo proszę.
Albo słuchaczek oczywiście, bo tutaj użyłem takiego sformułowania nieco.
Bardzo pisze piękniejsze imię, panie redaktorze, bo imię jest jak moja ukochana córeczka, jedyna córeczka, bo mam dwóch ancymonów i córeczkę.
Czyli Maria, jak rozumiem, patrząc się na imię.
Ja też mam córkę Marię.
Pozdrawiamy wszystkie Marię.
I moja babcia była Marysia też.
Pozdrawiamy wszystkie Marię, absolutnie.
Bardzo proszę o pytanie.
Jakie są szanse na jej uchwalenie?
Będę się widział także.
Będę chciał rozmawiać w najbliższym czasie z panem ministrem.
Ja czasami zapominam, z Balczunem.
W zakresie spółek Skarbu Państwa i tej ustawy, bo Polska w 2050 podjęła drugą próbę złożenia tej ustawy.
Będzie się pan widział, ale jest szansa?
Ja liczę, że jest szansa, ponieważ rozmawiam z Rafałem Komarewiczem, który prowadzi tą ustawę, który w komisji prowadzi tą ustawę i tutaj mamy pewien, że tak powiem, rozkład jazdy przygotowany na dalsze procedowanie tej ustawy.
Kiedy będziecie Polska 2050?
Będzie miało wicepremiera?
Panie redaktorze, nie ma redakcji, nie ma redaktora, który by mnie pytał kiedy.
No wszyscy o to pytają, no bo wszyscy chcą wiedzieć.
Będziemy mieli wicepremiera, tak powiedział pan Donald Tusk.
Powiedział, że po 15 października, tak minął 15 października.
Pokazaliśmy jako Polska 2050, że są inne standardy w polityce, umów dotrzymujemy.
Mimo, że to było bardzo trudno dotrzymać tej umowy.
Najważniejsze, druga osoba w państwie.
Będzie, będzie, będzie.
A ja mam na imię, wie pan, skoro jesteśmy przy imionach, ja to często powtarzam, mam na imię Tomasz.
Tomasz kiedyś powiedział, uwierzę, jak zobaczę.
Więc słowa politycy wypowiadają, a ich sprawdzianem jest to, czy to się dzieje.
Na razie się nie dzieje.
Zgadza się, ja tak samo uważam, ale pokazaliśmy, że te standardy umów należy dotrzymywać.
Pan, umowa koalicyjna to nie jest tylko jeden papier, ale to także są spotkania liderów.
Kiedy będzie dotrzymana?
Liczę na to, panie redaktorze, ja mogę liczyć na to i trzymać pana premiera za słowo, że w najbliższym czasie.
Do końca listopada?
Liczę na to, że nawet wcześniej.
I to będzie Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz?
Została ona wskazana przez Polskę 2050 w demokratycznej podjętej decyzji.
A jeśli nie zostanie wicepremierem, to co Polska 2050 zrobi?
Panie redaktorze, we will see.
Macie jakieś plany.
Oczywiście, że mamy.
Macie jakieś plany.
Nie musicie czekać, aż zobaczycie.
Dobry strateg nie zdradza wszystkich planom, tak jak dobry grzybiarz nie mówi, gdzie zbiera dobre grzyby.
Ale jest możliwe wyjście z koalicji?
Panie redaktorze, dobry statek nie zdarza swoich planów.
Ale to jest taka odpowiedź, która sugeruje, że możecie to rozważać.
Ale ja nie powiem, jakie mamy plany na działanie.
My jesteśmy, jeszcze raz podkreślam, my jesteśmy wbrew pozorom bardzo lojalnym koalicjantem.
Zachowujemy się lojalnie i odpowiedzialnie, dotrzymujemy słowa.
Ale możecie wskazać kogoś innego niż Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, czy nie?
Ale oczywiście, że możemy wskazać.
Wskazaliśmy, Polska w 2001 wskazała Katarzynę Puczyńską na łącz.
Ale jeśli nie zostanie mianowana, czy pomyślicie, co będzie?
To też nie może być tak, że ktoś mi mówi, wy wskazujecie Pawła Śliza, a ja z Pawłem Ślizem nie chcę pracować.
Ale PiS mówi to samo.
Myśmy wskazali na wicemarszałka konkretną osobę.
Ale panie redaktorze, tu jest jedna kwestia.
Po pierwsze, mieli teraz możliwość wskazania, ponownie nie wskazali nikogo.
Ale chcieli tą samą.
Nie, nieprawda, nie wskazali nikogo.
No bo nie wskazali, bo powiedzieli, że nie chcecie wybrać tej osoby, którą oni już wskazali.
Ja znam inną etymologię i historię niewskazania pani marszałek Elżbiety Witek.
Panie redaktorze, to trzeba pytać kolegów w sprawie sprawiedliwości.
Nie, ale pan powiedział, że pan zna.
Ja znam, ale panie redaktorze, to może jest plotka.
No, panie redaktorze, jak pan chce powiedzieć, że politycy nie opowiadają plotek, jak pan zaczął, to pan skończy.
Prawo i Sprawiedliwość stwierdziło, że nie chce wystawiać pani Elżbiety Witek do tego składu.
Tego już nie wiem.
Ale powiedział pan, że pan wie.
Ale nie chcę mówić.
Tak się nie robi.
Nasi słuchacze teraz siedzą przy odbiornikach i myślą, ale dlaczego?
Okazują, żeby się dowiedzieć.
To trzeba zaprosić jutro, chociaż, a, widzi pan, tak to, o, ja mówię teraz kogo, ja mówię teraz kogo zaprosić jutro.
Ja bym na przykład panu tak powiedział.
A ja mogę panu powiedzieć, jutro będzie profesor Czarnek i zapytam go o to oczywiście, czy wie, jakie plotki usłyszą.
Eee, poseł Szliz, tak.
Dobrze, zupełnie poważnie.
Czy wie pan, że krąży o panu, nie o panu, tylko o partii taka opinia, że macie... Ja powtarzam plotki czasem, ale staram się tylko takie, które sprawdziłem jednak, że macie więcej kandydatów na przewodniczących niż procent poparcia.
Nie, bo jest dwóch.
Ja znam więcej nazwisk.
Oczywiście nie wszystkie są potwierdzone, ale wymienię panu.
Nie zgłoszona.
Michał Kobosko.
Niezgłoszony.
Paulina Henning-Kloska.
Niezgłoszona.
Dobrze, ale o tych nazwiskach się mówi, zgodzi się pan.
A pan będzie startował, bo o panu też się mówi.
Niezgłoszony.
Nie, ale nie pytam się, czy zgłoszony, czy nie, tylko czy będzie pan... Czy rozważa pan startowanie tych dwóch?
Ale oczywiście, że tak, bo dla mnie jest istotny ten projekt.
Każdy poseł Polski 2050 nosi buławę szefa...
Nie, jak widzimy na razie tylko dwóch, panie redaktorze.
Ja wymieniłem, policzę tak spokojnie, pięciu, a pan jest szósty.
Panie redaktorze, ale na tym polega też demokracja, prawda?
Jest Szymon Hołownia, siódmy, bo on też mówi, że jak się nie będzie wysokim komisarzem, to rozważy, czy nie ratować partii.
Dla partii ratowanie rzuci się przez morze.
Pan też się rzuci.
Ja uważam jedną rzecz, że to jest świetny projekt.
Dzięki temu projektowi udało się odsunąć Prawo i Sprawiedliwość od władzy.
Ja uważam, że pokazujemy, że jesteśmy rzetelnym koalicjantem.
Oczywiście polityki też się uczyliśmy.
Wyborcy tego nie dostrzegają.
Jesteście świetnym projektem.
Macie między 1 a 3%.
No, ja z kolei widziałem, że w ostatnim sondażu cztery, więc no, okej.
Nie, to szaleństwo.
To nadal jest mniej niż tych kandydatów, w których wychodziłem.
Zgadza się, panie redaktorze.
Więc wielkie wyzwanie przed nowym szefem partii.
Natomiast pamiętajmy też jednej rzeczy.
My tej polityki się uczyliśmy.
Większość z nas, którzy wchodziły do tej polityki, taka chociażby jak ja,
było zupełnie zielonych i musiał się odbierać sobie na czekoladę.
A jeżeli pan cały czas mówi, że macie dwóch kandydatów potwierdzonych, no bo rzeczywiście jest dwóch potwierdzonych, to gdyby pan miał wybierać między Ryszardem Petru a Joanną Muchą, no bo zakładamy, jak pan mówi, że nikt więcej nie potwierdził, że na pewno startuje tych dwoje, to kogo by pan wybrał?
Liczę na to, panie redaktorze, że wystartuje trzeci, którego ja chętnie poprę.
Nie do końca zgadzam się z wizją Ryszarda,
Tak jak nie do końca zgadzam się z wizją Aśki, którą kreują.
Czyli Paweł wystartuje.
A może Michał?
A może Michał?
Nie, a może... Nie mamy Tomasza, panie redaktorze.
Bardzo mi przykro i nie będziecie mieć.
Ja nie zmieniam zawodu, absolutnie.
Więc zresztą Tomasz wiadomo z Ewangelii.
Wie pan, jak był przedstawiony?
No wiem, póki nie zobaczył, to nie wierzę.
Jako niewierny był.
No niewierny, no niewierny.
Ale ja bym powiedział odważny, bo wszyscy siedzieli zamknięci w obawie przed Żydami, a on chodził po mieście.
Pytanie jest inne, czyli czeka pan na Katarzynę Pełczyńskę na łącz?
Nie, tutaj nie ma to najmniejszego znaczenia Katarzyna Pełczyńska na łącz.
Jej decyzja w tym zakresie.
Paulina Henning-Kloska czy Michał Kubosko?
Ja pamiętam, była taka bajka Smurfów, w którym wybierali króla Smurfa, naczelnika i tam było głosowanie, ja głosuję na siebie.
Tak było i wszyscy.
Czyli tak pan mówi?
I wszyscy, tak.
Wszystkie Smurfy tak mówili.
Papa Smurf chce wyjechać, zostać wysokim komisarzem do spraw Gargamela.
I kład...
I połóżmy wszystkie ręce na pokład, żeby tak się udało, ponieważ jest to wielka nobilitacja dla naszego kraju i uważam, że gdyby Polak i Marszałek Kołownia zostały kandydatem, to byłoby świetnie.
To zostanie przewodniczący partii Szymona Kołowni.
Właśnie, co będzie z nazwą?
Bo wy się nie możecie nazywać Polska 2050, tylko musicie coś dołożyć do tej nazwy, jeśli Szymon Kołownia wyjedzie.
Musimy jeszcze przeprocedować ten temat.
To będzie teraz partia nowego przewodniczącego.
Na przykład będzie Polska 2050 Pawła Śliza.
Śliza.
Nie, na pewno nie chciałbym umieszczać.
Uważam, że umieszczanie teraz imienia i nazwiska nie będzie właściwe.
To było technicznie, bo nie mogliśmy nazwać inaczej.
To ja bezpłatnie.
Udzieli swojego imienia, pan redaktor.
Nie, nie, nie, nie, nie.
Trzecia droga, Tomasza, polska 2050, nie, polska 2050, nowe drogi.
Nowe przewodniczące, nowa droga.
Tym wnioskiem kończymy.
Bardzo dziękuję, Paweł.
Polska 2050, bardzo dziękuję za rozmowę.
Dziękuję bardzo.
Ostatnie odcinki
-
"Terapia szokowa jest potrzebna". Cie...
04.02.2026 07:02
-
Kiedy poznamy kandydata PiS-u na premiera? Czar...
03.02.2026 07:02
-
"To byłby idiotyczny błąd". Petru o p...
02.02.2026 07:02
-
"Warto się spotykać". O czym politycy...
30.01.2026 07:02
-
USA chcą rządu PiS-u i Konfederacji? "Naci...
29.01.2026 07:02
-
Czy Polsce grozi blackout? Minister energii zab...
28.01.2026 08:56
-
Jacek Sasin: Powinniśmy być członkiem Rady Pokoju
27.01.2026 07:02
-
"Brakuje mi słów". Żurek o akcji amer...
26.01.2026 07:02
-
Prof. Marcin Matczak: Wystarczy, że Nawrocki wy...
23.01.2026 07:02
-
Błaszczak: Trump już kilkakrotnie ograł Putina
22.01.2026 07:02